Jak minął dzień 3

25 lipca 2018 13:21 / 1 osobie podoba się ten post
martynadln

Też jestem tego zdania, córki też przebąkują o Heimie :( Niestety, jestem prywatnie, a koleżanka, która nagrała mi tę robotę, też nie wiedziała jaka jest sytuacja :( Te torby oczywiscie Jej nic nie powiedziały, a tym samym ja pojechałam nieświadoma, co mnie czeka :( Ze spacerami koniec, czy rano, czy wieczorem.Ona te ataki miewa nawet przy stole :( Wózek ma silnik elektryczny, więc jest ciężki; uszarpałam się wczoraj, bo myślałam, że ją zgubię :( Jak dobra kasa, to wiadomo, że jest haczyk :( ale to jest HAK !!! Jestem na skraju wyczerpania nerwowego i fizycznego :( Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego dzionka :)

To znaczy, że pojechałaś bez umowy? A jak byś chciała jechać do domu przed końcem, a rodzina by ci nie chciała zapłacić to co byś wtedy zrobiła? Teraz jest tyle pracy dla opiekunek, ja bym nie pojechała prywatnie.
25 lipca 2018 15:22
No ja jestem przeź agencje i tez szału nie ma co tydzień musze zebrać o 70 euro a babka mówi ze jej nic nie potrzeba juz mam tego dosc jeszcze 13 dni i koniec tego koszmaru tylko ciekawa jestem kto będzie następny szczęśliwy
25 lipca 2018 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
Wprawdzie dzień jeszcze się nie kończy, szczególnie dla mnie, ale napiszę co już ten dzień mi przyniósł. Przed 17.00 wyjechałam rowerem na leśne ścieżki, aby się przewietrzyć i ochłodzić. Ten prastary las, który mam pod nosem daje naprawdę ochłodę od upału. Na przejażdżkę wyruszałam z lekkim bólem głowy, wynikającym z upału i zmęczenia nocnym trybem życia, a wróciłam bez bólu, odświeżona i pełna nowej energii.
Drugim pożytecznym efetem mojej wycieczki było zebranie dzikich, leśnych owoców. Pojchałam do odkrytej przeze mnie jeżynowej polany, gdzie znowu nazbierałam 2 litry tych czarnych i słodkich owoców. Nic to nie kosztuje poza małymi zadrapaniami jeżynowymi kolcami, a smakuje wybornie. W czasie skubania jeżyn niezauważenie na horyzoncie  pojawiły się ciemne burzowe chmury. Po napełnieniu moich pojemniczków wskoczyłam na rower i szybciutko wróciłam najkrótszą drogą (5km) do domu. Burza zbliżała się szybko i obawiałm się, że nie zdążę jej umknąć, bo zerwał się już typowy burzowy wiatr. Udało się, ale burza też przeszła bokiem i nie zaznaliśmy tutaj nawet kropelki deszczu. Gdzieś tylko na horyzoncie pojawiła się nieśmiała tęcza i to tyle na dzisiaj z atrakcji pogodowych.
Teraz siedzę sobie w zaciszu domowym pocąc się jak wszyscy i staram się zebrać siły na kolejny nocny dyżur.
26 lipca 2018 07:16
Ja to juz nie wiem jak mi te dni mijają, jestem wykonczona temperaturą . Jest mi wszystko jedno . Nie nadaję sie do pracy jako hutnik , górnik , piekarz,  a ostatnio jako opiekunka tez nie . Nie wiem co sie dzieje w około mnie . Jutro ponoć ma być u nas jeszcze goręcej .
26 lipca 2018 12:22 / 1 osobie podoba się ten post
Idę jadę do lasu , odkryliśmy baseny księdza Kneippa , w cieniu.
26 lipca 2018 12:24
dorotee

Idę jadę do lasu , odkryliśmy baseny księdza Kneippa , w cieniu.

to ten od kosmetyków ? 
26 lipca 2018 12:29
Mleczko

to ten od kosmetyków ? 

