Dla tych co maja doła

02 października 2013 09:58
wichurra

Nie chciałam już tego pisać, żeby Geronimo do reszty nie dołować, ale też tak myślę w kwestii żony.

Też tak myslę jak Ty i Andrejka. Cóż Geronimo, troche Ci sie nawarstwiło tych problemów. Może czegos nie zauwazyłeś wcześniej. Tylko nam sietu nie załamuj, tu trzeba myślec i działać. 
A córka mogłaby do Ciebie wpasć na parę dni ?? tak na pogadanie ??
02 października 2013 10:04
tina 100%

Znam ten lek,ale tu w Niemczech nie miałam z nim do czynienia.Mogę powiedzieć,że działa podobnie jak te klasyczne,benzodiazepinowe ,takie jak np.Oxazepam.Osoby dementywne mogą róznie reagować,z pobudzeniem włącznie,jezeli Twoja PDP zaczyna ten lek przyjmowac ,to ją obserwuj.Tak ,jak w przypadku innych leków nasennych moze uzalezniać,no i długotrwałe podawanie może wymagać zwiększenia dawki,bo organizm sie do tego leku przyzwyczaja.

Dzieki, czy uważasz, że również może powodować zawroty głowy? Dwa razy mi się dzisiaj przerwóciła w nocy.Na całe szczęscie nic się  nie stało.Ma tabletki  7,5mg , dostała wczoraj pół tak jak zalecił lekarz. Wczoraj był pierwszy raz.
02 października 2013 10:05 / 3 osobom podoba się ten post
Pomysl raczej o wyslaniu zony do "szkoly z internatem" (czyt. szkoly zycia) Mysle, ze jezeli ktos tu jest zepsutym owocem to wlasnie ona i ja trzeba wyrzucic z koszyka zanim zepsuje reszte jablek
02 października 2013 10:09 / 1 osobie podoba się ten post
Żon możesz mieć na tony, dzieci są wyjątkowe i warte aby o nie powalczyć. Trudno, może żle trafiasz lTwoja małżonka dała plamę. I to jeszcze pedagog !! Coś jest nie tak.   
 
Powodzenia, myśl chłopie, myśl. Dasz radę. 
02 października 2013 10:11
aniananowo

Dzieki, czy uważasz, że również może powodować zawroty głowy? Dwa razy mi się dzisiaj przerwóciła w nocy.Na całe szczęscie nic się  nie stało.Ma tabletki  7,5mg , dostała wczoraj pół tak jak zalecił lekarz. Wczoraj był pierwszy raz.

Może mieć zawroty głowy,dawkę ma dobrą.Teoretycznie powinna po tym całą noc przesypiać,ale róznie to bywa,nie ma cudownego srodka.Moze bierze inne leki ,przeciwdepresyjne,neuroleptyki,które mogą nasilac działanie tabletek nasennych.Ale to dopiero poczatek,jednak,jak będzie sie notorycznie wywracać,to melduj doktorkowi.
02 października 2013 10:13
To jest jakas katastrofa , Pani która jest jej matką chyba powinna się cofnąć do czasów kiedy sama była dzieckiem i zastanowić sie nad sobą.Dobrze zrobiłeś że zablokowałes konto, tylko czy teraz Twoje dziecko nie będzie głodne?Smutne to co piszesz, jets mi smutno bo sobie przypominam przez co przechodził mj syn ze swoim ojcem. Aż mnie ściska w gardle. Powodzenia Ci życzę. :))
02 października 2013 10:14
wichurra

E tam - Ty tak tu ogólnie mówisz. Wiadomo, że rodzice powinni mieć autorytet, ze dzieci powinny słuchać ich rad itd. Ale nie zawsze tak jest, a raczej coraz częściej nie jest. Facet tu potrzebuje wsparcia i sensownych rad, a nie pogaduszek o autorytecie.

Tym bardziej powinniśmy działać konsekwentnie...  Ta córka będzie dużą dziewczynką za trzy lata i wyprowadzi sie z domu..  być może będzie wracać tylko po pieniądze... Inni panowie będą dla niej ważniejsi... On zostanie sam... i jeżeli to jest dobrze....????
02 października 2013 10:17
tina 100%

Może mieć zawroty głowy,dawkę ma dobrą.Teoretycznie powinna po tym całą noc przesypiać,ale róznie to bywa,nie ma cudownego srodka.Moze bierze inne leki ,przeciwdepresyjne,neuroleptyki,które mogą nasilac działanie tabletek nasennych.Ale to dopiero poczatek,jednak,jak będzie sie notorycznie wywracać,to melduj doktorkowi.

Bierze tylko ziołowy BALDIPRAN i na pęcherz  SPASMEX, żeby tak często nie chodziła do toalety. Ale lekarz wczoraj przepisywał te nasenne razme z tym SPESMEXEM to chyba wiedział , że to dla,jednej osoby. Będę kontrolować na pewno i w razie czego poinformuje rodzinę.
02 października 2013 10:24
aniananowo

Bierze tylko ziołowy BALDIPRAN i na pęcherz  SPASMEX, żeby tak często nie chodziła do toalety. Ale lekarz wczoraj przepisywał te nasenne razme z tym SPESMEXEM to chyba wiedział , że to dla,jednej osoby. Będę kontrolować na pewno i w razie czego poinformuje rodzinę.

