Na wyjeździe #3

22 września 2013 13:06 / 14 osobom podoba się ten post
Czytam i czytam i czemu mnie to nie dziwi,ze posród normalnych,uczciwych oddanych opiekunek, zdarzają się osoby, które wyjazd na opiekę traktują jak urlop.Przede wszystkim myślą jak okraśc podopiecznego/ą.Tak ,to jest KRADZIEŻ a osoba ZŁODZIEJEM!!! Bo jak inaczej nazwać kogos, kto z góry w pierwszym dniu wścieka się,ze musi rachunki pokazywać?No jak? Przyjeżdżaja takie Damesy i potem opinia wśród Niemców wyrobiona i zdziwienie ,że o Polakach mają złe zdanie. A jakie mają miec ,skoro Lafirynda jedna z drugą myśli jak tą staruszkę, staruszka, rodzinę, okraść, oszwbadzić na kilka euro.I pretensje,że rachunki musi pokazać. Chyba za swoja pracę otrzymuje jedna z drugą odpowiednie wynagrodzenie, adekwatne do doswiadczenia, znajomości języka.Jeśli mało, to proponuje się dokształcać, podnosic kwalifikacje aby zwiekszyc wynagrodzenie a nie OKRADAC PODOPIECZNYCH.!!!

Zdarzenie prawdziwe. Dwie panienki robią zakupy w rewe. Idąc między regałami usłyszałem polskie przekleństwa.bluzgały na maxa.Cóz pomyslałem, kolejne, które myślą że nikt nie rozumie przekleństw. Poszedłem do kasy a paniusie po chwili za mna stanęły i nadal kaleczyły język ojczysty. Zapłaciłem i pakowałem zakupy.W pewnej chwili kasjerka po niemiecku zwróciła sie do nich z zapytaniem czy płaca kartą czy gotówką. Zamilkły i jedna drugiej zapytała :kur...a czego ona chce?.Co ona sie pyta? Podszedłem,zapytałem po polsku jak chca zapłacić,usmiechnąłem się do kasjerki odpowiadając,ze gotówka,ze te panie znaja tylko INNY JĘZYK.odpowiedziała usmiechem,podziekowała, życząc raz jeszcze miłego dnia.A paniusie? Stały jak wryte i nagle nie miały nic do powiedzenia,zwiesiły głowy, zrobiły sie lekko czerwone i cos wyszeptały w stylu -dziekujemy panu.Odchodząc powiedziałem, ze jezyk polski jest naprawde pieknym jezykiem.Myslę,że zrozumiały co chciałem przez to powiedzieć.

Pozdrawiam ,życze udanego niedzielnego spaceru tymm, którzy sie na niego wybierają i mimo wszystko spokojnej niedzieli..Buziole:)
22 września 2013 13:08 / 3 osobom podoba się ten post
Pyszna jest też zupka krem z dyni. Na spód trochę mozarelli, bądż innego serka wiórkowanego. Pychota juz mi ślinka cieknie. Czasem dodaje pierożki tortellini, ale to jak mam tylko jednodaniowy obiad w domu.
22 września 2013 13:12 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Malina: poprosze przepis na zupke z dyni, wlasnie mi dostarczono material w postaci warzywa, ale ja nie wiem, jak to ugotowac ... Znam tylko dynie w occie, a to raczej nie to !

Jak ja kiedyś dostalam 10 dyni w prezencie to mi sie płakać chciało. Nie cierpie dyni w occie i żadnych przecierów czy coś w tym stylu. Pomyślałam chwile. Starłam na grubiej tarce i doprawiłam jak na placki ziemniaczane. Przeanalizowałam straty, że najwyżej jak bedzie niedobre to wyrzuce. Jajko mąka i przyprawy to nie majątek. I wiecie co było przeeeeepyszne i takie bardziej lekkostrawne, niż placki z ziemniaków. Rodzinka sie zajadała. Musiałam robić 2 razy w tygodniu.
22 września 2013 13:13 / 3 osobom podoba się ten post
1 kg dyni olbrzymiej
3 ząbki czosnku
1 cebula
1 łyżka masła
1 szklanka śmietany
3 szklanki wywaru jarzynowego lub z kurczaka
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
prażone pestki dyni
1 łyżka oleju z pestek dyni lub oliwy z oliwek
Na maśle podsmażam pokrojoną cebulę. Jak się zeszkli, dodaję pokrojony czosnek. Dynię pozbawiam pestek i skórki. Kroję w kostkę, dodaję do cebuli, lekko przesmażam i zalewam bulionem (jarzynowym lub kurzym). Gotuję do miękkości (ok. 30 minut). Pomarańczową zawartość garnka miksuję. Śmietanę hartuję gorącą zupą i dodaję do wywaru. Doprawiam gałką muszkatołową (ok. ¼ łyżeczki), solą i czarnym świeżo zmielonym pieprzem. Zagotowuję ubijając trzepaczką (zupa nabiera lekkości i puszystości).

