Forum Dyskusyjne ›› Wzajemna pomoc

  • Kasiu to proszę postaw się w mojej sytuacji. Mam chorą mamę i muszę pracować. Mama nie mieszka w mojej miejscowości. Ma opiekunke z opieki społecznej, która stała się Mamie bardzo bliska. Nie wysłałabyś wtedy mamy z opiekunką? Zwłaszcza, że nie ma cię na miejscu i nie możesz w żaden sposób zareagować.  Nie mówiłabym o polskich zwyczajach, bo to różnie bywa. Raczej nazwałabym człwieczeństwem sposób traktowania rodziców i podopiecznych. A tak na marginesie, wcale nie uważam , że jesteśmy narodem traktującym rodziców w jakiś wyjątkowy sposób. To, jak wcześniej wspomniałam zależy od człowieka i jego sumienia. I chyba nie będę się dalej zgłębiać w te rozważania, bo swoją opinię już przedstawiłam. Pozdrawiam
  • Zajeb. napisane! Szacun! W moim przypadku to jest szybki telefon do rodziny- mam jechać, czy nie? Jak nie mam wątpliwości to wsiadam i jadę, tym bardziej, że obsługuję najczęściej leżących pacjentów. No dobra, nie zawsze trzeba jechać- zależy od stanu pacjenta, rodziny itp.. Nie zostawiam pacjenta samego i wszystko mam uzgodnione z rodziną.
  • Na mojej pierwszej szteli pdp przewróciła się w łazience, zadzwoniła do pflege (była kumata, tylko na wózku), pflege wezwała karetkę, pojechałyśmy obie do szpitala, po badaniach nas odwieźli z powrotem. Moze dlatego, że na wózku? Bo nie było żadnego problemu.
  • Ja się cieszę, że sprawa karetki jest już jasna... Jak były jakieś wątpliwości,jak się poruszać w takich przypadkach, to w tej chwili już nie ma... Wiadomo, że można... ))))
  • fakt musze zrobic uprawnienia

  • fakt musze zrobic uprawnienia

  • Dziekuje wszystkim za odpowiedzi i rozwianie watpliwosci..... Pozdrawiam
  • Pozwole sobie wyrazic zdanie,z troche innego punktu widzenia.W wiekszosci bardzo zle oceniacie Niemcow.To jednak nie do konca tak.Jednak to sprawa na inna dyskusje.W tym konkretnym przypadku,to nieprawda,ze opiekunka nie jest osoba ..powiedzmy kompetentna.Moze jechac z karetka do szpitala,chyba,ze jakies szczegolne okolicznosci zaistnieja,a to bardzo rzadko sie zdarza.Jesli rodzina taką zatrudnia /opiekunke/,jest to rownowanzne z tym,ze w calosci w sprawach opiekunczych, zastepuje rodzine.Na przykladzie Pfegeheimu,w ktorym pracuje.Niektorzy nasi mieszkancy,maja tez prywatne opiekunki.Jesli rodzina pacjenta /tak nazywamy tych,ktorzy sa w ciezkim stanie/,lub mieszkanca wskaze osobe,ktora sie dana osoba opiekuje,traktujemy ja jak np.najblizsza rodzine.Bez jakichkolwiek dalszych biurokracji.To ona jest przedstawicielem rodziny.To samo dotyczy karetek,szpitali i innych sluzb.Tak to na ogol dziala.Przyznam,ze respekt przed opiekunkami mamy wiekszy,niz przed rodzina,bo sa bardziej wymagajace.W koncu za to im placa.Teraz juz nie dziwie sie jak kiedys,ze rodziny maja wymagania zupelnie niezrozumiale dla nas Polek,ktore jak ja, przez wiele lat pracowaly przez polskie firmy,lub na czarno.To trudna sprawa,nawet bardzo trudna.Do wyjasnienia,do uregulowania itd.W gre wchodza pieniadze.Korzystne dla firm,Niemcow,a potem dla opiekunek.Polskich oczywiscie przede wszystkim.Szkoda,ze sa tak stosunkowo marne dla tych ostatnich..
  • W trudnych sytuacjach w których nie możemy sobie poradzić dzwonimy do rodziny lub opiekuna kontraktu . zawsze jest ktoś nad nami tz. pomiędzy. lub 112.jak b pilne . każda rozmowę nagrywamy też od swojej strony.
  • Dokładnie...Później pobieramy odciski palców od załogi karetki,sprawdzamy bilingi rodziny dyspozytorki pogotowia z ostatnich trzech miesięcy oraz stan techniczny ambulansu i tachograf. Następnie już możemy spokojnie oddać krew oraz zrobić wymaz i usiąść w oczekiwaniu na powrót pdp ze szpitala...
  • dokładnie tak , i jeszcze możemy sprawdzić czy ktoś gdzies nie pospermił  żeby dziecka nam nie przypisano , bo potem powstaje takie coś , nie wiadomo co, czy człowiek czy coś z tego co napisałeś , pa.... olo ...
  • Takie kwestie mam ustalone z rodziną, wraz z udzielonym pełnomocnictwem- taka tutaj sytuacja- na wyjątkowe okoliczności.O nagrywaniu nie myślałam , ale jestem przygotowana na to, że jak karetka , to ja obok Pdp.
  • Podoba mi sie Twój komentarz , moze z nagrywanie przesadziłem , ale to juz osobista sprawa kazdego z nas , zalezy od sytuacji
  • Dziecko zrobił...ale nie wronawrona...on tylko może...ale palcem w bucie...