Forum Dyskusyjne ›› Wzajemna pomoc

Kodeks Etyki Opiekunki

Powrót do Tematów
  • Zartujesz? W takim przypadku wszystkie grupy zawodowe miały by tylko 1 p-kt  w Kodeksie Etyki.
  • Ale co jest nadrzędne wobec morale osobistego i zawodowego?:)
  • Tu nie ma "nadrzędne"Albo tak albo nie-krótko i węzłowato:)
     
    Mleczko- i gdyby to wszystko było takie proste to byłoby idealnie ale wiemy ,że nie jest stą potzreba kodeksów,przepisow,zasad itp.
    Tu ,dla nas to trochę zabawa bo nie jestesmy zrzeszone ale tak sobie mysle,ze to czy jestesmy moralnie i zawodowo poprawne to tylko kwestia naszego sumienia,tego czego nas nauczono w domu i jak ktos wykracza poza owe normy to mu żadne kodeksy ,honorowe czy inne nie pomogą.Po prostu pewnych rzeczy sie nie robi a pewne stosusje zgodnie z zasadami.Jak w życiu.Każdy rozumny czlowiek w sobie nosi swój kodeks .....
  • Sama tego nie wymyślilam, podam adres, bo nie moge nadal wlkeić
    Users/Ryszard/Documents/KodeksetycznypracownikówDPS.htm
  • przeczytalam wszystko co do tej pory pisalyscie.Ja moge napisac jak ja postepuje.
    -nie pije alkoholu w pracy
    -zawsze na pierwszym miejscu stawiam dobro pacjenta
    -nie naduzywam goscinnosci pacjenta
    -nie mowie o stanie pacjenta i jego majetnosci osobom trzecim
    -zawsze rozliczam sie uczciwie z pieniedzy
    -nie przyjmuje prezentow od demencyjnych pacjentow
    -motywuja pacjenta
    -nie zwracam sie do pacjenta Oma,Opa. Mowie PaniX,lub PanieX,chyby,ze pacjent sam zaproponuje,zeby zwracac sie po imieniu.
    -Zachowuje dystans (bardzo pomaga w pracy)
    -Szanuje i wymagam szcunku
    -nie wykonuje prac takich,jakich nie mam w umowie(chyby,ze mam extra placone)
    -jestem mila i uprzejma
    -zawsze pamietam,ze pacjent(ka) -to moja wizytowka,dbam o higiene i poprawny ,czysty wyglad pacjenta(ki)
    -nigdy nie narzucam swojej woli,jednak kiedy syt.tego wamaga staram sie tlumaczyc i wyegzekwowac rzeczy,ktore maja na celu tylko lepsze samopoczucie pacjenta i poprawe zdrowia
    -slucham uwag rodziny,bo oni najlepiej znaja zwyczaje naszych pacjentow

    to tyle. Moze pomoglam,ale ja wlasnie tak postepuje i nie mam wiekszych problemow z pacjentami
  • Rozwinięcie powyższego jest w podpkt.....))))
  • A ja tam robie co do mnie nalezy,z dystansem,nawet walizki nie rozpakowuje,nikomu krzywdy nie robiac, a potem spadam do domu i zapominam o pobycie....do nastepnego razu ;-)
  • No ładnie,tylko ze nie zawsze opiekunka dba o swój wygląd to też ważne,bardzo.
  • To jest niejako preambuła, dalsze paragrafy rozwijają :)
  • Przepraszam panie Moderatorze...i dziękuje. :))
  • Brava Asik 1000 plusów.
  • Juz mi tak nie plusujcie...dałam plame i wykasowalam. Zwątpilam w Moderatora i tyle...a na przyszlośc juz wiem ze nie dam sie sprowokować jakims przebierancom. Koniec juz wracamy do Kodeksu :))
  • Rozmawiajmy,po polsku ,włosi,turcy i inni ,mówią w swoim ojczystym języku ,ja wczoraj rozmawialam po niemiecku z polką ,zapomniala polskiego ,a jestem dlużej odniej w niemczech o jakieś 20 lat
  • Dyśka i tu się z tobą zgadzam,miałam kiedyś podobną sytuację,dziewczyna która mnie wpuściła na swoją sztele,6 lat pracy w Niemczech,chciała sobie ułożyć życie w niemczech,wiedząc że ja słabo stoję z językiem,cały czas do mnie gadała po niemiecku aż wreszcie jej powiedziałam,że języka ojczystego zapomniała czy co,ja jestem Polką ona też więc niech gada do mnie po polsku,nic nie wskórałam dalej gadała po niemiecku,nie cierpię takich ludzi.
  • A może miała dobre intencje wiedząc,że język masz kiepski i chciała ,żebys załapała szybciej?:)