• Najczęstsze choroby seniorów

    Data dodania: 07 listopada 2012 2012

    Proces starzenia się wiąże się z naturalnym obniżaniem sprawności poszczególnych narządów. Tempo tego procesu zależy od wielu czynników, zarówno genetycznych (na co nie mamy wpływu), jak i środowiskowych (co już w pewnym stopniu możemy kontrolować). Kiedy zaawansowanie tych niekorzystnych zmian osiągnie etap, na którym są odczuwalne dla danej osoby i widoczne dla otoczenia, zaczynamy mówić o chorobie.


     zdjęcie 3
    Oczywiście, choroba może być spowodowana także krótkotrwałym działaniem zewnętrznym np. urazem, albo mieć swój początek jeszcze przed okresem starości; jednakże większość chorób u osób w wieku starszym ma charakter przewlekły, rozwija się przez wiele lat i ujawnia stopniowo. Ponieważ pogarszają one dodatkowo sprawność organizmu osoby starszej oraz wpływają na długość i jakość życia, istotne jest właściwe ich leczenie, coraz bardziej skuteczne i coraz lepiej dostępne.

     

    Choroby układy krążenia

     

    Najczęstszymi wśród osób starszych są choroby układu krążenia, w tym nadciśnienie tętnicze. Jest ono niebezpieczne ze względu na swoje powikłania - udar mózgu, choroba niedokrwienna serca, niewydolność krążenia - którym można zapobiec przez stałe stosowanie odpowiednich leków obniżających ciśnienie do poziomu prawidłowego, czyli poniżej 140/90 mmHg (indywidualnie lekarz może ustalić inny pożądany dla pacjenta poziom, tak żeby uniknąć również ryzyka zbyt niskiego ciśnienia, groźnego szczególnie dla osób starszych).  

     

    Choroba niedokrwienna serca, której najgroźniejszą postacią jest zawał serca, również wymaga regularnego przyjmowania leków, a czasem stosowania ich doraźnie w przypadku pojawienia się krótkotrwałego bólu serca (w przypadku przedłużającego się bólu należy pilnie wezwać pomoc medyczną).

     

    U osób starszych często występują obrzęki kończyn dolnych, zazwyczaj świadczące o niewydolności krążenia (inne przyczyny powstania obrzęków, np. chorobę nerek, wątroby lub żył kończyn dolnych, musi wykluczyć lekarz). W takim przypadku pacjentom zaleca się stosowanie leków na odwodnienie, a ponieważ razem z wodą wypłukują one z organizmu elektrolity. Często lekarz zaleca ich dodatkowe uzupełnianie, z jednoczesnym ograniczeniem ilości spożywanej soli, która zatrzymuje wodę.

     

    Coraz częściej spotyka się osoby starsze, które z powodu choroby serca mają wszczepiony rozrusznik serca lub tzw. stent do naczynia wieńcowego, albo sztuczną zastawkę serca; w tym ostatnim przypadku stosowane są leki obniżające krzepliwość krwi, których działanie jest dokładnie monitorowane - nie mogą one ani za bardzo obniżać krzepliwości, aby nie doszło do krwotoku wewnętrznego lub zewnętrznego, ani też działać zbyt słabo, gdyż grozi to powstaniem zakrzepu na sztucznej zastawce w sercu.


    zdjęcie 1

    Problemy z układem kostno-stawowym

     

    Osoby starsze często skarżą się na dolegliwości ze strony układu kostno-stawowego. Na skutek mechanicznego zużywania się stawów, a czasem w związku z ich chorobami (np. zapaleniem) dochodzi do zwyrodnienia stawów. Jego główne objawy to ból i ograniczenie ruchomości. Coraz częściej w przypadku, gdy nie pomaga rehabilitacja oraz leki (przeciwbólowe, przeciwzapalne), pacjentom wymienia się uszkodzony staw biodrowy lub kolanowy na sztuczny (endoprotezę).

