Na wyjeździe #3

17 września 2013 13:39 / 1 osobie podoba się ten post
Niema czego napewno niejedna z dziewczyn tez tak mysli:DDD
17 września 2013 13:40 / 1 osobie podoba się ten post
Hej ja też lubię Cię czytać,nie cukruję naprawdę.
17 września 2013 13:55
Moje drogie  koleżanki i bardziej doświadczone w śieci De ode mnie.Wytłumaczcie mi jak jest z możliwościa korzystania  z netu,jaką kartę sie kupuje ,np w Lidlu,albo Edece,czy Realu.Aldiego nie mam w zasiegu.Czy to jest specjalna karta do internetu z sieci tel.Jak np u nas z plusa,czy orange?Może lepiej  korzystać ze smartfona?Czy istnieje możliwość z korzystania z internetu tzw.wdzwanianego,ze stacjonarnej sieci tel.,to sie nazywa Dial-Up.W domu gdzie byłam i pojadę niebawem facet,syn podopiecznej nie ma łącza internetowego,ma kompa,ale tylko coś na nim zapisuje i odtwarza..Mam u nich komórkę niemiecką,którą mi opłacaja,może przez telkom..byłoby niedrogo,ale niewygodnie.Jade 28 września do Kempten.Pozdrawiam
17 września 2013 13:58 / 1 osobie podoba się ten post
A ja tam nie lubie Ciebie czytac Andrea-bo jak czytam,to mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera, nie mozemy se tak pogadac i posmiac normalnie.Gdybym Ciebie nie poznala-pewnie bym lubila tylko czytac hahahahahahahahahaha:D:D:D:D:D:D:D
17 września 2013 14:05
nutka43

witajcie opiekuneczki
mam pytanko:
chce zadzwonić z Polski z polskiej komórki na niemiecką komórkę-jaki numer :0049?
pozdrawiam

Zawsze dajesz przed narodowym kierunkowym 00,albo +..Znak + zastepuje 00,pozdrawiam
17 września 2013 14:33
Juz raz pisałam,ja kupuje stica za 15 e w tchibo ,promocja darmowa ..,miesiac z glowy ,pozniej kupuje nowego i tak dalej....
17 września 2013 15:09
Dziękuję za wskazanie drogi,jestem nowa na forum....co widać
17 września 2013 15:21
prosze bardzo,ja tez czasami korzystam z porad ,wszyscy sie uczymy całe życie.
17 września 2013 16:14
Dyśka

Juz raz pisałam,ja kupuje stica za 15 e w tchibo ,promocja darmowa ..,miesiac z glowy ,pozniej kupuje nowego i tak dalej....

A ten z tchibo to trzeba rejestrować? I za każdym razem ze stickiem kupujesz czy tylko doładowanie. I w jakich sklepach? Tam gdzie stoisko tchibo czy jak?
17 września 2013 16:49 / 1 osobie podoba się ten post
Ja rejestrowalam w internecie, razem ze stickem dostaje sie instrukcję obsługi, raz stick a co miesiąc doladowanie za 15 euro najtaniej, zwykły, wolniejszy net kostuje 9,9?
17 września 2013 18:49
Ja dzisiaj otrzymałam wykład od babci. To jest moje takie pierwsze miejsce, że prawie nie mam nic do roboty. Przygotować śniadanie i kolację, wyprać raz na tydzień, odkurzyć raz na tydzień. Zmienniczka powiedziała, abym się tak pokręciła troszeczkę, żeby myślała, ze coś robię. No i pokręciłam się. Ja zwykle zjadam kolację wcześniej, tak jakoś byłam zawsze nauczona, że w takim przypadku czekamy, aż zje ostatnia osoba , więc tak robiłam. Babci się to nie spodobało, powiedziała, że mogę sobie gazetę poczytać, lub się czymś zająć, a nie muszę czekać aż ona zje. Ok. Więc przygotowywałam jej pokoik, zmieniałam wodę na czystą w szklance , a dzisiaj na mnie siadła, że biegam. Koniec z udawaniem, że coś robię. Będę przygotowywać tylko te śniadanka, kolacje, ewentualnie przepcham jej wózek do łazienki i w drugą stronę, no i chyba, że coś powie, a tak to będę sobie oficjalnie siedziała i nic nie robiła. Tym bardziej, ze babcia każe zamykać drzwi, bo zimno jest. Dzisiaj tak się zawzięła, że sama sobie poradzi, że próbowała wózkiem sama przez próg przejechać od kuchni do przedpokoju. Jeszcze tam po jednej stronie jest stół, a po drugiej kuchenka gazowa. Ok, jak lenistwo, to lenistwo oficjalne. Tylko, ze pewnie za chwilkę, gdy zadzwoni jej córeczka, to się poskarży, że nic nie robię...
17 września 2013 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
Zaraz będzie więcej
17 września 2013 20:29
Annika

