Z tym rolatorkiem? :))) Kota na półeczce brakuje. No chyba, że się schował w koszu..... przed deszczem.....
Z tym rolatorkiem? :))) Kota na półeczce brakuje. No chyba, że się schował w koszu..... przed deszczem.....
"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..."
Na płaczącą sobotę będąc w domu miałam lekarstwo: posprzątałam tak od dna, z firankami i zmianą pościeli, a potem upiekłam ciasto z wyraźną nutą wanilii. Wykąpana i świeża z dobrą herbatą i ciekawą książką siadałam i nic do szczęścia mi nie brakowało. Jakie Wy macie sposoby na niepogodę ?
Asik ale czemu Ty nam tak tym paluchem grozisz???
Co my Ci zrobiły??
Strach się bać takiego palucha...
Ten kociak to już zdecydowanie milszy...
;DDD
Bry:):):)
w niepogode ,w sobote?Ja tam zawsze mialam tak zwany putztag.Nie wazne czy cieplo,czy zimno.Tak jestem nauczona.
Tutaj nie bede nie wiadomo jak szorowac,w srode zrobie dokladna czystke.W czwartek przyjedzie zmienniczka.
Juz wiem -ja sie dzisiaj wlasciwie moze popakuje,zostawie pare rzeczy?Ach sama juz nie wiem,cos tam wymysle-ja zawsze sobie robote znajde.
Milego:)
Jesli ktos z Was ma duzo prasowania,moze przeslac do mnie:)Wlasnie prasuje i wpadlam w rytm.Moge poprasowac jeszcze wiecej-hahahahah,ja normalnie lubie prasowac:D:D:D:D:D:D:D:D:D
Jesli ktos z Was ma duzo prasowania,moze przeslac do mnie:)Wlasnie prasuje i wpadlam w rytm.Moge poprasowac jeszcze wiecej-hahahahah,ja normalnie lubie prasowac:D:D:D:D:D:D:D:D:D