Na wyjeździe #3

14 września 2013 19:18
To ja już wolę myszy....
14 września 2013 19:19
Zakręcona Mamuela

O matko tak pozno obiad,to o kturej ona sniadanie zjada:)))))))))))))

Moja podopieczna jada sniadania okolo 10-11-tej i to jak ja obudze.
14 września 2013 19:31
A moja śniadanie je UWAGA-o 5 rano!!!!!!!
14 września 2013 19:35
iwunia

A moja śniadanie je UWAGA-o 5 rano!!!!!!!

Ale razem z Tobą, tzn towarzyszysz jej?????
14 września 2013 19:38
mozah aM

A ja niedawno kolejny szwajcarski zwyczaj obejrzałam .Otóż krowy , które pasą się wysoko w górach (widziałam je wczoraj jeszcze na wysokości ponad 2000m w Wallis ) wracają zawsze z wypasu w ostatnią sobotę przed 15 września .I dziś tu w Schwyz właśnie też wracały . Dzwonki słychać już z daleka , pasterze wszyscy w śnieżnobiałych koszulach a każda krowa na głowie piękną dekorację nosi - z kwiatów , zielonych gałęzi , niektóre miały szwajcarskie godła na czole , chorągiewki w narodowych barwach , wieńce z kłosów zbóż .Nawet ozdoby wyrzeźbione w drewnie - kopia zegara , jakieś narzędzia - wszystko ozdobione haftowanymi szarfami a dzwonki ogromne , na szerokich pasach nabijanych mosiężnymi nitami . Nawet pies - owczarek berneński miał kwiaty przy obroży .Zdjecia zrobiłam - wkrótce wstawię .

Z takiej krowy można wypić mleko "prosto od krowy".
14 września 2013 19:52
efka66

Ale razem z Tobą, tzn towarzyszysz jej?????

Szykuje sobie wieczorem przykrywam talerzem i jak wrzeszczy o 5 rano to ide jej zaniesc na ławe koło łożka i wychodze i ide spać.Czekam aż przyjdą z Pflege około 7 rano..Strasznie jestem tą sytuacja zmeczona..Kolacjeje o 17 bo jak próbowałam póżniej to sie awanturowała,więc nie mam wyjscia.
14 września 2013 20:00
iwunia

Szykuje sobie wieczorem przykrywam talerzem i jak wrzeszczy o 5 rano to ide jej zaniesc na ławe koło łożka i wychodze i ide spać.Czekam aż przyjdą z Pflege około 7 rano..Strasznie jestem tą sytuacja zmeczona..Kolacjeje o 17 bo jak próbowałam póżniej to sie awanturowała,więc nie mam wyjscia.

No to chociaż tyle dobrze, że nie musisz być o 5tej rano w pełnym rynsztunku:)
14 września 2013 20:33 / 1 osobie podoba się ten post
fiona

Dziewczyny co wy macie Aranchofobie ?? Te pajaki są tak małe i tak pożyteczne :)) To nie są kleszcze które są tez pajeczykami tylko pajaki nie żerują na ludziach tylko na wstrętnych owadach typu komary ,muchy .Jedynie z czym walczę to z gryzoniami oprócz wiewiórki i kleszczami bo to w samym sobie jest wstrętne .Pająki wychodzą na deszcz i nie sa wrogo nastawione do nas ludzi oprócz kleszczy które czychają na naszą krew :))

Może i pająk przyjacielem człowieka jest, ale jest wstrętny. Mieszkam tu walcząc z tą plagą wypełzającą zewsząd. Odkurzam też głównie z ich powodu, bo po tygodniu nieodkurzania pełno wszędzie pajęczyn i wygląda jakbym miesiącami nie sprzątała.
A przede wszystkim nie cierpię jak taki stwór maszeruje przez moją twarz.
Raz tu obudził mnie taki jeden skracający sobie drogę przez moją głowę. No nie mam ochoty na powtórkę, choć niby nic mi nie zrobił ;(((
14 września 2013 20:47
Ja juz pisalam,ze pajaki sa moimi sasiadami.Zyje sobie z nimi jak Kargul z Pawlakiem hahahahahahah:D:D:D:D:D:D:DNiby sie nie lubimy,ale zyc bez siebie nie umiemy:)Ja im niszcze pajeczyny,one mnie czasem wkurzaja,bo niekulturalnie wlaza wszedzie,ale generalnie sa spoko:)Nie wazne,czy wielki wlochacz,czy chude dlugie nogi.Poluja na wstretne muchy i inne robactwa,dlatego je lubie:D:D:D:D:D:D:D:D
14 września 2013 20:54 / 4 osobom podoba się ten post
To ciekawe gdzie te kochane pajączki są jak w nocy komary nad uchem brzęczą, nieroby jakieś:))
14 września 2013 20:56 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ja juz pisalam,ze pajaki sa moimi sasiadami.Zyje sobie z nimi jak Kargul z Pawlakiem hahahahahahah:D:D:D:D:D:D:DNiby sie nie lubimy,ale zyc bez siebie nie umiemy:)Ja im niszcze pajeczyny,one mnie czasem wkurzaja,bo niekulturalnie wlaza wszedzie,ale generalnie sa spoko:)Nie wazne,czy wielki wlochacz,czy chude dlugie nogi.Poluja na wstretne muchy i inne robactwa,dlatego je lubie:D:D:D:D:D:D:D:D

A czasem te chude długie, włochate łapki machają do Tali pzrez kratke ściekową w wannie :)) Ja nie lubie...brrrr...
14 września 2013 20:58
To ja już wolę komary,bo sie octem nasmaruje i zaden do mnie nie przyleci,bo mu niby śmierdze!!!Hihi a pajaki mnie doprowadzaja do mdłości!!!
14 września 2013 21:03 / 2 osobom podoba się ten post
Niby dzisiaj czuję się bez energii, jakaś taka osłabiona a pobiłam swój czas na dyszkę o 1,5 minuty. Jestem w szoku :):):)
14 września 2013 21:03
efka66

To ciekawe gdzie te kochane pajączki są jak w nocy komary nad uchem brzęczą, nieroby jakieś:))

No tak,ale komarow od zatrzesienia a pajakow mniej.Poza tym i tak je wywalacie albo mordujecie:)Komar leci szybko,a pajak tylko chodzi i to tez nie za szybko.Pajeczyny niszczymy,wiec gdzie maja sie przylepic komary?:)
14 września 2013 21:05
giunta

Niby dzisiaj czuję się bez energii, jakaś taka osłabiona a pobiłam swój czas na dyszkę o 1,5 minuty. Jestem w szoku :):):)

No ja jestem bez mocy,dzisiaj nic nie cwiczylam,nawet na rowerku nie pojezdzilam:(Potem mam straszne wyrzuty sumienia:(
Jestes Gosciowa:)