Z drugiej strony

17 sierpnia 2017 16:25 / 2 osobom podoba się ten post
Nigdy nie przypuszczalam,ze urodziny moga trwac 10 dni...a tak mi sie te uroczystosci przeciagnely,ze nie mam czasu na nic innego.To fajne...ale jednoczesnie,nie ma sie z czego cieszyc,a na pewno z wieku.Jednak z''uroczystosci'',jak najbardziej.Tak w pracy,jak i w rodzinie. :)
17 sierpnia 2017 16:54 / 4 osobom podoba się ten post
Nie znaczy to oczywiscie,ze taka gwiazda jestem,tylko,ze sezon urlopowy,prace zmianowe ( w tym moja ) i kazdy ma wolne w innym terminie.Moj malzonek zapraszal kazdego chetnie...cale szczescie,ze nie do domu,bo tego bym nie zniosla.I tak to sie rozciagnelo...Teraz ogarniam chalupe i zagladam na zaniedbane strony.Cale szczescie,ze mialam 2 dni wolnego,bo bym pewnie nie zdołała :)
17 sierpnia 2017 17:30 / 8 osobom podoba się ten post
Aleksja

Nie znaczy to oczywiscie,ze taka gwiazda jestem,tylko,ze sezon urlopowy,prace zmianowe ( w tym moja ) i kazdy ma wolne w innym terminie.Moj malzonek zapraszal kazdego chetnie...cale szczescie,ze nie do domu,bo tego bym nie zniosla.I tak to sie rozciagnelo...Teraz ogarniam chalupe i zagladam na zaniedbane strony.Cale szczescie,ze mialam 2 dni wolnego,bo bym pewnie nie zdołała :)

Podpinam się pod ten post choć chcę pisać zupełnie o czymś innym. Gdzieś  wpadł mi w oko Twój wpis o tym jak żle są tutaj postrzegani Polacy. Że nie tylko Niemcy ale także przedstawiciele  innych nacji, z którymi pracujesz żle o nas mówią. Przytoczyłaś przykład Bośniaczki i Chorwata. Akurat te narody  mogą nas nie znosić choćby dlatego, że Polacy uczestniczyli aktywnie w kontyngencie wysyłanym na Bałkany w trakcie wojny w Jugosławii. Myslę, że możemy być nawet przez nich  postrzegani jako agresorzy. Poza tym skoro mieszkają tutaj, w de, przyjmują po części także sposób myślenia Niemców. Zauważ, że tak jak Niemcy nie krytykuje nas żaden naród. Tak jak napisałam w innym topiku, propaganda Goebelsa działa do tej pory.  Oni uważają się za lepszych od nas. Nie chcą widzieć jak dużo Polska i Polacy osiągnęli od momentu podpisania porozumień okrągłego stołu. Wiedzą więcej o Tajlandii, niż o kraju z którym mają wspólną granicę. Mimo, że w telewizji ciągle trąbią o uchodźcach i sposobach w jaki te masy ludzi   komunikują się ze sobą (pokazują młodych mężczyzn z Syrii, Afganistanu. Pakistanu itd ze smarfonami w ręku) nas uczą jak obsługiwać pralkę mimo, że pochodzimy z kraju należacego do UE. O kim to źle świadczy? O nas, czy o nich?  Moim zdaniem jest to niezwykła ignorancja.
17 sierpnia 2017 18:18 / 6 osobom podoba się ten post
Alinko,ja zupelnie nie mam pojecia,skad sie takie opinie biora.Nie wiem,dla mnie to zwykla propaganda.Nigdy nie spotkalam sie z tym,aby Niemcy z mojego otoczenia /prywatnego i zawodowego/,mieli sie za cos lepszego!Nigdy!Oni w wiekszosci zyja dniem codziennym.Nie wnikaja w historie tak gleboko,w zdecydowanej wiekszosci WSTYDZA SIE JEJ!!Dla nich liczy sie dzis,jutro...jakkolwiek bysmy to pojmowali.Moze nigdy nie pozwolilam sobie,aby ktos mnie z gory potraktowal...a moze mam duzo szczescia.Ale pracuje tez z kolezankami z Polski,ktore tu osiadly.Spotykam sie rowniez...i nasze odczucia tak bardzo sie roznia,od tych,ktore nadal pracuja 24/7...My naprawde mamy sie dobrze,nikt nas nie dyskryminuje.Zartobliwie w pracy mowia o nas Niemcy-''Polska mafia''.Smiejac sie oczywiscie,bo jestesmy przez niemieckich kolegow bardzo lubiane!Zawsze podkreslaja,ze lubia z nami pracowac.O uchodzczach innym razem...bo tu sie zgodze,oni sie u nas nie sprawdzili.Kazdy przecietny Niemiec to powie!Ale im ''nawalili'' kiedys w glowe,tak...jak nam pewne polityczne sprawy.To ciezki temat.Jedno jeszcze dodam,w haimach natrudniejszymi mieszkancami sa Ci,ktorzy przed tem mieli prywatne opiekunki...Są tak''rozpuszczeni'',rozkapryszeni,bezczelni czasami,jakby nagle trafili z krolewskiej rodziny.Bez przerwy dzwonia,wszystko im sie w pierwszej kolejnosci nalezy..itd.Przewaznie z
Polski mieli opiekunki...Przyzwyczaili sie do tego,ze za male pieniadze..krotko byli arystokracja.Czy to ich wina?
Czesto same prosimy sie...aby tak nas traktowano?Dlaczego majac tak trudna i jednoczesnie wspaniala historie..tu pozwalamy sobie na wlazidupstwo /do ktorego Niemcy nie sa przyzwyczajeni!/,a oni-jak kazdy chyba-latwo to wykorzystuje!
17 sierpnia 2017 18:56 / 8 osobom podoba się ten post
Aleksja

