Na wyjeździe #3

21 września 2013 20:08
Jeżeli chodzi o brud ,to ja mogę cos powiedzieć,jestem jako pierwsza na stelli i to co tu zastałam to przeszło moje najsmielsze wyobrażenie na temat brudu,czegos takiego to ja w życiu nie widziałam.Tyle..Więcej nie moge bo nie wiem czy nie naruszam jakiegos "paragrafu".Ale jeżeli macie wyobrażnie to puśćcie wodze...........
21 września 2013 20:13 / 3 osobom podoba się ten post
Malina

Ośmiałam się dzisiaj do łez,zamiatałam ulicę bo tutaj gdzie jestem w sobotę każdy zamiata koło swojej posesji,fajny dzień słoneczko więc myślę a co tam rozrywka,nagle przechodzi obok mnie babcia jak póżniej się dowiedziałam ma 98 lat, taka jeszcze dość sprawna,ale idzie z rollatorem,więc ja mówię guten tag,a ona do mnie dzień dobry,no i pytam skąd po polsku dobrze mówi,a ona na to że kiedyś mieszkała,ale jak my odzyskaliśmy ziemie to ją wygonili z rodziną,tak mówi dokładnie.Ja na to wie pani może i lepiej,bo teraz w Polsce to by pani na leki nie miała,a ona na to w Polsce to już bym nie żyła.No poprostu tak się śmiałam stojąc obok niej że ludzie wyglądali z domów.

Mojego PDP też chyba wypedzili? Bo mieszkał i chodził do szkoły w Polsce. Chyba tylko jeden rok tak go zrozumiałam. Ale on umie tylko pare podstawowych słów po polsku. Troche po rosyjski i po włosku i te 3 języki mu się mylą. Powiedział mi kiedyś "spasiba, dobrze zupa smakuje".
 
Ja na samym początku myślałam że od tego kiblowania to mam jakieś omamy i czasami rozumie jakby coś po polsku mówił? :))
21 września 2013 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Ku rozweseleniu...

Ja dzisiaj miałam wesoły poranek.
Paszłam do kuchni, wstawiłam ekspres,
naszykowałam pieczywo, a ze dziadki jeszcze byli w swoim pokoju, to poszłam do salonu zapalic.

Z chwilę słyszę ze opa wchodzi do kuchni, ja w tym czasie poszłam ubrać omcie,
za chwile opa leci do babci i mówi ze dzisiaj pijemy białą kawę.

Zaczęli sie pokładać ze smiechu, ja nie rozumiejąc idę do kuchni, patrze,
no tak. Wlałam wodę , włożyłam filter i to wszystko, w ekspresie tylko ugotowana woda.
Mieli radoche cały poranek.

To moje roztargnienie mnie kiedys zgubi, ale pocieszam się ze na forum jest nas wiecej takich.

Skarlet, kochanie...to ja mialam tak samiuteńko...juz pisalam kiedys. Tyle że ty w zaciszu dziadkowej kuchni a ja zrobiłam ten numer na oficjalnym forum jak sąsiadki przyszły zobaczyc co to za cudo z Polski sobie pani Danke przysposobiła :)) No i sie "wykazałam" Kurcze jaki obciach no :))
21 września 2013 21:58
iwunia

Jeżeli chodzi o brud ,to ja mogę cos powiedzieć,jestem jako pierwsza na stelli i to co tu zastałam to przeszło moje najsmielsze wyobrażenie na temat brudu,czegos takiego to ja w życiu nie widziałam.Tyle..Więcej nie moge bo nie wiem czy nie naruszam jakiegos "paragrafu".Ale jeżeli macie wyobrażnie to puśćcie wodze...........

Macie macie wyobrażnie. Ja na mojej poprzedniej stelii, zanim zaczęłam korzystac z jakchkolwiek naczyń musiałam je najpierw umyc w zmywarce w temp 65 st. Na zewn niby ok , mojej FRAU KOMANDO przeszkadzał byle paproch na podłodze a w szafkch to syf , kiła i mogiła. Jak się zabrałam za te porządki to ona się tłumaczyła że pól roku to ona przebywala po szpitalach,Na moje to oko to chyba 30 lat a nie pól roku.:)) i wszystko na pokaz .KOSZMAR !!!
21 września 2013 22:02
MeryKy

Mojego PDP też chyba wypedzili? Bo mieszkał i chodził do szkoły w Polsce. Chyba tylko jeden rok tak go zrozumiałam. Ale on umie tylko pare podstawowych słów po polsku. Troche po rosyjski i po włosku i te 3 języki mu się mylą. Powiedział mi kiedyś "spasiba, dobrze zupa smakuje".
 
Ja na samym początku myślałam że od tego kiblowania to mam jakieś omamy i czasami rozumie jakby coś po polsku mówił? :))

Moja omcia pochodzi z Królewca, ale nie zna nic po polsku ani rosyjsku.
 Ale ona jest 37 rocznik, to chyba była mała jak musieli wyjechać
 Narazie język nie pozwala mi tego rozpracować.
 
Dziadek jest z  Essen.
Spotkali sie na studiach.
 
Życzę wszystkim PDP z takim poczuciem humoru jak moi.
Potrafią się śmiać ze wszyskiego, wyłapują wszyskie niedorzecznosci w Tv i zyciu.
21 września 2013 22:08
Widziałyście ofertę pracy na Majorce?
Żal dupę ściska:)
21 września 2013 22:14 / 1 osobie podoba się ten post
Romance marzyły się ciepłe strony.

Szkoda że nie zaparzyła tego Tchibo i nie ma neta,
może by skorzystała.
21 września 2013 22:16
wichurra

Widziałyście ofertę pracy na Majorce?
Żal dupę ściska:)

Widziaalm -od 1000do 1500,przypuszczam,że bardziej ze wskazaniem na te początkowa kwotę - firma chyba nowa w branży.
21 września 2013 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
Ci powiem, że na Majorkę to nawet za te 1000 bym się przejechała. Tylko angielskiego dobrze nie znam i nałogowa jestem:(
21 września 2013 22:18
Wichurka
jak sweterek?
Uratowałaś?

Dziadek jeszcze płacze?
21 września 2013 22:19 / 1 osobie podoba się ten post
Sweterek się naciąga, no i trochę się powiększył, ale chyba nie do pożądanych rozmiarów. Dziadek mocno nie rozpaczał - zadzwonił do córki (bo to od niej ten sweter), a ona powiedziała, że mu na gwiazdkę nowy kupi i sprawa załatwiona.
Ale będę jeszcze o niego walczyła:)
21 września 2013 22:21
Kiedyś załatwiłam tak w pralce automatycznej swój sweterek.Nie było co ratować,ani rozciągać,a moje chłopaczyska ze 2 dni nabijali się ze mnie.
21 września 2013 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Romance marzyły się ciepłe strony.

Szkoda że nie zaparzyła tego Tchibo i nie ma neta,
może by skorzystała.

No,tak-Romanka na przymusowej odwykówce:):))A tu Majorka na wyciągniecie ręki:)I ona chyba zna angielski no i hiszpanskiego sie przecież skutecznie uczy:)Ajajaj
21 września 2013 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też tacie kiedyś jakieś spodnie tak wyprałam... zrobiły się dziecięce:)
Te widoki pokurczonych ubrań nieodmiennie jakoś mnie bawią:)
Albo bardziej może wspomnienie mojej miny na ich widok:)
21 września 2013 22:25 / 2 osobom podoba się ten post
Przypomniała mi się Ivanilka i różowe majtki Hartmuta ha...haa

Ivanilka pozdrawiam.