A ty jeszcze nie wypindrowana ja myslałam ze ty juz siedzisz i czekasz hehe :)))) Zartuje Tali
A ty jeszcze nie wypindrowana ja myslałam ze ty juz siedzisz i czekasz hehe :)))) Zartuje Tali
Hogata a Ty gdzie się dziś podziewasz?
W busie już siedzisz pewnie i nogami przebierasz!
Malina u Barbarelli w miarę ok... jednakże ten wyjazd dał jej w kość... dziadek wrócił ze szpitala... poznałam ją z moją koleżanka i ma się z nią spotkać na plotki...
Mała sorry,chyba pomylilam osoby,bo nie widzę tego na co tak odpowiedziałam,przepraszam ,to nie było do Ciebie:-)
acha tu chodzi o to że jeżeli pracowała bym dłużej niz 183 dni musiałbym być podatkowana wtedy w Niemczech .
Dziękuję Ci Emilko
No właśnie - tu musi chodzić o coś jeszcze, bo przecież wiele z nas pracuje więcej w roku niż te 183 dni.
Zostałem zmasakrowany przez babcię umową. Co za osoba - demencja to straszna choroba. Dzisiaj ni z gruszki, ni z pietruszki zaczęła licytować jakieś moje niby obowiązki, które niby mam wykonywać. Robię więcej niż do mnie należy, bo staram się by utrzymywała jako taką sprawność ruchową, a ta wymyśla, żebym jeszcze jej sprzątał cały dom. Zagotowałem trochę, bo naprawdę, myślałem, że jej na spokojnie wytłumaczę. Zagotowałem nieco, ale utrzymałem nerwy na wodzy. Babka się trochę popluła jeszcze gadając coś do siebie. Muszę porozmawiać jutro z jej rodziną.
Ja caly czas jezdzilam do demencyjnych,a teraz pierwszy raz mam jechac do"bez demencji",malo tego,bez zadnych konkretnych dolegliwosci,chorob itp.tylko tak sobie mysle,ze to zbyt piekne,zeby bylo prawdziwe...:)zobaczymy:)
Coraz bardziej mi się podoba na tym forum, pozdrowienia dla Pana moderatora który pracuje w pocie czoła:) To silniejsze ode mnie... Wróciłam... Nie mogę bez Was żyć...