     

    Z wiekiem postępuje też proces rozrzedzania się struktury kości; zachodzi on szybciej u kobiet niż u mężczyzn (których kości z natury są też mocniejsze), dlatego częściej dochodzi u nich do osteoporozy, której najgroźniejszym powikłaniem są złamania. Spowodowane są one niewielkimi nawet upadkami, którym sprzyjają częste u osób starszych zaburzenia równowagi czy zaburzenia widzenia. Proces osteoporozy można spowolnić stosując właściwą dietę, bogatą w wapń i witaminę D, oraz leki zalecone przez lekarza.

     

    Złamania typowe dla osób starszych to złamanie szyjki kości udowej oraz złamanie nasady kości promieniowej. Obecnie najczęściej leczy się je operacyjnie, przywracając pacjentom sprawność i zapobiegając skutkom unieruchomienia osoby starszej w łóżku, sprzyjającego zapaleniu płuc oraz zakrzepicy żylnej i zatorom w płucach. Pacjentom z niesprawnościami ruchowymi zaleca do stosowania się różnego rodzaju pomoce ortopedyczne – gorsety, laski, kule, balkoniki czy wózki, dzięki którym stają się oni bardziej samodzielni i bezpieczni.

     

    Inne częste choroby seniorów

     

    Choroby współczesności takie jak otyłość i cukrzyca występują częściej u osób w starszym wieku. Obydwu sprzyja nieprawidłowa dieta – bogata w tłuszcze i węglowodany, uboga w błonnik, zbyt obfita i w postaci nieregularnych posiłków. Prawidłowe stosowanie leków przeciwcukrzycowych – tabletek albo zastrzyków – w połączeniu z odpowiednią dietą pozwala na utrzymanie poziomu cukru we właściwych granicach. Należy pamiętać, że nie może on być ani zbyt wysoki - gdyż wtedy uszkadza naczynia krwionośne i narządy (przede wszystkim nerki i oczy), jak i zbyt niski – ponieważ grozi to zasłabnięciem, a nawet śpiączką (tzw. hipoglikemiczną). Zbyt duża masa ciała oznacza nadmierne obciążenie dla stawów i układu krążenia, dlatego także w starszym wieku należy jej unikać. Dieta osoby starszej winna być urozmaicona i pełnowartościowa, a kalorycznie dostosowana do aktywności. Należy pamiętać o piciu wystarczającej ilości płynów, szczególnie w okresie letnim.
    zdjęcie 2
    Z wiekiem coraz gorsze staje się funkcjonowanie układu nerwowego. U osób starszych pojawiają się problemy z pamięcią (szczególnie świeżą tj. nowych wydarzeń), myśleniem i kojarzeniem faktów, a w skrajnym przypadku rozwija się otępienie (demencja), kiedy pacjent traci kontakt z rzeczywistością i wymaga pomocy nawet w najprostszych czynnościach. Uprawianie aktywności umysłowej przez osoby starsze opóźnia ten proces, dlatego powinno się je do tego zachęcać, włączając w aktywności życia codziennego. Niejednokrotnie u starszych osób występuje depresja, której objawy (spowolnienie, apatia) mogą sugerować otępienie; tu jednak zastosowanie leków przeciwdepresyjnych często powoduje ich cofnięcie.

     

    Inne częste u osób starszych zaburzenia ze strony układu nerwowego stanowią: zaburzenia snu, które jeżeli są nasilone wymagają kontaktu z lekarzem. Zaburzenia równowagi, które powinny skłonić do zastosowania odpowiednich środków ostrożności w celu uniknięcia upadku (podłogi, dywany, łóżka, inne meble, oświetlenie); parkinsonizm, objawiający się drżeniem i wzmożonym napięciem mięśni, leczony farmakologicznie. Zaburzenia funkcji zwieraczy - te mogą mieć różne przyczyny, które wymagają odpowiedniego zdiagnozowania i ewentualnego leczenia przyczynowego.