Od kapieli
26 lipca 2018 12:30
Leczenie zimnem
26 lipca 2018 12:32
dorotee

Leczenie zimnem

na czasie 
26 lipca 2018 12:34
Tam jest baaaaardzo zimno
28 lipca 2018 17:11
martynadln

Podjęłam decyzję- zjeżdżam.Dałam im 2 tyg.na szukanie zmienniczki.Jestem prywatnie, co z tego, ze dobry pieniądz, jak nie da się wytrzymać. Każdego dnia jest coraz gorzej we wszystkich aspektach, do tego doszły jeszcze ataki chyba padaczkowe, córki mówią, że nic się nie dzieje, ale ja uciekam ,1 sierpnia rano jadę do domku. Rodzina,znajomi i krewni królika mają nieustanny temat do rozmów- jak to: taka kasa i zjeżdża-jest zmęczona? czym? Powiedziałam im,że to, że siedzę murem z pdp to znaczy , że pracuję. Tylko 2 x w tygodniu mogę wyjść w czasie pauzy -przychodzi wtedy jakaś znajoma i zostaje z pdp. Codzienna pausa trwa tylko godzinę, potem pdp krzyczy, żeby ją wypuścić z łóżka i po przerwie :( Są wsród nas pewnie takie opiekunki, które dałyby radę- ja niestety wysiadam :( Ważniejszy jest dla mnie spokój psychiczny niż kasa. Pozdrawiam

Droga Martyno pamiętaj, że jak seniorce coś się stanie, córki zmienią podejście o 360 stopni. Nie będzie, że nic się nie dzieje, w najlepszym wypadku nie zrzucą całej winy na ciebie. Nie możesz być pewna ich reakcji, dobrze robisz.
28 lipca 2018 17:16
Marhall

Jest taki upał ze nic się nie chce u mnie sielsko angielsko moja pdpa ospana siedzi cały dzień w fioletu i tez śpi a mi z tego upały to nawet pisać się nie chce a naj gorsze prze nami piątek 37 stopni

Mam nadzieję, że w nocy ci śpi. Spokój podczas dnia bywa zdradliwy.
28 lipca 2018 19:15 / 2 osobom podoba się ten post
Magdalenka

Droga Martyno pamiętaj, że jak seniorce coś się stanie, córki zmienią podejście o 360 stopni. Nie będzie, że nic się nie dzieje, w najlepszym wypadku nie zrzucą całej winy na ciebie. Nie możesz być pewna ich reakcji, dobrze robisz.

Uciekłam z tego "pięknego miejsca".Córki wypłaciły należną kasę, łącznie z biletem.Punktem zwrotnym była środa, kiedy nastąpiły dwa ataki padaczkowe, jeden po drugim, po czym pdp zjadła obiad i dała mi tylko godzinkę oddechu. Po południu przyszła córka, więc powiedziałam o atakach i o tym, że jestem zmęczona , bo nie mam tak naprawdę pausy. Zaczęła na mnie krzyczeć, że ona już nie chce tego słuchać. To przeważyło szalę mojej cierpliwości.Powiedziałam, że dziś bukuję autobus i jutro jadę do domu.
Spokojnie przeczekałam złość i krzyk. Powiedziałam, że to jest ich Matka i ich problem,ja nie będę się szarpać.W piątek rano byłam już w domku.Do tej pory nie mogę się pozbierać po tych 4 tyg. koszmaru.Nigdy więcej takiej szteli:(
Pozdrawiam i życzę spokojnej pracy :)
28 lipca 2018 19:22
Mleczko

Ja to juz nie wiem jak mi te dni mijają, jestem wykonczona temperaturą . Jest mi wszystko jedno . Nie nadaję sie do pracy jako hutnik , górnik , piekarz,  a ostatnio jako opiekunka tez nie . Nie wiem co sie dzieje w około mnie . Jutro ponoć ma być u nas jeszcze goręcej .

Ja również chodzę jakby mnie ktoś stuknął w głowę nawet kawa nie smakuje w taki upal ... Mam nadzieję że sierpień będzie ciut chłodniejszy , u mnie dziś się ochłodziło , trochę popadało teraz 19 stopni i noc całe szczęście też będzie chłodna 
29 lipca 2018 20:27
Nie wiem jak inni palacze ale nawet mojego dingsa odstawilam bo mnie sie nie chce palic. Zaraz wybieram film i ogladam,zycze wam zdrowia i usmiechu. Ladne lato mamy ale za goraco,nawet przy garach nie stoje bom len od tej pogody. Wyciagnelam z zamrazary zapasy i wsio. Buziaki
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.