• Rozmowa o pracę jako opiekunka - jak najlepiej się zaprezentować

    Data dodania: 17 maja 2013 2013
    rekrutacja, rozmowa o pracę, rozmowa w sprawie pracy jako opiekunka

    Nie każda z osób ubiegających się o pracę jako Opiekunka osób starszych za granicą lub w Polsce ma wiedzę jak podejść do takiej rozmowy. Może się zdarzyć, że rozmowa w sprawie pracy w opiece jest pierwszym tego typu doświadczeniem i brakuje wtedy wiedzy jak do takiej rozmowy się przygotować, jak może ona przebiegać oraz co jest w niej szczególnie ważne. Starasz się o pracę jako opiekunka osób starszych? Jesteś umówiona na spotkanie w sprawie pracy? W przygotowanym artykule zebrane zostały informacje, które powinny Ci w tym pomóc.

     

    Przed rozmową


    Stres w sytuacji rozmowy kwalifikacyjnej jest sprawą zupełnie naturalną.  Występujący w małym natężeniu jest wręcz wskazany i mobilizujący, a także stanowi jednocześnie potwierdzenie, że po prostu zależy Ci na pracy. Wiadomo jednak, że może mieć też negatywny wpływ na Twoje zachowanie. Aby osiągnąć jego optymalny poziom z pewnością pomoże odpowiednie przygotowanie się do rozmowy. Samo poczucie, że jesteśmy przygotowani pozwoli w dużej mierze ujarzmić stres i załagodzić jego skutki.
    Przygotowując się - dobrze jest spokojnie uporządkować informacje na swój temat oraz  swojego doświadczenia w opiece nad osobami starszymi, chorymi, czy niepełnosprawnymi.
    Wskazane jest, by z odpowiednim wyprzedzeniem, usystematyzować i uporządkować wszystkie swoje dokumenty, o których przyniesienie zostałeś poproszony. Należy to zrobić tak, by zawierały one jak najwięcej informacji dotyczących doświadczenia zawodowego. Przeanalizuj jakie dokumenty możesz dodatkowo przedstawić podczas rozmowy. Mogą to być referencje z poprzednich miejsc pracy, certyfikaty ukończenia kursów związanych z opieką, znajomością języka lub wszelkiego rodzaju podziękowania, fotografie (np. wspólne fotografie z podopiecznymi z wcześniejszych miejsc pracy). Jeśli takie posiadasz, z pewnością będą dobrze odebrane i zwiększą Twoją ocenę w oczach przyszłego pracodawcy.
    Sprawdź dokładnie połączenia komunikacyjne, które pozwolą Ci na czas dotrzeć do biura, w którym przeprowadzana będzie rozmowa, tak by jak najbardziej zminimalizować ryzyko spóźnienia się na umówioną godzinę spotkania.
    Pamiętaj, by być wypoczętym i wyspanym – to rozjaśnia umysł i z pewnością pomoże Ci wypaść jak najlepiej.

    Wizerunek opiekunki


    Znane jest  powiedzenie: „Jak Cię widzą tak Cię piszą”. Warto też mieć na uwadze, że szansa na to, by zrobić pozytywne, pierwsze wrażenie jest tylko jedna.  W codziennym życiu nikt nie jest wolny od tworzenia własnych wrażeń. Spotykając po raz pierwszy nowego chłopaka córki, poznając nowych sąsiadów czy sprzedawczynię w sklepie, w którym robimy zakupy, zawsze odnosimy pierwsze wrażenie i dzieje się to automatycznie. Na owo wrażenie składają się – wygląd osoby, jej cechy zewnętrzne, sposób ubierania się i zachowania.
    W przypadku poszukiwania pracy, wizerunek i autoprezentacja  – choć nie są najważniejsze,  ani brane pod uwagę jako jedyne, niewątpliwie odgrywają ważną rolę i mają bardzo duże znaczenie. Nie ma sztywnych zasad mówiących o tym jak należy wyglądać na rozmowie w sprawie pracy w opiece. Warto pamiętać że w pracy, o  którą się starasz niezbędne są takie cechy jak: poczucie odpowiedzialności umiejętność zadbania o czystość i jej utrzymanie, schludność. Na gruncie wyglądu zewnętrznego te cechy mają swoje odzwierciedlenie.


