Forum
Pytania i informacje przed pierwszym wyjazdem

Zrozumieć Niemca

23 stycznia 2016 19:41 / 10 osobom podoba się ten post
Bardzo dobry temat, choć jak zobaczyłam tytuł, to zdębiałam, wszak zrozumieć Niemca się nie da. Ale może łatwiej będzie z nim współegzystować, jak się zrozumie, co wolno, czego nie, co jest tu normą obyczajową a co poza tę normę wykracza.

23 stycznia 2016 19:41 / 6 osobom podoba się ten post
No właśnie,-moim zdaniem za bardzo chcemy ich widzieć przez swój pryzmat.
Nigdy nie miałam problemu z Niemcami,nigdy też nie wymagałam od nich żeby traktowali mnie jak rodzinę,i nie dawałam z siebie tyle serca ile daję w domu....więc nie mam powodów do narzekania.....nie przeszkadzają mi Niemcy w Niemczech:)
23 stycznia 2016 19:45 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina1

No właśnie,-moim zdaniem za bardzo chcemy ich widzieć przez swój pryzmat.
Nigdy nie miałam problemu z Niemcami,nigdy też nie wymagałam od nich żeby traktowali mnie jak rodzinę,i nie dawałam z siebie tyle serca ile daję w domu....więc nie mam powodów do narzekania.....nie przeszkadzają mi Niemcy w Niemczech:)

Nie zgadzam się z tobą. uważam,że Niemcy to byłby przepiękny i cudowny kraj, gdyby nie Niemcy......

Tyle tu ślicznych miejsc, zabytków, gór, morza, dolin i wyżyn, klimat fajny, średni, bogactwa naturalne. wszystko cacy, no ale ci Niemcy psują wrażenie........
23 stycznia 2016 19:45
Dlaczego Waszym zdaniem NIE DA się zrozumieć Niemca??
23 stycznia 2016 19:46 / 3 osobom podoba się ten post
Tutuł dobry, nośny, każdy z czystej ciekawości wejdzie. Choćby po to,żeby popolemizować, a to już dobrze dla topiku. :))))
23 stycznia 2016 19:48 / 4 osobom podoba się ten post
Ewelina1

Dlaczego Waszym zdaniem NIE DA się zrozumieć Niemca??

Bo to Niemiec właśnie jest...I nawet jak się nam wydaje, że już,już ich rozumiemy, to zawsze coś odwiną, że ni hu hu...
23 stycznia 2016 19:51 / 7 osobom podoba się ten post
Bingo Andrea masz w zupełności rację ,co kraj to obyczaj,trzeba umieć się dostosować,i nie wnikajmy że na stole w święta nie ma opłatka albo że Niemiec nie lubi bigosu czy innych naszych potraw,po co utrudniać sobie pobyt,ja zawsze gotuję to co lubi pd i jestem dlatego z nią w zgodzie,przyjechała zminniczka i chciała ją uszczęśliwić bigosem,wiec sama go jadła i była wścikła,więc po co wychodzić przed orkiestrę.Więc jak piszesz grajmy z nimi ich kartami a oszczędzi nam to wiele stresów niepotrzebnych,i będzie się nam lepiej pracować.Wchodząc do domu pd zawsze wchodzę pewnie,bez strachu w oczach,to naprawdę działa na moją korzyść.
23 stycznia 2016 19:53 / 4 osobom podoba się ten post
Lawenda

Nie zgadzam się z tobą. uważam,że Niemcy to byłby przepiękny i cudowny kraj, gdyby nie Niemcy......
:-)
Tyle tu ślicznych miejsc, zabytków, gór, morza, dolin i wyżyn, klimat fajny, średni, bogactwa naturalne. wszystko cacy, no ale ci Niemcy psują wrażenie........

