Okszka c.d.n.

14 listopada 2016 11:22 / 21 osobom podoba się ten post
jolast

"Zawsze to można do tych 1500 PLN w kraju powrócić" Ale czy jesteś tego pewien napewno, bo rzeczywistośc w kraju jest inna proszę Szanownego Pana??  Powodzenia w pracy Opiekunie.

No pewnie, że rzeczywistość w kraju jest zupełnie inna, gdy ma się "pełen portfel".
Powodzenia w pracy. A i zapomniałem jeszcze dodać, że ja i miliony wyjeżdżających do pracy za granicę, mając pełen portfel napędzam tym samym polską gospodarkę, zarabiając w De a kupując w Pl.
Dlatego m.in. ta sytuacja w Pl jest inna, czyli lepsza.
Poza tym, gdybym powrócił do pracy w kraju, jestem bardziej konkurencyjny od innych. Znam obecnie dwa obce języki. 
Mógłbym pracować np. w firmie u udzialem kapitału niemieckiego lub angielskiego, albo w takiej, gdzie prowadzona jest wymiana handlowa z Niemcami, na przykład.
Jest wiele możliwości zawodowego rozwoju.
Wybór należy do nas. Ja już wybrałem.
Zdrówka. 
p.s. opiekun to tylko jeden z moich zawodów.

Kontrowersyjna dyskusja, która poszła w innym kierunku, została przeniesiona do nowego tematu: "Do przemyślenia - to i owo o życiu"
http://opiekunki24.pl/forum/temat/2700/o-wszystkim-i-o-niczym/do-przemyslenia---to-i-owo-o-zyciu
15 listopada 2016 11:54 / 1 osobie podoba się ten post
okszka

Cześć dziewczyny. Tak jak pisałam, że się odezwę, jak już będę wiedziała co i jak dalej będę robiła, więc się odzywam. Wzięłam po uwagę wasze rady i podpowiedzi i z nich skorzystałam. Zdecydowałam się zwolnić z pracy ( urlop bezpłatny nie wchodził w grę, a poza tym już dłużej nie chciałam tam pracować ). Za waszymi radami tak zaplanowałam zwolnienie, żeby móc pojechać na święta, kiedy to zapotrzebowanie na opiekunki (nawet na te ze słabą znajomością języka) jest zwiększone. Więc może będę miała większe szanse na to, że ktoś mnie „zechce”. Teraz jestem na urlopie, aż do końca listopada i od grudnia będę wolna jak ptak. Urlop wykorzystuję na naukę j. niemieckiego. Znalazłam w Internecie fajne strony do nauki niemieckiego, więc uczę się na maksa, tylko mózg już nie taki młody i trochę opornie mi idzie, ale mam nadzieję, że podstawy załapię. Zapisałam się też na kurs tego języka prowadzony przez jedną z firm, która zajmuje się zatrudnianiem opiekunek. Tak jak mi radziłyście cały kurs opłacę sama (nie jest taki drogi), żeby nie być uzależnioną od tej firmy, w razie czego będę mogła złożyć propozycje do kilku firm. Jeśli macie jeszcze jakieś inne rady to piszcie, bardzo mi się one przydają. A jak macie ochotę usłyszeć co dalej dzieje się u mnie to dajcie znać, będę pisać. Nie chcę niepotrzebnie zaśmiecać waszego forum. Pozdrawiam wszystkie opiekunki.

Masz już na oku jakąś firme?Kiedy masz zamiar się zglosic?Pozdrawiam cieplutko!
16 listopada 2016 19:57
MartaP

Masz już na oku jakąś firme?Kiedy masz zamiar się zglosic?Pozdrawiam cieplutko!

