Na marginesie

28 lutego 2018 14:03 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

bo to może skrót od cenny :-), ale wołacz (psełdo) ma dobry bo i tak w głowie nikt go inaczej nie nazywa niż Cień... :lol2:

CIEN to linia kosmetyków w ALDI albo w Lidlu:):):):)
10 marca 2018 09:28 / 2 osobom podoba się ten post
Wygląda na to, że przyszłość jest zdeterminowana, a przeszłość zmaterializowana... z tej materializacji wynika, że śmierć (słowo) to rodzaj męskoosobowy, tak jak to Niemcy mają... Pewnie umie się ubrać w różne szatki, ale niewątpliwie jest to chłop Kostucha, którą się nam przedstawia na obrazkach raczej pasuje do słowa "teściowa", a słowo "żona" (w tłumaczeniu) to zemsta teściowej Czyli to teściowa nagradza lub karze... Sama (sam) śmierć teściowej nie ma... bo tym czym jest teściowa nie zgodził się być, ale to stanowił (czyli stanowił i nie chciał stanowionego)... Seksualność jest jednocześnie grawitacją (?) , w każdym razie ma duże z nią powiązania...
Dzisiaj ponoć Dzień mężczyzn, więc panom życzę aby "teściowa" miała na nich właściwe spojrzenie... Póki co nie umiem "przetłumaczyć" słowa "teść" (to tak na marginesie).
11 marca 2018 07:16 / 2 osobom podoba się ten post
Tak mi dzisiaj przyszło do głowy, ze ponieważ nie ma wschodu i zachodu słońca to powiedzenie "słoneczko dzisiaj późno wstało" to taki tylko zabieg literacki. Przecież żeby coś wstało to wpierw musi się położyć... Jednocześnie ponieważ światło rozchodzi się tylko w nocy (tylko wtedy możemy to zaobserwować) to należy przypuszczać, że gdy widzimy światło (słońce) to jest noc!!! Czyli prawdziwe jest powiedzenie, że nie znamy dnia ani godziny (nie znasz dnia ani godziny) - to tak na marginesie.)))
11 marca 2018 08:15 / 3 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Tak mi dzisiaj przyszło do głowy, ze ponieważ nie ma wschodu i zachodu słońca to powiedzenie "słoneczko dzisiaj późno wstało" to taki tylko zabieg literacki. Przecież żeby coś wstało to wpierw musi się położyć... :-) Jednocześnie ponieważ światło rozchodzi się tylko w nocy (tylko wtedy możemy to zaobserwować) to należy przypuszczać, że gdy widzimy światło (słońce) to jest noc!!! :zaskoczenie: Czyli prawdziwe jest powiedzenie, że nie znamy dnia ani godziny (nie znasz dnia ani godziny) - to tak na marginesie.)))

Na jakiej podstawie twierdzisz ,że nie ma wschodu i zachodu słońca?
11 marca 2018 09:06 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Na jakiej podstawie twierdzisz ,że nie ma wschodu i zachodu słońca?

Tu sporo pisałam o tym ... To efekt wizualnu uzyskiwany tylko poprzez obrót ziemi wokół własnej osi... A słońce jest... Ziemia najwyżej nas ustawi po swojej nieoslonecznionej stronie... Kopernik Ci się kłania, Mikołaj zresztą...
11 marca 2018 09:25 / 2 osobom podoba się ten post
Biała kartka papieru nie jest biała.Bo jak się na nią poświeci zielonym światłem to będzie zielona, a jak niebieskim to będzie niebieska.Wszystko nam sie wydaje i nic nie jest takie jak się nam wydaje.
Teoria względności.
11 marca 2018 09:50 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Tu sporo pisałam o tym ... :-) To efekt wizualnu uzyskiwany tylko poprzez obrót ziemi wokół własnej osi... A słońce jest... :-) Ziemia najwyżej nas ustawi po swojej nieoslonecznionej stronie... :-) Kopernik Ci się kłania, Mikołaj zresztą... :hihi:

To wiem przecież:)Ale dla nas,na Ziemi codziennie jest i wschód i zachód słońca:)Chyba ,że prezio zarządzi inaczej ,to nie będzie!
11 marca 2018 10:23 / 3 osobom podoba się ten post
Z punktu widzenia Ziemi ,to Słońce zachodzi.Z punktu widzenia Słońca,to Ziemia zachodzi.
Nie od dziś wiadomo,że punkt widzenia zależy o punktu siedzenia
11 marca 2018 15:23 / 2 osobom podoba się ten post
Marta2

Biała kartka papieru nie jest biała.Bo jak się na nią poświeci zielonym światłem to będzie zielona, a jak niebieskim to będzie niebieska.Wszystko nam sie wydaje i nic nie jest takie jak się nam wydaje.
Teoria względności.

Barwa, kolor też mnie już dawno zastanawia...Krew np. widziana 10 m pod lustrem wody jest  ciemnoniebieska.., czyli samo ciśnienie może doprowadzić do zmiany widzenia barw... Sądze, że barwy mają swoją ciagłość, czyli ulegają rozciągnięciu (rozrzedzeniu). I tak nie ma barwy niebieskiej (błękitnej) jest to tylko rozrzedzony granat. To zwierzę : hybrydę bizona i czerwonej krowy (nie pamiętam nazwy) było idealnie czarne, a połączone zostały pigmenty brązowy z czerwono-brązowym... Uzyskano idealną czerń , czyli pigment naturalny działa jeszcze inaczej... Sama zaś czekam na różowe róże bo na razie różowe oznacza tyko prawie wszystkie kolory, czyli tyle i takie kolory w jakich występują róże... Jaki kolor dałoby połaczenie tych wielu barw trudno się domyślić. Powiedzenie "patrzec przez różowe okulary" oznacza zatem widzenie świata wielobarwnego ???
 
