Wyłowione z sieci 1

19 lipca 2014 22:25 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Następnym razem postaram się inaczej odebrać ;-)))   Ale daruj, mam dzisiaj doła. W sumie za dużo myślę po tym wypadku. Tak jakoś wyszło ;-//

Mnie tez dzisiaj jest tak ciezko jakos, jak nigdy. Łykne sobie zaraz tabletke na spanie, sprobuje zasnac.
19 lipca 2014 22:27 / 5 osobom podoba się ten post
Jak ktos wjedzie w tył, komus w 'bagażnik' to niestety ale jest to jego wina...i nie ma tlumaczenia że ten przed nim gwałtownie zahamował.Bo trzeba zachować bezpieczną odleglość
 
Zreszta dyskusje czy zawinil polski czy ukrainski autokar są bez sensu,,bo i tak najbardziej ucierpiał zupelnie niewinny,jadący swoim pasem busik...
19 lipca 2014 22:30 / 5 osobom podoba się ten post
margolcia

Mnie tez dzisiaj jest tak ciezko jakos, jak nigdy. Łykne sobie zaraz tabletke na spanie, sprobuje zasnac.

Ja poszłam sobie do sklepu. Nakupilam czekolad. Po drodze pożarłam loda Magnum. W domu 2 czekolady i mnie mdli. A jeszcze za radą ORIMA kupilam sobie jogurty i zamroziłam jutro bede miala dietetyczne lody. Musialam sie odstresować, taki dzisiaj ciężki dzień wrrr....
19 lipca 2014 22:34 / 3 osobom podoba się ten post
margolcia

Mnie tez dzisiaj jest tak ciezko jakos, jak nigdy. Łykne sobie zaraz tabletke na spanie, sprobuje zasnac.

Aj tam tabletkę. Dzisiaj aż widać po mnie, że mam doła. PDP patrzy na mnie z troską - hahaha - i mówi napij się trochę wina. No ja mimo wszystko nie bardzo mam ochotę ale nie wiem, co z sobą zrobić. Tak jakoś mnie to dobiło, myślę za dużo. A PDP swoje ;-))  Kiedyś mu tłumaczyłam, że rzadko piję. Muszę mieć do tego towarzystwo albo wyjątkową ochotę. Wtedy to ma sens. Nie nadaję się na codzienną lampkę wina. Albo jak moja dusza cierpi - to wtedy jest odrębny temat. A PDP mi dzisiaj mówi - Twoja dusza cierpi, napij się trochę wina. No to wzięłam to wino ale je zbezcześciłam coca-colą ;-////  Nic mi jakoś nie podchodzi, tylko dołek mi dzisiaj pasuje ;-//  Ale to miłe, że PDP martwi się moim stanem. Przecież takie wypadki ne zdarzają się codziennie - Bogu dzięki że nie !!!!!
19 lipca 2014 22:45
Mycha

Następnym razem postaram się inaczej odebrać ;-)))   Ale daruj, mam dzisiaj doła. W sumie za dużo myślę po tym wypadku. Tak jakoś wyszło ;-//

Ja też cały dzień mam myślówę, ale nie dołuj Mycha, nie dołuj! 
 
Pozdrawiam :).
19 lipca 2014 22:46 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Aj tam tabletkę. Dzisiaj aż widać po mnie, że mam doła. PDP patrzy na mnie z troską - hahaha - i mówi napij się trochę wina. No ja mimo wszystko nie bardzo mam ochotę ale nie wiem, co z sobą zrobić. Tak jakoś mnie to dobiło, myślę za dużo. A PDP swoje ;-))  Kiedyś mu tłumaczyłam, że rzadko piję. Muszę mieć do tego towarzystwo albo wyjątkową ochotę. Wtedy to ma sens. Nie nadaję się na codzienną lampkę wina. Albo jak moja dusza cierpi - to wtedy jest odrębny temat. A PDP mi dzisiaj mówi - Twoja dusza cierpi, napij się trochę wina. No to wzięłam to wino ale je zbezcześciłam coca-colą ;-////  Nic mi jakoś nie podchodzi, tylko dołek mi dzisiaj pasuje ;-//  Ale to miłe, że PDP martwi się moim stanem. Przecież takie wypadki ne zdarzają się codziennie - Bogu dzięki że nie !!!!!

No ja se pomyślalam co se bede żałować i sie obżarłam aż mnie mdli. Człowiek zapierdziela na wygnaniu i nie wiadomo czy cały dotrze do domu? A na wszystkim oszczedzają na kierowcach, na pasażerach. A autobusy takie niewygodne na daleką drogę i tyle wypadków się zdarza? Ja też Sindbadem jeżdże. A czasem małym busem.
19 lipca 2014 22:53
margolcia

Mnie tez dzisiaj jest tak ciezko jakos, jak nigdy. Łykne sobie zaraz tabletke na spanie, sprobuje zasnac.