    Zdecydowanie niewskazane dla wizerunku opiekunki są:

     

    • Zbyt elegancki, zbyt luźny lub zbyt formalny strój. Ubierając się nieodpowiednio możesz nie zrobić najlepszego wrażenia. Zbytnie skoncentrowanie się na stroju może nasuwać skojarzenia że jesteś osobą, która zbyt mocno skupia się na swoim wyglądzie zewnętrznym, na którego utrzymanie trzeba poświęcić dużo czasu, zaniedbując tym samym inne zadania np. związane z opieką nad Seniorem.

    Lepiej wybrać wariant neutralny. Prosty i schludny ubiór, a jednocześnie taki, który zapewni wygodę, tak by sama rozmowa była dla Ciebie komfortowa. Pamiętaj, by strój był czysty i wyprasowany - to świadczy o Twoim podejściu do porządku. Lepiej unikać jednolicie ciemnych kolorów w ubiorze, jeśli jednak na nie się zdecydujesz, wzbogać ubranie np. jasną apaszką, która rozświetli ubiór i Twój wygląd.

     

     

    • Zbyt intensywny makijaż/opalenizna – podobnie jak strój i ubrania mogą wskazywać na zbytnią koncentrację na własnym wyglądzie.

    Lepiej: postaw na umiarkowanie i wyważoną naturalność.

     

     

    • Długie paznokcie, kolorowe tipsy – w pracy w opiece, w zakres wykonywanych czynności mogą wchodzić czynności pielęgnacyjne (np. pomoc w umyciu) lub aktywizujące podopiecznego (pomoc przy wykonywaniu ćwiczeń rehabilitacyjnych)  – długie paznokcie opiekunki w takich sytuacjach to ryzyko skaleczenia, czy zranienia podopiecznego. Stąd mogą być negatywnie postrzegane przez samą rodzinę, która szuka opiekunka dla Seniora. Podobnie w przypadku długich kolczyków, gdzie istnieje niebezpieczeństwo dla opiekunki pociągnięcia, czy zerwania w trakcie wykonywanych czynności z podopiecznym.

    Lepiej: Zrezygnować na czas rozmowy rekrutacyjnej z przesadnej biżuterii i założyć tą, wykluczającą stworzenia niebezpieczeństwa dla Ciebie lub podopiecznego. To samo dotyczy samej pracy. Pamiętaj natomiast by dłonie i paznokcie były czyste i zadbane. Nie bez powodu mówi się często, że są wizerunkiem człowieka. Postępując w ten sposób potwierdzasz, że jesteś świadomą opiekunką i posiadasz praktyczną wiedzę na temat sprawowania opieki.
    UWAGA: Zdarza się, że agencje, które kompleksowo dbają o kandydata i jego sukces w znalezienie zatrudnienia, wykonują podczas spotkania zdjęcie, które dołączone zostanie później do Twoich dokumentów, tj. formularza, za pomocą którego, znalezione zostanie dla Ciebie konkretne miejsce pracy. Pamiętaj więc, by być odpowiednio przygotowanym – uwieczniony wtedy wizerunek trafi bezpośrednio do rodzin poszukujących opiekunek.

     

     

    Zachowanie i rozmowa

     

     

     

    Komunikatywność, empatia, dobre zorganizowanie, cierpliwość - to cechy, które podlegają szczególnej ocenie, w przypadku kandydatów na opiekunów i opiekunki osób starszych. Do opieki poszukiwane są osoby odpowiedzialne, rozsądne i godne zaufania.

     

    Spotkanie i rozmowa kwalifikacyjna mają na celu poznanie kandydata. Nie staraj się nikogo udawać – dobra prezentacja nie oznacza odgrywania roli, ale umiejętność rzetelnego przedstawienia swojej osoby.

