Moje przygody w opiece i na forum

01 września 2016 10:35 / 1 osobie podoba się ten post
Zjazd zbliza sie wielkimi krokami będzie mi brakowało  4 dni i  rok bym zaliczyła Teraz jest akcja na wyprzedazę róznych roslin , krzewów i cebulek . Mam daleko do centrum do marketów gdzie mozna cos okazyjnie kupić. Córka pdpkupiła mi hortensję przepieknej barwy . Zrobiłam fotke pewnie nie odda tego brokatowego połysku ale jest cudna . Czekoladowy kolor kwiatów już dojrzałych i obok świezo rozkwitniety . Jak urośnie w moim ogrodzie do okolo 1,5 m wysokości i obficie zakwitnie wtedy będzie piekny krzak.
01 września 2016 17:22
mleczkovoll40

Zjazd zbliza sie wielkimi krokami będzie mi brakowało  4 dni i  rok bym zaliczyła :-) Teraz jest akcja na wyprzedazę róznych roslin , krzewów i cebulek . Mam daleko do centrum do marketów gdzie mozna cos okazyjnie kupić. Córka pdpkupiła mi hortensję przepieknej barwy . Zrobiłam fotke pewnie nie odda tego brokatowego połysku ale jest cudna . Czekoladowy kolor kwiatów już dojrzałych i obok świezo rozkwitniety . Jak urośnie w moim ogrodzie do okolo 1,5 m wysokości i obficie zakwitnie wtedy będzie piekny krzak.

Piekny kwiat.
Aniu te cebulki tulipanow to kiedy sie sadzi? 
01 września 2016 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara48

Piekny kwiat.
Aniu te cebulki tulipanow to kiedy sie sadzi? 

Basiu nie mam czasu teraz. Wieczorem napisze Ci myszko* jak masz sadzić i kiedy. Mam wypraktykowane metody roznie do domu wracałam z cebulkami .
04 września 2016 08:55 / 3 osobom podoba się ten post
Tak wczoraj wyglądało niebo nad Hannoverem Cudna wyprawa .  Musze się zebrac i opisać , warta tego. Narazie tylko fotka , obowiazki wzywaja bo już wstały .
10 września 2016 05:39 / 5 osobom podoba się ten post
Moje obecne miejsce pracy tzw. "sztele" mogę z czystym sumienie zaliczyć do bardzo dobrych a nawet doskonałych. Pracuje z ludzmi o wysokiej kulturze osobistej , zyczliwych  i wyrozumiałych. Chociaż jestem tu już rok z małymi (krótkimi) wypadami na weekendy do domu to dalej traktujemy sie jak pracodawca i pracownik . Idę zrobic sobie kawe moj pdp spi bez aparatu słuchowego więc mogę sobie postukac garami nawet w nocy. W dzień tez używa wybiegu jesli o cos pytam a pytanie jest dla niego niewygodne to mowi , że źle słyszy  albo wcale nie słyszy -- tylko ,że nie ze mna te numery Hans. Wydębie swoje.

Otóz jakieś około dwóch  miesięcy po śmierci mojej pdp przyszła do mnie jej najmłodsza córka  z etui ładnie przewiazane wstążką i dołączona kopertką .Połozyła na moim stoliku mowiąc , że to jest od jej mamy . Taka była ostatnia wola mojej zmarłej pdp. Rozpakowałam i zobaczyłam . Na karteczne były podziekowania za opieke , serdecznośc i  wspólczucie dla niej w czasie mojej pracy. Ponieważ praca moja  przebiegała tu bez jakiegos specjalnego wysiłku , czy poświęcenia  raczej zaliczyłabym do lekkich.  Po rozmowie z kilkoma osobami , gdy wyłuszczyłam sprawę  uznalam , że prezentu przyjąc nie mogę. To zbyt kosztowne rzeczy są w tym pudełeczku. Po kilku dniach odniosłam to córce i powiedzialam dlaczego przyjąć nie mogę. Na tym sie zkończyło . Wczoraj w obecnosci czterech corek i pana notariusza moj obecny pdp wygłosił mowę , że sie rozpłakałam . Wręczył mi etui z zawartoscią i..................... przyjełam. Ale to nie koniec . Wczorajsza wizyta notariusza poza sprawami rodzinnymi przy omawianiu ktorych mnie nie było , dotyczyła tez mnie. Pdp ujął mnie w testamencie a dokładnie dopisał do juz istniejącego zapis dla mnie . Kategorycznie zaprotestowałam wczoraj .To dla mnie zbyt obciążający zapis. Nie wiem czy podołam , chociaz wyraźnie jest podkreslone, że to za to, co do tej pory zrobiłam. Nie potrafie tylko brać a nie wiem czy będę mogła w jakimś chociaz stopniu zrewanżować sie moją praca .

