Urazy - pierwsza pomoc

08 grudnia 2011 09:39

Piszę ku przestrodze. Ostatnio się zastanawiałam co by było za granicą w razie jakiegoś nieszczęśliwego wypadku. Nie mówię o jakichś poważnych obrażeniach, ale o zwykłych stłuczeniach. Zasięgnęłam wiedzy i postanowiłam napisac, co mi powiedział znajomy lekarz odnośnie stłuczeń - bo te występują najczęściej.


W przypadku stłuczenia nalezy szybko przyłożyć lód do miejsca, w które uderzyliśmy się. Miejsce to nalezy chłodzić przez 48 godzin. Oczywiście nie cały czas chodząc z okładem. Dobry jest lód w sprayu i spryskiwanie co jakiś czas rozbitego miejsca. Oczywiście smarowanie maścią (nie rozgrzewającą!) przeciwzapalno-przeciwbólową. Doustnie warto zażyć jakiś apap - coś przeciw bólowego. 


Jak będe miała chwilę czasu i natchnienia, to będę dopisywać inne wypadki, ze złamaniami włącznie, ale mam nadzieję, że te ostatnie nikogo z nas nie doświadczą.

08 grudnia 2011 11:41
Paula, fajny pomysł. Pisz wszystko, co wiesz, a my wchłoniemy wiedzę, żeby ta zastąpiła wypadki. Zawsze tak robię. Sprawdza się.
11 grudnia 2011 09:55
Lód w sprayu to podstawa! Jak byłem mały i grałem w piłkę w klubie, to zawsze mieliśmy coś takiego. inna sprawa, że trener kiedyś koledze po urazie tym potraktował nogę i polecił zejść z boiska aby ją "rozchodzić". Kolega prawie kwiczał z bólu, ale twardo próbował rozchodzić Jak wrócił do domu, to go rodzice wzięli na pogotowie - prześwietlenie wykazał pęknięcie dwóch kości śródstopia. Dlatego ja mogę dodac od siebie, że gdy uraz jest mocny, a ruch sprawia ból, to lepiej najpierw zrobić RTG, niż próbować rehabilitacji domowymi sposobami. Oczywiście lód, maści i apap - jak najbardziej akturalne i z tym się zgadzam.
11 grudnia 2011 11:20
LICZĘ NA EKSPRES PORADĘ: ja nigdy nie mialam grypy, anginy, ani nawet kataru, więc nie wiem , co się robi, gdy boli gardło? Od 3 dni. Dzięki Waszym poradom wzięłam ze sobą aspirynę z witaminą C i aplikuję sobie od wczoraj. Co mogę zrobić? Jak nie dać się rozwimąć chorobię?
11 grudnia 2011 11:59
Może coś przeciwzapalnego? Z domowych sposobów, to herbatka malinowa (albo sok malinowy) z miodem. 3-4 razy dziennie płukanie gardła wodą z solą. No i oczywiście czosnek
11 grudnia 2011 20:14
Czosnku nie lubię - ale spróbuję.

Woda z solą - ok.

Malin nie mam,

Miód w słoiku. Ok.

Bardzo dziękuję za rady. Skorzystam.

Pozdrawiam i bardzo dziękuję.
11 grudnia 2011 22:40
ja znam i to bardzo skuteczny.. inhalacja świeżo pokrojoną cebulą.. wdychać jak najgłębiej.. mnie pomaga..
12 grudnia 2011 10:40
Hej Benita:)

Boli Cie gardlo?Czy masz Goraczke?Obejrzyj tylna sciane gardla?jak wyglada?

Jezeli nie masz zadnych lekow,typu Gripex,tylko leki p.goraczkowe na salicylanach,najlepiej zrobisz pluczac gardlo(gulgotanie z odchylona glowa)roztworem soli.Pol szklanki cieplej wody plus pol lyzeczki malej soli kuchennej.

Jezeli masz dostep do majeranku suszonego-zaparz garstke wrzatkiem i oddychaj pod recznikiem(dziala antyseptycznie i lagodzaco)

Wbrew powszechnym opiniom,miod i cytryna draznia blone sluzowa gardla,wiec raczej hmmm:(nie uzywam.Rozgrzewanie gardlatylko zewnetrznie-szalik,masc.Wewnetrznie raczej ochladzanie,paciorkowce nie lubia zimna,szybko gina(cos dla lakomczuchow lody!)

i jeszcze cos

AMOL

Kazda Babcia niemiecka zapewne go ma:)))

pare kropli na wode i plukanie.

zdrowia zycze i napisz koniecznie jak sie czujesz:)
12 grudnia 2011 13:43
Dzięki, dziewczęta, że o mnie myślicie i mogę na Was liczyć ; to najlepsze lekarstwo.

Płukałam solą, wypiłam aspirynę, jem cukiereczki z marketu ALDI z miodem. Jest lepiej, choć ciągle czuję, że mam gardło - walczę dalej
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.