    Coraz częściej zdarza się, że osoby starsze są lub były pacjentami onkologicznymi. Nawet będąc całkowicie wyleczone z choroby nowotworowej, wymagają jednak dodatkowej opieki – jak np. pacjenci ze stomią, oraz okresowych badań kontrolnych.

    Dzięki rozwojowi medycyny, osoby w starszym wieku nie muszą już godzić się z typowym dla podeszłego wieku pogorszeniem słuchu i wzroku – standardowym zaopatrzeniem staje się w takim przypadku aparat słuchowy, a małoinwazyjne zabiegi usuwania zaćmy mogą pomóc poprawić widzenie większości chorych; w przypadku wady wzroku związanej z wiekiem, wystarczają odpowiednio dobrane okulary.

    Pamiętajmy, że dla wieku podeszłego typowe jest występowanie wielu chorób, najczęściej o charakterze przewlekłym. Na szczęście, w wielu przypadkach posiadamy środki i sposoby ograniczania ich niekorzystnego wpływu na komfort i długość życia, a istotne znaczenie ma właściwy dobór i sposób stosowania dostępnych metod (dieta, tryb życia, opieka, leki, leczenie zabiegowe, rehabilitacja, sprzęt pomocniczy).

    KM lekarz internista

  • Dla nas opiekunek najbardziej uciazliwe sa choroby zwiazane z psichika i otepieniem,stany depresyjne naszych podopiecznych.Do takich chorob zaliczymy Altzheimera.Opiekunki czesto skarrza sie na wplyw tej choroby na ich wykonywana prase i kontakt z pacjentem.Niestety Altzheimer doprowydza powoli do calkowitego zaniku pamieci,do tego stanu,ze chorzy nie poznaja swoich czlonkow rodzin,nie wiedza kim sa i otoczenie jest dla nich obce.W takim przypadku opiekunka ma bardzo ciezko .Bez wspolpracy rodziny,pomocy lekarskiej(regulowanie nadpobudliwosci pacjenta tabletkami) opiekunka skazana jest na siebie sama i na wyczerpanie fizyczne i psychiczne.Lepie,zeby tak skrajnymi przypadkami zajeli sie specjalisci,a opiekunke firma skierowala na lzejszy kontrakt w celu odreagowania.
  • Moderatorze nie można odnależć strony z artykułem.

     

    Już można. Moderator

  • Moja obecna frau ma demencje, probelmy z cisnieniem ( choc terAZ sie znacznie poprawilo ! ) ORAZ slabo widzi. Oczywiscie najwieksze nieprzyjemnosci przez demencje . Kiedys byla nawet slownie agresywna, ale teraz sie uspokoila ( tabletki ) .Slaba jest fizycznie, kiedys spacerowala nawet godzine o wlasnych nogach,. a teraz tylko na Rollstuhl.

    Natomiast pierwsza frau miala Reume oraz problemy z biodrem ( niemalze caly dzien tylko siedziala lub lezala) . Z glowa wszytsko miala ok.

