List gończy 6

13 marca 2018 09:13 / 10 osobom podoba się ten post
Alaska

Czy ktoś wie co się dzieje u Waniliowej? ... jeśli tak ,to proszę ją wywołać do raportu.:-)
A Dubeltowa to gdzie się zapodziała? Wirusa podłapała czy jakie licho?

Waniliowa żyje i ma się dobrze.
Dubeltowa knuje. Jak uknuje, to się pokaże. 
A Ty tak cierpisz beze mnie? 
Dzień dobry tu, bo nie mam czasa. 
13 marca 2018 09:17 / 7 osobom podoba się ten post
Ellax2

Waniliowa żyje i ma się dobrze.
Dubeltowa knuje. Jak uknuje, to się pokaże. 
A Ty tak cierpisz beze mnie? :przytul3:
Dzień dobry tu, bo nie mam czasa. :pije i pali:

Knuj kobieto szybciej, bo doczekac sie nie moge
13 marca 2018 09:56 / 4 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Knuj kobieto szybciej, bo doczekac sie nie moge:-)

Knu,knu ...kto tam,niko tam...a ja sobie mogę też poknuć? 
13 marca 2018 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
Alaska

Knu,knu ...kto tam,niko tam...a ja sobie mogę też poknuć? :-)

A czemu niby nie? Zapraszam goraco!
13 marca 2018 13:15 / 7 osobom podoba się ten post
Ellax2

Waniliowa żyje i ma się dobrze.
Dubeltowa knuje. Jak uknuje, to się pokaże. 
A Ty tak cierpisz beze mnie? :przytul3:
Dzień dobry tu, bo nie mam czasa. :pije i pali:

Wanilia to juz mocno zwietrzala. A tak ladnie pachniala tutaj
13 marca 2018 15:57
Poszukuję iza38bp
15 marca 2018 18:22 / 3 osobom podoba się ten post
Co jest z Mychą, Tyćkiem, Babką, że o Binor nie wspomnę..?
15 marca 2018 18:24 / 5 osobom podoba się ten post
basiaim

Co jest z Mychą, Tyćkiem, Babką, że o Binor nie wspomnę..?

Mycha w domu. Wczoraj sobie rosolek pichcila. Binorek w krzakach. Wiem, bo kilka dni temu lajknela mnie z ukrycia
15 marca 2018 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
Ja to bym chciała wiedzieć też co u naszej Emilii ... ma ktoś jakieś informacje ????
15 marca 2018 18:27 / 2 osobom podoba się ten post
basiaim

Co jest z Mychą, Tyćkiem, Babką, że o Binor nie wspomnę..?

Mycha na wyjeździe ,ma się dobrze i trochę się " alienuje" .
15 marca 2018 18:33 / 6 osobom podoba się ten post
Hmmmm...która Mycha?

"Mycha na wyjeździe"
"Mycha w domu"


A Binor to już zarosła tymi krzakami
15 marca 2018 18:52 / 2 osobom podoba się ten post
basiaim

Hmmmm...która Mycha? :-)

"Mycha na wyjeździe"
"Mycha w domu"
:-)

A Binor to już zarosła tymi krzakami :-)

Mycha bez fioletow
15 marca 2018 18:56 / 11 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ja to bym chciała wiedzieć też co u naszej Emilii ... ma ktoś jakieś informacje ????

Dzięki za pamięć!
Jak by to określić, idzie dobrze, ale jeszcze nie jest tak, jak bym chciała. Moja Młodsza jest w trakcie radioterapii, jutro dochodzi do tego raz w tygodniu chemioterapia i tak jeszcze przez 5 tygodni. Na szczęście wszelkie skany, wycinki mówią, że "jest czysta". A terapie mają teoretycznie uchronić przed wznowami, oby tak było. Po skończeniu cyklu musi odpocząć i dalej klinika we Freiburgu.
A od strony innej, mój szef jest po operacji wstawienia protezy biodrowej, jutro jedzie do Reha przy granicy, nad j. Bodeńskim, więc będę miała nieplanowany urlop, przyda się przed świętami. Jak na faceta, który kończy w tym roku 85 lat zniósł operację bardzo dobrze, jedynym problemem są zakłócenia mowy po pełnej narkozie, ale powoli się to cofa.
Mieszkamy od wczesnej jesieni w DE i jesteśmy bardzo zadowoleni z tej zmiany. Moja Młodsza, która ma bogate doświadczenia z polską służbą zdrowia określa to jednym zdaniem - nie ma porównania, na rzecz niemieckiej opieki zdrowotnej. Ja nadal "pełnię" obowiązki, trochę inne, ale w tym samym miejscu, prawie od pięciu lat. Czyję się bardzo dobrze, na początku maja mam zaplanowaną kontrolę kardiologiczną.
Poczytuję, oczywista oczywistość forum, ale nie czuję się już upoważniona do zabierania tu głosu, jakby moja praca opiekunki jakiś czas temu się zakończyła, może, jak już sytuacja z Młodszą się całkiem wyklaruje - wrócę.
Napiszę więcej na moim blogu.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie !
15 marca 2018 19:14 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Dzięki za pamięć!
Jak by to określić, idzie dobrze, ale jeszcze nie jest tak, jak bym chciała. Moja Młodsza jest w trakcie radioterapii, jutro dochodzi do tego raz w tygodniu chemioterapia i tak jeszcze przez 5 tygodni. Na szczęście wszelkie skany, wycinki mówią, że "jest czysta". A terapie mają teoretycznie uchronić przed wznowami, oby tak było. Po skończeniu cyklu musi odpocząć i dalej klinika we Freiburgu.
A od strony innej, mój szef jest po operacji wstawienia protezy biodrowej, jutro jedzie do Reha przy granicy, nad j. Bodeńskim, więc będę miała nieplanowany urlop, przyda się przed świętami. Jak na faceta, który kończy w tym roku 85 lat zniósł operację bardzo dobrze, jedynym problemem są zakłócenia mowy po pełnej narkozie, ale powoli się to cofa.
Mieszkamy od wczesnej jesieni w DE i jesteśmy bardzo zadowoleni z tej zmiany. Moja Młodsza, która ma bogate doświadczenia z polską służbą zdrowia określa to jednym zdaniem - nie ma porównania, na rzecz niemieckiej opieki zdrowotnej. Ja nadal "pełnię" obowiązki, trochę inne, ale w tym samym miejscu, prawie od pięciu lat. Czyję się bardzo dobrze, na początku maja mam zaplanowaną kontrolę kardiologiczną.
Poczytuję, oczywista oczywistość forum, ale nie czuję się już upoważniona do zabierania tu głosu, jakby moja praca opiekunki jakiś czas temu się zakończyła, może, jak już sytuacja z Młodszą się całkiem wyklaruje - wrócę.
Napiszę więcej na moim blogu.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie !

Emilia dziekuję, że się odezwałaś... Mam Cię ciągle w głowie (czy w sercu) i tak mi się chce wiedziec co u Ciebie słychać. Cieszę się, że wszystko jakby wchodzi na właściwy tor i dalej trzymam kciuki...
15 marca 2018 20:39

Z tego co wiem, nie życzy sobie pisania o niej na forum. Proszę napisać do niej prywatnie. O.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.