     

     

    Twoje doświadczenie, a przyszła oferta

    W przypadku rozmowy jako opiekunka, spodziewać się można pytań dotyczących Twojego wcześniejszego doświadczenia, ale też takich, które ułatwią dopasowanie konkretnej oferty i przyszłego podopiecznego. Dobre agencje, którym zależy na Twoim zadowoleniu z pracy, są w stanie poświęcić na tego typu spotkanie odpowiednią ilość czasu. Nawet jeśli informacje te były już zawarte w życiorysie, który przekazałeś do agencji, osoba przeprowadzająca rozmowę ma prawo do nich nawiązać, by uporządkować i doprecyzować szczególnie istotne kwestie.
    Pamiętaj – rozmowa kwalifikacyjna to nie szkolny egzamin. Nie nastawiaj się, by udzielić poprawnych odpowiedzi, ponieważ takich odpowiedzi nie ma. Właściwa odpowiedź to taka, która ma oparcie w Twoich rzeczywistych przekonaniach i autentycznych doświadczeniach. Nigdy, przenigdy nie kłam w trakcie rozmowy – przyniesie to być może chwilowe korzyści, ale będą one krótkotrwałe, a negatywne konsekwencje kłamstwa przerosną korzyści z niego płynące, kiedy wyjdą na jaw. Zadane mogą być pytania o Twoje referencje od rodzin, u których wcześniej pracowałaś. Jeśli ich jednak nie posiadasz, bo nie uzyskałaś ich w miejscach, w których pracowałaś wcześniej – nie obawiaj się, ich brak nie powinien być dyskwalifikujący, postaraj się jednak opowiedzieć o samej pracy w uporządkowany sposób.

    Motywacja do pracy

    O to także może zapytać rekruter i tutaj również istotne jest by odpowiedzieć zgodnie z prawdą, bo takie odpowiedzi wypadają najlepiej. Nie mów tego co według Ciebie może chcieć usłyszeć rekruter.

    Pamiętaj:

    •     mów powoli i na temat,
    •     postaraj się, by wypowiedzi były dla prowadzącego z tobą rozmowę jasne zrozumiałe,

     

    •     nie wchodź w słowo, nawet jeśli czujesz się zdenerwowany czy zniecierpliwiony,

     

    •     określ jakie cechy pomagają Ci w pracy – jednak nie przechwalaj się, nie jest to wskazany ton podczas prowadzenia rozmowy,

     

    •     Uśmiechaj się i nie zapomnij o pogodzie ducha, ona jest walorem w każdej sytuacji, dzięki temu nie tylko dobrze się zaprezentujesz, ale i sama   odczujesz mniejszy stres. Bądź pozytywnie nastawiona.


    Zakończenie

    Mówiąc o rozmowie kwalifikacyjnej warto podkreślić, że Rekruter, czyli osoba, która przeprowadza rozmowy o pracę, nie jest nastawiony wobec Ciebie negatywnie, a sama rozmowa nie jest oczekiwaniem z jego strony na Twoje błędy czy potknięcia. Wręcz odwrotnie! Sama rozmowa w największej mierze przeprowadzana jest po to, by agencja mogła Cię poznać, by w jak najlepszym świetle przedstawić Cię rodzinom poszukującym opiekuna/opiekunki. Miej tego świadomość, by zminimalizować swoje zdenerwowanie i jak najlepiej się zaprezentować.

    Powodzenia!

     

    J.S. Psycholog,  Specjalista ds. Zasobów Ludzkich

     

     