Nie mam jeszcze, żadnej firmy upatrzonej, jedynie wiem, że jeśli ukończę kurs niemieckiego to będę mogła złożyć papiery do tej firmy, która prowadzi ten kurs. Pozdrrawiam
12 grudnia 2016 14:58 / 8 osobom podoba się ten post
Witam. I nadzsedł ten dzień,  ukończyłam kurs i po paru dniach zadzwonili z firmy, że za trzy dni mam wyjazd. Wcześniej wysłałam ofertę do paru innych firm, ale nie oddzwonili (może to i dobrze, bo wolę jechać z tej firmy z której chodziłam na kurs). Stres, nerwy i takie tam inne przerażenie...Chodzę po pokoju i nie wiem od czego zacząć. Najpierw obdzowoniłam rodzinkę i znajomych, musiałam komuś się wygadać. Wypiłam meliskę i zaczynam myśleć, a te myśli zaczęły biegać mi po głowie.. : spisz sobie co masz kupić, leć do banku załóż konto walutowe, popierz wszystko co chcesz zabrać, zapisuj co musisz zapakować, powtarzaj sobie po niemiecku podstawowe zwroty, i.t.p. A po każdej tego typu myśli na koniec pojawia sie pytanie czy sobie poradzę. wieczorkiem siąde jeszcze do kompa poszukam jakiś porad przed pierwszym wyjazdem. Mam dziewczyny do was ogromną prosbę: jeśli macie jakieś rady na co zwrócić uwagę przed pierwszym wyjazdem i na co zwrócić uwagę kiedy będe podpisywać umowę, to będe wdzięczna za jakieś rady. Acha, chcę kupic sobie kare w niemczech z dostępem do internetu, bo tam gdzie jadę nie ma, jeśli ktoś ma taką karę, to poradzie jaką kupić. Pozdrawiam wszyskich: opiekunki i opiekunów.
12 grudnia 2016 15:16 / 4 osobom podoba się ten post
okszka

Witam. I nadzsedł ten dzień, :modlitwa: ukończyłam kurs i po paru dniach zadzwonili z firmy, że za trzy dni mam wyjazd. Wcześniej wysłałam ofertę do paru innych firm, ale nie oddzwonili (może to i dobrze, bo wolę jechać z tej firmy z której chodziłam na kurs). Stres, nerwy i takie tam inne przerażenie...Chodzę po pokoju i nie wiem od czego zacząć. Najpierw obdzowoniłam rodzinkę i znajomych, musiałam komuś się wygadać. Wypiłam meliskę i zaczynam myśleć, a te myśli zaczęły biegać mi po głowie.. : spisz sobie co masz kupić, leć do banku załóż konto walutowe, popierz wszystko co chcesz zabrać, zapisuj co musisz zapakować, powtarzaj sobie po niemiecku podstawowe zwroty, i.t.p. A po każdej tego typu myśli na koniec pojawia sie pytanie czy sobie poradzę. wieczorkiem siąde jeszcze do kompa poszukam jakiś porad przed pierwszym wyjazdem. Mam dziewczyny do was ogromną prosbę: jeśli macie jakieś rady na co zwrócić uwagę przed pierwszym wyjazdem i na co zwrócić uwagę kiedy będe podpisywać umowę, to będe wdzięczna za jakieś rady. Acha, chcę kupic sobie kare w niemczech z dostępem do internetu, bo tam gdzie jadę nie ma, jeśli ktoś ma taką karę, to poradzie jaką kupić. Pozdrawiam wszyskich: opiekunki i opiekunów. :-)

12 grudnia 2016 15:37 / 4 osobom podoba się ten post
okszka

Witam. I nadzsedł ten dzień, :modlitwa: ukończyłam kurs i po paru dniach zadzwonili z firmy, że za trzy dni mam wyjazd. Wcześniej wysłałam ofertę do paru innych firm, ale nie oddzwonili (może to i dobrze, bo wolę jechać z tej firmy z której chodziłam na kurs). Stres, nerwy i takie tam inne przerażenie...Chodzę po pokoju i nie wiem od czego zacząć. Najpierw obdzowoniłam rodzinkę i znajomych, musiałam komuś się wygadać. Wypiłam meliskę i zaczynam myśleć, a te myśli zaczęły biegać mi po głowie.. : spisz sobie co masz kupić, leć do banku załóż konto walutowe, popierz wszystko co chcesz zabrać, zapisuj co musisz zapakować, powtarzaj sobie po niemiecku podstawowe zwroty, i.t.p. A po każdej tego typu myśli na koniec pojawia sie pytanie czy sobie poradzę. wieczorkiem siąde jeszcze do kompa poszukam jakiś porad przed pierwszym wyjazdem. Mam dziewczyny do was ogromną prosbę: jeśli macie jakieś rady na co zwrócić uwagę przed pierwszym wyjazdem i na co zwrócić uwagę kiedy będe podpisywać umowę, to będe wdzięczna za jakieś rady. Acha, chcę kupic sobie kare w niemczech z dostępem do internetu, bo tam gdzie jadę nie ma, jeśli ktoś ma taką karę, to poradzie jaką kupić. Pozdrawiam wszyskich: opiekunki i opiekunów. :-)

Na początku nie będziesz miała internetu więc zabierz Słownik polsko-Niemiecki.
Bez stresu i nerwów nie da się Myśle że będziesz zmieniać inną Panią wiec Cię wprowadzi.
Dasz sobie radę na pewno. Wszyscy kiedyś zaczynaliśmy.
Głowa do góry .



