Ośmiałam się dzisiaj do łez,zamiatałam ulicę bo tutaj gdzie jestem w sobotę każdy zamiata koło swojej posesji,fajny dzień słoneczko więc myślę a co tam rozrywka,nagle przechodzi obok mnie babcia jak póżniej się dowiedziałam ma 98 lat, taka jeszcze dość sprawna,ale idzie z rollatorem,więc ja mówię guten tag,a ona do mnie dzień dobry,no i pytam skąd po polsku dobrze mówi,a ona na to że kiedyś mieszkała,ale jak my odzyskaliśmy ziemie to ją wygonili z rodziną,tak mówi dokładnie.Ja na to wie pani może i lepiej,bo teraz w Polsce to by pani na leki nie miała,a ona na to w Polsce to już bym nie żyła.No poprostu tak się śmiałam stojąc obok niej że ludzie wyglądali z domów.