Pomysle nad tym , pojadę do domu i wspólnie podejmiemy decyzję ja , moj mąz i dzieci. Nic zrobić nie moge dodatkowo (narazie) zapis jest i  taka decyzja pdp. A to prezent od mojej pdp.
10 września 2016 07:10 / 2 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Moje obecne miejsce pracy tzw. "sztele" mogę z czystym sumienie zaliczyć do bardzo dobrych a nawet doskonałych. Pracuje z ludzmi o wysokiej kulturze osobistej , zyczliwych  i wyrozumiałych. Chociaż jestem tu już rok z małymi (krótkimi) wypadami na weekendy do domu to dalej traktujemy sie jak pracodawca i pracownik . Idę zrobic sobie kawe :-) moj pdp spi bez aparatu słuchowego więc mogę sobie postukac garami nawet w nocy. W dzień tez używa wybiegu jesli o cos pytam a pytanie jest dla niego niewygodne to mowi , że źle słyszy  albo wcale nie słyszy -- tylko ,że nie ze mna te numery Hans. Wydębie swoje.:-):-)

Otóz jakieś około dwóch  miesięcy po śmierci mojej pdp przyszła do mnie jej najmłodsza córka  z etui ładnie przewiazane wstążką i dołączona kopertką .Połozyła na moim stoliku mowiąc , że to jest od jej mamy . Taka była ostatnia wola mojej zmarłej pdp. Rozpakowałam i zobaczyłam . Na karteczne były podziekowania za opieke , serdecznośc i  wspólczucie dla niej w czasie mojej pracy. Ponieważ praca moja  przebiegała tu bez jakiegos specjalnego wysiłku , czy poświęcenia  raczej zaliczyłabym do lekkich.  Po rozmowie z kilkoma osobami , gdy wyłuszczyłam sprawę  uznalam , że prezentu przyjąc nie mogę. To zbyt kosztowne rzeczy są w tym pudełeczku. Po kilku dniach odniosłam to córce i powiedzialam dlaczego przyjąć nie mogę. Na tym sie zkończyło . Wczoraj w obecnosci czterech corek i pana notariusza moj obecny pdp wygłosił mowę , że sie rozpłakałam . Wręczył mi etui z zawartoscią i..................... przyjełam. Ale to nie koniec . Wczorajsza wizyta notariusza poza sprawami rodzinnymi przy omawianiu ktorych mnie nie było , dotyczyła tez mnie. Pdp ujął mnie w testamencie a dokładnie dopisał do juz istniejącego zapis dla mnie . Kategorycznie zaprotestowałam wczoraj .To dla mnie zbyt obciążający zapis. Nie wiem czy podołam , chociaz wyraźnie jest podkreslone, że to za to, co do tej pory zrobiłam. Nie potrafie tylko brać a nie wiem czy będę mogła w jakimś chociaz stopniu zrewanżować sie moją praca .

Pomysle nad tym , pojadę do domu i wspólnie podejmiemy decyzję ja , moj mąz i dzieci. Nic zrobić nie moge dodatkowo (narazie) zapis jest i  taka decyzja pdp. A to prezent od mojej pdp.

J eżeli można wiedzieć to co jeszcze zapisał oprócz tej pięknej biżuterii?
10 września 2016 10:57 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

J eżeli można wiedzieć to co jeszcze zapisał oprócz tej pięknej biżuterii?

Biżuterii mi nie zapisał , tylko przekazał . Miałam opory . A zapisał ? swoje oszczednosci ktore posiada  na końcie . Pdp ma rente wojenna i emeryturę . Zrezygnował i dodatku pielegnacyjnego i z renty (cześciowej) po żonie. To honorowy człowiek . Ma tyle że wystarcza na wszystko . Ale nie wezmę tych pieniedzy na 100 % nie wezmę. Zapis jest i to wszystko jak narazie .
10 września 2016 11:25
mleczkovoll40

Biżuterii mi nie zapisał , tylko przekazał . Miałam opory . A zapisał ? swoje oszczednosci ktore posiada  na końcie . Pdp ma rente wojenna i emeryturę . Zrezygnował i dodatku pielegnacyjnego i z renty (cześciowej) po żonie. To honorowy człowiek . Ma tyle że wystarcza na wszystko . Ale nie wezmę tych pieniedzy na 100 % nie wezmę. Zapis jest i to wszystko jak narazie .

Gratuluję::) z grzecznosci to bym pomyślała nad częścią testamentu oj tak żeby nie być pazernym i nie mieć zobowiązań i podatku od darowizny:)
11 września 2016 07:44 / 3 osobom podoba się ten post
michasia

Gratuluję::) z grzecznosci to bym pomyślała nad częścią testamentu:zaklopotanie::czerwieni sie: oj tak żeby nie być pazernym i nie mieć zobowiązań i podatku od darowizny:)

