Na wyjeździe #3

26 września 2013 11:49 / 1 osobie podoba się ten post
dorothea41

Witam wszystkich cieplo u mnie sloneczko,jestem po spacerku z podopiecznym i zabieram sie za gotowanie obiadu.Wszystkim zacietrzewionym osobom zalecam 10 glebokoch oddechow i spokoju ducha :-))))))

Tak jest Skarbie! I policzyc do dziesięciu :))
26 września 2013 11:52
natka

Oh.................tego mi potrzeba. Dziś rano przygotowałam dziadkowi insulinę (choć wiem, że i nawet tego mi nie wolno) i podając mu do wsrzyknięcia (sam sobie wstrzykuje) znów usłyszałam tekst pt dlaczego jestem taka uparta i nie chce tego robić. Oczywiście jeszcze raz (nie jest demencyjny itp............) powtórzyłam, że mi tego robić nie wolno, ośiwadczył, że zapomniał zapytać się koordynatora, który akurat wczoraj u nas był. No to ja mu jeszcze raz oświadczyłam, że nic straconego, może przecież zadzwonić i się wszystkiego jeszcze raz dowiedzieć......Ma tupet muszę przyznać, ma...........Jak wczoraj nic nie wskórał, to dziś od nowa z innej beczki........
 
P.S 10 oddechów zawsze pomaga i..........................liczenie liści za oknem ( jak licze liście za oknem to nie słucham co oni gadają, jak nie słucham, to nie wdaję się w zbędne dyskusje i się później nie denerwuję Ot, taki mały sposób na ćwiczenie cierpliwości). Polecam

Natka jestes kochana:):):)Liczenie liści:)Póki co nie musze ale w razie W-na pewno zastosuję/przyroda generalnie działa uspokajająco/Superowy pomysł na utrzymanie nerwów w ryzach:):):):)
26 września 2013 11:54 / 2 osobom podoba się ten post
bosk94

Jasne,ze powinnoscia rodziny powinno byc siedzenie,przy umierajacym,tu sie z Toba zgadzam.Jednak opiekunka widzac jaka jest sytuacja,bedac w domu sama z podopiecznym nie powinna zostawiac go samego w przejsciu na druga strone.Bywa tak,ze moze jeszcze ma cos do powiedzenia,przekazania,ciezko samemu odchodzic na druga strone,w obecnosci nawet obcej osoby to przejscie jest lzejsze,a pisze to z doswiadczenia.

Błagam...litości...podopieczny umierał pare dni...! Spać też nie miała? Wyjsc do toalety za przeproszeniem? No nie dajmy sie zwariowac.
26 września 2013 11:56 / 5 osobom podoba się ten post
bosk94

Jasne,ze powinnoscia rodziny powinno byc siedzenie,przy umierajacym,tu sie z Toba zgadzam.Jednak opiekunka widzac jaka jest sytuacja,bedac w domu sama z podopiecznym nie powinna zostawiac go samego w przejsciu na druga strone.Bywa tak,ze moze jeszcze ma cos do powiedzenia,przekazania,ciezko samemu odchodzic na druga strone,w obecnosci nawet obcej osoby to przejscie jest lzejsze,a pisze to z doswiadczenia.

Nie rozśmieszaj mnie nie znasz dokładnie sytuacji więć się nie odzywaj. Nie wiesz czy ktokolwiek mógł trzymać za rękę podopiecznego i siedzieć przy nim i sobie dopowiedz jakie mogą być ku temu powody ????
Nie znasz stanu zdrowia podopiecznego którym się zajmowałam to nie zabieraj głosu. Bardzo prosze o spokój bo to jest wprost niesmaczne.
Może kika podpowie jakie mogą być powody nietrzymania za rączkę?
Po za tym przy tych dawkach morfiny na koniec cały czas spał a ja byłam blisko słyszałam każdy odgłos.
Pozdrawiam mimo wszystko :)))
26 września 2013 11:57 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Natka jestes kochana:):):)Liczenie liści:)Póki co nie musze ale w razie W-na pewno zastosuję/przyroda generalnie działa uspokajająco/Superowy pomysł na utrzymanie nerwów w ryzach:):):):)

gorzej jak wokół tylko choinki  :) trzeba by lupę lub lornetke kupić
26 września 2013 11:57 / 4 osobom podoba się ten post
bosk94

Jasne,ze powinnoscia rodziny powinno byc siedzenie,przy umierajacym,tu sie z Toba zgadzam.Jednak opiekunka widzac jaka jest sytuacja,bedac w domu sama z podopiecznym nie powinna zostawiac go samego w przejsciu na druga strone.Bywa tak,ze moze jeszcze ma cos do powiedzenia,przekazania,ciezko samemu odchodzic na druga strone,w obecnosci nawet obcej osoby to przejscie jest lzejsze,a pisze to z doswiadczenia.

