Na wyjeździe #3

20 listopada 2013 21:39 / 1 osobie podoba się ten post
U nas wspólne sa Wielkanoce - wtedy zjazd rodzinny i każdy cos przywozi juz zrobionego/mama ciasta,córka mięsa pieczone iwedliny swojskie/.My ogarniamy całość i robimy "swoją" część poczęstunku/śledzie,sałatki,obiad/- w ten sposób nawet jak wracam na 1-2 przed swietami to zostaje mi tylko kosmetyka, bo jedzonko to juz najczęściej mąż upichci:)Na Wigilie w domu nie byłam od trzech lat -w tym roku wreszcie wolne ,ale będziemy sami więc sie w ogóle nie spinam:)Wcześniej jak się na swięta do mamy jeżdziło to sie każdy wczesniej deklarował co przywiezie ,żeby mamy nie obciążać nadmiernie:)
20 listopada 2013 21:42 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

To po co tam lazłaś-jego sajgon przecież!!!!!Mój miał 2 ścieżki-do kompa i do wyrka:):)Nieumyte kubki i inne stawiałam mu na podlodze przed drzwiami pokoju:)Nauczył sie raz dwa,że jak nie umyje to nie ma sie w czym herbaty napic :)Wszystkie to przerabiamy:):)
Zresztą,juz od dawna dorosły,żonaty a wiele sie w tej materii wcale nie zmieniło...Ale to juz nie moja broszka na szczęście:)

Kasia,
piszesz o moim synciu.
 
Jak mojemu kiedys posprzatałam, to dwa tygodnie były pretensje ze niczego nie moze znaleść.
 
 
20 listopada 2013 21:43
U Nas tez niby skladkowe mialo byc.A pozniej meza siostrze ostawal sie ino kompot do ugotowania,ha,ha.
A bo Mi to tescia zawsze jest zal.
20 listopada 2013 21:45
scarlet

Idź za zapachem.

Dobre:)))))))))))))))))
20 listopada 2013 21:51 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

Wypisuję tu dzisiaj jakieś bzdury, a tak na prawdę to dotarło do mnie, że wrócę do domu przed samymi świętami. Zastanawiam się jak to wszystko ogarnąć. Rodzina duża, wszyscy pracują, od lat co roku mamy sporo gośći. Chyba się boję,jakiś plan trzeba zrobić.

Ja już zamówiłam placki u koleżanki /pysznosci robi/ , zostanie mi tylko gotowanie.
 
Wolę nockę poswięcic meżusiowi...
 
Zjeżdżam tylko na 17 dni i nocy.
20 listopada 2013 21:59
basia63

To ciesz się ...bo ja swietuję tutaj :((((

Ja też będę w DE świętować, ale ja sobie wigilijne potrawy zawsze zrobię, a niemcy niech sobie jedzą co im smakuje...
Szoda mi tylko mojego męża, bo pierwszą rocznicę spędzi z moimi kotami i przyjaciółmi.
20 listopada 2013 22:06
scarlet

Ja już zamówiłam placki u koleżanki /pysznosci robi/ , zostanie mi tylko gotowanie.
 
Wolę nockę poswięcic meżusiowi...
 
Zjeżdżam tylko na 17 dni i nocy.

Dużo tych placków jedz, bo chłop wszystkie kalorie z Ciebie wytłucze:)))))
20 listopada 2013 22:08 / 5 osobom podoba się ten post
A mnie dzisiaj mój Opcia zaskoczył /77 lat/.

Przy obiedzie uprzedzam go ,ze czekam na kuriera.
Mówie, ze ma mi dostarczyc taki elektoniczny czytnik książek.
A Opcia na to : aa Kindla.
Omcia : a co to.
Ocia tłumaczy, ze na to wchodzi ponad 1000 książek, wyjął komórke i pokazuje , ze można czytac i wszerz i w poprzek,
ze to bardzo przydatna rzecz, bo nie będę musiała wożić walizki książek.
No jestem w szoku, szacun dla Opci.
20 listopada 2013 22:08 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea jakie masz cudne świąteczne odzienie, jak kochanica Mikołaja:))))
20 listopada 2013 22:27
barbarella

Przeczytałam, odpisałam :)))

Łołłłłłłłłłłłłłł!!!!
Jaka lachensja!!!
Jacież kręcę!!!!!!!!!!!
Normalnie dziewczyny powinnyście kurde na modelki, a nie opiekunki, jak tak patrzę na te Wasze zdjęcia!!!!!!!!!
20 listopada 2013 22:31 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

A mnie dzisiaj mój Opcia zaskoczył /77 lat/.

Przy obiedzie uprzedzam go ,ze czekam na kuriera.
Mówie, ze ma mi dostarczyc taki elektoniczny czytnik książek.
A Opcia na to : aa Kindla.
Omcia : a co to.
Ocia tłumaczy, ze na to wchodzi ponad 1000 książek, wyjął komórke i pokazuje , ze można czytac i wszerz i w poprzek,
ze to bardzo przydatna rzecz, bo nie będę musiała wożić walizki książek.
No jestem w szoku, szacun dla Opci.

Mąż  mojej babci ma 87 lat, smsy pisze, zdjęcia telefonem robi, też taki obcykany w nowościach technicznych. Fajnie tak
20 listopada 2013 22:36
Wowwww:):):):)
Romana witaski,nareszcie jestes:):):):)
20 listopada 2013 22:38 / 5 osobom podoba się ten post
Bo Niemcy to twardziele, kiedyś w sklepie szok przeżyłam, gdy widzę, jak płaci za zakupy kobitka lat ze sto na oko, kartą, cierpliwie kod wstukuje, a ekspedientka nie pogania. W Polsce o wiele młodsze karty płatniczej nie tkną, bo jeszcze ugryzie...
Witajcie tak w ogóle dobrzy ludzie! Byłam w dwóch miejscach bez internetu i wymagam reanimacji, czyli intensywnej dawki naszego forum. Dzięki na pamięć tym, którym się chciało zadwonić czy smsa wysłać w czasie odwyku.
20 listopada 2013 22:40
Romanaaaa! :)
20 listopada 2013 22:41
hogata76

Dokladnie,ja zawsze bardzo sie balam ,ze uraze rodzine.I tak zapierniczalam jak motorowka:(Szkoda ,ze sami na to nie wpadli:(Musialam tak w koncu powiedziec,bo w wigilie najczesciej przysypialam przy stole,taka bylam wymeczona.Potem sniadanie,obiad,kolacja i tak ciagle i juz mialam dosc.

ale pomóc to niełaska na taki pomysł niewpadna,bo rączki do dupki przyrosły.przyjechali sie goscic.ktos ma zapierniczac aoani państwo siedza:)))jak chca jes musza tez sie wzias do roboty