Alinko,ja zupelnie nie mam pojecia,skad sie takie opinie biora.Nie wiem,dla mnie to zwykla propaganda.Nigdy nie spotkalam sie z tym,aby Niemcy z mojego otoczenia /prywatnego i zawodowego/,mieli sie za cos lepszego!Nigdy!Oni w wiekszosci zyja dniem codziennym.Nie wnikaja w historie tak gleboko,w zdecydowanej wiekszosci WSTYDZA SIE JEJ!!Dla nich liczy sie dzis,jutro...jakkolwiek bysmy to pojmowali.Moze nigdy nie pozwolilam sobie,aby ktos mnie z gory potraktowal...a moze mam duzo szczescia.Ale pracuje tez z kolezankami z Polski,ktore tu osiadly.Spotykam sie rowniez...i nasze odczucia tak bardzo sie roznia,od tych,ktore nadal pracuja 24/7...My naprawde mamy sie dobrze,nikt nas nie dyskryminuje.Zartobliwie w pracy mowia o nas Niemcy-''Polska mafia''.Smiejac sie oczywiscie,bo jestesmy przez niemieckich kolegow bardzo lubiane!Zawsze podkreslaja,ze lubia z nami pracowac.O uchodzczach innym razem...bo tu sie zgodze,oni sie u nas nie sprawdzili.Kazdy przecietny Niemiec to powie!Ale im ''nawalili'' kiedys w glowe,tak...jak nam pewne polityczne sprawy.To ciezki temat.Jedno jeszcze dodam,w haimach natrudniejszymi mieszkancami sa Ci,ktorzy przed tem mieli prywatne opiekunki...Są tak''rozpuszczeni'',rozkapryszeni,bezczelni czasami,jakby nagle trafili z krolewskiej rodziny.Bez przerwy dzwonia,wszystko im sie w pierwszej kolejnosci nalezy..itd.Przewaznie z
Polski mieli opiekunki...Przyzwyczaili sie do tego,ze za male pieniadze..krotko byli arystokracja.Czy to ich wina?
Czesto same prosimy sie...aby tak nas traktowano?Dlaczego majac tak trudna i jednoczesnie wspaniala historie..tu pozwalamy sobie na wlazidupstwo /do ktorego Niemcy nie sa przyzwyczajeni!/,a oni-jak kazdy chyba-latwo to wykorzystuje!