    Niedaleko nas mieszka tez malzenstwo i maja Polke opiekunke. Dziadek ma demencje i np. mowi Ide do WCa a wychodzi do ulice . No wiadomo.
  • jeden drobiazg - proszę absolutnie nie zapominać , że choroba Altzheimera to absolutnie nie to samo co demencja starcza pierwsze jest jednostką chorobową a drugie zespołem symptomów pojawiających sie u seniora .Sposoby opieki na pacjentem z demencją są całkiem inne niż z chorobą Altzheimera . - niestety wiele opiekunek myli te dwie rzeczy i z pacjenta z demencją robi pacjenta z Altzheimerem czym robi mu ogromną krzywdę .
  • zapomniałam dodać , że tak najbardziej prosto mówiąc - seniora z demencją na pierwszym miejscu powinno sie aktywizować i tutaj bardzo duża rola opiekunki i ew asekurować a pacjenta z chorobą Altzheimera - przede wszystkim asekurować i ew w uzgodnieniu z lekarzem aktywizować .
  • Mówimy czesto o Alzheimerze albo demencji bo to jest przypadlosc wielu sposrod naszych pacjentow. Ale niektore z nas juz tez mlode nie sa. Ja staram sie zbierac takie informacje bo kiedys mi wyszedł wysoki cholesterol i staram sie zapobiegac problemom w przyszlosci. Zmieniłam troche moje nawyki zywieniowe i zaczelam sie wiecej ruszac. Serduszko mamy tylko jedno i trzeba o nie zadbac.
  • AniaiS: tak, zespol demencji a Alzheimer - to calkiem co innego. Wedlug moich obserwacji wiele osob starszych cierpi na pewne zaburzenia demencyjne, ale Alzheimer jest niestety choroba, w ktorej wiele zdzialac nie idzie. Aktywizacja seniora z Alzheimerem jest nieslychanie trudna i prawie niewykonalna. Trzeba umiec wyczuwac pacjenta, trzeba byc bardzo elastycznym i cierpliwym, trzeba sie dostosowac i miec oczy na wszystko.
    Z pacjentami z demencja z kolei bywa trudno z uwagi na czeste dzialania agresywne, aktywizacja - tak, ale czesto podopieczny broni sie przed takimi dzialaniami. Bez wspomagania lekami czasami taka osoba jest nie do opanowania, nawet w domu opieki. Bylam z osoba demencyjna - wiem, ze byla wczesniej dwa miesiace w domu opieki i nie dalo sie tam z nia wytrzymac. W domu miala podawany lek a pomimo tego bylo ciezko.
    Teraz jestem z Alzheimerem. Pomimo, ze zdaje sobie sprawe, ze ratunku dla mojej babci nie ma - zdecydowanie lepiej mi sie z ta osoba pracuje. Mam nadzieje, ze jeszcze dlugo pobedzie na tym swiecie.
  • Przepraszam za brak polskich znakow (klawiatura). Pisze sie nie "Altzheimera" ale "Alzheimera" - od nazwiska uczonego o ile pamietam.
  • LidkaW,my tu az tacy skrupulatni co do pisowni nie jestesmy.Jaby tak tylko siebie na wzajem poprawiac,to nic innego by tu nie bylo.Czasem sie wcisnie albo ominie literke.
  • -
  • Może to nie całkiem jest choroba ale większośc takich b starych osób cierpi na jak ja to nazywam "niechciejstwo"-nic im sie nie chce ,ani jesc ,ani tv ,ani żadnej innej aktywnosci-chodzi mi o takich ludzi ,którzy nie maja zadnych oznak demencji,otępienia starczego itp.Po prostu już im się nic nie chce.Spotkałyscie sie z tym?Ja tak i w/g mnie to takie jakby samowygaszanie się organizmu,nie ma co zmuszac takiego pacjenta do niczego,lepiej sie dostosowac do rytmu dnia takiej osoby.Tak mysle.
  • Kasia63: to jest choroba, bardzo trudna:
    http://portal.abczdrowie.pl/depresja-u-osob-starszych
  • emilia -nie chodzilo mi o depresję wieku starczego tylko o taki stan kiedy pacjent jest w dobrej kondycji psychicznej ale na nic nie ma ochoty bo mu sie zwyczajnie nie chce .juz nic robić.Że depresja jestciezka chorobą to ja wiem doskonale -raczej mialam na mysli "zużycie materiału"
  • Moja Helen zaczyna tak miec-ma 92lata-ciagle na chodzie i sprawna umyslowo-ale jej sie juz nie chce,jej sie juz nie chce zyc.Co dzien duzo rozmawiamy o wszystkim,o zyciu,o smierci-i ona ma jedno mazenia-usnac i spokojnie zasnac-teraz dopuki ja jeszcze nie dopadly powazne schozenia.Wiem ze strasznie sie boi ze bedzie calkowicie zalezna od kogos.Moja Helen jest poprostu zmeczona zyciem.
    Kasiu63-a ja nie poddaje sie i nie pozwalam sie jej poddawac-codzien wyciagam ja na spacer-pytam sie jej jak mam zrobic to czy tamto-chociaz wiem-

    co jakis czas mowie jej-dziekuje -ze nauczylam sie,ze dowiedzialam sie czegos przydatnego do zycia od niej.
    Staram sie aby czula sie potrzebna i miala zajecie.Jest madra kobieta i w chwili rozmowy o tym ze niedlugo przyjdzie czas umrzec-zyczylam jej z calego serca,aby bylo to tak jak ona chce..a w zartach-zakazalam jej umierac(zasypiac)podczas mojego pobytu!!i ona powiedziala ze sie dostosuje.
  • Moja poprzednia podopieczna miala depresje,duzym wplywem na depresje miala inna choroba z ,ktora sie zmagala od 25 lat.Przezywala bol fizyczny,ale i psychiczny.Tak jak ty ANNO rozmawialam z Nia godzinami,bala sie bardzo smierci,ale tez chciala umrzec,bo miala juz dosc.Ciezko bylo,musialam czesto aktorzyc,aby Ja rozweselic,udawalo mi sie,ale pewnego razu zjechalam do domu i P.Marita umarla,a tydzien przed jej smiercia rozmawialam z Nia przez tel.I mi powiediala-och dziecko ja juz nie dam dluzej rady,ale pamietaj ,ze pokochalam Ciebie Agatko jak swoje dzieci...-Po tygodniu umarla.Przykre.Jeszcze teraz paplakalam sie...
  • Hogata76-(agatko!!)jestem ania nie Anna haha-ja chyba jeszcze sie nie udopornilam-moze dlatego ze jak na razie trafiam w fajne miejsca-przywiazuje sie i teraz tez-strasznie sie ciesze ze w piatek jade do domu,ale wiem ze lezka mi sie zakreci-szkoda mi zostawiac mojej babci-
    ale moze to i dobrze ze podchodzimy z sercem do tej pracy??na pewno nasze podopieczne moga byc pewne ze z naszej strony otrzymaja zrozumienie,cieplo,prawdziwa serdecznosc a nie tylko taka udawana dla pieniedzy.
  • Nie lacze prac zawodowej z prywatnym! Podopieczni maja swoje dzieci, rodziny dalsze i blizsze.... do nich nalezy zapewnienie komfortu psychicznego, bezpieczenstwa, zrozumienia, milosci itd... Gdy zapadlam na zdrowiu..... kochane babcie i ich rodziny, nie sklanialy sie do pomocy. Od paru lat na chlodno, bez emocji wypelniam swoje obowiazki..... ....i niech tak pozostanie!
  • Popieram Cię Kiko w 100 procentach!
  • Moze kiedys sie naucze,wiem ze tak jest lepiej,u tej pani bylam 3 lata,i nie da sie tak na chlodno,moze jakbym miala co chwile innego podopiecznego? Pewnie musi pare ladnych lat minac,to moze tez uda mi sie calkiem chlodno podchodzic,teraz jak narazie nie potrafie,wiem,ze to nie jest do konca dobre.A tak w nawiasie wczoraj mialam tel,od syna pani ktora umarla,czesto sie ze mna kontaktuja,moze poprostu sa inni.
  • Ja jak na razie tez trafiam na fajnych ludzi,fajne rodziny-a tu gdzie jestem jestem zatrudniona po to aby ich matce bylo lepiej-zeby miala towazystwo,opieke.Rodzina traktuje mnie dobrze,babcia cieplo,serdecznie-wiec ja staram sie aby i oni byli ze mnie zadowoleni i skoro wiem ze babci sprawia przyjemnosc moje towarzystwo,rozmowy,porady jakie mi udziela-to ze dzieki mnie czuje sie potrzebna,wiec ja -zarabiajac na swoja pensje-staram sie aby bylo tak jak najdluzej-po wyjezdzie,zyje swoim zyciem a tu jestem dla niej.
    Sa rozne rodziny,rozni podopieczni-ja akurat teraz jestem typowo po to aby babci zapewnic bezpieczenstwo,konfotr psychiczny,nie mam tu innych obowiazkow,a z koro placa mi za to ze jestem jak ,,wnuczka,,to moge nia byc.
  • Myslimy bardzo podobnie:-)
  • Zauwazylam to juz wczesniej czytajac Twoje posty na rozne tematy.Moze to to ze jestesmy prawie w jednym wieku:)
    moze za jakis czas nam przejdzie-albo trafimy tak ze nam sie wszystkiego odechce-a na razie jest jak jest.
  • Hogatko, wspaniala z Ciebie osoba, sercem patrzysz na zycie....
  • Ale mi sie gluoio zrobilo,aczkolwiek,bardzo milo:-)
  • ja to bym jeszcze do tych chorób impotencje dodała ale się wstydzę:(
  • No i postępowanie z takim chorym jest szczególnie uciążliwe:)
  • no tutaj moze pomoc tylko P Grucela,bo ktoras napisala,ze zajmuje sie ona pomoca seksualna strszych panow. heheee..............
  • http://www.arbeitlandia.eu/praca-w-opiece/295,podopieczny-z-demencja-typu-korsakow.html


