Nie nie piszczy ale mnie wq..-denerwuje.
Nie nie piszczy ale mnie wq..-denerwuje.
EEEEEEEEEEEEEEEEEeee !!! Tylko tyle !!! Jak nie piszczy glosikiem swidrujacym mozg to da sie wytrzymac.Dasz rade
Nieee, nie ORIMEK Ty mnie nie wkurzaj bo się poświęcę i Cię dorwę wirtualnie !!! hheheheeee Moja PDP jest dzisiaj denerwujaca, zrobila mi pobudkę po piątej, później poszła spać i spała do 9tej. A teraz stoi jak żandarm w piżamce i chce iść spać, ale ja ją przetrzymam bo znowu wczesnym rankiem bedzie latać. A i schowalam leki żeby znowu wszystkich nie zjadła, a ta je wyczaiła i pyta czy leki dostanie MASAKRAAAA. Wytrzymam, wytrzymam, wytrzymam, wytrzymam.....
Jasne ze wytrzymasz !!!! Poswiec sie i dorwij mnie w realu ha ha teraz aby cie podbudowac.1 - Wczoraj byla ksiadz - samica.Łeb mi pekal 2- dziadek obudzil sie o 5 rano jak twoja babcia i polknol tabletke na sen.Spi caly dzien wiec w nocy bedzie jazda. 3- na obiad chcial kaszanke feeee.4- mam kolejnych gosci.Wiec gdzie ten twoj krater ?????
Dostalam łopatkę i pomału zakopuję. A jak sobie życzysz to cię dorwę w realu i się bój bo cię wrzucę do krateru heheheheeeee a i wrzucę Ci łopatkę, bo mam litość nad biedactwami :D
nawet nie pytam gdzie masz ten krater i dlaczego ja to niby biedactwo ha ha
Krater jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie i łopatka maleńka. Takze jesteś Biedactwo :D
Ok wiec dorwij ha ha Masz jakiesz 450 km w lini prostej do mnie ha ha.Mam czas moge powoli a dokladnie krater zasypywac hihi
Hehehe Ty szpiegu :P
Ja szpieg ?!?!?! Kto kogo chce dorwac ??? Wiec to chyba nie ja chce sie w Bonda bawic hihi Ulatwie Ci poszukiwania.W styczniu 18.01.2014 jestem w Karpaczu.Łatwiej bedzie mnie dorwac bo miejscowosc mniejsza
Oj jak szkoda a ja w Luton :P Prędzej Cie w DE dorwie hahahahaaaaaa
no to jestesmy umowieni hihi
Kurcze jak to chlop potrafi babe rozbawić hehehehee Nom tylko jak Cię dorwie to mi przypomnij dlaczego chciałam Cię dorwać :P
Zazdroszcze wam pozytywnie tej chęci powrotu do domu, do rodziny i do bliskich, którzy na was czekają.Ja znalazłam się w takim momencie życia,że nawet nie wiem gdzie mam swój dom.Jestem sama ( mąż zmarł wiele lat temu, a kogoś fajnego nie jest łatwo trafić),zaś córcia już pełnolenia wyprowadziła się ponad rok temu do chłopaka.Rodzice nie żyją,rodzenstwa nie mam.Zostałam ja i mój kot.Mieszkanie w Polsce jest dla mnie teraz za duże,a utrzymanie go z powodu kredytu we frankach pochłania ponad połowe moich zarobków tutaj.Jest wystawione na sprzedaż, ale z powodu zastoju na rynku nieruchomości nie jest to łatwe.Wrocław to moje ukochane miasto .....ale teraz właściwie nie wiem gdzie jest moje miejsce na ziemi.Kot przyjechał ze mną do pracy.Moja Oma jest dla mnie jak substytut rodziny, której nie mam.Córcia jest kochana....ale ma swoje życie.Ja właściwie jednynie co, to zasypuje ją prezentami, przez co zła jestem na siebie, bo wciąż nie mogę za wiele odłożyć na przyszłość, ale to silniejsze ode mnie.Pobyt tutaj to jak ucieczka od rzeczywistości, odcięcie się od problemów.Tutaj nie jestem sama w 4 ścianach.Owszem, mam przyjaciół w Polsce, ale to tylko chwila i każdy żyje swoim życiem.Tutaj jestem komuś potrzebna, ktoś mi okazuje ciepło każdego dnia.Zaskakuje mnie,jak wiele pokładów cierpliwości odkryłam w sobie.Myślę sobie...dobra jutro pomyślę o swoim życiu osobistym, którego tutaj nie mam.Po prostu jestem przez 24 godziny.Rano myślę...jak fajnie,że nie muszę stać gdzieś o 6 rano na zimnicy czekając na autobus do pracy.Nie muszę słuchać wywodów durnego szefa w pracy ( którego miałam, gdy pracowałam na etacie w Polsce)i nie mam doła zastanawiając się pierwszego, który tym razem rachunek zapłacić,co włożyć do lodówki, z czego kupić buty na zimę.Mogę sobie spokojnie gdzieś tam w przyszłości zaplanować wyjazd na wakacje, bo przez euro nie czuję się jak dziad.To wszystko są plusy.....ale to takie bycie beduinem, życie poza schematem, inne od tego jakie mi wtłaczano w głowę w dzieciństwie.Czasem myślę....a co się stanie jak zachoruję na coś poważnego? Jeśli jestem sprawa i pracuję jest ok...ale to jest tylko tu i teraz.Ucieczka, bycie w niebycie...Przepraszam, za tak osobistego posta.