  • Kurczę - ja tam miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne i wszystko przez telefon - biura nie widziałam ani wtedy ani później:)
  • Cieszę się,że ten temat powstał bo mnie czeka rozmowa z niemiecką rodziną w sprawie wyjazdu ( nareszcie!).Czytałam wcześniejsze wpisy jak poprowadzić rozmowę żeby wypaśc dobrze,niemniej jednak mam takiego stracha,że szok. Wiem ,że sama powinnam zadawać pytania i powinnam sobie to spisać na kartce.Jeśli mogłabym Was Kochane prosić, to o co mogłabym jeszcze zapytać oprócz chorób i zakres obowiązków.Wiem,że jesteście żródłem informacji i zawsze dobrze radzicie.Na pewno skorzystam z Waszych rad.
  • Z rodziną nie musialam wcześniej rozmawiać natomiast z firmami miałam rozmowę 2x - telefoniczną i ososbiście z drugą firmą. Firmę pytałam o 1/pacjenta 2/choroby i ew.dietę 3/zakres pomocy jakiej wymaga 4/rodzaj umowy,co zawiera i formę wypłaty/kiedy,w jakiej walucie/ 5/ubezpieczenie 6/koordynatora na miejscu 7/dojazd/firma czy ja sama/ 8/warunki socjalne/pokoj,łazienka,telefon,net/ 9/mój czas wolny/kto uzgadnia-firma czy sama/ 10/czy będe kogoś zmieniała czy będę pierwsza 11/czy rodzina na pewno wie ,że palę i że mój niemiecki jest komunikatywny a nie bdb 12/czas trwania zlecenia,opcja wydłuzenia lub skrócenia 13/tak sie złożyło,że nikogo nie zmieniałam ale jeśli zmieniasz to dobrze jest poprosic o tel do zmienniczki.jak jest w porządku to powie jak jest naprawdę. Firma zazwyczaj opiera sie na info rodziny,czasem koordynatora /rzadko/.Sprawdza znajomość języka,ew,referencje,pytają o ew,doświadczenie-liczy sie też opieka nad osobą bliską np.własna babcią. No nie wiem co jeszcze.Trzeba pamietac o tym,zeby rozmawiać czy to z rodziną czy z firmą pewnym tonem,tak jakby się już wyjeżdżało co najmniej kilka razy.I nie ma sie co tak bać i stresować.Ostatecznie decyzja czy pojedziesz i tak zależy od rodziny-to oni wybierają.Powodzenia:)
  • Dziękuję Ci Kasiu za odpowiedż. Ja już jestem wstępnie zaakceptowana przez rodzinę,ale postanowili jeszcze ze mną porozmawiać przez telefon i tu jest pies pogrzebany. No boję się tej rozmowy nieludzko.Przecież nie znam niemieckiego jak np. Wichurra i chciałabym ja tę rozmowę poprowadzić.Myślę od kilku godzin o co chciałabym zapytać,bo choroby podopiecznej już znam dokładnie. A co jak ze strachu nic nie zrozumiem? Na pewno opowiem im o sobie wyczerpująco,tak żeby nie musieli zadawać pytań...hi,hi Czy tylko ja mam takiego pecha,że muszę tę rozmowę odbyć? Jak czytam to chyba tylko Andrea rozmawiała przez telefon z rodziną,ale ona jest biegła. Nie wiem jak to wyjdzie,boję się ,że znowu nie wypali mi ta robota,a dłużej już nie mogę czekać. Jakby ktoś miał ochotę coś mi podpowiedzieć będę ogromnie wdzięczna.
  • Przede wszystkim na wstępie popros ,żeby mówili wolno .Telefon często zniekształca głos.A rodzina na pewno wie ,ze twoj niemiecki nie jest perfect.Zapytaj w firmie -moze oni Ci podpowiedza o co chce zapytać rodzina.Skoro cię wstępnie zakceptowali to chyba tylko język chcą sprawdzić.Albo czy masz miły głos.Sama nie wiem ,jak napisałam ,mnie to omineło.
  • Czy głos mam miły,hmmm, jako spikerka radiowa raczej bym nie teges. O tym żeby wolno mówili nie pomyślałam,dobry pomysł. Dzięki wielkie Kasiu.