    to jest dobry artykuł o demencji.
  • Nie chce mi tej strony odpalic
  • spróbuj teraz


    http://www.arbeitlandia.eu/praca-w-opiece/295,podopieczny-z-demencja-typu-korsakow.html />

  • Dzieki Alutka,ciekawe.
  • Ja mam kobietę po lekkim wylewie, który najbardziej uszkodził obszar odpowiadający za widzenie. No demencja swoją drogą. Aktywizuję ją, gramy, czytamy, ćwiczymy. Kosztuje mnie to sporo wysiłku, bo naprawdę momentami ręce opadają. Przychodzi tez z Altesheimu terapeutka - młoda dziewczyna i też ćwiczy z babcią ( 30 minut, w tym rozebranie sie i luźne rozmówki przed ). Ale ona robi to w pośpiechu spoglądając ciągle na zegarek, po czym podsuwa jakąś listę do podpisu i ..... już jej nie ma. A mnie to zajmuje 2-3 godziny, bo więcej nie dam rady. Przy czym babcia lubi kombinować - vide artykuł. Haha, teraz wiem co mam. Całe szczęście, że rodzina w soboty i niedziele stara się mnie odciążyć.
    Jeszcze kilkanaście takich przypadków a sama będe wymagała terapeuty/ki.
  • Moja podopieczna pięknie konfabuluje.Na przykład kiedy słońce zaświeci przez okno ,to zaraz melduje aby leżaki wyciagnąc na taras,jezeli jej powiem ,ze akurat jest styczeń,to wtedy odwraca kota ogonem i mówi,ze chciala tylko sprawdzic,czy czasem nie trzeba owych lezaków dokupić,bo może ktos ukradł.Co ciekawe ostatni raz była badana przez neurologa kilka lat temu,podczas pobytu w szpitalu.
  • Wiecie co? ,Moja tesciowa ma demencje i wiem co to znaczy,wielki szacunek do opiekunek ktore pracuja z lodzmi z takim schorzeniem,nie wiem czy wytrzymalabym 2-3 m-ce ,jezscze raz szacunek:-).-)
  • Zapomniałam dodać, że terapeutka przychodzi raz w tygodniu. No nie widze za bardzo sensu w takiej terapii.
  • Wiesz, z tak zwanych wlasnych obserwacji wyszlo mi, ze z demencja/Alzheimerem pracuje sie dobrze, o ile jest sie pierwsza osoba w danym miejscu i jest sie dlugo. Obydwie strony moga sie dopasowac do siebie i nie jest zle. Gorzej, jak u osoby z demencja czesto zmienia sie opiekunka, wtedy podopieczny jest zagubiony, moze powiekszyc sie agresja, albo depresja.
  • tak demencja nie jest latwa choroba a raczej pacjenci na nia chorujacy chociaz zalezy jakie stadium ja wlasnie mam Pania ktora jest spokojna opanowana wrecz do rany przyloz w dzien.... w nocy nie daje spac budzi mnie po 5 razy po 3 tyg moich narzekan i interwencji ze strony firmy dostala krople ktore niestety brane od piatku nie przynosza zadnych rezultatow
    a rodzina zbytnio sie tym nie przejmuje (wlasnie corka przed chwila dzw) zaczynam byc wykonczona i fizycznie i psychicznie czy wytrzymam nie wiem zostaly mi niecale 3 tyg......
  • Witam.Moja podopieczna tez choruje na demencje i Alzheimera-ma dobrze dobrane leki,w dzien spokojniutka i kochana babcia a w nocy spi jak dziecko.Lekarz rodzinny i neurolog sa co miesiac z wizyta,babcia na noc dostaje tabletke nasenna i razie potrzeby syrop Melperon.