Przepis sprawdzony a zupa....rewelacyjna...sprawdziłem...ugotowałem...zjedli...przeżyli...poprosili o ponowne ugotowanie..:)
22 września 2013 13:29
MeryK i Robert: dziekuje, obydwa przepisy przetestuje ! Andrea - moi sa straszliwie miesozerni ... A z racji, ze przewaznie dwa razy dziennie jemy obiady w naszym rozumieniu - staram sie gotowac szybko, nie chce dnia spedzac na pichceniu. Ale ten przepis na zapiekanke to do domu posle, niech sobie urozmaica jadlospis!
22 września 2013 13:37 / 3 osobom podoba się ten post
robert72

Czytam i czytam i czemu mnie to nie dziwi,ze posród normalnych,uczciwych oddanych opiekunek, zdarzają się osoby, które wyjazd na opiekę traktują jak urlop.Przede wszystkim myślą jak okraśc podopiecznego/ą.Tak ,to jest KRADZIEŻ a osoba ZŁODZIEJEM!!! Bo jak inaczej nazwać kogos, kto z góry w pierwszym dniu wścieka się,ze musi rachunki pokazywać?No jak? Przyjeżdżaja takie Damesy i potem opinia wśród Niemców wyrobiona i zdziwienie ,że o Polakach mają złe zdanie. A jakie mają miec ,skoro Lafirynda jedna z drugą myśli jak tą staruszkę, staruszka, rodzinę, okraść, oszwbadzić na kilka euro.I pretensje,że rachunki musi pokazać. Chyba za swoja pracę otrzymuje jedna z drugą odpowiednie wynagrodzenie, adekwatne do doswiadczenia, znajomości języka.Jeśli mało, to proponuje się dokształcać, podnosic kwalifikacje aby zwiekszyc wynagrodzenie a nie OKRADAC PODOPIECZNYCH.!!!

Zdarzenie prawdziwe. Dwie panienki robią zakupy w rewe. Idąc między regałami usłyszałem polskie przekleństwa.bluzgały na maxa.Cóz pomyslałem, kolejne, które myślą że nikt nie rozumie przekleństw. Poszedłem do kasy a paniusie po chwili za mna stanęły i nadal kaleczyły język ojczysty. Zapłaciłem i pakowałem zakupy.W pewnej chwili kasjerka po niemiecku zwróciła sie do nich z zapytaniem czy płaca kartą czy gotówką. Zamilkły i jedna drugiej zapytała :kur...a czego ona chce?.Co ona sie pyta? Podszedłem,zapytałem po polsku jak chca zapłacić,usmiechnąłem się do kasjerki odpowiadając,ze gotówka,ze te panie znaja tylko INNY JĘZYK.odpowiedziała usmiechem,podziekowała, życząc raz jeszcze miłego dnia.A paniusie? Stały jak wryte i nagle nie miały nic do powiedzenia,zwiesiły głowy, zrobiły sie lekko czerwone i cos wyszeptały w stylu -dziekujemy panu.Odchodząc powiedziałem, ze jezyk polski jest naprawde pieknym jezykiem.Myslę,że zrozumiały co chciałem przez to powiedzieć.

Pozdrawiam ,życze udanego niedzielnego spaceru tymm, którzy sie na niego wybierają i mimo wszystko spokojnej niedzieli..Buziole:)