  • Jesli ktos nowy tu wejdzie,to tak dla ciekawosci podaje ,gdzie znalezc tematy podobne z rownie waznymi infor: W- poznajmy sie-,,Rozmowa kwalifikacyjna" W- jak znalezc prace opiekunki za granica-,,Proces rekrutacji" W-pytania i info przed pierwszym wyjazdem-,,Na co zwrocic uwage przy podpisaniu umowy" To tak na wszelki wypadek,zainteresowani moga tam zajrzec :-)))))
  • Z firma z ktora teraz pracuje wlasnie tak jest ze ,rodzina dzwoni do "ewentualnej"opiekunki.Pytali mnie czy juz pracowalam w Niemczech ,jakie regiony ,z jakimi podopiecznymi mialam "kontakt".Czym bede jechala?,czy maja na mnie czekac .Nie pytali o palenie bo w moim CV jest -palaca.Jak beda dzwonic, to prosze nie mow "ja,ja"alba" nein" .Staraj sie mowic proste krotkie zdania .Na koniec pozyczyli milego wieczoru i "bis bald".
  • Ivanilia , ja też rozmawialam z rodziną .Zadzwonila córka i powiedziała , ze dostali kilka CV do wyboru i wybrali mnie , ale mam napisne , że palę , więc chciała się dowiedzieć , czy dużo i czy w domu , odpowiedziałam , ze palę , ale w Niemczech tylko E-papierosa i tylko nieraz normalnego , ale rzadko i jak juz to na powietrzu.Byla bardzo zadowolona i powiedziała , że czekaja na mnie i dodała jeszcze , że nie myślała , że tak dobrze mówię po niemiecku i to było tyle , może 3 min rozmowy.
  • Nie jest to takie straszne,da sie przezyc,raz jeden jedyny mialam taka rozmowe ale nie wiedzialam dokladnie kiedy to nastapi,to nie czulam stresu.Pani mowila do mnie wolno i bardzo wyraznie czyli nie bylo problemu.Na poczatku przywitala sie,zapytala o pogode jaka jest u mnie:)a potem to sama wiecej nadawala o swojej mamie,o stanie jej zdrowia itd.Przeszlam to,ale wybralam inna firme.
  • Dziękuję Ci Mala,zawsze coś się podpowiecie.Nie przyszłoby mi do głowy,że ktoś może zapytać o pogodę.Podobno rodzina jest miła,ale niewiadomo czy ich nie wkurzę jak zapomnę jak się nazywam hi,hi. Niestety do mnie z innych firm nie dzwonią,choć pozytywnie ocenili mój język i doświadczenie.Ta oferta jest na prawdę ciekawa i byłoby mi bardzo szkoda ją stracić przez swoją głupotę.
  • No właśnie Dorcia,Ty dobrze mówisz po niemiecku,więc 90% problemów masz rozwiązanych.Ja wkuwam wiele godzin dziennie i idzie mi coraz lepiej,ale sama wiesz jak to jest jak się nie ma wprawy. Siedzę na buzuu i innych ,słucham piosenek niemieckich,oglądam programy,ale brakuje mi doświadczenia w mówieniu.Gadam do siebie i do psa ,ale to wciąż za mało. Dziękuję Ci za odpowiedż
  • Ja,ja mam opanowane hi,hi
  • Iwanilia napewno sobie poradzisz to napewno nie bedzie jakaś nie wiadomo jak długa rozmowa ,a język doszlifujesz jak już zaczniesz pracować , jak my prawie wszystkie.
  • Kochana jesteś,że we mnie wierzysz.Dziękuję
  • Ja też rozmawiałam z rodziną. Córka zadzwoniła, żeby mi niby powiedzieć, że dziadek chodzi na basen i jak chcę z nim pływać, to mogę wziąć strój. I też o fajkach mi mówiła - że dla niej to nie problem i dla taty niby też nie, ale żeby jednak przy nim nie palić. Powiedziała, żebym taksówkę wzięła z dworca do domu. I tak za bardzo pytań to nie było - tak ogólnie chyba wybadać chciała.
  • Pocieszyłyście mnie dziwczynki kochane.Dzięki Wam mogę miec nadzieję,że nie każą mi mówić "Pana Tadeusza" po niemiecku hi,hi. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję
  • ivanilia,zawsze mozesz przy takie rozmowie wziasc telefon i umowic sie z wichura,bedzie ci podpowiadac co masz mowic.I pirwsze koty za ploty przeleca. Dasz rade,dobrze,ze troche sie obawiasz,bo to zawsze do nauki mobilizuje..