Te leki nie powinny źle na siebie oddziaływać.Jeżeli Twoja PDP nigdy nie brała srodków nasennych,to moze tak reagować na poczatku.
02 października 2013 10:34
Nie wiem, jak wyglada sytuacja mieszkaniowa i nie pytam. Corka chce odejsc, ale zycie jest zyciem, czy pozniej macie szanse na wspolny kat? Dla Twojej corki teraz wszystko wydaje sie byc lepsze, niz wspolny dach. Ale czy naprawde wie, jak wyglada zycie w internacie, jakie sa rygory? Czy masz moze kogos z rodziny, kto moglby chociaz przez ten rok do konca gimnazjum zajac sie Twoja corka? Nie poddawaj sie i walcz, oby wszystko sie ulozylo !
02 października 2013 10:35
...zakladajac ze nie jest to bleffff... powinienes pojechac do domu... i nie ma innej opcji... zamykanieciem konta nie rozwiazesz problemow...
 
W/g mnie:
Podopiecznego oddac pod opiekie Heimu... losowe przypadki sa natychmiastowo rozstrzygane... podopieczny moze byc 3 dni a moze tez 10 dni i dluzej... przebywac bez wczesniejszych pertraktacji... skontaktuj sie z rodzina... ona bedzie wiedziala jaki jest tok postepowania... a jesli nie to sie dowie...
 
Twoj zjazd jest konieczny... Twoje informacje otrzymywane z domu nie musza byc miarodajne... a dyspozycje jakie wykonujesz pod wplywem subiektywnych wiadomosci od obojga Ci bliskich ludzi.... moga okazac sie nietrafione....
 
Powodzenia w zalatwianiu opieki nad podopiecznym....
Byc moze istnieje inna opcja.... nie musi przeciez to Heim byc... moze firma podrzuci kogos...
02 października 2013 10:37
emilia

Nie wiem, jak wyglada sytuacja mieszkaniowa i nie pytam. Corka chce odejsc, ale zycie jest zyciem, czy pozniej macie szanse na wspolny kat? Dla Twojej corki teraz wszystko wydaje sie byc lepsze, niz wspolny dach. Ale czy naprawde wie, jak wyglada zycie w internacie, jakie sa rygory? Czy masz moze kogos z rodziny, kto moglby chociaz przez ten rok do konca gimnazjum zajac sie Twoja corka? Nie poddawaj sie i walcz, oby wszystko sie ulozylo !

W takich sytuacjach bylo by dobrze miec  dziadkow,ktorzy by pomogli,moze to jest jakies wyjscie?
02 października 2013 10:38 / 2 osobom podoba się ten post
Niestety Geronimo, nasza praca nie sprzyja umacnianiu związków. Ci, którzy pozostają w Polsce czują się opuszczeni, szczególnie dzieci. A Twoja córka jest w bardzo trudnym okresie życia- trzecia klasa gimnazjum to horror, szczególnie u dziewczynek. Niestety z tego co piszesz o swojej żonie, to ona wykazała się większą niedojrzałością niż Twoje dziecko. Ale nie należy zrzucać winy tylko na jedną stronę, ona zawsze rozkłada się na dwie strony konfliktu. Przyznam, że my, pozostając daleko od rodziny jesteśmy w dużo trudniejszej sytuacji, bo nie mamy możliwości bezpośredniego reagowania. Mówi się, że nieobecni nie mają racji. I podejrzewam, że tak się czuje w tym wszystkim twoja żona i córka. A piszę to wszystko po to, żebyś odsunął na chwilę złe emocje i zastanowił się, co możecie wspólnie zrobić dla dziecka. Ja będąc w bardzo trudnej sytuacji skorzystałam z pomocy internetowej poradni psychologicznej. To nie są duże koszta a można naprawdę spojrzeć na własne problemy oczami osoby nieuwikłanej emocjonalnie, która wyprowadzi nasze myślenie na prostą drogę. Jestem zwolenniczką negocjacji i szukania wspólnego języka w trudnych sytuacjach. Nikt nie rozwiąże naszych problemów, ale może nam pomóc w podejmowaniu najmniej bolesnych decyzji. Wypuść powietrze, odgoń złe myśli i postaraj się "na zimno" przeanalizować sytuację. Szukaj dla siebie pomocy, tylko silny i zdrowomyślący Tato może pomóc dziecku. Pozdrawiam.
02 października 2013 10:42 / 1 osobie podoba się ten post
No ok:)ale wiesz,takiej pracy nie brakuje,no moze nie do konca,bo ja to widze z perspektywy kobiety a wiem ,ze panowie maja trudniej,bo rodziny niemieckie rzadziej akceptuja.Osobiscie,gdybym miala problem w domu powazny,wybralabym powrot,taki czas na zalatwienie wszystkiego spokojnie,w sumie mi to tito,bo twierdze ze euraskami scian nie musze wyklejac,byle bylo za co zyc.
02 października 2013 10:56
Czytam twoje wyznania i myśle ze to co napisales teraz to w wyniku rozpaczy i delikatnie mówiąc zdenerwowania. Takich rzeczy sie nie planuje. Mówie całkiem poważnie. Rozumiem ze chcesz rady...Ile nas na tym forum, tyle zdan i rad na ten temat. Ale jedno jest pewne. Córka, jej życie jest teraz w twoich rękach. Ja widze dwa rozwiązania. Jedziesz do domu  i to nie na krótko bo problem chyba bedzie wymagał czasu. Albo organizujesz lokum w DE, pracę i ściągasz corkę do siebie. Wczesniej musisz porozmawiac z żoną. 3 miesiące małżenstwa to za krótki okres czasu żeby rozwiązywać problemy na odległość.