Wlasnie super napisane to jest poprostu okradanie,co do zachowania pracujacych opiekunek to sie zgadza,jednak nie wszystkie wklada sie do jednego worka,bo sa naprawde,poczciwe,uczciwe,oddane podopiecznemu i wlasnie takie sa cenione,ktore uczciwe rozliczaja sie z rachunkow i potem sa odpowiednio dodatkowo nagradzane.Skoro uwazaja,ze zarabiaja malo popieram Ciebie niech sie doksztalcaja,aby zwiekszyc swoje wynagrodzenie i miec dodatkowe profity,i nikt nie bedzie wtedy mial o Polakach zlego zdania.
22 września 2013 14:52 / 2 osobom podoba się ten post
Dwa razy osłupiałam jeżeli chodzi o osoby mnie zmieniający... Za pierwszym razem (że tak powiem) od wejścia..., a za drugim razem na widok tego co zastałam po powrocie...))))
22 września 2013 15:02 / 2 osobom podoba się ten post
Dobrze, że Robert przypomniał, że pewnych rzeczy nie można robić.
Ale nie można tez zostawic bez pomocy babci z opiekunką, która nie chce stosować wydawałby sie ogólnie przyjętych zasad. Bo to że sie rozliczamy, to taki jakby obowiązek może nie pisany ale jest i obowiązuje.Nikt nie musi nawet opiekunce przypominać, bo powinien byc zeszyt i prowadzimy go nabieżąco. Nic nowego.
A jeśli już nam się trafia taka dziwna zmienniczka to należy powiadomić agencję, koordynatora.Natomiast opisanie tutaj publicznie w necie uważam za wielki nietakt. Ale jest jeszcze jedna opcja. Ta zmienniczka mogła róznie dobrze testować swoja poprzedniczkę. Też są takie sytuacje.Jeśli ją sprawdzała to nie po to aby opisać to na forum.

Dodawanie plusików-tu nie ma takiej opcji. Jest opcja z prawej strony do wyboru cytat i podoba mi się.

Jeśli jest wpis treści że ten ktos dziś wyjeżdża a ja klikam "podoba mi się" tzn. że podoba mi się, że ten ktoś wyjeżdża. Nie zawsze wszystko mi sie podoba. Natomiast ta osoba niepotrzebnie się obawia, że może mi się podobac to co ona pisze, nie, nie może mi sie podobać, bo nie bedę czytać!!!! Nie bedę. Obiecuję,że nie będę.

Przyklejono mi łatkę, że mam coś nie tak z wykształceniem.
Nie pozwoliłam sobie, aby jeden z forumowiczów mi ubliżał i w odpowiedzi napisałam,że ma średnie wykształcenie i coś tam... że od ludzi ze średnim wykształceniem to już można czegos tam oczekiwać.
Jesli znajdzie się na tym forum wpis, w którym ja napisałam jakie posiadam wykształcenie i że cos tam... i że nie liczę się z ludźmi, którzy nie mają wyższego wykształcenia, to ja zobowiązuję sie powiedzieć publicznie przepraszam i podziękować za gościnę na tym forum.
Na dzień dzisiejszy mój profil jest wodoczny tylko dla mnie, a szkoda, bo to ma służyć jako moja wizytówka na tym portalu i nie dla szukania koleżanek czy znajomych, ale jako info dla agencji, dla pracodawców.
Życzę popołudniowej kawy w ciszy i spokoju, a tym które mogą sobie pozwolić to dobrego ciastka do kawusi.
22 września 2013 15:10 / 6 osobom podoba się ten post
bosk94

Wlasnie super napisane to jest poprostu okradanie,co do zachowania pracujacych opiekunek to sie zgadza,jednak nie wszystkie wklada sie do jednego worka,bo sa naprawde,poczciwe,uczciwe,oddane podopiecznemu i wlasnie takie sa cenione,ktore uczciwe rozliczaja sie z rachunkow i potem sa odpowiednio dodatkowo nagradzane.Skoro uwazaja,ze zarabiaja malo popieram Ciebie niech sie doksztalcaja,aby zwiekszyc swoje wynagrodzenie i miec dodatkowe profity,i nikt nie bedzie wtedy mial o Polakach zlego zdania.

