Dzień dobry Opiekunkowo 🥐 🌻 ☕
Trochę mnie nie było wśród ludu Opiekunkowo .
Miałam w rodzinie trudny czas , syn mojej najstarszej siostry odszedł od nas po dwóch latach choroby nowotworowej. Pełnych cierpienia i bólu .
W zeszłym roku pisałam o amputacji nogi w Warszawie, najpierw wydawało się że to koniec dramatu . Tak było do lipca , pojawiły się przerzuty do głowy , płuca , teraz w lutym przerzuty były już wszędzie. . Tak jak chciał odszedł w domu .
Paweł miał 38 lat .
Teraz wyjechałam szybko do małżeństwa , nie chciało mi się szukać nic na krótko , w maju i czerwcu mam terminy , wesele . Jestem w Duesseldorfiie, na końcu świata , pięknie nad Renem i daleko do cywilizacji. Podopieczna mogą być . O ile się nie pogorszą . Dobrego dnia 🤗