  • Kochana Andejko,mnie wcale nie trzeba mobilizować,im dłużej uczę się niemieckiego tym bardziej lubię ten język.Mam nadzieję,że kiedyś będę mówić tak jak Ty czy inne dziewczyny. Tobie też dziękuję za pocieszenie.
  • "Pana Tadeusza " to może nie ale "An die Freude" Schillera.....:):):):):)
  • A mnie najbardziej w tym temacie rozbawil artykul na forum tutaj,on jest wlasnie o tym,jak przygotowac sie do rozmowy o prace,a najciekawsze jest o stroju:)nie mozna isc na taka rozmowe zbyt elegancko ubrana,gdyz to swiadczy o tym,ze za duzo czasu poswiecamy temu,w co sie ubieramy:)nie mozemy miec makijazu,dlatego,ze to swiadczy o tym,ze duzo czasu bedziemy poswiecac w pracy na malowanie sie hihi itd:)pozdrawiam Pana Moderatora:)zaraz bana dostane:)no ale jak mam isc na taka rozmowe?w dresie?haha:):):)
  • Najlepiej ,zebys zalozyla habit i czepek,wlosy schowane,0 makijazu,hahahahahahahahahahah,pewnie tez nie,bo przeciez nie wszyscy sa wierzacy. Mozna np.ubrac sie jak typowa niemra,ktora idzie rano do piekarni po bulki.... Bluza z polara,albo jakas od dresu,czesto narzucona na wyciagnieta ,wyplowiala koszulke i legginsy,do tego gumowe klapki ogrodowki,a na glowie artystyczy nielad(pozostalosc po przespanej nocy)hahahahahahaahahahah:D:D:D:D:D  Wtedy z biegu ,przyjma Ciebie do pracy ,jako opiekunka osob satrszych w DE.:D:D:D:D
  • hahahahahahaha:)to znow bedzie zle,bo bede wygladac niechlujnie:)i badz tu ludziku madry:)no ale wg tego  co tam napisano,moze wlasnie dobrze,bo malo czasu w pracy poswiecie albo duzo nie zmarnuje na zajmowanie sie swoim wygladem:)to moze jeszcze nie myc sie z 2 miesiace tez,to ile tego czasu zostanie wiecej na zajmowanie sie podopiecznymi:)oczywiscie zartuje bardzo zenujaco:):)
  • W dresie też nie bo to tzw luźny strój.Wiadomo,że na żadną rozmowę nie ubiera sie w miniówke z widoczną nadżerką ani nie maluje jak na imprezę chyba ,że sie stara o pracę w agencji towarzyskiej:) ale wiecie coś w tym jednak jest.Do sąsiadów obok przyjechala opiekunka z Rumunii-3 dni była,pazury na 5cm,dekolt do pasa o miniówie nie wspomnę a podopieczna całkowicie leżaca,ciężkie miejsce,roboty full i mąż sie expresem pozbył bo zwyczajnie się nie nadawała.A wg mnie na taką rozmowę trzeba się normalnie ubrać,tak jak wygodnie,nie za skromnie/te dresiki:)/ ale też nie jak do opery:). 
  • Ma byc czysto ,schludnie,delikatny makijaz(jezeli oczywiscie,ktoras lubi sie podmalowac).To chyba raczej wiadomo.
  • Jak bylam na rozmowie ostatniej,byl mroz jak diabli,150km drogi i wpadlam do tego biura a tam okazalo sie,ze zdjecie trza zrobic,no super,twarz czerwona jak burak z zimna i na sesje:)ale piorunowo szybko wyjechalam,czyli Niemcy zobaczyli:rozowiutka kobitka,zdrowa,anemii nie ma to bierzemy haha:)
  • Mala a nocha mialas czerwonego? :)
  • Mala -to samo mialam ,zziapana jak pies,upocona jak prosiak a paniennka fotke trzaska:)
  • Nocha chwilowo nie posiadam w zadnym kolorze:):):)interpretacja dowolna wg uznania hahahaha
  • No dobra nie Dasaj sie zartowalam.Bo Ja podobnie mialam ale nie dalam sobie zdjecia zrobic.:)
  • Mi też robili zdjęcie, ale nawet byłem zadowolony, bo lepiej wyszedłem niż na tym, które mam w papierach. Zresztą fajna sprawa jak robią fotki i umieją to zrobić.
