Dlaczego nazywamy siebie opiekunkami?

22 czerwca 2014 13:10 / 1 osobie podoba się ten post
Ja mam w papierach wpisane " pomoc opiekuńcza". Nie rozkładam leków /robi to syn PDP/ a ja tylko je podaję. Składki i podatki mam odprowadzane od średniej krajowej.
17 października 2017 20:00 / 1 osobie podoba się ten post
ewa14

Ja mam w papierach wpisane " pomoc opiekuńcza". Nie rozkładam leków /robi to syn PDP/ a ja tylko je podaję. Składki i podatki mam odprowadzane od średniej krajowej.

A ja nie tylko rozkładam leki, ale najpierw wiozę Pdp do doktora, ten wypisuje receptę,. Po tym fakcie jedziemy do apteki, wykupić witaminy i leki.
Wożę Pdp do lekarzy specjalistów masci wszelakiej.
No w końcu jestem tu po to, aby opiekować się starszą panią. Nie po to, by piec ciasta, rąbać drwa, czyścić szyby, jakieś piwnice czy usługiwać rodzince. 
To Pdp jest tutaj najważniejsza, bo bez niej po co komu  byłoby cokolwiek??
Poza tym, rodzina płaci za opiekuna, no to go ma. 
Tak pojmuję moją pracę tutaj. Pdp ma dobrze zjeść, dobrze odpocząć- także aktywnie (na miarę swoich możliwości) spędzić dzień.
Ma przebywać pomiędzy ludźmi i z nimi rozmawiać. 
W związku z tym co powyżej, nazywam siebie opiekunem. Mam świadomość tego, że nie jestem niczyim służącym.
Jak zajdzie potrzeba, to kawę, czy ten obiad dla jednej osoby więcej też z przyjemnością zrobię. 
Bo próżny jestem.