Forum Dyskusyjne ›› Wzajemna pomoc

Na wyjeździe 38

Powrót do Tematów
Wybierz stronę:
  • Na Bayern nie jest święto , są jednak rejony , gdzie z uwagi na przewagę katolików -- ustanawiają jako święto , a w pozostałej części nie jest świętem ustawowym
  • Ale dziś dziwny telefon miałam.
    Na domowy nr podopiecznej zadzwoniła kobieta.
    Odebrała babka i po chwili daje mi słuchawkę. Odzywa się kobieta po polsku, ale z dziwnym akcentem i pyta mnie, czy ja Bożena.
    Mówię,że nie.
    A kto? I z jakiej firmy? Zgłupiałam.
    Pomyślałam,że to może ktoś z niemieckiej agencji i mając bajzel w papierach nie wie, kto akurat jest na zleceniu.
    Odpowiedziałam, a ona mi na to "To nie z firmy "jakiejś tam"?"
    Mówię- nie. I pytam- kim jest i po co dzwoni.
    A ona mi,że jest opiekunką i dzwoni przed przyjazdem do pracy.
    Kolejne moje pytanie- kiedy ma przyjechać. Mówi,że w tą sobotę, ale ona do dziadka ma przyjechać.
    Podaje mi inne miasto niż to.
    Rozłączyła się potem i nie wiem, czy ona pomyłkowo wykręciła inny numer i akurat taki zbieg okoliczności,że trafiła na Polkę w pracy, czy jej agencja podała zły numer...
  • Znam artystki ,co w ten sposób Pdp namierzają na zasadzie ,ktoś kiedyś był ,telefon dał i może się uda do roboty wkręcić.
  •      dziękujemy.
  • A wiesz,że tak mogłoby być.
  •  Też o takich praktykach słyszałam , ale to nic w porównaniu z sytuacją jaka mi się przytrafiła. Poznałam tu kilka opiekunek , którym pomagałam w różnych sytuacjach i spotykałam się na kawę i żeby choć trochę  po '' ludzku'' pogadać i odreagować. Nawet jedną z koleżanek zabrałam do pracy w celu dokonania rozeznania , bo też marzyła o takiej pracy. Szef był bardzo miły ,  powiedział że jestem tu jedyną zatrudnioną Polką , ale jeżeli znajdę jakąś chętną panią do przyuczenia to on w ciemno zatrudni , bo ma bardzo dobre zdanie o Polkach. Piliśmy sobie z dziubków jeszcze przez kwadrans a potem Ela poszła pogadać z dziadkami. Jakież było moje zdziwienie , kiedy zostałam wezwana po paru dniach na dywanik do szefa, okazało się że koleżanka zaproponowała Pdpnym zakup tanich fajek ( mamy sklepik i automaty ) dowiedziała się kiedy do Marty przychodzą dzieci,dopadła ich na spacerze pod''heimem'' i próbowała ich namówić na to że za połowe tego co tu płacą zajmie się babiną ,bo przecież Frau M tak się tu nie podoba (40% kumatych tak mówi) Myślałam że popuściłam i wraz z sercem szlag mi trafił też zwieracze , ale to tylko pot , bardzo dużo potu, Matko i córko co gadałam do dziś nie wiem , ale dzięki reputacji jaką tu mam (kosztowało mnie to dużo czasu , pracy i udowadniania na każdym kroku że jestem równie dobra a nawet lepsza ) wytłumaczyłam co i jak. Dziewczyna dostała zakaz wstępu , rodzina się też dowiedziała i wyleciała z pracy , nie wiem co się z nią dalej dzieje a ja od roku unikam bliższych kontaktów z rodaczkami , a jezeli już to na neutralnym gruncie.
  • To mnie  wyglada,ze ona mogla tu wczesniej byc ale zeby tak bez agencji sie wciskac to dziwne.
  • To tys i tak dobrze skonczyla. Ludzie to sa swinie!! dobrze,ze nie wszyscy.
  • A żebyś wiedziała , mogłam wylecieć i to z hukiem  Jedno tutaj zauważyłam nikt nie ocenia mnie po znajomych , po tym jak się ubieram i jaki mam zasób portfela , nie zazdrości i generalnie mało kogo cokolwiek obchodzi. Ważne jak pracujesz , że można na tobie polegać .
  • O, Matko
  • I tak powinno byc ale wisz rodziny masz rozne sa i takie pdp,ze oczy wydrapia i ocenia po ubraniu albo zes ty Polka. Musialas dobrze trafic i tys dobra kobita bo co dajesz to i do ciebie wroci tak mowi taka jedna i to prawda. Tyz sama uwazam co robie i stram sie nie oceniac ino sie za bardzo przywiazuje do ludzi albo mnie nerwy biora jak glupote widze ale i to juz mnie przechodzi. Trza sie zyciem swoim zajmowac i onijac smierdzace gowna z daleka.
  • Amen. Ludzie wszędzie tacy sami .
  • No ale to dobrze, że szczęśliwa jest i Ciebie to cieszy. Ale Ty wiesz Ewa, jaka Ciebie radość by rozpierała, gdyby ta starsza pani ceniła bardziej Twoje dobre serducho??
  • Dziadek bawi się liftem. A tak serio, to zjeżdża na nim do piwnicy, sprawdza czy drzwi pozamykane i wjeżdża do góry. Za chwilę to samo i tak już 2 godziny. Jutro ściągam go z łóżka przed 7, bo przychodzi sprzątaczka. Tym sposobem jednak, ja też nie będę wyspana. Oooo -znowu jedzie.
  • Cytuję sama siebie. Jak zeszłam rano do Dziadka to ledwo szurałam nogami A on jak skowronek . Czekał już ubrany  I usmiechnięty na mnie. 
Wybierz stronę: