Czy jesteśmy zmuszane, czy robimy to dobrowolnie

09 sierpnia 2013 21:09
smagana wichrem

Emilia-jest ok,naprawdę nie chodzi mi o czepianie się,jestem dumna ,że tak poprpwadzłaś swoje sprawy...uściski i pozdrowienia Ci posyłam,pa:-)

Emilia ja chce do Szwajcarii!! No ciągnie mnie coraz bardziej na zachód :) Chce sie dowiedziec czy "Na zachodzie bez zmian" :))
09 sierpnia 2013 21:10
Matko co ja robie? To te swedzenie :) To mialo byc do Emilii :))
09 sierpnia 2013 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
No to wpadaj w net i na poczatek szukaj polskich posrednikow/agencji, ktore zatrudniaja (to jest kontrakt miedzy Toba, czyli firma, a polska agencja/posrednikiem), do Szwajcarii. Jest ich niezbyt duzo, ale sa. Przepraszam, ze nie podam na tacy, ale troche wysilku musialam w to wlozyc i to taki trening dla wszystkich chcacych wyjechac do Szwajcarii.
09 sierpnia 2013 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

No to wpadaj w net i na poczatek szukaj polskich posrednikow/agencji, ktore zatrudniaja (to jest kontrakt miedzy Toba, czyli firma, a polska agencja/posrednikiem), do Szwajcarii. Jest ich niezbyt duzo, ale sa. Przepraszam, ze nie podam na tacy, ale troche wysilku musialam w to wlozyc i to taki trening dla wszystkich chcacych wyjechac do Szwajcarii.

Jooo...dzieki Emilia :) Ja nie powiedzialam ze chce rybe. Ja ci bardzo dziekuje ze dalas mi wedkę :))
09 sierpnia 2013 21:25
Jak juz wyszukasz, napisz na maila, podpowiem, z ktorymi warto, a ktore omijac... Bo oficjalnie sie nie da pisac.
09 sierpnia 2013 21:33
Emilio! Ja z uporem maniaka próbuję się dowiedzieć dlaczego nie warto pracować w oparciu o polską działalność gospodarczą.
09 sierpnia 2013 21:38
To bardzo proste - zalezy jaki dochod chcesz osiagnac, netto. Jaka kwota jest dla Ciebie wystarczajaca. Polskie koszty - znasz, wiesz, jaki ZUS, jakie podatki, wiec zrob sobie kalkulacje. Kazdy ma swoje wyliczenia, trudno na takie pytanie konkretnie odpowiedziec.
 
Andrea: Wielki Wodz pewnie czuwa i przeniesie, jak bedziemy grzeczne, zart, oczywiscie !
09 sierpnia 2013 22:08 / 1 osobie podoba się ten post
"Nie kce, ale musze", hi, hi ...
Andrea, ja ostatnia, co by Ciebie o zlosliwosc posadzala !
10 sierpnia 2013 09:27 / 2 osobom podoba się ten post
Andrejka, nie nam oceniać tych dziewczyn, naprawdę. Firmy- tak! Nie jest taka zapłata sprawiedliwa, lecz jak mi dwie babki powiedziały
-Lepiej mieć to 700 euro, niż go nie mieć, a jak podszkolę język, to wycenię się na więcej-
Naprawdę nie każdy ma ochotę dzwonić po firmach i szukać lepszych ofert, gdy ma nóż na gardle. A tu przychodzi pani z danej firmy i pomaga Ci załatwić wszystko, łącznie z podszkoleniem w niemieckim. Nie skusisz się? Ja teraz jestem mądra, bo mamy to forum, lecz bez niego wcale nie byłam takim chojrakiem. Jednak miałam szczęście, bo gdy startowałam do pracy, każda z kobiet z mojej grupy nie dostała mniej niż 900euro, oprócz jednej, która prawie w ogóle nie mówiła po niemiecku, za to dużo rozumiała.
10 sierpnia 2013 09:35
Alina

Emilio! Ja z uporem maniaka próbuję się dowiedzieć dlaczego nie warto pracować w oparciu o polską działalność gospodarczą.

Alinka, w oparciu o polską działalność zarobisz jakieś 100 euro mniej. Moje znajome mają na czysto 1.300-1350 euro, więcej, gdy są święta niemieckie. Zwrot za przejazd w obie strony dostają. Co do emerytury, to jak jedna z dziewczyn napisała, lepiej sobie odkładac w jakimś niemieckim funduszu, a mając Gewerbe możesz to robić, natomiast czy z polską  działalnością mozna w niemieckim funduszu to nie wiem.  
 
Do Andrejki - sprawa niskich zarobków dotyczy osób z bardzo słabą znajomością języka. Natomiast jeśli ktoś ma poziom komunikatywny, to zarabianie poniżej 1000 euro uważam za pomyłkę i zawsze będę taką osobę namawiać, by szukała lepszej firmy. 
10 sierpnia 2013 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
Pamietam jak kilka lat temu mialam "noz na gardle", podjelam prace w Pl na niepelny etat za 300 zl., ale w miedzyczasie z uporem maniaka szukalam pracy jako opiekunka. Udalo sie, pierwszy wyjazd i 1000 euro na reke. Teraz mam nieco wiecej, ale to za sprawa ciaglego szukania ofert, ktore mi odpowiadaja.
10 sierpnia 2013 10:41 / 10 osobom podoba się ten post
bieta

Pamietam jak kilka lat temu mialam "noz na gardle", podjelam prace w Pl na niepelny etat za 300 zl., ale w miedzyczasie z uporem maniaka szukalam pracy jako opiekunka. Udalo sie, pierwszy wyjazd i 1000 euro na reke. Teraz mam nieco wiecej, ale to za sprawa ciaglego szukania ofert, ktore mi odpowiadaja.

Ja pamietam tez,ale nie porownuje bo wartosc euro byla inna a i wydatki byly inne.Kasy nie widzialam przez pare lat a wyjezdzajac nie mialam dlugow.Dzieci,ach te dzieci,byl czas,ze zarobione pieniadze szly jak woda i ciagle bylo malo.Ale wyroslam,okrzeplam to co mialam wydac wydalam a teraz wydaje na to,na co chce.Jak musze to wytrzymam, nie pisze postow placzliwych i nie skarze sie bo sama sobie kopala bym dol.Zawsze powtarzam,ze nie jest tak zle,ze gorzej byc nie moze,albo nie jest tak dobrze,ze nie moglo by byc lepiej.Jakos uklada mi sie,a powod do narzekania zawsze sie znajdzie.Wychodze z zalozenia ze nie tylko kasa do zycia potrzebna,chociaz na nadmiar nigdy nie narzekalam.Lubie tu pracowac,uwielbiam powroty do domu,przedkladam ponad wszystko spokoj na jaki mnie teraz stac.Zycie bez zmartwien bo mam juz je za soba.Przepadam za towarzystwem moich serdecznych znajomych z ktorymi znamy sie jak lyse konie.I zycie,zycie ktore sie docenia dopiero w pewnym wieku patrzac w stecz z podniesiona glowa i cieszac sie ze jednak cos po nas zostanie na tej ziemi.
10 sierpnia 2013 14:42
A propos lepszych zarobków, to polecam Wielka Brytanie,dla tych naturalnie, które trochę język znają.Ja miałam już jechać, ale jak się okazało, ze musiałabym tam "3 dni wołami" się tłuc, to zrezygnowałam , pojechała córka mojej koleżanki i była tam przeszło rok, niemal ciurkiem, roboty prawie zero, lady niekłopotliwa, trochę życia wyższych sfer angielskich liznęła , no i oczywiście pieniądze porządne zarobiła.
10 sierpnia 2013 17:39 / 1 osobie podoba się ten post
judora

A wczoraj się dowiedziałam, że moja firma wysyła opiekunki za 760 euro (to do desperacji). Nie dziwię się, że mi nie chcą dać podwyżki.

Tak niestety jest za tyle firmy wysyłają ,a jeżeli ktoś zaczyna tak własnie jak ja to przyznaje się bez bicia że za tyle pracuję ale bardzo mocno rozgladam sie za inna firmą i jeżeli tylko przejdę weryfikacje to napewno zmienię tą moją ale nie myślcie dziewczyny że jest łatwo jak niemiecki mocno kuleje chociaż uczę się dużo to się nie da tak szybko i wierzcie mi że probowałam z innej  firmy ale przeszkoda język ,niestety nie przeszłam weryfikacji ale się nie poddaje i ucze się dalej .Dzięki kochane forum jesteście WIELKIE !!!!!!!!!!
10 sierpnia 2013 17:50
judora

A wczoraj się dowiedziałam, że moja firma wysyła opiekunki za 760 euro (to do desperacji). Nie dziwię się, że mi nie chcą dać podwyżki.

No to ja cos powiem...tak do desperacji. Bo zawsze to więcej niż w PL. I powiem cos jeszcze. Otoz mój pierwszy zarobek wynosil 19, 43 euro dziennie (dieta) + najniższa krajowa etatu. Kiedy po pół roku pomyślalam ze moze by tak podwyzkę dali to mój koordynator powiedział:" Joanna, to i tak tu masz więcej niz w PL (patrz jaki rozeznany, no) A poza tym Joanna ja bym ci radzil poprosic o podwyzke jak pani Danke umrze (!!) Bo jak poprosisz teraz to córka moze z ciebie zrezygnowac." Byłam poczatkująca, bardzo potrzebowalam tej pracy. Nie poprosilam o podwyzke. Nie czekałam az pani Danke umrze. Pożegnałam firme i zalozylam dzialalność.