12 grudnia 2016 15:40 / 13 osobom podoba się ten post
Wybrałas juz firmę- zakładam ,że jest w jakiś sposób przez Ciebie sprawdzona, czyli prawdomówna.Wiesz do kogo jedziesz, znasz stan zdrowia podopiecznego. Wiesz , co będziesz musiała przy nim robić. Umowa jest taka jak przyczytałaś, włącznie z wynagrodzeniem , na które zapewne przystajesz. Ważny jest "klimat" panujący w miejscu pracy, a to stanowi sam podopieczny i ewentualna rodzina- trudne do sprawdzenia wcześniej.
To normalne, że wpadłaś w lekką panikę, ale spokojnie i do przodu.Pozałatwiaj "dom", to co musisz w Polsce i spokojnie sie spakuj. Ciuchy takie, w jakich dobrze czujesz się na codzień, no i coś swiatecznego, ale nie za wiele.Inne rzeczy też ogranicz do niezbędnego minimum. Dobrze jest mieć ze soba troche kasy, to w razie czego można dokupić. Z tym internetem , to trochę "lipa" na początek, chociaż pierwszy mój wyjazd tez był bez internetu i zakupiłam "stika" i startówkę w Ald- to był koszt ok. 60 euro- razem z doładowaniem na 30 dni.Musiałam się ograniczać, ale zawsze to coś.
A tak wogóle, to nastawiaj sie pozytywnie. Co masz nie dać rady? Nawet przy trudnościach, to masz prawo być zagubiona, bo jedziesz pierwszy raz. Mów o wszystkim- tutaj jest skarbnica wiedzy wszelakiej
I dołączaj do nas . Będzie dobrze, bo zdecydowana większość, o ile nie wszyscy jesteśmy zadowoleni- tak ogólnie, a szczególnie ? To tylko szczegóły i one gdzieś po drodze zanikają
12 grudnia 2016 16:17 / 10 osobom podoba się ten post
okszka

Witam. I nadzsedł ten dzień, :modlitwa: ukończyłam kurs i po paru dniach zadzwonili z firmy, że za trzy dni mam wyjazd. Wcześniej wysłałam ofertę do paru innych firm, ale nie oddzwonili (może to i dobrze, bo wolę jechać z tej firmy z której chodziłam na kurs). Stres, nerwy i takie tam inne przerażenie...Chodzę po pokoju i nie wiem od czego zacząć. Najpierw obdzowoniłam rodzinkę i znajomych, musiałam komuś się wygadać. Wypiłam meliskę i zaczynam myśleć, a te myśli zaczęły biegać mi po głowie.. : spisz sobie co masz kupić, leć do banku załóż konto walutowe, popierz wszystko co chcesz zabrać, zapisuj co musisz zapakować, powtarzaj sobie po niemiecku podstawowe zwroty, i.t.p. A po każdej tego typu myśli na koniec pojawia sie pytanie czy sobie poradzę. wieczorkiem siąde jeszcze do kompa poszukam jakiś porad przed pierwszym wyjazdem. Mam dziewczyny do was ogromną prosbę: jeśli macie jakieś rady na co zwrócić uwagę przed pierwszym wyjazdem i na co zwrócić uwagę kiedy będe podpisywać umowę, to będe wdzięczna za jakieś rady. Acha, chcę kupic sobie kare w niemczech z dostępem do internetu, bo tam gdzie jadę nie ma, jeśli ktoś ma taką karę, to poradzie jaką kupić. Pozdrawiam wszyskich: opiekunki i opiekunów. :-)