Wybacz Lawendo........ale jeszcze nigdy takiej dyrdymały nie napisałaś:))........to na prawdę żart,nie gniewaj się proszę
Przyjeżdżamy tutaj i  chcemy,żeby Niemcy grali według naszych zasad??
No jakoś mi się to w głowie nie mieści,-chcesz,żeby Niemcy opóścili swój kraj,bo bez nich te pagórki będą ładniejsze??
Są "swoi".....to fakt,są mniej gościnni(nie wszyscy),mniej rodzinni,mniej uczuciowi........ale to przecież ich życie,ich świat,ich rodziny.......a my wchodzimy w to wszystko ichcemy zmieniać.
Każdy kraj to inny obyczaj......kto daje nam prawo do tego,żeby ich oceniać i negować za to,że są tacy a nie inni??
Popatrz.......pomimo tego,że są tacy bee....ich technologia jest lepsza,-gdziekolwiek nie spojrzysz są lepsi od nas Polaków.
Coś to chyba znaczy prawda?? Nie tylko ściskaniem,tuleniem,goszczeniem człowiek żyje.......czyż nie??
23 stycznia 2016 19:55 / 8 osobom podoba się ten post
Lawenda

Nie zgadzam się z tobą. uważam,że Niemcy to byłby przepiękny i cudowny kraj, gdyby nie Niemcy......
:-)
Tyle tu ślicznych miejsc, zabytków, gór, morza, dolin i wyżyn, klimat fajny, średni, bogactwa naturalne. wszystko cacy, no ale ci Niemcy psują wrażenie........

Nie przesadzaj . A gdzie tak blisko za miedzą pracę znajdziesz ? gdyby nie Niemcy ? a ile płacą !!!!!! Toć w kraju trza ze cztery- pięć  mcy  pracowac zeby taki dochód osiągnąc. Nie trzeba im gotowac bigosów , gołąbków robic , barszczu , zupy ogórkowej  itp. Wtedy czuja sie u siebie i nie są złosliwi. A po naszym menu czują się zagrożeni , że okupant nastała na ich Heimat . Bo jak demencyjnej pdp wytłumaczysz , że jesteś tu czasowo w zarobkowym charakterze

Mnie sie tu podoba . Ale mieszkać tu na stałe to nie chcę 
23 stycznia 2016 19:57 / 6 osobom podoba się ten post
Malina

Bingo Andrea masz w zupełności rację ,co kraj to obyczaj,trzeba umieć się dostosować,i nie wnikajmy że na stole w święta nie ma opłatka albo że Niemiec nie lubi bigosu czy innych naszych potraw,po co utrudniać sobie pobyt,ja zawsze gotuję to co lubi pd i jestem dlatego z nią w zgodzie,przyjechała zminniczka i chciała ją uszczęśliwić bigosem,wiec sama go jadła i była wścikła,więc po co wychodzić przed orkiestrę.Więc jak piszesz grajmy z nimi ich kartami a oszczędzi nam to wiele stresów niepotrzebnych,i będzie się nam lepiej pracować.Wchodząc do domu pd zawsze wchodzę pewnie,bez strachu w oczach,to naprawdę działa na moją korzyść.

Moja poprzedniczka lepiła pierogi. Ło matko, mnie to nawet w domu sie nie chce, kupa roboty i kupa sprzątania plus wszystko w mące.
Babcia jest przeszczęśliwa,że ja jej nie raczę pierogami, bo nie była w stanie ich strawić, ale przez grzeczność nie chciała nic poprzedniczce mówić.
Oczywiście ogródek uprawiała z zamiłowaniem i to te ciężkie rzeczy....
Czy zostało to docenione? Nie!!!
Dziewczyna się narobiła, naharowała i nie przyjedzie więcej. Zadecydował słaby niemiecki i nie nadrobiła tego pracowitością.
Nie ma to jak się zarżnąć na szteli..... a i tak na próżno.
23 stycznia 2016 19:59 / 3 osobom podoba się ten post
Gocha1981

Bo to Niemiec właśnie jest...I nawet jak się nam wydaje, że już,już ich rozumiemy, to zawsze coś odwiną, że ni hu hu...