...to wina ciaglego stresu i te wysokie temp. wyprawiaja harce z naszym cialkiem....mozemy zawsze pomarzyc o cudownym urlopie...
19 lipca 2014 22:56 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

No ja se pomyślalam co se bede żałować i sie obżarłam aż mnie mdli. Człowiek zapierdziela na wygnaniu i nie wiadomo czy cały dotrze do domu? A na wszystkim oszczedzają na kierowcach, na pasażerach. A autobusy takie niewygodne na daleką drogę i tyle wypadków się zdarza? Ja też Sindbadem jeżdże. A czasem małym busem.

tez nazarl... sie lodow...a co.....
w poniedzialek podobno ma byc deszcz... polece po czekoladki,
a moze... trafi sie jakis ....motylek......hahahaaa
19 lipca 2014 23:02 / 2 osobom podoba się ten post
Bardzo smutny dzień. Nie mamy wpływu na pewne wydarzenia? Chyba nie do końca nie mamy wpływu. Bo przeciez kupując bilet można zapytać ilu kierowców jedzie, gdzie się zmieniają i jak wyglądają te zmiany.Nie wstydzić się i zapinać pasy. Zwracać uwagę kierowcy kiedy przekracza prędkość. Nie wiem co jeszcze można zrobic aby było bezpieczniej. Dzisiaj moja zmienniczka wsiadała wieczorem do Sindbada i jedzie do Niemiec, a ja jutro bedę wracała do Polski też Sindbadem. :(
19 lipca 2014 23:02 / 1 osobie podoba się ten post
A zobaczcie tego kozaka, nie wiem czy to akurat sindbad  
Ale ten drugi jeszcze lepszy
https://www.youtube.com/watch?v=Jp2BH6cNihU
 
 
19 lipca 2014 23:18 / 3 osobom podoba się ten post
IGGA

Bardzo smutny dzień. Nie mamy wpływu na pewne wydarzenia? Chyba nie do końca nie mamy wpływu. Bo przeciez kupując bilet można zapytać ilu kierowców jedzie, gdzie się zmieniają i jak wyglądają te zmiany.Nie wstydzić się i zapinać pasy. Zwracać uwagę kierowcy kiedy przekracza prędkość. Nie wiem co jeszcze można zrobic aby było bezpieczniej. Dzisiaj moja zmienniczka wsiadała wieczorem do Sindbada i jedzie do Niemiec, a ja jutro bedę wracała do Polski też Sindbadem. :(

W Sindbadzie zawsze jest dwoch kierowcow i zmieniaja sie przepisowo,czyli co 4-5 godz.,autokary nowe i sprawne mają.Predkosc moga przekroczyc najwyzej o 10 km /h,bo jest blokada na szybszą jazde.Ludzkim błędom jednak nigdy nie da sie do konca zapobiec,wystarczy chwila nieuwagi.
Wypadki autokarów jednak nie zdarzaja sie nagminnie,a juz w Sindbadzie to naprawdę rzadkośc.Wiec bez obaw Igga dotrzesz szczesliwie do celu.
19 lipca 2014 23:38 / 3 osobom podoba się ten post
greenandy

W Sindbadzie zawsze jest dwoch kierowcow i zmieniaja sie przepisowo,czyli co 4-5 godz.,autokary nowe i sprawne mają.Predkosc moga przekroczyc najwyzej o 10 km /h,bo jest blokada na szybszą jazde.Ludzkim błędom jednak nigdy nie da sie do konca zapobiec,wystarczy chwila nieuwagi.
Wypadki autokarów jednak nie zdarzaja sie nagminnie,a juz w Sindbadzie to naprawdę rzadkośc.Wiec bez obaw Igga dotrzesz szczesliwie do celu.

Piszesz zmieniają sie co 4-5 godzin. Ale mi własnie chodzi o to że ta zmiana chyba nie do konca jest taka pewna, że kierowca jest wypoczety. A gdzie on wypoczywa? Na siedzeniu, albo schodzi do luku, nie wiem co tam jest , czy jest to przystosowane do spania kierowcy zmiennika. Bardzo w to watpię. A jeśli chodzi o prędkości to chyba nie do końca jest tak jak piszesz. Ja jadąc tutaj patrzyłam jak z ułańską fantazją wyprzedzał wszystko. I nie przyjechalismy przed czasem. czyli czas ich podrózy jest bardzo wyliczony i to z braniem pod uwagę tylko szybkiej jazdy. Ale podróżować trzeba, więc należy być dobrej myśli i prosić o bezpieczną jazdę. :)
20 lipca 2014 07:25 / 9 osobom podoba się ten post
Na pieszo do pracy nie dotrzemy. A biorąc pod uwagę wypadki drogowe, to znacznie wiecej jest ich z udziałem samochodów osobowych, czy busów, niż tych z udziałem autokarów.
Także nie dajmy się zwariować.
20 lipca 2014 07:57
20 lipca 2014 08:20 / 4 osobom podoba się ten post
ewa14

Na pieszo do pracy nie dotrzemy. A biorąc pod uwagę wypadki drogowe, to znacznie wiecej jest ich z udziałem samochodów osobowych, czy busów, niż tych z udziałem autokarów.
Także nie dajmy się zwariować.

Dokładnie. Tragedia może się zdażyć każemu....a każdym kroku.