Forum
Transport - opinie o przewoźnikach

Sindbad

20 grudnia 2012 19:11
Polecam Sindbada, w miare punktualni, ale cos za mało miejsca miedzy siedzeniami;-(
31 sierpnia 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
no moja wczorajszo-dzisiejsza podroz z Sindbadem to jedno wielkie pasmo porazek. same problemy, zero profesjonalizmu w obydwu autokarach a pilotki jakby byly w pracy za kare: zero podejscia proklienckiego, zero jakichkolwiek ludzkich uczuc, empatii. i napewno nie chodzilo im o to, zeby pasazerowie byli zadowolenia, ale o to, zeby jak najszybciej dojechac do miejsca docelowego i sie ich pozbyc. jutro pisze oficjalna skarge do tej firmy. szkoda, bo jak jechalam poprzednio wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...pojade z nimi jesli beda ostatnim przewoznikiem na swiecie, w innym przypadku- juz nigdy wiecej....
31 sierpnia 2014 20:25
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

no moja wczorajszo-dzisiejsza podroz z Sindbadem to jedno wielkie pasmo porazek. same problemy, zero profesjonalizmu w obydwu autokarach a pilotki jakby byly w pracy za kare: zero podejscia proklienckiego, zero jakichkolwiek ludzkich uczuc, empatii. i napewno nie chodzilo im o to, zeby pasazerowie byli zadowolenia, ale o to, zeby jak najszybciej dojechac do miejsca docelowego i sie ich pozbyc. jutro pisze oficjalna skarge do tej firmy. szkoda, bo jak jechalam poprzednio wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...pojade z nimi jesli beda ostatnim przewoznikiem na swiecie, w innym przypadku- juz nigdy wiecej....

Musiało Cię  coś konkretnego wkurzyć skoro jestes tak zniesmaczona ,może to był sporadyczny przypadek.
31 sierpnia 2014 20:28 / 2 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

no moja wczorajszo-dzisiejsza podroz z Sindbadem to jedno wielkie pasmo porazek. same problemy, zero profesjonalizmu w obydwu autokarach a pilotki jakby byly w pracy za kare: zero podejscia proklienckiego, zero jakichkolwiek ludzkich uczuc, empatii. i napewno nie chodzilo im o to, zeby pasazerowie byli zadowolenia, ale o to, zeby jak najszybciej dojechac do miejsca docelowego i sie ich pozbyc. jutro pisze oficjalna skarge do tej firmy. szkoda, bo jak jechalam poprzednio wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...pojade z nimi jesli beda ostatnim przewoznikiem na swiecie, w innym przypadku- juz nigdy wiecej....

Mam podobne do Ciebie wrażenia .Podróżowałam z nimi już kilka razy i w większości, co do pań pilotek mam zastrzeżenia. Wszystko robia jak z łaski ,pasażerami nie bardzo się przejmują.
Co prawda nie wszystkie są takie same .Są i dobrze pracujące .Panowie piloci, zdecydowanie lepiej wypełniający swoje obowiązki.
31 sierpnia 2014 20:54
doris4

Mam podobne do Ciebie wrażenia .Podróżowałam z nimi już kilka razy i w większości, co do pań pilotek mam zastrzeżenia. Wszystko robia jak z łaski ,pasażerami nie bardzo się przejmują.
Co prawda nie wszystkie są takie same .Są i dobrze pracujące .Panowie piloci, zdecydowanie lepiej wypełniający swoje obowiązki.

Często jeżdżę Sindbadem , bo tak dla mnie jest taniej i wygodniej . Co do pracy pań pilotek jestem tego samego zdania co doris4 , panowie o wiele lepiej wykonują swoja pracę.
31 sierpnia 2014 20:56
Co do pana pilota tez bylam zniesmaczona w poprzednia srode/na czwartek,z laski kawe podawal,a w pierwszym autokarze z gniezna do swiecka tak zmarzlam ze odchorowalam to w pracy,jechalam jeden jedyny raz i tez nie jestem zadowolona,w dodatku 2przesiadki,zero informacji;(
31 sierpnia 2014 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

no moja wczorajszo-dzisiejsza podroz z Sindbadem to jedno wielkie pasmo porazek. same problemy, zero profesjonalizmu w obydwu autokarach a pilotki jakby byly w pracy za kare: zero podejscia proklienckiego, zero jakichkolwiek ludzkich uczuc, empatii. i napewno nie chodzilo im o to, zeby pasazerowie byli zadowolenia, ale o to, zeby jak najszybciej dojechac do miejsca docelowego i sie ich pozbyc. jutro pisze oficjalna skarge do tej firmy. szkoda, bo jak jechalam poprzednio wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...pojade z nimi jesli beda ostatnim przewoznikiem na swiecie, w innym przypadku- juz nigdy wiecej....

