Umowa o pracę, a umowa zlecenia

18 grudnia 2012 10:45 / 2 osobom podoba się ten post

Świadczyć pracę można w oparciu o różne umowy, ale niewątpliwie najczęściej stosowanymi i popularnymi są: umowa o pracę i umowa zlecenia.


Zapraszamy do czytania i komentowania nowego artykułu o dwóch najpopularniejszych umowach: umowie o pracę i umowie zlecenia.

Całość artykułu " Umowa o pracę, a umowa zlecenia" znajduje się tutaj:


 


http://www.opiekunki24.pl/artykul/476/54

18 grudnia 2012 12:04
Moduś "Strona, do której próbowałeś się dostać nie została odnaleziona." to a propos komentowania artykułu:)

A poza tym, Moduś podsłuchuje nas na spikerii, bo właśnie ten temat na niej dziś dominował:) Albo czyta nam w myślach używając swoich nadprzyrodzonych mocy:)
18 grudnia 2012 12:38 / 2 osobom podoba się ten post
Kocinek i cała reszta - skopiujcie proszę adres do przeglądarki, albo wejdźcie do artykułu przez stronę główną. Jak wklejam link do artykułu, to coś się psuje

Podsłuchiwać nie podsłuchuje - to tylko moje moce.
18 grudnia 2012 15:46
Rzeczywiscie ja się jeszcze nie spotkalam z umowa o dzieło w pracy w opiece.Ale czytalam gdzies ze ktos takie umowy oferowal. Wszystkie agencje teraz oferuja umowe zlecenia kilka miesiecy temu w jednym ogloszeniu cztalam ze umowa o praceale nigdy wczesniej nie slyszalam o tej firmie.
18 grudnia 2012 17:20
Co wybrac..w txch czasach i ofertach jakie dostajemy bierze sie przewaznie to co nam oferoja-jesli wynagrodzenie nam odpowiada to jest ok.wiadomo ze normalna umowa o prace w przysylosci bylaby dla nas leprza,ale naprawde to jest jak jest.
18 grudnia 2012 17:46
Ja w mojej sytuacji,jestem zadowolona z umowy zlecenie,nie moge jezdzic na dlugo,wiec takie wyjazdy od 3 do 6 tg mi odpowiadaja ,do tego pasuje mi ze nie jestem zwiazana umowa na stale bo zawsze moge wybrac oferte ktora mi odpowiada,ale wiem ze umowa o prace jest o wiele leprza i ze czas zaczac myslec o tym co bedzie pozniej,ale na razie jest jak jest.
18 grudnia 2012 19:03 / 1 osobie podoba się ten post
A ja jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas określony. Gdy dostaję z mojej firmy ofertę zazwyczaj decyduję się na wyjazd 2-u miesięczny ale gdy stwierdzam, że jest fajnie i oczywiście rodzina też mnie akceptuje, mogę sobie tę umowę przedłużyć. Po powrocie do domu jeszcze przez miesiąc mam prawo korzystać z państwowej służby zdrowia, po czy wyjeżdżam ponownie na tę samą stelle. Kasa netto jest bardzo dobra, składki na ZUS - odprowadzane...A co najważniejsze - nie jestem w pracy 24h na dobę, zrobię swoje i mam wolne:)
18 grudnia 2012 19:21 / 1 osobie podoba się ten post
Kocinek to co mnie rozweseliło u Ciebie to punkt trzeci "3. Jeżeli na kontrakcie NIEUMYŚLNIE podpalicie dom podopiecznego - odpowiadacie całym swoim majątkiem, natomiast przy umowie o pracę, kwota odszkodowania regulowana jest przez KP i odszkodowanie nie może być wyższe niż 3 krotna pensja."



Bardzo wielka zaleta zwłaszcza dla opiekunek alkoholiczek, narkomanek i lekomanek. ;-)

