W tym wirze porządków nikt nie zauważył co się dzieje na Ukrainie. A żle się dzieje.
W tym wirze porządków nikt nie zauważył co się dzieje na Ukrainie. A żle się dzieje.
Naczytałam sie wczoraj co się tam wyrabia-jak tak dalej pójdzie to będzie wojna i rozpad Ukrainy......za blisko to nas ,za blisko....
Myslisz ze u nas nie dojdzie do czegos takiego jak sie nie zmienia rzady?
Naczytałam sie wczoraj co się tam wyrabia-jak tak dalej pójdzie to będzie wojna i rozpad Ukrainy......za blisko to nas ,za blisko....
Czytam cały czas aktualnosci-blokują przejście graniczne w Korczowej,zamieszki się rozprzestrzeniają.Ruskie są mocno nieprzewidywalne ,diabli wiedza czego sie po nich spodziewać mozna.Źle to wyglada.Polacy mieszkający w Kijowie wypowiadaja sie ,ze jest "jak na wojnie"
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,105806,11108534,10_najbardziej_depresyjnych_zawodow.html
Zawód,który wykonujemy na pewno należy do obciążających psychicznie.Ja sobie nawet nie zdawałam sprawy,jak bardzo potrzebny był mi przedłużony urlop.Po miesiącu pobytu w domu,dopiero zaczęłam spać normalnie.
Ja juz pisałam, że po powrocie potrzebuję tygodnia-dwóch żeby się wyciszyć. Siedzę wtedy w domu i chłonę ściany i swoje zapachy itd. itp.
U mnie tym razem ten proces się wydłużył.Dużą ulgę przyniosła mi rezygnacja z poprzedniej szteli.Jakbym miała tam wracać to na bank bym sfiksowała.