Ode mnie też Im nawrzucaj i to tak najniemilej jak potrafisz-:):)
 
31 sierpnia 2014 21:40 / 1 osobie podoba się ten post
didusia

Musiało Cię  coś konkretnego wkurzyć skoro jestes tak zniesmaczona ,może to był sporadyczny przypadek.

zaczne od poczatku.... oczywiscie jak zawsze przyjechal spozniony- ale zdarza sie, trasa, wypadki, pogoda... na dworcu w dortmundzie bylo ich kilka i jakos nikt nie umial mi powiedziec ktorym mam jechac, wiec lazilam miedzy jednym a drugim w gestym deszczu z walizami. w koncu zadzwonilam na infolinie do Pl i sie dowiedzialam.  dostalam miejsce na samym tyle, z boku- najgorsze. ciasno, nog sie nie da minimalnie wyprostowac, ani siedzenia rozlozyc. na kolejnym przystanku( na ktory jechalismy ponad 2 godziny przez wypadek- ale to inna bajka) podeszlam do pani pilot i grzecznie jej tlumacze. ze mialam 3 operacje kolana, reke zlamana w 2 miejscach i wybity bark i tam mi za ciasno- nie dam rady tyle godzin wytrzymac- za bardzo boli. stwierdzila, ze mam pecha i nic nie moze zrobic. 10 godzin nie zmruzylam oka bo tak mnie bolalo- lykalam tylko przeciwbolowki. mysle- przesiade sie w gliwicach to przynajmniej kilka ostatnich godzin bede w lepszych warunkach jechac. w gliwicach caly ( drugi) autokar byl zaladowany, bylo 1 miejsce a pod nim ogromna kaluza jakiegos soku i kupka chrupek. ide do drugiej pilotki i mowie, ze pod siedzeniami jest mokro i nie mam gdzie polozyc bagazu podrecznego, a ta piekna mi, ze na kolanach mam trzymac- nie powiem co mnie strzelilo. odeszlam jakos sobie poradzilam. po czym ruszajac jeszcze laskawie nas poinformowala, ze toaleta w autokarze nieczynna, a postoj zrobila"az" 1 do samego rzeszowa. nie wspomne z jaka łaska obslugiwaly i ze bardziej byly zainteresowane rwaniem kierowcow i paleniem papieroskow niz podroznymi. dotarlam ledwo zywa po ponad 19 godzinach, nie moge chodzic tak mnie noga boli a jutro tak im wysmaruje co o tym mysle, ze sie zdziwia. nic to nie zmieni, ale mi ulzy i wiecej z nimi nie pojade :/
31 sierpnia 2014 22:07 / 1 osobie podoba się ten post
No to miałaś masakryczną podróż,miałam podobnie z miejscem gdzie nie mogłam nóg wyprostować , ból nie z tej ziemi . Od tego czasu wykupuję 2 miejsca jeden normalny minus rabat ( karta stałego) a drugie miejsce 50% -wychodzi mi około 150e w dwie strony czyli tyle ile rodzina płaci. Wiem ,że ta informacja nie zmaże tego co przeżyłaś ale może ją wykorzystaj w przyszłości.Miłego odpoczynku życzę.
28 sierpnia 2015 19:39 / 1 osobie podoba się ten post

Ja jeżdżę tylko Sindbadem. Jestem bardzo zadowolona, czysto, wc, kawka, herbatka, tv, dobra organizacja, przyjazdy planowane ( nawet parę minut wcześniej na miejscu). Oczywiście Sinbad dojeżdża do większych miast i rodzina musi nas odebrać. Ja zdecydowanie polecam.

28 sierpnia 2015 20:20 / 2 osobom podoba się ten post
Sinbad??? :) Nie znam. :)
Jesli mowa o Sindbadzie, to temat tego przewoźnika był tu omawiany wielokrotnie, zresztą z różnymi opiniami.

28 sierpnia 2015 20:23 / 2 osobom podoba się ten post
No strach pisać, musisz wytykać palcem:)
28 sierpnia 2015 20:26 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

No strach pisać, musisz wytykać palcem:)

Pierwszy raz mi się zdarzyło, no ale kurczę, wszyscy znają Sindbada. Te wielkie litery na autobusach tak się wbijają w pamięc,że nawet ci, co nie znają literatury, nie powinni omijać tej jednej literki.
28 sierpnia 2015 21:11 / 1 osobie podoba się ten post
Ja i tak wolę DB
28 sierpnia 2015 21:16 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Ja i tak wolę DB:gitara:

A ja własną gablotę.
Napisz odpowiedź
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.