Ja zaobserwowałam, że mężczyźni nie wtrącają się do naszych obowiązków. Gotowanie, pranie sprzątanie - nie ważne jak ważne tylko żeby było zrobione. Kobiety natomiast jak tylko mają troszkę sił witalnych to od razu lapkę w łapkę i pucują ( jak moja babulka sprzątnęła pieprzniczkę to do dziś nie mogę jej znaleźć)albo w garnkach chcą mieszać, przestawiać, kroić a potem same skaleczenia i oparzenia bo jednak sprawność u babuniek już nie ta.