Ja dzisiaj otrzymałam wykład od babci. To jest moje takie pierwsze miejsce, że prawie nie mam nic do roboty. Przygotować śniadanie i kolację, wyprać raz na tydzień, odkurzyć raz na tydzień. Zmienniczka powiedziała, abym się tak pokręciła troszeczkę, żeby myślała, ze coś robię. No i pokręciłam się. Ja zwykle zjadam kolację wcześniej, tak jakoś byłam zawsze nauczona, że w takim przypadku czekamy, aż zje ostatnia osoba , więc tak robiłam. Babci się to nie spodobało, powiedziała, że mogę sobie gazetę poczytać, lub się czymś zająć, a nie muszę czekać aż ona zje. Ok. Więc przygotowywałam jej pokoik, zmieniałam wodę na czystą w szklance , a dzisiaj na mnie siadła, że biegam. Koniec z udawaniem, że coś robię. Będę przygotowywać tylko te śniadanka, kolacje, ewentualnie przepcham jej wózek do łazienki i w drugą stronę, no i chyba, że coś powie, a tak to będę sobie oficjalnie siedziała i nic nie robiła. Tym bardziej, ze babcia każe zamykać drzwi, bo zimno jest. Dzisiaj tak się zawzięła, że sama sobie poradzi, że próbowała wózkiem sama przez próg przejechać od kuchni do przedpokoju. Jeszcze tam po jednej stronie jest stół, a po drugiej kuchenka gazowa. Ok, jak lenistwo, to lenistwo oficjalne. Tylko, ze pewnie za chwilkę, gdy zadzwoni jej córeczka, to się poskarży, że nic nie robię...

Annika, nie wszyscy podchodzą do opiekunki jak do "przynieś, wynieś, pozamiataj i smigło sobie wkręć". Ty tam po prostu masz być. Babcia ma mieć kogoś w domu, żeby nie była sama a nie kobietę do szorowania 20 letnich zaległości porządkowych. Znajdź sobie coś. A jak sie nudzisz to zapraszamy do powieści. Możesz tam "nabałaganić". 
17 września 2013 20:29
Annika

Ja dzisiaj otrzymałam wykład od babci. To jest moje takie pierwsze miejsce, że prawie nie mam nic do roboty. Przygotować śniadanie i kolację, wyprać raz na tydzień, odkurzyć raz na tydzień. Zmienniczka powiedziała, abym się tak pokręciła troszeczkę, żeby myślała, ze coś robię. No i pokręciłam się. Ja zwykle zjadam kolację wcześniej, tak jakoś byłam zawsze nauczona, że w takim przypadku czekamy, aż zje ostatnia osoba , więc tak robiłam. Babci się to nie spodobało, powiedziała, że mogę sobie gazetę poczytać, lub się czymś zająć, a nie muszę czekać aż ona zje. Ok. Więc przygotowywałam jej pokoik, zmieniałam wodę na czystą w szklance , a dzisiaj na mnie siadła, że biegam. Koniec z udawaniem, że coś robię. Będę przygotowywać tylko te śniadanka, kolacje, ewentualnie przepcham jej wózek do łazienki i w drugą stronę, no i chyba, że coś powie, a tak to będę sobie oficjalnie siedziała i nic nie robiła. Tym bardziej, ze babcia każe zamykać drzwi, bo zimno jest. Dzisiaj tak się zawzięła, że sama sobie poradzi, że próbowała wózkiem sama przez próg przejechać od kuchni do przedpokoju. Jeszcze tam po jednej stronie jest stół, a po drugiej kuchenka gazowa. Ok, jak lenistwo, to lenistwo oficjalne. Tylko, ze pewnie za chwilkę, gdy zadzwoni jej córeczka, to się poskarży, że nic nie robię...

Annika, nie wszyscy podchodzą do opiekunki jak do "przynieś, wynieś, pozamiataj i smigło sobie wkręć". Ty tam po prostu masz być. Babcia ma mieć kogoś w domu, żeby nie była sama a nie kobietę do szorowania 20 letnich zaległości porządkowych. Znajdź sobie coś. A jak sie nudzisz to zapraszamy do powieści. Możesz tam "nabałaganić". 
17 września 2013 20:31 / 5 osobom podoba się ten post
Czasem wartostrelić focha!!!