Nasi polscy staruszkowie - temat "tabu". Nikt sie nimi nie przejmuje. Tyle, ze szczesliwie dla nich, u nas jeszcze jest dosc duzo rodzin wielopokoleniowych, wiec ktos tam w domu jest, zeby babci, czy dziadka dopilnowac, coby chalupy nie spalil, albo w powietrze nie wysadzil. Pomoc panstwowa, domy opieki - pare wsi dalej jest taki dom, nigdy w zyciu bym tam osoby bliskiej nie zostawila, cos w rodzaju tych, ktore w Rosji ostatnio sie spalily. Nie wiem, co bedzie z naszymi staruszkami, czarny ich los widze, niestety. Ale te domy dla Niemcow - ja sie nie dziwie, ze powstaja, to jest dobry biznes, ich stac, naszych - niestety nie.