  • A ja nie wiem w sumie jak wyszlo,bo nigdy tych fotek nie widzialam.My chyba w tej samej Janusz jestesmy,to maja takie same procedury:)
  • Wydaje mi się ,że jest to trochę niegrzeczne ze strony agencji. Wiadomo, zdjęcie jest potrzebne, ale dziś nie ma problemu, aby przesłać firmie zdjęcie.To my musimy zadbać, aby nasze zdjęcie zrobiło pozytywne wrażenie na usługodawcy. My powinnysmy decydować, które zdjęcie umieszczamy. A tu ktoś pisze, że nawet nie wie jak wyszło zdjęcie. Nie, tak nie można. :)
  • A mnie wysłali do fotografa z którym współpracują , a że tez po podrózy taka troche byle jaka to trzasnął kilka pokazał mi i mogłam wybrać które chce umiescić w papierach , ale nie było zmieniane przez 2 lata i ostatnio córka pokazała mi to myslałam ze się przekręce , mówie jej ..Marina ja przysięgam nigdy w życiu nie miałam zielonych włosów , powiedz czemu mnie wybraliście , a ona na to , że też tak mysleli , że to tylko taka beznadziejna kopia''
  • Kiedy się pierwszy raz zatrudniałam poproszono mnie telef. że będzie potrzebne zdjęcie, że nie ma problemu bo mają swojego fotografa. Ok. Zrobił kilka ja wybrałam. Po kilku miesiącach moja koleżanka się zatrudniła i sama byłam świadkiem kiedy pani z biura jej tłumaczyła jak ma na zdjęciu wyglądać. Skromnie, bez makijażu, w firmowej koszulce, nie wolno się uśmiechać, nie mozna pokazywać zębów. To o zębach było najlepsze. Ona potrzebowała tej pracy, więc zdjęcie w przyciasnej koszulce, bez makijażu, zero usmiechu zrobiła.Pracę tez zaraz dostała. Ale niesmak pozostał.
  • Z tymi "skromnymi" zdjęciami to chyba jest tak, że rodziny chcą "baby" do opieki itp. a jak zobaczą ładną, zadbaną, uśmiechniętą po uszy twarzyczkę to mogą sobie pomyśleć - ooo ta pańcia to chyba do teatru się nadaje. A my potrzebujemy taką, co to rękawy zakasa i zrobi co trzeba. Hahaha !! Naprawdę dziewczyny zastanawiałam się kiedyś nad tym głęboko. To zabieg psychologiczny. Nie mówię, że wszystkie rodzimy tak to widzą i czują ale chyba coś jest na rzeczy. Chociaż wygląd z pracowitością ma wiele wspólnego ale można to dwojako interpretować. A jaka większość Niemek jest same widzicie. Ja do swojej ostatniej rozmowy podeszłam na luzie. A otoczkę "zdjęcia" jestem w stanie zrozumieć.
  • Ja sie trochę "wycwaniłam" i teraz zawsze robie sobie fotkę z podopieczną,może się kiedyś przydać np. właśnie do agencji albo jako dodatek do referencji:)
  • Mnie też robili zdjęcie, ale ja byłam zadowolona, bo jakoś jestem niefotogeniczna i na każdym zdjęciu się sobie nie podobam. A w agencji mi zrobili dosyć przyzoite. Nie musiałam zakładać żadnej koszulki, ani ścierać makijażu.
  • Ja jakis czas temu odbyłam telef.rozmowę z pewnym Panem, ktory zaproponował mi prace w opiece... Rozmowa ok, za 2 dni wyjazd więc zaczęłam się pakować, załatwiać formalności w PL. Zadzwonił pod wieczór jeszcze raz z prośbą o zdjęcie, wysłałam na @ takie pozytywne, uśmiechnięte itd. Iiiiiiiiiiiiiiiiiii....... NIE POJECHAŁAM.Hahahahaha ;) Rodzina stwierdziła "żem za ładna" . Teraz sie z tego śmieje ale wtedy byłam wściekła jak osa.... A Niemki?? Wiem, ze o gustach sie nie dyskutuje ale ich wygląd ma wiele do życzenia.... Jak dla mnie to tragedia ;)