Co do punktu drugiego - jeśli przepracujesz na umowie zleceniu ponad pół roku albo rok o ile pamiętam, i masz odprowadzane składki to też przysługuje bezrobocie. A co do kredytów - ja mam umowę zlecenie i spłacam własnie dwa kredyty - obydwa dostałam bez problemu.
18 grudnia 2012 22:43
Ja też mam kredyt a mam umowę zlecenie. Kocinek skąd Ty takie rewelacje bierzesz? Poza tym jakie płatne urlopy w pracy za granicą 2x2 albo 3x3 miesiące? Jak jadę na 3 miesiące, to nagle sobie robię dwa tygodnie urlopu?
18 grudnia 2012 23:28 / 1 osobie podoba się ten post
A kto Ci za te 28 dni zapłaci, bo ja takiej rodziny nie znam, a trochę już jeżdżę. Kredytu wcale nie jest ciężko dostać - jak Ci nie chcą dać, to idziesz do innego banku i tyle, chociaż ja nie słyszałem żeby komuś kredytu nie dali jak ma zlecenie. Jaka ignorancja zastraszająca? Skopiowałaś to skądś te punkty? Ja nie bronię żadnych umów zlecenia, bo mi to lata jaką mam umowę, byleby kasa była, ZUS i ubezpieczenie. Takie są realia naszej pracy i tyle. Nie wiem po co mówisz rzeczy, które są nieprawdą? Punktu o nieumyślnym spaleniu domu też nie rozumiem i też mnie rozbawił jak to przeczytałem. Jak może osoba zdrowa na umyśle i trzeźwa niechcący spalić dom? Każdy może podpisać umowę albo nie podpisać - jak mu nie pasuje. Wolny wybór. Jak czytam o umowach o pracę w zawodzie opiekuna za granicą, z rzekomo wszystkimi świadczeniami jakie ma np. górnik, czy wojskowy, to nie wiem czy osoba, która je napisała ma o tym jakąś wiedzę, dlatego, że jedziemy za granicę do opieki nad starszym człowiekiem. A nie siedzimy regulaminowe 8 godzin, a potem do widzenia, niedziela i święta wolne. Na umowie zlecenia jest jeszcze coś ważnego - rodzina Ci nie może rozkazywać. Jak Ci każą plewić w ogródku, to pokazujesz umowę, że nic takiego w niej nie masz. W końcu rodzina, ani agencja nie jest Twoim pracodawcą i nie wystawiła ci umowy o pracę, żeby Ci coś nakazać plewienie na jej podstawie. Po prostu tylko robisz swoje.
18 grudnia 2012 23:37
Kocinku kochany,lepiej było zmywarkę zepsuć,odkurzacz,kuchenkę,ale żeby dom cały spalić?! Toż to się w głowie nie mieści![:D]
19 grudnia 2012 04:46
Kocinek podal tylko taki przyklad , ale co taka sprawa tez moze sie zdarzyc. Ja mieszkam z rodzina podopiecznej i pewnego razu corka ( 77 lat) podopiecznej prasowala . Cos ja oderwalo , moze telefon nie wiem nie bylo mnie wtedy , mialam przerwe i po powrocie stwierdzilam , ze cos sie pali . A to ona sadzila , ze wylaczyla zelazko ( a nie !) i nakryla je wraz z desko do prasowania folia. Folia sie spalila i wtopila w deske. O wypadek nie trudno , moze go spowodowac i opiekunka i podopieczny i inna osoba z famili. Od tej pory jak wiem ze prasowala sprawdzam czy wylaczyla zelazko.
19 grudnia 2012 07:26 / 1 osobie podoba się ten post
1.U mnie zasada "płatnego urlopu" polega na tym, że za każdy przepracowany miesiąc mam 2 dni urlopu, za który mi firma płaci od podstawy czyli 1500zł brutto.

2.Spalony dom - podczas sprzątania w kuchni położyłam na płycie ceramicznej drewnianą deskę do krojenia po czym, stwierdziwszy, że już należy nastawić ziemniaki - włączyłam je. Ale pomyliłam pokrętła i uruchomiłam pole pod deską...Gdybym w porę nie poczuła pięknego zapachu drewna to pewnie "co nie co" by się spaliło...Kocinek ujęła to w bardzo obrazowy sposób...

3. w sobotę do domu, do domu, do domu....
19 grudnia 2012 07:29
Ola55 a ja do domu juz dzis :) Ja na zasadach luxemburskich mam 25 dni urlopu na rok. A na ten ostatni wyjazd w tym roku dostalam extra wolne , platne.
19 grudnia 2012 08:23
Doris4! To miało zabrzmieć ironicznie w kontekście powyższych wypowiedzi,a zrobiło sie na poważnie.Fakt,o wypadek nietrudno. Sama kilkakrotnie sprawdzam zelazko,gaz. itp.A i to kilkakrotnie zostawiłam włączoną lokówkę,żelazko.To,ze nic się nie stało ,to tylko opatrzność Boża. Teraz zanim wyjde,sprawdzam!