Na wyjeździe 38

15 sierpnia 2017 01:08 / 9 osobom podoba się ten post
Dziadek bawi się liftem. A tak serio, to zjeżdża na nim do piwnicy, sprawdza czy drzwi pozamykane i wjeżdża do góry. Za chwilę to samo i tak już 2 godziny. Jutro ściągam go z łóżka przed 7, bo przychodzi sprzątaczka. Tym sposobem jednak, ja też nie będę wyspana. Oooo -znowu jedzie.
15 sierpnia 2017 07:13 / 5 osobom podoba się ten post
Annika

Dziadek bawi się liftem. A tak serio, to zjeżdża na nim do piwnicy, sprawdza czy drzwi pozamykane i wjeżdża do góry. Za chwilę to samo i tak już 2 godziny. Jutro ściągam go z łóżka przed 7, bo przychodzi sprzątaczka. Tym sposobem jednak, ja też nie będę wyspana. Oooo -znowu jedzie.

Cytuję sama siebie. Jak zeszłam rano do Dziadka to ledwo szurałam nogami A on jak skowronek . Czekał już ubrany  I usmiechnięty na mnie. 
15 sierpnia 2017 07:17 / 4 osobom podoba się ten post
Annika

Dziadek bawi się liftem. A tak serio, to zjeżdża na nim do piwnicy, sprawdza czy drzwi pozamykane i wjeżdża do góry. Za chwilę to samo i tak już 2 godziny. Jutro ściągam go z łóżka przed 7, bo przychodzi sprzątaczka. Tym sposobem jednak, ja też nie będę wyspana. Oooo -znowu jedzie.

To sobie Dziadek zabawkę znalażł
15 sierpnia 2017 15:14 / 9 osobom podoba się ten post
Jestem w ciekawym miejscu. Mam na myśli okolicę.
Miasteczko, w którym jestem powstało w kraterze po uderzeniu meteoru. Jest ono dosłownie w dolinie, zewsząd otoczone wzgórzem/wzgórzami.
Pomijam fakt,że aby gdzieś dalej pójść, to mam wciąż pod górkę, ale jakie widoki.
"Wspinam" się  na kolejne górki i podziwiam.
Zauważyłyscie, jak w De drogi na szczyty (mówię o tych niższych, tutaj około 600 m.npm ) są zagospodarowane? oznakowane? wyczyszczone, "wyasfaltowane" nawet dosyć daleko, ławeczki po drodze.

A to miasteczko:

15 sierpnia 2017 15:51 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień dobry, tu giunta i jej nowe konto giunta2 ;) Odpoczywałam przez te wszystkie miesiące od zbędnych aktywności internetowych, ale daję sobie drugą szansę na forum. Jestem obecnie od pięciu dni na wyjeździe.
15 sierpnia 2017 16:36 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Jestem w ciekawym miejscu. Mam na myśli okolicę.
Miasteczko, w którym jestem powstało w kraterze po uderzeniu meteoru. Jest ono dosłownie w dolinie, zewsząd otoczone wzgórzem/wzgórzami.
Pomijam fakt,że aby gdzieś dalej pójść, to mam wciąż pod górkę, ale jakie widoki.
"Wspinam" się  na kolejne górki i podziwiam.
Zauważyłyscie, jak w De drogi na szczyty (mówię o tych niższych, tutaj około 600 m.npm ) są zagospodarowane? oznakowane? wyczyszczone, "wyasfaltowane" nawet dosyć daleko, ławeczki po drodze.

A to miasteczko:

No pięknie,ale jak długo tam wytrzymasz bez widoku cywilizacji? Latem jeszcze pół biedy,ale zimą to ja dziękuję. 
15 sierpnia 2017 16:39 / 6 osobom podoba się ten post
Za trzy dni dziadka urodziny i od wczoraj powoli przychodzą znajomy z drobnymi prezentami. Zgadnijcie o co ci znajomi mnie pytają?
Oczywiście czy mam rodzinę.... To pytanie działa na mnie podobnie jak "halo" pdp,dostaję wysypki. dziś kolejna znajoma,tylko czekam aż się zapyta,ja jej dam "czy masz rodzinę"....
15 sierpnia 2017 16:42 / 7 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No pięknie,ale jak długo tam wytrzymasz bez widoku cywilizacji? Latem jeszcze pół biedy,ale zimą to ja dziękuję. 

No, trudno będzie. Już sobie wyobrażam siebie brnącą w górę po kolana w śniegu...brrrrrr
Teraz jestem króciutko (3,5 tygodnia). Zobaczymy, co dalej będzie. Żadna poprzedniczka tu nie wraca, nie wiem o co chodzi, bo jak dla mnie- miejsce spoko.

Tutaj mnie też babka powitała pytaniem, czy mam rodzinę :/
15 sierpnia 2017 16:45 / 8 osobom podoba się ten post
basiaim

No, trudno będzie. Już sobie wyobrażam siebie brnącą w górę po kolana w śniegu...brrrrrr
Teraz jestem króciutko (3,5 tygodnia). Zobaczymy, co dalej będzie. Żadna poprzedniczka tu nie wraca, nie wiem o co chodzi, bo jak dla mnie- miejsce spoko.

