Profesjonalizm opiekuńczy

14 lutego 2012 12:27

Co innego można w takich zasłysznych sytuacjach robić? - śmiać się. Gdyby mnie zaproponowali wyjazd, to w ciągu 2 godz. byłabym gotowa do wyjazdu. Ksysia - dla Twojego własnego dobra usunę ten fragment - moderator. Babcia nie ma własnych dzieci, opiekuje się siostrzeniec., sami bardzo dużo podróżują, niestety mi nigdy nie proponowali, tylko co wyjazd dają ekstra pieniądze, dobre i to. Wiele kobiet nawet trik geld nie dostaje.

14 lutego 2012 12:32
Masz rację bo tu gdzie teraz jestem to mam wątpliwości czy kanapki na drogę powrotną będę mogła sobie zrobić bo nawet uznała że dwie kawy dziennie to za dużo,no ale jeszcze dwa tygodnie jakoś wytrzymam.
14 lutego 2012 13:25
Aska said:
Masz rację bo tu gdzie teraz jestem to mam wątpliwości czy kanapki na drogę powrotną będę mogła sobie zrobić bo nawet uznała że dwie kawy dziennie to za dużo,no ale jeszcze dwa tygodnie jakoś wytrzymam.

To masz stalowe nerwy, nie wiem, jak bym zniosla takie traktowanie... Widze, ze tez mam duzo farta, bo takie sytuacje w moim miejscu nie istnieja. Ja robie zakupy, oprocz tych na caly tydzien, ktore robimy autem, mam kase na zakupy, nie musze pytac, co kupic, sama wiem. Oprocz tego mam swoje wlasne pieniadze, cos jakby zaliczka na moje wydatki. Na przyklad - w tej rodzinie nie pije sie kawy, jak przyjechalam, pojechalismy po zakupy i sami pytali, co potrzebuje, niesmialo powiedzialam, ze ja prosze o kawe. Oczywiscie - kupili. Jak dostalam pierwsze swoje pieniadze - chcialam oddac, to sie prawie zdenerwowali, o jedzeniu nie wspominam, bo jestem pewna, ze ja sie tu utucze, tak przy okazji tuczenia Babci, ktora jest za szczupla.

14 lutego 2012 13:43
No ja teraz tak trafiłam ale dobrze że umowe podpisałam tylko na 5 tygodni bo tyle tu wytrzymują polki więc pośredniczka sama tak namawia na ktutko żeby opiekunki nie uciekały nocą,co już się tu zdarzyło.
14 lutego 2012 16:26

Tutaj proszę kontynuować dyskusję. Przeniosłem offtopic z innego tematu. Mam nadzieję, że nie przesadziłem z tytułem tematu, jak coś, to zmienię. Pozdrawiam - moderator

14 lutego 2012 18:16
Ja tez zawsze miałam pieniądze na zakupy i kupowałam to co uważałam za słuszne.Nigdy tez nie trafiłam do rodziny chytrej lub nadmiernie oszczędnej.,wręcz przeciwnie-zawsze tyłam na wyjezdzie!(co mnie bardzo denerwowało):)Chyba miałam szczęście...))
14 lutego 2012 19:33
Ksysia ,prosze nie pogniewaj się...ile lat pracujesz jako opiekunka?chyba nie zbyt długo,ponieważ nie umiem sobie wyobrazić,że "wpadł " Ci w ręce wyciąg bankowy podopiecznej...przeglądasz korespondencję podopiecznej??? .....a informowanie na forum o tym co ,Twoja podopieczna ma w domu albo w banku może Cię kosztować utratę pracy,jeśli pracujesz przez firmę,bo gdyby ten tekst przeczytał ktos z Twojej firmy...ja już nie wspomnę o zwykłej naszej lojalności w domach ,gdzie nas obdarzono zaufaniem....nie podcinaj sobie gałęzi na której siedzisz.