  • pola11... gdybys wyslala swoj obecny awatar.... przyjeta bylabys z miejsca... takiej proszacej mordce... nikt by sie nie oparl... Niemki... typowe Hildegardy nic nadzwyczajnego.... ale pokolenie trzydziestolatek... ktore jest wynikiem roznych mieszanek narodowosciowych... jest olsniewajace... no Polki wiadomo najpiekniejsze /BEA, Dorothea, Margolcia czy tez andrejka na ten przyklad.../ swietnie ubrane /Romana do nich nalezy co widac na zdjeciach/... i umiejace zadbac o siebie majac nawet 60 lat /to o mnie:)))/ ...a zapomnialabym o inteligencji... oczywiscie naleza do nich wszystkie piszace na forum:)))
  • W piątek rano zadzwonili do mnie z firmy z pytaniem czy jestem zainteresowana pracą.Krótko opowiedziała mi pani jak i co (standart same wiecie),a po południu okazało się,że rodzina mnie zaakceptowała.Im dłużej myślę,tym bardziej się zastanawiam czemu akurat mnie wybrali? Jako opiekunka zagranicą jeszcze nie byłam,język tylko komunikatywny,fotka bardzo oficjalna.Tyle razy mnie nikt nie chciał,że zaczynam podejrzewać jakiś ukryty "hak". Co innego pojechać jako pierwsza opiekunka w rodzinie,to zrozumiałabym,że wystarczy język komunikatywny i bez doświadczenia w DE,ale na zastępstwo?
  • ivanilia... wybrali Ciebie... bo bylas najlepsza... jest fajna dziewczyna... lubisz ludzi i zwierzatka... czy to nie psia lapka na awatarze....
  • He,he...no lubię zwierzątka.Na avatarze jest moja córka i moja suka ha,ha.Tak serio to nie wiem co o tym myśleć,chyba brak mi wiary w siebie,i jeszcze ta rozmowa we wtorek z rodziną.Jak mnie tu nie będzie we wtorek po południu to znaczy ,że umarłam ze strachu.
  • ...ivanilio ile coreczka ma lat... moze w Tobie tyle watpliwosci.. bo boisz sie... ze jednak Cie zaakceptuja... i bedziesz musiala z mala sie rozstac na jakis czas... i czolo stawic zyciu na zewnatrz... prawie kazda z nas to przeszla... z Toba bedzie podobnie... nie lam sie... jestem... jestesmy z Toba...
  • Kochana Kikuś,moje maleństwo ma dziewiętnaście latek i jest o główkę wyższa ode mnie hi,hi. Zostanie sama na metrażu tzn z suką.Nie martwię się o moje dziewczyny,tylko zastanawiam się czemu właśnie mnie wybrali? Może będą się nade mną znęcać? albo naśmiewać? albo ...sama nie wiem. Wśród znajomych uchodzę za twardziela,a przed Wami ukazuję prawdziwe oblicze tchórza.
  • Iwanilia40 Ty jesteś doobra !! Jak Cię nie wybierali to marudziłaś - taak bo mam zeza !! A jak wybrali, to marudzisz - taak wybrali mnie bo mam zeza !! To oczywiście przenośnia ale tak to odbieram. Kobito jedziesz do pracy !! Nie myśl o pierdołach tylko się organizuj. Kiedyś ten pierwszy raz musiał nastąpić, no to padło na miniony piątek. Koniec !! Do roboty !!
  • Wiem jak to wygląda,jakbym marudziła,hi,hi. Masz rację Mycha,trzeba strzelić sobie baranka,najwyższa pora. Dzięki za kopa.
  • my Cię tu przeszkolimy, co robić, jak się będą z Ciebie naśmiewać lub dręczyć brutalne, niemieckie babcie. Nic się nie bój, po takim przeszkoleniu przyjmą Cię nawet do Legii Cudzoziemskiej, co najmniej na sierżanta!
  • Tak jest!Generale!:):):) Romanka - Legia Cudzoziemska to przy nas PIKUŚ:)     Mycha,chciałaś chyba napisać o przyszłym piątku?bo miniony to przedwczoraj minął był:)
  • Na zdjęciach moja babcia wygląda na sympatyczną.Czy Niemki z wyglądu sympatyczne są miłe czy odwrotnie?

10 użytkowników online

  • kruszynka1964
  • Geronimo
  • Babcia
  • reanata
  • patka
  • scarlet
  • arabrab
  • Edi
  • beata
  • basiaim

Reklama