Tutaj mnie też babka powitała pytaniem, czy mam rodzinę :/

Ja nie wierzę co mówią inni,zawsze staram się sama ogarnąć sztelę. Tu gdzie jestem też poprzedniczka opowiadała bzdury,że dziadek agresywny ,że na jedzenie 50 € na trzy osoby...też powiedziała,że tu nie wróci,a ja zaczynam rozważać powrót,mam jeszcze 2 tygodnie do wyjazdu.
15 sierpnia 2017 16:58 / 12 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja nie wierzę co mówią inni,zawsze staram się sama ogarnąć sztelę. Tu gdzie jestem też poprzedniczka opowiadała bzdury,że dziadek agresywny ,że na jedzenie 50 € na trzy osoby...też powiedziała,że tu nie wróci,a ja zaczynam rozważać powrót,mam jeszcze 2 tygodnie do wyjazdu.

Jestem tu dopiero tydzień, ale myślę że gdyby było coś nie tak wyszłoby już.
Fakt, często bywa tu córka, jak przyjechałam była ona, a nie któraś z opiekunek. Była tu 3 dni.
Jak dla mnie, ok. Ona zajmuje się ogrodem, robi większe zakupy.
Kasy na drobne, bieżące zakupy mam aż nadto, babka zresztą codziennie pyta czy mam w portfelu  jeszcze wystarczająco kasy.
Miałam podczas jej pobytu w pi** czasu wolnego. Teraz też, ale jak jestem sama z babką, nie mogę już wyjść na kilka godzin.
Pdp nie wymaga, by z nią siedzieć, sama do WC, w nocy śpi. Ja mam do dyspozycji cały parter.
Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie i jeśli dalej tak będzie, a i rodzina zechce, to myślę nad powrotem.
Już mnie zagadywali, czy muszę tylko te 3,5 tygodnia czy nie mogę zostać dłużej.
15 sierpnia 2017 17:13 / 9 osobom podoba się ten post
basiaim

Jestem tu dopiero tydzień, ale myślę że gdyby było coś nie tak wyszłoby już.
Fakt, często bywa tu córka, jak przyjechałam była ona, a nie któraś z opiekunek. Była tu 3 dni.
Jak dla mnie, ok. Ona zajmuje się ogrodem, robi większe zakupy.
Kasy na drobne, bieżące zakupy mam aż nadto, babka zresztą codziennie pyta czy mam w portfelu  jeszcze wystarczająco kasy.
Miałam podczas jej pobytu w pi** czasu wolnego. Teraz też, ale jak jestem sama z babką, nie mogę już wyjść na kilka godzin.
Pdp nie wymaga, by z nią siedzieć, sama do WC, w nocy śpi. Ja mam do dyspozycji cały parter.
Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie i jeśli dalej tak będzie, a i rodzina zechce, to myślę nad powrotem.
Już mnie zagadywali, czy muszę tylko te 3,5 tygodnia czy nie mogę zostać dłużej.

Mycha,Kasia 63 i nie pamiętam kto jeszcze miał mieć wredną sztelę z opisu poprzeniczek,a okazuje się całkiem inaczej. Nigdy nie dzwonię do obecnej opiekunki i chyba dobrze,bo jakbym sie wcześniej nasłuchała to pewnie nigdzie bym nie pojechała.
15 sierpnia 2017 18:19 / 8 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mycha,Kasia 63 i nie pamiętam kto jeszcze miał mieć wredną sztelę z opisu poprzeniczek,a okazuje się całkiem inaczej. Nigdy nie dzwonię do obecnej opiekunki i chyba dobrze,bo jakbym sie wcześniej nasłuchała to pewnie nigdzie bym nie pojechała.

Ja też nie dzwonię, bo i po co? Każdy ocenia miejsce inaczej, każda z nas jest inna. Ja byłam na miesięcznym zastępstwie, gdzie było z mojej perspektywy źle, a jedna pani wracała regularnie. Dwa razy zmieniałam panie, które zostały "poproszone" o zjazd do domu i co się nasłuchałam to moje. W jednym miejscu było naprawdę dobrze, w drugim nie dałam rady fizycznie, nie chciałam się forsować i zjechałam, ale przez te dwa tygodnie było naprawdę spoko. Gdyby nie to dźwiganie to mogłabym tam zakotwiczyć. Ja nawet nie chcę słuchać opinii w czasie zmiany. Po co się nastawiać?
15 sierpnia 2017 19:24 / 9 osobom podoba się ten post
Bo nie do wszystkich da się dopasować. Czasami bywa, że obie strony są w porządku ale nie ma chemii i porozumienia.
15 sierpnia 2017 19:54 / 7 osobom podoba się ten post
Mycha

Bo nie do wszystkich da się dopasować. Czasami bywa, że obie strony są w porządku ale nie ma chemii i porozumienia.

Jesli chodzi o mnie to z dziadkiem duzo lepszy mam kontakt niż z babcią. Jego lubię ,a ją respektuję.
15 sierpnia 2017 21:19 / 10 osobom podoba się ten post
Knorr

No ale to dobrze, że szczęśliwa jest i Ciebie to cieszy. Ale Ty wiesz Ewa, jaka Ciebie radość by rozpierała, gdyby ta starsza pani ceniła bardziej Twoje dobre serducho??

Nie ma co oczekiwac zeby sie nie rozczarowac,mnie tam starcza,ze ja zadowolona z tego co jest. Mam do niej slabosc i wola nie oczekiwac i tak mnie tam zle nie jest. Nie zawsze jestem zolzowata i wazne,ze ona tyz mila jest poza malymi odpalami.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.