Sorry..........mam 39 lat,z czego jakieś 22 lata mniej lub więcej współpracuję z Niemcami.
Mam tutaj mnóstwo przyjaciół,Niemców z krwi i kości....doskonale się z nimi rozumiem i zawsze mogę na nich liczyć.
Nigdy nic mi się nie wydaje,biorę po prostu poprawkę na to,że oni to raczej nie ciepłe kluchy...lubią kiedy wszystko jest jasne i proste......nie ma owijania w bawełnę.
23 stycznia 2016 20:03
Ewelina1

Wybacz Lawendo........ale jeszcze nigdy takiej dyrdymały nie napisałaś:))........to na prawdę żart,nie gniewaj się proszę:modlitwa:
Przyjeżdżamy tutaj i  chcemy,żeby Niemcy grali według naszych zasad??
No jakoś mi się to w głowie nie mieści,-chcesz,żeby Niemcy opóścili swój kraj,bo bez nich te pagórki będą ładniejsze??
Są "swoi".....to fakt,są mniej gościnni(nie wszyscy),mniej rodzinni,mniej uczuciowi........ale to przecież ich życie,ich świat,ich rodziny.......a my wchodzimy w to wszystko ichcemy zmieniać.
Każdy kraj to inny obyczaj......kto daje nam prawo do tego,żeby ich oceniać i negować za to,że są tacy a nie inni??
Popatrz.......pomimo tego,że są tacy bee....ich technologia jest lepsza,-gdziekolwiek nie spojrzysz są lepsi od nas Polaków.
Coś to chyba znaczy prawda?? Nie tylko ściskaniem,tuleniem,goszczeniem człowiek żyje.......czyż nie??

A tobie Ewelinko, gdzie zaginęło poczucie humoru?
Nie znasz mnie ani moich postów?

23 stycznia 2016 20:04 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Moja poprzedniczka lepiła pierogi. Ło matko, mnie to nawet w domu sie nie chce, kupa roboty i kupa sprzątania plus wszystko w mące.
Babcia jest przeszczęśliwa,że ja jej nie raczę pierogami, bo nie była w stanie ich strawić, ale przez grzeczność nie chciała nic poprzedniczce mówić.
Oczywiście ogródek uprawiała z zamiłowaniem i to te ciężkie rzeczy....
Czy zostało to docenione? Nie!!!
Dziewczyna się narobiła, naharowała i nie przyjedzie więcej. Zadecydował słaby niemiecki i nie nadrobiła tego pracowitością.
Nie ma to jak się zarżnąć na szteli..... a i tak na próżno.

Lawendo......w przyrodzie wygrywa najśilniejszy......takie są prawa w każdej dżungli.
Znajomość języka to podstawa..i ja Polka..też tylko  i wyłącznie na to zwracam uwagę.......nie na pierogi:)
23 stycznia 2016 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

A tobie Ewelinko, gdzie zaginęło poczucie humoru?
Nie znasz mnie ani moich postów?

Wiem wiem,ale nie chciałam żeby jakieś niedociągnięcia były więc zaznaczyłam ten żart:)
23 stycznia 2016 20:05 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

Moja poprzedniczka lepiła pierogi. Ło matko, mnie to nawet w domu sie nie chce, kupa roboty i kupa sprzątania plus wszystko w mące.
Babcia jest przeszczęśliwa,że ja jej nie raczę pierogami, bo nie była w stanie ich strawić, ale przez grzeczność nie chciała nic poprzedniczce mówić.
Oczywiście ogródek uprawiała z zamiłowaniem i to te ciężkie rzeczy....
Czy zostało to docenione? Nie!!!
Dziewczyna się narobiła, naharowała i nie przyjedzie więcej. Zadecydował słaby niemiecki i nie nadrobiła tego pracowitością.
Nie ma to jak się zarżnąć na szteli..... a i tak na próżno.

No więc nadgorliwosć gorsza od faszyzmu,to że robię to co oni chcą zostaje sowicie wynagrodzona,oczywiście nie lepię pierogów nie uprawiam ogródka bo babcia nie pozwala więc nie robię tego,przyjeżdza zmienniczka jest nadgorliwa i ma pretensję że nie dostaje bonusów,a tak sie napracowała,na własne życzenie wije sobie bat na dupę,i ma pretensje że mnie lubią a jej nie.
Napisz odpowiedź
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.