 
 
11 marca 2018 15:45 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

To wiem przecież:)Ale dla nas,na Ziemi codziennie jest i wschód i zachód słońca:)Chyba ,że prezio zarządzi inaczej ,to nie będzie!

Prezio zarządził wschod i zachód słońca , czyli coś czego nie ma... Istnieje słowo, jest jego artykulacja i ma powstać ciało... Jak preziowi przyszło samemu to zrobić co stanowił to od razu na ziemi pojawia sie Kopernik i "O obrotach sfer niebeiskich"  i prezio nie musi nic robić, przeciez nie bedzie stwarzal czego nie ma (błędna identyfikacja), ale ile ciała poszło w to "Ń" tego nikt nie wie... Nieraz mam wrazenie, że żyjemy w świecie, w którym czeka się aż bezbronni się rozbroją...
13 marca 2018 09:44 / 2 osobom podoba się ten post
Logika !!!
Oprócz tego, że ciągle musimy, po wielekroć, odpowiadać na zadawane pytania (serię wiecznych pytań zapodam jak ją w przybliżeniu skonstruuję ) to ciągle musimy udowadniać, że "łapki" mamy czyste bo do gówna ich nie przykładaliśmy... I tak, jak udowodnić, że nie ma się kota w głowie??? Wystarczy wpuścić tam myszy, niech sobie harcują bo przecież myszy harcują tylko pod nieobecność kota... I dlaczego warto pozostać przy swoim ja ??? bo "ty" się boi myszy Dlatego dla znajomych jestem zwyczajnie Danuta, Dana, Danusia itd. (czyli ja Danuta i nazwisko) i oni mnie nie tykają i nie muszą tego robić bo znają moje imię "Ty" za to jawi się jako coś niezidentyfikowanego. A czyja mysz jest (?) to wiadomo (to tak na marginesie), ale przecież ja nie boi się myszy
13 marca 2018 10:09 / 2 osobom podoba się ten post
Wychodzi na to że albo mamy kota w głowie albo myszy.A to nieprawda bo niektórzy pusto mają
15 marca 2018 08:12 / 2 osobom podoba się ten post
Refleksja z dzisiaj : woda ma całkiem odwrotnie niż ogień, dlatego patrząc przez lustro wody widzimy drogę ognia !!! Dla mnie woda nie jest żadnym żywiołem bo robi się ją (uzyskuje) z mózgu (to tak na marginesie).
15 marca 2018 08:21 / 2 osobom podoba się ten post
Marta2

Wychodzi na to że albo mamy kota w głowie albo myszy.A to nieprawda bo niektórzy pusto mają:-)

Pustka to jeszcze jakby inna bajka... W pustce my uzyskujemy nieważkość (stan nieważkości) i nie chcemy mieć z nią niczego razem... Pewnie dlatego mamy mózg zapisany (zajęty) w około 90% Pustka ma tak zmieniony ciężar właściwy, że my w niej lżejsi niż pórka , a przecież wiadomo, że czasem swoje ważymy, a nawet miewamy nadwagę...
15 marca 2018 10:53 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Logika !!!
Oprócz tego, że ciągle musimy, po wielekroć, odpowiadać na zadawane pytania (serię wiecznych pytań zapodam jak ją w przybliżeniu skonstruuję ) to ciągle musimy udowadniać, że "łapki" mamy czyste bo do gówna ich nie przykładaliśmy... I tak, jak udowodnić, że nie ma się kota w głowie??? Wystarczy wpuścić tam myszy, niech sobie harcują bo przecież myszy harcują tylko pod nieobecność kota... :hihi: I dlaczego warto pozostać przy swoim ja ??? bo "ty" się boi myszy :smiech2: Dlatego dla znajomych jestem zwyczajnie Danuta, Dana, Danusia itd. (czyli ja Danuta i nazwisko) i oni mnie nie tykają i nie muszą tego robić bo znają moje imię :-) "Ty" za to jawi się jako coś niezidentyfikowanego. A czyja mysz jest (?) to wiadomo (to tak na marginesie), ale przecież ja nie boi się myszy :hihi:

Mysz nalezy sam do siebie, czyli jest niczyj. Mysza czasami nalezy do wlasnych obsesji, ale to niezbyt czesto. Mysz jest rodzaju meskiego, czyli silny i obrotny. Mysza zenskiego, wiec bywa, ze wpada w doly, z powodu mniej intensywnie uprawianego sportu. Jako,ze mysz hasa gdzie popadnie, taka jej natura, czasami trafia w czyjes mysli i przyciaga tym kota ( kot lubi polowac na myszow i myszy). Wtedy sie mowi: Masz kota w glowie. Czasami kot zadomowi sie na dluzej, wtedy wlasciciel glowy ma problem, zaczyna slyszec kwadrafonicznie i chorowac na psychozy. Ale to tak na marginesie ;)))
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.