Wiem jakie konsekwencje ponoszę po przyjęciu darowizny i chyba każdy wie. To by było do strawienia , jest z czego zapłacić. Przeciez to ludzki odruch przyjąć dobra materialne , jeżeli sa ofiarowane z czystego serca i bez intencji ukrytych . Ja lubie jasne sytuacje . Obawiam sie , że nie sprostam wyzwaniu. I tu tkwi problem. Ciekawa jestem , czy byś odmowiła gdyby legalnie i otwarcie z aprobata rodziny pdp  wyraził chęć czy dokonał aktu darowizny? Przeciez na to wpływu nie mamy , to czyjaś decyzja . Własnie te zobowiązania  przerażaja mnie. Nic innego .
08 lutego 2018 09:08 / 5 osobom podoba się ten post
 Tak się złożyło, jest mi przykro i płakać mi się chce. Mój podopieczny odchodzi do krainy słońca . Jak wiadomo wszystkim nigdy nie opisywałam swoich podopiecznych szczególowo i nigdy nie nadawałam im żadnych "ksywek", poniewaz uważam to za brak taktu i dziecinadę. Pracuję tu bez mała 3 lata - to szmat czasu . Można do kogoś przywyknąć, że tak napiszę,  zwłaszcza jesli to człowiek dobry i wyrozumiały. Słyszę jego oddech,jest coraz krótszy i pewnie już niedługo odejdzie na zawsze.
Postaram się coś więcej napisac, teraz jestem zbyt emocjonalnie nastawiona . Jestem tu otoczona opieką rodziny mojego podopiecznego, bo muszę dotrwać do ostatniej chwili -  obiecałam to .
08 lutego 2018 09:13 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

 Tak się złożyło, jest mi przykro i płakać mi się chce. Mój podopieczny odchodzi do krainy słońca . Jak wiadomo wszystkim nigdy nie opisywałam swoich podopiecznych szczególowo i nigdy nie nadawałam im żadnych "ksywek", poniewaz uważam to za brak taktu i dziecinadę. Pracuję tu bez mała 3 lata - to szmat czasu . Można do kogoś przywyknąć, że tak napiszę,  zwłaszcza jesli to człowiek dobry i wyrozumiały. Słyszę jego oddech,jest coraz krótszy i pewnie już niedługo odejdzie na zawsze.
Postaram się coś więcej napisac, teraz jestem zbyt emocjonalnie nastawiona . Jestem tu otoczona opieką rodziny mojego podopiecznego, bo muszę dotrwać do ostatniej chwili -  obiecałam to .

Dotrwasz, bo tak musisz. Pewnie już niedługo, a potem wyjedź gdzieś na jakieś wczasy, najlepiej w cieplejsze rejony. Słońce i cieplejsze klimaty - to dobrze robi na melancholię.
08 lutego 2018 09:24 / 3 osobom podoba się ten post
Malgi

Dotrwasz, bo tak musisz. Pewnie już niedługo, a potem wyjedź gdzieś na jakieś wczasy, najlepiej w cieplejsze rejony. Słońce i cieplejsze klimaty - to dobrze robi na melancholię.

Wiesz dobrze jak tu jest. Staram sie nie okazywać uczuć - ale ciężko. Do ciepłych krajów to ja nie pojadę, gdzie biedna opiekunka na takie wycieczki kasę będzie trwoniła  . Chociaż nie powiem , podopieczny zapewnił mi nie jedną wycieczkę . Wolę jednak przeznaczyć na inne cele.
08 lutego 2018 10:03
Mleczko

Wiesz dobrze jak tu jest. Staram sie nie okazywać uczuć - ale ciężko. Do ciepłych krajów to ja nie pojadę, gdzie biedna opiekunka na takie wycieczki kasę będzie trwoniła :-) . Chociaż nie powiem , podopieczny zapewnił mi nie jedną wycieczkę . Wolę jednak przeznaczyć na inne cele.

Wiem jak tam jest, PDP był super, no i grzybiarz do tego
Ale Tobie naprawdę przydałby się jakiś wyjazd, po takie pracy.
W sumie po to pracujemy, żeby sprawiać sobie odrobinę przyjemności.
08 lutego 2018 16:43 / 6 osobom podoba się ten post
O 13.45 odszedł mój podopieczny .
 
Pozwól światu przeminąć,
Taki jest jego cel…
Pozwól iluzji odpłynąć,
Spokój umysłu dziel:
Z ptakiem podniebnym w locie,
Z powojem wijącym na płocie,
Ze słońcem gorącym,
Ze spadającą gwiazdą,
Z całą tą życia jazdą.
 
Jesteś przelotnym gościem
W tej krótkiej podróży,jedynej,
Której nikt nie przedłuży.
Zakończ bez żalu,
Swe ziemskie podboje.
Nie trzymaj czegoś,
Co nie jest twoje.
Pozwól światu przeminąć…
08 lutego 2018 16:37 / 6 osobom podoba się ten post
Barbara48

Piekny kwiat.
Aniu te cebulki tulipanow to kiedy sie sadzi? 

Do 15 września. Główką do góry. Korzonkami na dół. Nigdy na odwrót.


Dyskusja, https://www.opiekunki24.pl/forum/temat/1053/nasze-hobby/ogrodnictwo/page/38


 

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.