Forum Dyskusyjne ›› O wszystkim i o niczym

List gończy #5

Powrót do Tematów
Wybierz stronę:
  • Aha?, zapomniałam,,,,,,,,,,,,, ale mógłby napisać, że do serca przytula itp,,
  • No o nas to wcale nie pamięta bo slowkiem nie wspomniał......na własnej piersi zmije żeśmy wyhodowaly.....
    Ja go o pieralam, skarpetki i gatki pralam, beretkę szczoteczka do zębów czyscilam.....Ty mu guziczki do sutanny przyszywalas jak mu strzelali na wszystkie strony......i co.....? Wszystkie po imieniu wymienil......a o nasz ani sloweczka...... podłość ludzka nie zna granic.....
  • Nie blużnij,bo gadzina się całkiem obrazi i nic nie napisze.
  • Ewuś ...ja nie czuję się zawiedziena . Skoro to ma być one way ticket na Marsa . Wolę już zostać na tym naszym łez padole . Marsa mogę se kupić i wszamać ....stać mnie ...za granicą popierdzielam
  • Und Ich auch...
  • Ewuś trochę racji to Ty masz , że masz żal o niewymienieniu z ' nazwiska ' ... Arachno - z łaciny pająk ...Może biedulek kochany bał się pajęczyn .. arachnofobię posiada i dlatego NAS nie wymienił  w tych na " A " ? .... Oj ...bidulko ..".tarantulo" kochana ....jeszcze tylko 9 dni i koleżanka " czarna wdowa " odepnie się od Ciebie . Sama se będziesz wić pajęczą nić ...samiuteńka ...Ale coś wymyślimy ...nie bój żaby . Będę z Tobą . Nie zostawię Ciebie samej ....ino nie chciej już na tego Marsa 
  • A dlaczego 9 dni.....???  Co Ty znowu wymyslilaś.....?
  • Jeszcze jeden na " A" ...ATomek ...gdzie Ty braciaku jesteś ?
  • No wdowa będę ....ale już nie czarna
  • Paolo, nie cytuję, bo długie, ale brawo Ty, za to co napisałeś. Przeczytałam dopiero przed chwilą, bo jakoś ostatnio nie kręci mnie atmosfera na forum, a właściwie jej brak, więc i ostatnio ku pewnie wielkiej uciesze co poniektórych, zaglądam sporadycznie i z opóźnieniem ewentualnie reaguję. .Jeśli admnistracja i moderacja w jednym nie widzi, że forum umiera, to moze czas do jakiegoś okulisty albo innego specjalisty się wybrać? Prawnika radziłabym wreszcie zostawić w spokoju. Już dość pomógł. Na samych powitajkach, obiadach, zakupach i innych tego typu topicach, to forum daleko juz nie zajedzie. Ktoś pogubił się tutaj nieźle albo zapmniał, ile ludzi aktywnie bawiło się do łez, jak były żarty... A ze była garstka niezadowolonych... ? Jeszcze nigdy i nigdzie tak nie było, zeby wszyscy byli zadowoleni, bo jak powiada stare,ale jakie mądre w prostocie swej powiedzenie: jeszcze się taki nie urodził, zeby wszystkim dogodził.
    Chyba administracja zapomniała o tym...Może czas się ocknąć...
  • Boszzszeeee!!!!! Ila mozna o tym samym...................Sie nikogo nie zadowoli i trza z tym zyc i nie paczec na berety,jest tyla tematow,ze mozna se pisac i czytac co kto woli. Ja sie tam nie wkrecam juz w te wojenki bo to monotematyczne jest i oooo!! a pisza se jak mam czas.
  • Ja już przestałam gotować z rozpaczy:(
  • Eee.Nie chcieli zabrać, powiedzieli że jestem za droga w utrzymaniu bo sobie jeszcze masaż zażyczyłam. 
  • Mądra dziewczynka ....

  • Basiu, tu nie chodzi o rozpacz, bo forum z Paolem czy bez dalej popłynie. Chodzi tylko o kierunek, bo w tej chwili siedzimy na mieliźnie i „maliźnie”. Ja rozumiem: forum branżowe i merytoryczne - ok i nie mam nic przeciwko temu, tylko… no nie samą pracą człowiek żyje, bo by ocipiał. Potrzebna jest równowaga, żeby zachować swoją, że tak powiem kompatybilność i luz psychiczny. A taką harmonię po całym, niejednokrotnie trudnym dniu, zwłaszcza w tej pracy zapewnia tylko i wyłącznie dobra zabawa. Mało osób ma taką charyzmę jak ten uwielbiany, oblegany a jednocześnie znienawidzony przez niektórych gałgan, o pomysłach na zabawę wspominać nawet nie muszę, bo to chyba wszyscy widzą i nie wierzę, ze nawet jego najwięksi wrogowie i oponenci nie uśmiechnęli się chociaż raz, czytając jego żarty. Na takich samych częstotliwościach nadaje jeszcze parę innych osób, między innym nasza Basia Niepowtarzalna, która kapitalnie współtworzy od dawna ( długo przed Paolem) radosną i żartobliwą atmosferę na tym forum. 
    Niech sobie administracja gruntownie przemyśli i zastanowi się, czy takiego forum jak jest teraz chciała i czy swoimi decyzjami, podszytymi jakimś chorym, niezrozumiałym dla mnie strachem przed diabli wiedzą czym i kim nie zepsuła tego, co było jeszcze nie tak dawno… 
Wybierz stronę: