Na wyjeździe #3

21 września 2013 14:47
robert72

kasiu 86, pomiedzy zaawansowaną demencja a Alzheimerem jest bardzo cieńka granica.Wiele osób uważa, że demencja jest normalnym objawem starzenia się, ale nie jest to prawda. Ludzie starsi z wiekiem mają coraz większe problemy z pamięcią i poznaniem, jednak demencja jest chorobą, której objawy postępują szybko.Jak pomóc takim ludziom? Można samodzielnie w domu wykonywać niektóre ćwiczenia, np. pisanie listów, głośne czytanie książek, prowadzenie dziennika lub czytanie powieści odcinkowych w gazetach.Trzeba wykazać sie cierpliwością i zrozumieniem.Są też farmakologiczne metody poprawiające pamięć,żeń -szeń, miłorząb japoński i rózne preparaty zawierajace lecytynę,stosowanie diety bogatej w witaminy z grupy B, zwłaszcza B9, czyli kwas foliowy, curry, soki warzywne i owocowe, witaminę E oraz C, gra w szachy, aktywnośc fizyczna.Rozmawiać, rozmawiac, i jeszcze raz rozmawiać.Pokazac podopiecznemu ,ze jestem, że pomagam,żeby czuł moją obecność.

Bardzo bardzo dużo cierpliwości , zrozumienia, ciepła trzeba im okazywać.Piszesz Robert ,żeby zachęcac je do róznych prac czynności. Jeśli wczesniej ta osoba , a ja mam taką babcię teraz , nic nie robiła tylko było 3xK to jest naprawdę cięzko do czego kolwiek ja namówić. Nie czytamy , bo gramy , nie oglądamy żadnych albumów. Żadnych zainteresowań kiedyś a więc i teraz nic też. Zobaczymy może w następnym tygodniu będziemy piekły ciasteczka.Mam juz wszytsko co potrzebne, może i będzie ochota do pracy. A jedyne co chętnie robi to wyciera naczynia. Pomoc takim ludziom jest naprawde indywidualnai bardzo personalna.
21 września 2013 15:00
Dziekuje kobietki za wypowiedz powiem jej troche sie wystraszyła dziewczyna, wiec niech sama zdecyduje to jej drugi slub pierwszego meza pochowała teraz mowi ze nie chciała by płakac dzieki serdeczne zawsze mozna na was liczyc papa pauza mi sie skonczyła:))))))))))))miłego popołudnia:)))))))))))))
21 września 2013 15:07 / 2 osobom podoba się ten post
Asik

Kochanienka...spokojnie. Pierwszy dzien jak mówi Kasia dla ciebie i podopiecznej stres. dajcie sobie czas :) Wierze ze bedzie dobrze :))

Kasiu mój pierwszy raz był też okropny, znałam  niewiele słów i trafiłam na zwyczajną gestapówę,terrorystkę...6 tygodni ( czyli cały pobty) płakałam do poduszki. Skutek był taki ,że 2,5 roku nie pojechałam nigdzie...ale potem sytuacja finansowa znowu zmusiła mnie do decyzji o wyjeździe i tamta trauma pomogła mi tak naprawdę, bo stwierdziłam,że już nigdzie gorzej mieć nie mogę,najwyżej lepiej.Jeżdzę regularnie od ponad 8 lat ,zmieniałam często podopiecznych,rózni ludzie się trafiali,ale rzeczywiście takiej zmory już nie spotkałam. zawsze mialam jednak jakiś powód do zadowolenia lub choćby przetrwania w porównaniu z tamtą stellą.Kochana ,tak jak piszą dziewczyny i chłopaki, chyba każdy na tym forum przeszedł to samo co Ty teraz,a jednak kochamy swoją pracę i nie chcemy jej zamienić na jakieś badziewie w Polsce za 1200 zł.Dasz radę,wrócisz do domciu, odreagujesz i zobaczysz,że kolejny wyjazd będzie o wiele łatwiejszy. Pozdowienia,pa
21 września 2013 15:28 / 1 osobie podoba się ten post
Ach kochane moje dziewczyny !! Nareszcie dotarł do nas spec od żaluzji okiennych !! Mam naprawioną i w pokoju tyle światła, że oczy muszę przymrużac - to żart oczywiście. Ale światłość nastała !! ;-)) Trochę zwariowany dzień dzisiaj mam, wszystko opóźnione, w domu rejwach ....
21 września 2013 15:33 / 3 osobom podoba się ten post
Ku rozweseleniu...

Ja dzisiaj miałam wesoły poranek.
Paszłam do kuchni, wstawiłam ekspres,
naszykowałam pieczywo, a ze dziadki jeszcze byli w swoim pokoju, to poszłam do salonu zapalic.

Z chwilę słyszę ze opa wchodzi do kuchni, ja w tym czasie poszłam ubrać omcie,
za chwile opa leci do babci i mówi ze dzisiaj pijemy białą kawę.

Zaczęli sie pokładać ze smiechu, ja nie rozumiejąc idę do kuchni, patrze,
no tak. Wlałam wodę , włożyłam filter i to wszystko, w ekspresie tylko ugotowana woda.
Mieli radoche cały poranek.

To moje roztargnienie mnie kiedys zgubi, ale pocieszam się ze na forum jest nas wiecej takich.
21 września 2013 15:58
kasia86

dzieki za wsparcie wszytskim, ale pacjentka ma bardzo poważna demencje i naprawde nie daje z nia rady i z jej atakami. rodzina jest blisko ale oni tylko, ze mam z nia na spacer chodzic grac z nia w gry albo jeszcze jakies inne wydziwiania ale z nia sie nie da.

Droga Kasiu,
ja też dołączam się do grona wspierających. Przeszłam swoje piersze traumatyczno - demencyjne miejsce w lipcu i sierpniu. Jak było nie będę Ci tu pisała, bo możesz wszystko znaleść na wątku dziennik Zosi, który był moim przyjacielem i sposobem na przetrwanie.
 
I jeszcze jedno; to forum jest bezcenne, ja też dostałam w dużo, dużo ... wsparcia od forumowiczów w swoim trudnym czasie. Trzymaj się i wspieraj czytaniem tej stronki, jeśli czas, stres i okoliczności Ci na to pozwalają... Polecam Cię w swoich modlitwach.
21 września 2013 16:02 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ach kochane moje dziewczyny !! Nareszcie dotarł do nas spec od żaluzji okiennych !! Mam naprawioną i w pokoju tyle światła, że oczy muszę przymrużac - to żart oczywiście. Ale światłość nastała !! ;-)) Trochę zwariowany dzień dzisiaj mam, wszystko opóźnione, w domu rejwach ....

I nadejszła jasność:):):) 
21 września 2013 16:59 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Ku rozweseleniu...

Ja dzisiaj miałam wesoły poranek.
Paszłam do kuchni, wstawiłam ekspres,
naszykowałam pieczywo, a ze dziadki jeszcze byli w swoim pokoju, to poszłam do salonu zapalic.

Z chwilę słyszę ze opa wchodzi do kuchni, ja w tym czasie poszłam ubrać omcie,
za chwile opa leci do babci i mówi ze dzisiaj pijemy białą kawę.

Zaczęli sie pokładać ze smiechu, ja nie rozumiejąc idę do kuchni, patrze,
no tak. Wlałam wodę , włożyłam filter i to wszystko, w ekspresie tylko ugotowana woda.
Mieli radoche cały poranek.

To moje roztargnienie mnie kiedys zgubi, ale pocieszam się ze na forum jest nas wiecej takich.

Oj wiecej, wiecej. Ja też tak mam.
tak z innej półeczki. Dzisiaj po wypraniu filtrów z okapu ( w zmywarce oczywiście) dziadek zaczął mi tłumaczyć, że mam na okapie coś tam "wyzerować". A ja mu na to, że to za dużo techniki dla mnie i teraz, w tym momencie jestem blondynką. A kudełki mam rudo-kasztanowe, zależy na ile sie wymyją ;-))) Pytam się go, czy w DE też są kawały o blondynkach. Potwierdził, że tak - no to ja ponwnie - teraz jestem blond, wyzerowac musi sam. Za dużo techniki i gubię się. Ale wesoły był, to dobrze. Trochę się pośmiał. 
21 września 2013 18:52
Kiedyś kolezanka Ola55 opowiadała mi że NIEMCY niektórzy myja naczynia w wodzie z płynem bez płukania. Nie wierzyłam dopóki sama dzisiaj nie zobaczyłam. To teraz już wiem czemu ,jak sobie do szklanki nalałam wody do picia to woda była z pianą hihihi. Obrzydliwe jest to ich sparowanie, bez przesady.
21 września 2013 19:04
ania0806