Skąd te różnice w odczuciach? Bo po pierwsze my jesteśmy z nimi 24 h na dobę i widzimy więcej niż Ty w ciągu 8 h. My pracujemy tylko z jedną osobą, najwyżej dwoma. Mamy czas, rozmawiamy.Nasi pdp to osoby przeważnie po 90-siątym roku życia, których młodość przypadła na czasy propagandy goebelsowskiej. Przed nami nie muszą ukrywać tego co naprawdę myślą bo jesteśmy tylko służbą. Są przekonani, że u nas jest taka bieda, iż ta praca  wręcz ratuje nas od śmierci głodowej. Uważają nas za ostatnie ogniwo w łańcuchu pokarmowym. Nawet tutaj gdzie jestem, a są to w miarę normalni ludzie rehabilitant na zwróconą mu uwagę dlaczego po skończonym masażu nie ubiera pdp i nie odprowadza na miejsce z którego ją zabrał odpowiedział , że to zostawia mnie ponieważ godzina jego pracy jest zbyt droga. Pierwszy raz się z tym spotkałam bo do tej pory rehabilitant zawsze kończył pracę w tym punkcie, w którym ją zaczynał. Że Niemcy podkreślają iż lubią z Polkami pracować wcale mnie nie dziwi bo podobną opinię mamy na Wyspach. Tam pracodawcy wręcz pytają o pracowników z Polski. A dlaczego? Bo mamy opinię niezwykle pracowitych. Pracujemy dobrze i szybko, a za daną nam szansę odwdzięczmy się z nawiązką ciężko pracując.  Niemcy wstydzą się historii co wcale nie przeszkadza trzymać im na półkach " Mein Kampf". Ciesz się, że nigdy nie zaznałaś poniżenia z tego powodu, że jesteś Polką. Moja była pdp robiła to na okrągło. Potrafiła  np. powiedzieć, że "musi mnie kontrolować ponieważ jestem z Polski, a to jest ogromna różnica". Dawała do zrozumienia, że nie zaadresuję koperty ponieważ nie wiem jak to się robi ....i wiele innych rzeczy. Szkoda gadać. Ona to naprawdę mówiła i robiła, a więc nie jest to zwykła propaganda. 
17 sierpnia 2017 19:24 / 6 osobom podoba się ten post
Alina i Aleksja-"lajknęłam "was obie,bo obie macie rację:)Jak są Polacy i polacy wszędzie za granica ,tak tu są Niemcy i niemcy.Takie obserwacje "z obu stron lady" są bardzo pouczające:)
17 sierpnia 2017 20:02 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Skąd te różnice w odczuciach? Bo po pierwsze my jesteśmy z nimi 24 h na dobę i widzimy więcej niż Ty w ciągu 8 h. My pracujemy tylko z jedną osobą, najwyżej dwoma. Mamy czas, rozmawiamy.Nasi pdp to osoby przeważnie po 90-siątym roku życia, których młodość przypadła na czasy propagandy goebelsowskiej. Przed nami nie muszą ukrywać tego co naprawdę myślą bo jesteśmy tylko służbą. Są przekonani, że u nas jest taka bieda, iż ta praca  wręcz ratuje nas od śmierci głodowej. Uważają nas za ostatnie ogniwo w łańcuchu pokarmowym. Nawet tutaj gdzie jestem, a są to w miarę normalni ludzie rehabilitant na zwróconą mu uwagę dlaczego po skończonym masażu nie ubiera pdp i nie odprowadza na miejsce z którego ją zabrał odpowiedział , że to zostawia mnie ponieważ godzina jego pracy jest zbyt droga. Pierwszy raz się z tym spotkałam bo do tej pory rehabilitant zawsze kończył pracę w tym punkcie, w którym ją zaczynał. Że Niemcy podkreślają iż lubią z Polkami pracować wcale mnie nie dziwi bo podobną opinię mamy na Wyspach. Tam pracodawcy wręcz pytają o pracowników z Polski. A dlaczego? Bo mamy opinię niezwykle pracowitych. Pracujemy dobrze i szybko, a za daną nam szansę odwdzięczmy się z nawiązką ciężko pracując.  Niemcy wstydzą się historii co wcale nie przeszkadza trzymać im na półkach " Mein Kampf". Ciesz się, że nigdy nie zaznałaś poniżenia z tego powodu, że jesteś Polką. Moja była pdp robiła to na okrągło. Potrafiła  np. powiedzieć, że "musi mnie kontrolować ponieważ jestem z Polski, a to jest ogromna różnica". Dawała do zrozumienia, że nie zaadresuję koperty ponieważ nie wiem jak to się robi ....i wiele innych rzeczy. Szkoda gadać. Ona to naprawdę mówiła i robiła, a więc nie jest to zwykła propaganda. 

Wiem Alinko,ale...traktuja nas tak,jak im na to pozwalamy.To banal juz,ale i ''najprawdziwsza'' prawda.Wyjechalam do Niemiec prawie 10 lat temu.Na 3 miesiace tylko.Przez 8 prawie lat pracowalam jako opiekunka 24/7.Czyli..pracujac u 13 rodzin,dokladnie ta prace poznalam.Zawsze bylam bardzo pewna siebie/oprocz zycia prywatnego,bo to byla katastrofa/.Nie o jezyk  tez chodzi...bo tylko wydawalo mi sie znam.Niestety...Ale w Polsce pracowalam jako opiekunka,jednoczesnie wiele kursow w tym kierunku ukonczylam.Nawet na swiadectwie MEN jeden mam.Niestety,nic mi te papiery w DE nie daly,ale pewnosc siebie,owszem!!Zawsze wiedzialam,co i jak ma byc,a w tym pomoglo mi tez zamilowanie do medycyny.Dosc szybko w Niemczech zorientowalam sie...na czym polega ich system ksztalcenia i w czym jestem lepsza.Dzielnie to zawsze wykorzystywalam.Spodobalo mi sie...ale po kilku latach,moje malzenstwo sie rozlecialo.Za dlugo mnie w domu nie bylo...ale,nie zaluje.Nie zaluje,bo jak wielokrotnie pisalam,nikt nigdy tu w De mnie nie ponizyl....choc ze dwa razy probowali zrobic ze mnie poddaną.Poniewaz sie nie udalo,poczulam sie jeszcze bardziej pewna siebie.Ale,ja naprawde nie wyjechalam z biedy...itd.Ja po prostu chcialam sprobowac,jak to jest w Niemczech/na 3m-ce /.Pewnosc siebie!!Nawet tylko wycwiczona,poczucie wyzszosci nad Niemcami,wyksztalcenie i chec tego okazania/w tym zdziwienie,ze nie wiedza z wiedzy ogolnej to,co kazde dziecko w Pl wie.np.geografia,chemia,fizyka-co jest prawda zreszta.To dalo mi...nie wiem jak to nazwac,ale cos,w rodzaju przewagi :)Jesli ktos nawet probowal mnie kontrolowac-a bylo tak-szybko z tego rezygnowal.Z ''Mein Kampf'',nie spotkalam sie nigdy.Natomiast z Biblią w kazdym pokoju szpitalnym,oraz pokoju hotelowym tak!!
17 sierpnia 2017 20:02 / 8 osobom podoba się ten post
kasia63