  • tak moja tez jest kochanym aniolkiem ale w nocy jakas masakra.....dostaje Melperon w bardzo malej dawce od piatku dopiero i oprocz tego zadnej tabl nasennej...myslalam ze po 3 tyg moje meki sie skoncza a tu prosze nic sie nie zmienia..... jutro ma byc syn bede z nim musiala powanie pogadac Bo z corka jakos sie nie bardzo da..... w srode ma byc lekarz
  • Musisz o Tym porozmawiac,bo sie wykonczysz i fizycznie i psychicznie,najgorsze w tym wszystkim jest jednak ,to ze dzieci podopiecznych nie widza choroby,albo nie chca widziec,sama nie wiem co o tym myslec:-(
  • Tu znowu wychodzi ten sam problem,uwazaja,ze jak płacą ,to powinni mieć problem z głowy,ale znam takie sztele,gdzie jak chory był aktywny nocą,a z racji chorób towarzyszacych nie mógł przyjmować zwiększonych dawek srodków uspokajających bądz neuroleptyków-Melperon,to była zatrudniana jeszcze jedna osoba na noc,najcześciej opiekunka niemiecka.
  • tak powinno być w każdej rodzinie i walczcie o to, dziewczyny, bo się wykończycie! Ja mam szczęście, że moje dotychczasowe rodziny reagowały na to, co mówię, a gdyby tak nie było, to na pewno zmieniłabym miejsce lub firmę. Zdrowie mamy tylko jedno.
  • Nerwica natręctw to chyba też częsta choroba w DE. Dzisiaj jest dzień sprzątania, przychodzi pani i pucuje co się da. A babcia lata po mieszkaniu z pędzelkami i wymachuje nimi rozpylając kurz raz z prawej raz z lewej strony. Nie da sobie powiedzieć, że może by lepiej to odkurzacz zrobił. Te pędzelki to cały rytuał. Zastępują jej książki, filmy, ciepłe rozmowy których nigdy tu nie było.
    Jakos tak smutno mi się zrobiło.
  • ja tu wskoczylam na to miejsce jako 1 babcia byla w szpitalu mam swoje stale miejsce(wiec gyby bylo inaczej napewno bym tu dluzej nie chciala zostac) ale chcialam przed swietami dorobic (remontujemy dom) i dlatego sie zgodzilam na 6 tyg ale widze ze rodzina jakos nie bardzo sobie radzi z tym wszystkim babcia do tej pory byla sama,ogolnie bardzo spokojna osoba......lekarz ma byc w srode a do 14 juz nie dlugo.....staram sie aby nastepna ktora przyjedzie miala lzej.....
  • Witam, czy ktos mial stycznosc ze stomia i ma na ten temat jakas wiedze? Chodzi mi dokladnie o oczyszczanie jelita poza stomia. Zdarza sie to raz na pare tygodni ale jest bardzo bolesne. Podobno nie mozna wtedy pacjentowi pomoc,ewentualnie jakies srodki przeciwbolowe ktore malo co pomagaja. Czy ktos jest w temacie?
  • Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym „ dokładnym oczyszczaniem jelita poza stomią” czy chodzi o irygację czy o oczyszczanie wystającej stomii? W internecie jest wiele fachowych informacji na ten temat. Np. blog osoby ze stomią wzorowo prowadzony, zawiera nawet filmiki instruktażowe:
    http://stomia.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?701846
    albo w skazówki dot. pielęgnacji stomii
    http://www.dansac.de/fileadmin/docs_dansac_de/int_ratgeber/colostomiepflege_einteilig_pl.pdf
    itd.
    Poszukaj w internecie na pewno coś znajdziesz. Trzeba też wiedzieć czy to stomia na jelicie grubym czy cienkim, bo ich pielęgnacja się trochę różni. Ja miałam do czynienia ze stomią jak pracowałam w Domu Seniora ale o bolesnym oczyszczaniu jelita poza stomią nie słyszałam?
  • chodzi dokladnie o to ze moja podopieczna czasami ma bardzo bolesne ataki, zdarza sie to moze raz na 2 miesiace, wezwany lekarz stwierdzil ze po prostu od czasu do czasu tresc jelita nie idzie do woreczka przy stomi tylko pokonuje droge jak u normalnego czlowieka i ze to jest bolesne gdyz jelita sa odzwyczajone od tego. Faktem jest,ze po takim ataku zawsze babcia ma 'niespodzianke' w pampersie i jest to podobno normalne. Probowalam poszukac info na ten temat w internecie ale niestety nic nie znalazlam, jedynie podstawowe informacje typu jak wymieniac worek,jak czesto itd. Myslalam,ze znajde cos na temat tego jak zlagodzic taki bol.
  • To pewnie chodzi o stomię tymczasową (tzw.dwulufową), ale to nie jest tak że treść jelita pokonuje droge jak u normalnego czlowieka.
    Po to jest założona stomia aby kał wydobywał się przez nią. Przez odbytnicę może się wydobywać ale jedynie zgromadzony w jelicie śluz.
    To są trudne sprawy i raczej nie opiekunce jest dane decydować co podać, aby mniej bolało. Musi to zrobić lekarz specjalista. Chociaż lekarze niemieccy są dziwni. Moja pacjentka miała podawany Pantoprazol, którego skutkiem ubocznym jest biegunka i bóle brzucha eała tak aż cała chałupa śmierdziała i wołała „Stuhlgang”. Wobec czego lekarz jej przepisał wieczorem po 10 kropli Laxans. Mówie wam kobitki sr*ła dalej jak widziała. Ja myślałam, że się wykończę, nawet na oddziale z 30 staruszkami tyle kupska nie widziałam. Już mialam ochote zjeżdżać do domu, ale...przeczytałam w internecie że to srodek przeczyszczjący i nie podałam już więcej ani kropelki. Oczywiście w porozumieniu z córką pacjentki, która nie wiedziala ze lekarz mamusi serwuje codziennie środek przeczyszczający, Słów brak :))
  • No wlasnie nie wiem, nie znam sie na tym, no ale coz... dzieki za podzielenie sie swoja wiedza. Pozdrawiam : )
  • Parkinson. Nasze doświadczenia z chorymi.

27 użytkowników online

  • robin
  • ivetta
  • Enzo66
  • Haneczka47
  • Luda
  • serce
  • Junona_S
  • Malina
  • Binga
  • anka_ego
  • takaja
  • Gocha1981
  • Moderator
  • Joanka
  • neta
  • bogusia717
  • Zofija
  • lena7
  • ewa14
  • justi
  • medikraft
  • MeryKy
  • NDorota
  • zosia_samosia
  • ivanilia40
  • opiekunkaa
  • katka30

Reklama