Kiedyś kolezanka Ola55 opowiadała mi że NIEMCY niektórzy myja naczynia w wodzie z płynem bez płukania. Nie wierzyłam dopóki sama dzisiaj nie zobaczyłam. To teraz już wiem czemu ,jak sobie do szklanki nalałam wody do picia to woda była z pianą hihihi. Obrzydliwe jest to ich sparowanie, bez przesady.

Ja to samo miałam. Tak sie brzydze, myślałam że nie wytrzymam, starałam sobie po kryjomu wszystko myć i wyparzać. Raz mi córka podopiecznej jak zmywalam dolała pół kawy niewypitej i tą szklankę wsadziła. Potem oczywiście od razu do wycierania. Zgroza. Brrr... Jak sobie przypomne to mnie mdli. Szkoda że jeszcze nie napluła jak wycierala, żeby sie bardziej błyszczało?
21 września 2013 19:14
MeryKy - jak Twój podopieczny?
21 września 2013 19:48 / 3 osobom podoba się ten post
Ośmiałam się dzisiaj do łez,zamiatałam ulicę bo tutaj gdzie jestem w sobotę każdy zamiata koło swojej posesji,fajny dzień słoneczko więc myślę a co tam rozrywka,nagle przechodzi obok mnie babcia jak póżniej się dowiedziałam ma 98 lat, taka jeszcze dość sprawna,ale idzie z rollatorem,więc ja mówię guten tag,a ona do mnie dzień dobry,no i pytam skąd po polsku dobrze mówi,a ona na to że kiedyś mieszkała,ale jak my odzyskaliśmy ziemie to ją wygonili z rodziną,tak mówi dokładnie.Ja na to wie pani może i lepiej,bo teraz w Polsce to by pani na leki nie miała,a ona na to w Polsce to już bym nie żyła.No poprostu tak się śmiałam stojąc obok niej że ludzie wyglądali z domów.
21 września 2013 19:55 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Ja to samo miałam. Tak sie brzydze, myślałam że nie wytrzymam, starałam sobie po kryjomu wszystko myć i wyparzać. Raz mi córka podopiecznej jak zmywalam dolała pół kawy niewypitej i tą szklankę wsadziła. Potem oczywiście od razu do wycierania. Zgroza. Brrr... Jak sobie przypomne to mnie mdli. Szkoda że jeszcze nie napluła jak wycierala, żeby sie bardziej błyszczało?

To sa ogólnie rzecz biorąc straszne brudasy fuj fuj. Uważają sie za cywilizowany kraj, ale tylko na pokaz..
21 września 2013 19:58
Malina

Ośmiałam się dzisiaj do łez,zamiatałam ulicę bo tutaj gdzie jestem w sobotę każdy zamiata koło swojej posesji,fajny dzień słoneczko więc myślę a co tam rozrywka,nagle przechodzi obok mnie babcia jak póżniej się dowiedziałam ma 98 lat, taka jeszcze dość sprawna,ale idzie z rollatorem,więc ja mówię guten tag,a ona do mnie dzień dobry,no i pytam skąd po polsku dobrze mówi,a ona na to że kiedyś mieszkała,ale jak my odzyskaliśmy ziemie to ją wygonili z rodziną,tak mówi dokładnie.Ja na to wie pani może i lepiej,bo teraz w Polsce to by pani na leki nie miała,a ona na to w Polsce to już bym nie żyła.No poprostu tak się śmiałam stojąc obok niej że ludzie wyglądali z domów.

Dobre:))))
21 września 2013 20:04
kasia63

MeryKy - jak Twój podopieczny?

Stan agonalny wypija na dobe 200 ml wody i nic nie je ja sie dziwie, że jeszcze żyje? W nocy znowu na budzik sprawdzanie, czy wszystko ok, bo nie ma nawet siły dzwonka nacisnąć :((