Alina i Aleksja-"lajknęłam "was obie,bo obie macie rację:)Jak są Polacy i polacy wszędzie za granica ,tak tu są Niemcy i niemcy.Takie obserwacje "z obu stron lady" są bardzo pouczające:)

Ja czasem czytam Aleksji wpisy i niczego nie mogę wywnioskować ani nauczyć się,najpierw pisze że Niemcy żle nas postrzegają i nas nie lubią teraz znowu że nas lubią ja juz nie ogarniam tylko jedno wiem że cały czas ma męża niemca i tyle,i to nie jest jakaś złośliwość z mojej strony tylko spostrzeżenie
17 sierpnia 2017 20:38 / 4 osobom podoba się ten post
Malina

Ja czasem czytam Aleksji wpisy i niczego nie mogę wywnioskować ani nauczyć się,n:-)ajpierw pisze że Niemcy żle nas postrzegają i nas nie lubią teraz znowu że nas lubią ja juz nie ogarniam tylko jedno wiem że cały czas ma męża niemca i tyle,i to nie jest jakaś złośliwość z mojej strony tylko spostrzeżenie

Aleksja jest po urodzinach,może jednak Niemcy ją tzn nas Polaków jednak lubią?
17 sierpnia 2017 20:51 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Aleksja jest po urodzinach,może jednak Niemcy ją tzn nas Polaków jednak lubią?

Ojej...a to Ci sie żarcik udał..No brawo!!Co,tez chcesz błyszczeć? Jasne,najlepiej to dowalic komuś,wyśmiać..Co nie? :)
17 sierpnia 2017 20:54
Malina

Ja czasem czytam Aleksji wpisy i niczego nie mogę wywnioskować ani nauczyć się,n:-)ajpierw pisze że Niemcy żle nas postrzegają i nas nie lubią teraz znowu że nas lubią ja juz nie ogarniam tylko jedno wiem że cały czas ma męża niemca i tyle,i to nie jest jakaś złośliwość z mojej strony tylko spostrzeżenie

No co Ty,Malinko..pewnie,ze żadna złośliwość...Ja nie jestem nauczycielką,to czego masz sie niby nauczyć??
17 sierpnia 2017 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
Aleksja

Ojej...a to Ci sie żarcik udał..No brawo!!Co,tez chcesz błyszczeć? Jasne,najlepiej to dowalic komuś,wyśmiać..Co nie? :)

Też?? Też jak ty ,czy kogo miałaś na myśli? Nie mam i nie będę mieć niemieckiego męża,więc błyszczeć nie będę.
17 sierpnia 2017 21:06
Ach tak...to tylko z powodu meza blyszcze.Dobrze wiedziec,choc dla mnie to akurat,paradoksalnie nie jest powod do blyszczenia.Ale moge sie mylic i zle sygnaly wysylac.Poza tym,nie wiesz co Cie w zyciu spotka,wiec sie nie zarzekaj.:)Oprocz zlosliwosci,bedziesz miala jeszcze inne powody do blyszczenia.Czego naprawde Ci życze.Wbrew pozorom.
17 sierpnia 2017 21:09 / 7 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Też?? Też jak ty ,czy kogo miałaś na myśli? Nie mam i nie będę mieć niemieckiego męża,więc błyszczeć nie będę.

A tego to nigdy nie wiadomo:)Może się trafić holenderski ,szwedzki albo francuski jaki:)Ew.Eskimos:)Oni ponoć gorący w uczuciach:)Mhm...riki tiki tak w igloo:)Mogłoby być ciekawie:)Ja wprawdzie już drugi raz "żeniata" ,ale też nie wiem czy aby ostatni:)Tak więc nie mówi nigdy Ivanilko:)
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.