09 grudnia 2013 13:20 / 5 osobom podoba się ten post
mozah aMMożna odsuwać myśli - ale nie zawsze sie da.Ja ,,uciekam '' w naukę .Niemiecki powtarzam , Schweizer Deutsch rozgryzam i słucham , no i ostro nad angielskim siedzę . Poszukałam jakichś filmów z napisami angielskimi - nawet Bollywood i oglądam , traktując je jako powtórkę słówek . To najdłuższy kontrakt jaki podpisałam - nawet nie próbuję liczyć ile mi zostało. Ale mija 5 tyg jak tu jestem - to juz coś.Ja mam tu bardzo dużo czasu - bo i 3 godz wyjścia codzień , i dzień cały wolny i moja pani wcześnie idzie spać więc wieczory wolne.Dobrze że jest net - stałe łącze. Rozmawiam z rodziną i trochę dzięki temu czuję się bliżej nich .I dzielę czas na kolejne etapy - teraz do przyjazdu znajomej Szwajcarki.W ten sposób mi łatwiej.
Nic mnie nie pocieszyłaś,też mam dużo czasu wolnego,moze nie na spacery ale siedze bezczynnie i w tym upatruje swojej niedoli.Też mija 5 tyg. tylko nie wiem czy juz 5 tyg. czy dopiero 5 tyg.Ucieczki moga być różne ale mnie osobiscie najbardziej pochlania praca wtedy czas sie nie liczy.
Myśle,ze im dluzej wyjezdzam tym bardziej tęsknię.Kiedys miałam zalozenia,bo pieniadze były potrzebne na jakis cel, na juz,na wczoraj i to mnie napędzało.A teraz pracuję na przyjemnosci i nie mam juz takiego parcia,że powinnam,że muszę.Juz nie wiele mi zostalo czasu na tej Stelli.Wytrzymam, bo chcę.