Ty znowu swoje. Nie dopuszczasz sytuacji, że można być uczciwym, pracowitym i oddanym podopiecznemu a mimo to niczego dodatkowo nie dostać?  W końcu te 3 cechy powinny być właściwie obowiązkowe w tej pracy i podopieczny nie musi za nie dodatkowo płacić. I niektórzy nie płacą. Ja nie mam aż takiego doświadczenia, żebym mogła stwierdzić jak to jest, ale rozmawiałam z różnymi opiekunkami i w jednych rodzinach dostawały coś dodatkowo, w innych nie. A wątpię, żeby inaczej zachowywały się w różnych miejscach. 
22 września 2013 15:14 / 2 osobom podoba się ten post
A potem się dziwimy że mamy taką opinię, złodzieje , krętacze , kombinatorzy, że alkoholizm w pracy naszej to norma.Mnie szlag trafia jak czytam takie rzeczy, że zdziwiona dama się musi rozliczać z zakupów. Przecież to nie jej pieniądze. Do licha a potem wychodzi ,że tyle wydajemy na zakupy etc etc
22 września 2013 15:33
Hmm, a ja mam pierwsze miejsce, w którym nie rozliczam się z otrzymanych pieniędzy. Do tej pory wszystkie zakupy robiła albo rodzina, albo co bardziej mi odpowiadało, rodzina robiła większe, a jak o czymś zapomniałyśmy, albo na coś przyszła nam ochota, to ja dostawałam pieniążki do ręki, robiłam zakupy i z paragonikiem, resztą i zakupami wracałam do domku. Teraz sytuacja jest inna, bo nie gotuję tutaj obiadów dla babci. Ona dostaje gotowe obiady, a na śniadania i kolacje je albo dżem, albo parówki z chlebem i masłem i te rzeczy jej kupuję raz na jakiś czas i na nie dostaję ekstra pieniążki, z których się rozliczam. Jeśli chodzi o moje jedzenie, to raz na dwa tygodnie dostaję 50 Euro i co z nimi zrobię, to babcię już nie obchodzi
22 września 2013 15:42
Anniko ty mówisz o innej formie prowadzenia domu. Dostajesz pieniążki na swoje wyżywienie. I dostajesz też taką kwotę o której mówią agencje. A mówią 50 euro na tydzień. Jasne, że są domy, gdzie tych pieniędzy jest dużo więcej, ale i sa takie miejsca, gdzie trzeba życ za 50 euro z babcią czy z dziadkiem. Moje pierwsze miejsce było takie. 50 euro na tydzień. kiedy przyjechałam poprzedniczka mi przekazała zeszyt i kwotę, która jej pozostała z 50 euro. W poniedziałek nastepne na nowy tydzień. Bardzo dokładnie prowadziłyśmy rozliczenia mimo, że nikt tego nie sprawdzał. Oczywiście dołączone paragony. Nawet pisałam jadłospis. Było łatwiej nowej dziewczynie gotować, bo juz wiedziała, co podopieczny lubi. :)
22 września 2013 15:55
IGGA

Anniko ty mówisz o innej formie prowadzenia domu. Dostajesz pieniążki na swoje wyżywienie. I dostajesz też taką kwotę o której mówią agencje. A mówią 50 euro na tydzień. Jasne, że są domy, gdzie tych pieniędzy jest dużo więcej, ale i sa takie miejsca, gdzie trzeba życ za 50 euro z babcią czy z dziadkiem. Moje pierwsze miejsce było takie. 50 euro na tydzień. kiedy przyjechałam poprzedniczka mi przekazała zeszyt i kwotę, która jej pozostała z 50 euro. W poniedziałek nastepne na nowy tydzień. Bardzo dokładnie prowadziłyśmy rozliczenia mimo, że nikt tego nie sprawdzał. Oczywiście dołączone paragony. Nawet pisałam jadłospis. Było łatwiej nowej dziewczynie gotować, bo juz wiedziała, co podopieczny lubi. :)

Już dwa razy mialam podobnie jak Anika, dostawalam pieniądze,i zadnych rachunków, mąż podopiecznej uważał, ze jak on miswoja żone powierza to byłoby śmieszne patrzeć mi na ręce, bylam tam pierwsza 14 miesięcy, ale zmienniczki też nie miały obowiązku przedstawiania paragonow, nie powiem było to miłe, zaufanie.
W drugiej rodzinie zastepowalam koleżankę która byla tam ponad trzy lata, ja sumiennie zbieralam, a że rano bieglam po trzy bułki, wieczorem też to tych paragonów bylo co niemiara, córka mi je ostentacyjnie podarła i wyrzuciła.
Także zalezy jak rodzina podchodzi do rozliczenia, teraz każdy rachunek wpisany, przypiety, dla mnie to żaden problem.
22 września 2013 16:03 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Jak ja kiedyś dostalam 10 dyni w prezencie to mi sie płakać chciało. Nie cierpie dyni w occie i żadnych przecierów czy coś w tym stylu. Pomyślałam chwile. Starłam na grubiej tarce i doprawiłam jak na placki ziemniaczane. Przeanalizowałam straty, że najwyżej jak bedzie niedobre to wyrzuce. Jajko mąka i przyprawy to nie majątek. I wiecie co było przeeeeepyszne i takie bardziej lekkostrawne, niż placki z ziemniaków. Rodzinka sie zajadała. Musiałam robić 2 razy w tygodniu.

Placki z dyni są przepyszne. mniam mniam duzo smaczniejsze fakt niż ziemniaczane
22 września 2013 16:15
Siemka... troche mam dylemat... Babcia dzisiaj mało rozmowna i raczej nie szukająca towarzystwa, właczyła sobie telewizor i ogląda wyścigi samochodowe, a ja nie wiem co począć ze soba? zostawic samą niech sie gapi w ten telewizor czy bez sensu siedziec tam z nią i gapic sie równiez ... tylko nie wiem po co?