Nie napiszę, abyś się nie stresowała bo każdy przed pierwszym wyjazdem się stresował, a nawet przed 10, kiedy jechał w nowe miejsce lub na nowe zlecenie i mógł tylko wierzyć na słowo, że jest tak, jak usłyszał. Wszystkie to przezyłyśmy i Ty dasz radę!!!!!!!!!!! Głowa do góry, szybciutko zakup ten internet ( a może porozmawiaj jeszcze z firmą - osobą, która jest Twoim opiekunem- aby i ona z rodziną na temat internetu rozmawiała bo to Twoje okno na świat, musisz wszystko pozałatwiać, placić na bieżąco rachunki, rozmawiać z rodziną, troszczyć sie o dom, który tu zostawiasz itd.,itp. Może uda się i postarają się o stałe łącze lub będą Ci zwracali za internet...kto wie. Trzymaj się, nie dołuj, nastaw się pozytywnie lub chociaż neutralnie i pamiętaj, my tu jesteśmy i zawsze Ci doradzimy chętnie! Głowa do góry Koleżanko! 
12 grudnia 2016 17:04 / 13 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich. Czytam tak o przeżyciach i dylematach okszky z zaciekawieniem, niedawno miałam to samo. Obserwując sytuację mozliwości pracy w Polsce juz dawno psychicznie szykowałam się, że prędzej czy później będę musiała wyjechać. Skończyłam opiekuna medycznego potem roczny kurs niemieckiego dokładnie tak jak okszka. Napisałam do Was o porady i słowa wsparcia i oczywiście je otrzymałam. Dzięki, bo to pomaga. Obecnie jestem na drugim wyjeździe i już za 3 dni wracam do domu. Jestem drugi raz u tej samej rodziny. Nie mam skali porównawczej czy dobrze trafiłam czy nie. Skoro jednak postanowiłam pojechać drugi raz to chyba nienajgorzej. No ale nie czuje sie tu na luzie, nie mam swobody w gotowaniu, zakupów też nie robie sama. Jest to małżeństwo i o wszystkim decyduje pani domu. Były tu juz 4 inne opiekunki i żadna nie zdecydowała się wrócić więc pewnie tak różowo to nie jest. Znów muszę podjąć decyzje czy trzeci raz tu przyjechać czy zmienic już. Jestem ogólnie troche rozdarta i nie wiem co dalej robić czy nie szukać znów pracy w PL. Problemem jest też agencja, okazało sie że w trakcie trwania zlecenia zmieniają umowy i warunki rozliczeń. Nie podpisałam jeszcze tej umowy i moze trzeba będzie szukać innej agencji, a wtedy już nie wrócę na to miejsce. Na koniec powiem, że te dwa wyjazdy to była dobra decyzja. Nawet jakby miało się na tym zakończyć to warto było. Nowe miejsca, ludzie, relacje rodzinne, inna kultura, sporo wypadów do restauracji, język, zakupy no i kasa do domu.
Pozdrawiam i życzę powodzenia okszky na nowej drodze życia
12 grudnia 2016 20:40 / 10 osobom podoba się ten post
Miło, że ktoś czyta te mije wypisawania . Widzę, że co niektórzy przeszli podobną drogę (np. ELO), w to co ja teraz się pcham. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podpowiedzi. Jutro idę podpisać umowę i napisze wam co to za stella (tak sie chyba pisze), dzisiaj trochę już wiem, ale nie chcę zapeszać przed podpisaniem. Pozdrowionka.
12 grudnia 2016 20:45 / 4 osobom podoba się ten post
okszka

Miło, że ktoś czyta te mije wypisawania :-). Widzę, że co niektórzy przeszli podobną drogę (np. ELO), w to co ja teraz się pcham. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podpowiedzi. Jutro idę podpisać umowę i napisze wam co to za stella (tak sie chyba pisze), dzisiaj trochę już wiem, ale nie chcę zapeszać przed podpisaniem. Pozdrowionka.

Lepiej spróbować i żałować,niż żałować że się spróbowało. Ja też kiedyś poszłam na żywioł i opłacało się,wiele z nas tak myśli. Nie ma się czego bać,bęzie dobrze.
12 grudnia 2016 21:07 / 4 osobom podoba się ten post
okszka

Miło, że ktoś czyta te mije wypisawania :-). Widzę, że co niektórzy przeszli podobną drogę (np. ELO), w to co ja teraz się pcham. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podpowiedzi. Jutro idę podpisać umowę i napisze wam co to za stella (tak sie chyba pisze), dzisiaj trochę już wiem, ale nie chcę zapeszać przed podpisaniem. Pozdrowionka.