...za bardzo w swoje  doswiadczenie nie ufaj... smierc przez zaglodzenie.... i w ostatnim etapie... podawanie morfiny... nie pozwala umierajacymu na jakakolwiek rozumna komunikacje.... nawet smiem powiedziec... na jakakolwiek...    
26 września 2013 12:02
filip

gorzej jak wokół tylko choinki  :) trzeba by lupę lub lornetke kupić

Ha ha ha ,o tym nie pomyslałam:)Wzrok jeszcze ok to może sie bez lupy obejdzie:):):):)
26 września 2013 12:18 / 1 osobie podoba się ten post
filip

gorzej jak wokół tylko choinki  :) trzeba by lupę lub lornetke kupić

Jak choinki w około to igiełki liczyć można. Zielony kolor dobry jest na oczy, bo odpręża....................Cóż, nie ważne co się liczy, ważne, żeby było coś do liczenia :) :)  :) :) :) :) :)
26 września 2013 12:24
natka

Jak choinki w około to igiełki liczyć można. Zielony kolor dobry jest na oczy, bo odpręża....................Cóż, nie ważne co się liczy, ważne, żeby było coś do liczenia :) :)  :) :) :) :) :)

Jak nie wazne co sie liczy:))))))to ja policze sobie......chcialam napisac euraski,ale teraz mam zlotoweczki:(((((((tylko problem maly,bo na urlopie siedze i nic nie przybywa:)))raczej ubywa:)))sama nie wiem,topnieja czy jak?:)gdyby to byla wiosna to by sie zgadzalo ale jesien jest a u mnie takie dziwne zjawisko pogodowe:odwilz kasy..............:))))))
26 września 2013 12:40 / 1 osobie podoba się ten post
Dokladnie też tak myślę,jest 20 st idę na rower mam 3godz wolnego,narazie.
26 września 2013 13:15 / 4 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich,jeszcze pozostało mi 9 dni urlopu,potem do pracy. MeryKy,zachowałaś się naprawdę fachowo,a Twój podopieczny miał w Tobie wsparcie.Tak sobie myslę,ze pani z Pflegedienstu sama miała stracha,stąd przycupneła na Twoim łóżku spać i Ci nie dała bidula)
26 września 2013 13:25 / 9 osobom podoba się ten post
Ludzie nie szarpcie sie bo nie w a r t o ! czytajmy swoje posty ale nie dolujmy sie nawzajem.Wyrazajmy swoje zdanie,poglady.Wspierajmy sie a jezeli mamy ochote komus skopac tylek bo zrobil tak a nie inaczej to,skopmy ale w myslach.W danej sytuacji myslimy,ze zrobilibysmy inaczej albo tak czy siak... ale jezeli juz bysmy sie znalezli w takiej sytuacji TO MOGE SIE ZALOZYC ze ku naszemu zaskoczeniu zachownie nasze bylo by zupelnie inne.Wiem z doswiadczenia.Dlatego nie uwazajmy sie lepszymi jeden od drugiego.Przeciez jak jest na stellach wiemy tylko my! tylko my znamy najlepiej naszych podopiecznych,tylko my wiemy jak sie zachowuja,co i jak robia.Pamietajmy :nie zyjmy cudzym zyciem bo mamy swoje,ktore jest najwazniejsze.Owszem nie badzmy obojetni ale nie dajmy sie zwariowac! Szanujmy decyzje podjete przez innych bo nas tam nie bylo. To moje zdanie,tak po krotce.Kropka. a teraz zjem sobie batona.poczytam gazetke a pozniej ide na rower,o! wszystkim zycze wyluzowania miesni i usmiechu a jak by co to sluze dobrym slowem ♥
26 września 2013 13:37 / 6 osobom podoba się ten post
Zgadzam się z Tobą Dototheo,dodam jeszcze ,że aby dyskusja miała wartość merytoryczną,to powinno uzywać się argumentów rzeczowych,a nie ogólników,bądź takich,które mają na celu wzbudzić poczucie winy w dyskutancie.Konskwencja jest taka,że potem trzeba udowadniać ,że nie jest się wielbłądem,do czego własnie MeryKy została zmuszona.Dlatego osoby,które atakują,może nie bezpośrednio i posługują się argumentami działającymi na sferę emocji,należy po prostu ignorować.
26 września 2013 14:21
Nasi polscy staruszkowie - temat "tabu". Nikt sie nimi nie przejmuje. Tyle, ze szczesliwie dla nich, u nas jeszcze jest dosc duzo rodzin wielopokoleniowych, wiec ktos tam w domu jest, zeby babci, czy dziadka dopilnowac, coby chalupy nie spalil, albo w powietrze nie wysadzil. Pomoc panstwowa, domy opieki - pare wsi dalej jest taki dom, nigdy w zyciu bym tam osoby bliskiej nie zostawila, cos w rodzaju tych, ktore w Rosji ostatnio sie spalily. Nie wiem, co bedzie z naszymi staruszkami, czarny ich los widze, niestety. Ale te domy dla Niemcow - ja sie nie dziwie, ze powstaja, to jest dobry biznes, ich stac, naszych - niestety nie.
26 września 2013 14:30 / 4 osobom podoba się ten post
Dlaczego ja / a może i nie tylko ja/ od dłuższego czasu mam wrażenie ,
że na forum pisze ta sama osoba pod dwoma różnymi nikami?