Pozdrawiam Cię serdecznie i nie odbieraj tego jako reprymendę ,ale jako dobrą radę,pa.
14 lutego 2012 19:53
Aniu!bardzo dobrze ze zwrocilas uwage na wpis Ksysi. Czasami lepiej przemilczec bo mozna za duzo powiedziec!
14 lutego 2012 22:33
Krysia czytając nie wierzyłam własnym oczom co czytam co ty wypisujesz konta skrytki

ty na prawdę jesteś opiekunką ?.i tutaj tak sobie o tym mówisz .ANKA ma rację nikt ci nie życzy żle

pozdrawiam
14 lutego 2012 23:13
Witam!!! Ja też wypowiem swoje zdanie w tej kwestii.Ta informacja też mnie trochę zbulwersowała,myślę że to będzie cenna lekcja dla innych.Niestety za słowa się odpowiada,trzeba się dobrze zastanowić co się pisze.W każdej pracy obowiązuje lojalność ,po tym się poznaje pracownika-człowieka.
15 lutego 2012 00:02
Fajnie wyszło Andrea!! !Nie zorientowany pomyśli że post napisany przez Ciebie dotyczy mojej osoby.A co tam przyjmuję ataki na klatę jako Krysia .Buziaczki dla wszystkich
15 lutego 2012 08:23
Dziewczyny, może żle to opisałam, ale poczta nie przychodzi do nas do domu, ale jetem tutaj tak długo, że rodzina sama opowiada mi o sytuacji, a też mam oczy i widzę z kim mam do czynienia, gdzie mieszkam i kto nas odwiedza i kogo my odwiedzamy. Pozdrawiam ''oburzone'' koleżanki.
15 lutego 2012 08:28
Jeszcze tylko dodam, że gdybym była złą opiekunką, to nie pracowałabym w jednym miejscu tak długo, tylko skakałabym od jednego mieszkania do drugiego i wciąż nowe pacjentki bym miała. Chciałam tylko powiedzieć trochę o sytuacji mojej babci, a wyszło trochę za dużo napisałam .
15 lutego 2012 08:45
Nic sie nie martw tak za duzo napisalas to prawda ale ja tez nieraz pisze i kasuje i pisze i kasuje ...... Tu na wyjezdzie dla mie osobiscie komputer to jedyne polaczenie ze swiatem .a faktycznie przez 4 lata mozna duzo zobaczyc w takim domu ,glowa do gory i pozdrawiam
15 lutego 2012 09:51

Ksysia- to nie my jestesmy oburzone,tylko jak widać po Twojej odpowiedzi ,to ty w nieco zakamuflowany sposób oburzyłaś się...szkoda, bo pewnie z powodu emocji nie zrozumiałaś przesłania i teraz próbujesz zmienić wersję,że rodzina tak Ci ufa i zwierza Ci się ze wszystkiego... ale czy to nie Twoje słowa:"..."?...
Ale ja myślę ,że ta dyskusja jest bezprzedmiotowa,bo Ty nie wiesz w ogóle o co chodzi w tym wszystkim...a dobre relacje z rodziną mogą znaczyć dużo,ale też na pewno skończą sie ,gdy Cię kiedyś przyłapią na przeglądaniu choćby ich poczty, ponieważ zupełnie czym innym jest,gdy oni opowiadają ci sami tylko tyle ile chcą abyś wiedziała, atym ,że sama próbujesz dowiedzieć się więcej.Nie łudź się, nie będą Ci wdzięczniże coś pod ich dachem dzieje się poza ich kontrolą.
Ksysia, nie odbieraj tych wszystkich wypowiedzi ,jako napaść na siebie...po prostu z boku wszystko wygląda inaczej...nikt nie jest perfekt, aprzecież ta dyskusja ma na celu jedynie to, abyśmy sie nawzajem wspierały i uczyły od siebie i na pewno kazda z nas jest Ci życzliwa...
czy jesli skarcisz swoje dziecko, czy to oznacza,że go nie kochasz i chcesz go pogrążyć...
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.