Okszka, nie bierz tylko zlecenia na 4 stycznia do Essenprosze
12 grudnia 2016 21:16 / 6 osobom podoba się ten post
Elo

Witam wszystkich. Czytam tak o przeżyciach i dylematach okszky z zaciekawieniem, niedawno miałam to samo. Obserwując sytuację mozliwości pracy w Polsce juz dawno psychicznie szykowałam się, że prędzej czy później będę musiała wyjechać. Skończyłam opiekuna medycznego potem roczny kurs niemieckiego dokładnie tak jak okszka. Napisałam do Was o porady i słowa wsparcia i oczywiście je otrzymałam. Dzięki, bo to pomaga. Obecnie jestem na drugim wyjeździe i już za 3 dni wracam do domu. Jestem drugi raz u tej samej rodziny. Nie mam skali porównawczej czy dobrze trafiłam czy nie. Skoro jednak postanowiłam pojechać drugi raz to chyba nienajgorzej. No ale nie czuje sie tu na luzie, nie mam swobody w gotowaniu, zakupów też nie robie sama. Jest to małżeństwo i o wszystkim decyduje pani domu. Były tu juz 4 inne opiekunki i żadna nie zdecydowała się wrócić więc pewnie tak różowo to nie jest. Znów muszę podjąć decyzje czy trzeci raz tu przyjechać czy zmienic już. Jestem ogólnie troche rozdarta i nie wiem co dalej robić czy nie szukać znów pracy w PL. Problemem jest też agencja, okazało sie że w trakcie trwania zlecenia zmieniają umowy i warunki rozliczeń. Nie podpisałam jeszcze tej umowy i moze trzeba będzie szukać innej agencji, a wtedy już nie wrócę na to miejsce. Na koniec powiem, że te dwa wyjazdy to była dobra decyzja. Nawet jakby miało się na tym zakończyć to warto było. Nowe miejsca, ludzie, relacje rodzinne, inna kultura, sporo wypadów do restauracji, język, zakupy no i kasa do domu.
Pozdrawiam i życzę powodzenia okszky na nowej drodze życia:-)

Fajnie, że się układa. 2 wyjazdy to niewiele alejuż wiesz oco tu chodzi.
Szukaj tak żeby było Ci dobrze. Nie przywiązuj siędo miejsca ani do Agencji.
Jezeli PL cię przyciąga szukaj tam,nic na siłę.
Do wyjazdów trzeba sięprzyzwyczaić i zaakceptować taki koczowniczy styl życia . :)
12 grudnia 2016 21:34 / 11 osobom podoba się ten post
okszka

Miło, że ktoś czyta te mije wypisawania :-). Widzę, że co niektórzy przeszli podobną drogę (np. ELO), w to co ja teraz się pcham. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podpowiedzi. Jutro idę podpisać umowę i napisze wam co to za stella (tak sie chyba pisze), dzisiaj trochę już wiem, ale nie chcę zapeszać przed podpisaniem. Pozdrowionka.

Taka moja rada, nim podpiszesz umowę , to upewnij się czy masz już akceptację rodziny i pewny wyjazd.

Jedna z agencji /największa/ najpierw każe podpisać cyrograf, a dopiero potem szuka zlecenia, a to może potrwać tygodnie.

Powodzenia 
13 grudnia 2016 10:18 / 3 osobom podoba się ten post
okszka

Miło, że ktoś czyta te mije wypisawania :-). Widzę, że co niektórzy przeszli podobną drogę (np. ELO), w to co ja teraz się pcham. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podpowiedzi. Jutro idę podpisać umowę i napisze wam co to za stella (tak sie chyba pisze), dzisiaj trochę już wiem, ale nie chcę zapeszać przed podpisaniem. Pozdrowionka.

przeszedłem drogę ELO { Electric Light Orchestra} jak wiekszość z nas 

Podeszłas do tematu bardzo solidnie : studium,kurs jezykowy.Teraz bramy opieku stoją dla Ciebie otworem.
Troszke praktyki i bedziesz mogla przebierac w ofertach i stawkach.
Powodzenia
); ?>
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.