Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

30 marca 2014 13:57
ORIM

wystarczy to podac jako zrodlo dochodow a robic jak kto lubi

a jak nie lubi to polubi, przynajmniej na czas jakiś.
30 marca 2014 14:30 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

W Polsce nie isnieje pojęcie "chłopski rozum",bo jak można odprowadzać podatki od najniższej krajowej,a diety wynoszą dwa razy tyle i za free. To wszystko sie kupy nie trzyma dlatego nasz kraj jest ubogi.

Diety i ich wysokość są opublikowane w Dzienniku Ustaw. I za każdą dobę podróży zagranicznej delegowanemu przysługuje kasa na utrzymanie i nocleg.
I wszystko trzyma się kupy, bo w kraju możesz mieć najnizszą krajową i od niej odprowadzany jest podatek.
A że często przebywasz na delegacji-to wyglada tak, że diety przewyzszają znacznie zarobek krajowy. 
A państwo na tym nie traci zbytnio, ponieważ zarobione w ten sposób pieniądze i tak wydajesz w kraju.
Kupując, nakręcasz koniunkturę i dzieki temu, powoli ale będzie coraz lepiej. 
I zapewne dlatego przymyka się oko na takie a nie inne praktyki firm. 
 
30 marca 2014 16:10 / 1 osobie podoba się ten post
amelka55

Diety i ich wysokość są opublikowane w Dzienniku Ustaw. I za każdą dobę podróży zagranicznej delegowanemu przysługuje kasa na utrzymanie i nocleg.
I wszystko trzyma się kupy, bo w kraju możesz mieć najnizszą krajową i od niej odprowadzany jest podatek.
A że często przebywasz na delegacji-to wyglada tak, że diety przewyzszają znacznie zarobek krajowy. 
A państwo na tym nie traci zbytnio, ponieważ zarobione w ten sposób pieniądze i tak wydajesz w kraju.
Kupując, nakręcasz koniunkturę i dzieki temu, powoli ale będzie coraz lepiej. 
I zapewne dlatego przymyka się oko na takie a nie inne praktyki firm. 
 

Ale patrząc na to od naszej strony , to też jest bardziej opłacalne, bo więcej pieniędzy idzie do naszej kieszeni.
30 marca 2014 16:14 / 3 osobom podoba się ten post
amelka55

Diety i ich wysokość są opublikowane w Dzienniku Ustaw. I za każdą dobę podróży zagranicznej delegowanemu przysługuje kasa na utrzymanie i nocleg.
I wszystko trzyma się kupy, bo w kraju możesz mieć najnizszą krajową i od niej odprowadzany jest podatek.
A że często przebywasz na delegacji-to wyglada tak, że diety przewyzszają znacznie zarobek krajowy. 
A państwo na tym nie traci zbytnio, ponieważ zarobione w ten sposób pieniądze i tak wydajesz w kraju.
Kupując, nakręcasz koniunkturę i dzieki temu, powoli ale będzie coraz lepiej. 
I zapewne dlatego przymyka się oko na takie a nie inne praktyki firm. 
 

Nie do końca tak jest bo jeśli pracujesz za granicą i diety dostajesz na zagraniczne wyjazdy to teoretycznie wydajesz te diety poza granicami Polski czyli nakręcasz koniunkturę zagraniczną,a do kraju idą ochłapy czyli podatki od najnizszej krajowej .
30 marca 2014 18:34 / 1 osobie podoba się ten post
Otrzymane od pracodawcy diety przypadające na czas podrozy słuzbowej są zwolnione od podatku tylko do pewnej wysokosci.Z diet przekraczajacych wyznaczony limit pracownik musi roliczyc sie z fiskusem.
30 marca 2014 19:00
mleczko47

Otrzymane od pracodawcy diety przypadające na czas podrozy słuzbowej są zwolnione od podatku tylko do pewnej wysokosci.Z diet przekraczajacych wyznaczony limit pracownik musi roliczyc sie z fiskusem.

Wiesz od jakiej wysokości trzeba się rozliczać z fiskusem?)))))
30 marca 2014 19:31
kacha25

ja placilam rok temu 800zł za brwi,górna kreske na powiece i dolna.pakiet (tez niezałuje ze sobie o zrobiłam)marzy mi sie powiekszenie biustu) bo natura mnie skapo obdarzyła:) ale to juz wieksza kasa w to w chodzi
moja siostra ma robione usta bardzo ladnie to wyglada
polecam taki makijarz wygoda

Kacha ,
powiekszaj , powiekszaj!Ja uwielbiam sztuczne biusty ( nie koniecznie duze , ale takie jedrne i "sztywne" , och och! ) . Nie podobaja mi sie naturalne !!!
Rob rob ! 
 
P.S. W Wawie 5 lat temu 8tys zl , ale nie wiem jakie teraz sa ceny . W Poznaniu taniej . 
 
 
A co do makijazu to ja jakos wole raz z , raz bez. Raczej trwalego bym nie robila.
30 marca 2014 19:34 / 5 osobom podoba się ten post
mleczko47

Otrzymane od pracodawcy diety przypadające na czas podrozy słuzbowej są zwolnione od podatku tylko do pewnej wysokosci.Z diet przekraczajacych wyznaczony limit pracownik musi roliczyc sie z fiskusem.

Oj.....jak nie lubić takich "precyzyjnych" wypowiedzi :)))))))   typu: .....do pewnej wysokości ......wyznaczony limit.....-same tajemnicze sformułowania! 
Nie wiem o co tu chodzi, o napędzenie stracha?
 
Nowadanuta: opodatkowaniu podlega tylko nadwyżka diety ponad limit podany w rozporządzeniu (obecnie 49e na Niemcy). Więc spokojnie, nie sądzę aby któraś z opiekunek miała wyższe diety :D :D
30 marca 2014 19:38 / 1 osobie podoba się ten post
Gabrysia

Oj.....jak nie lubić takich "precyzyjnych" wypowiedzi :)))))))   typu: .....do pewnej wysokości ......wyznaczony limit.....-same tajemnicze sformułowania! 
Nie wiem o co tu chodzi, o napędzenie stracha?
 
Nowadanuta: opodatkowaniu podlega tylko nadwyżka diety ponad limit podany w rozporządzeniu (obecnie 49e na Niemcy). Więc spokojnie, nie sądzę aby któraś z opiekunek miała wyższe diety :D :D

Nie wprowadzaj w bład.
30 marca 2014 19:42 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Nie wprowadzaj w bład.

Mleczko, to proszę podaj te wysokości i limity.
30 marca 2014 19:46 / 1 osobie podoba się ten post
Gabrysia

Mleczko, to proszę podaj te wysokości i limity.

Jesli coś pisze to odpowiadam za to.Musze sprawdzic czy nic sie nie zmieniło od 2012 r. Wtedy napiszę. (chodzi o limit).W rozliczeniu brany pod uwagę  jest limit diet krajowych, a ten mogł sie zmienić więc poczekaj do jutra.
30 marca 2014 19:59 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Jesli coś pisze to odpowiadam za to.Musze sprawdzic czy nic sie nie zmieniło od 2012 r. Wtedy napiszę. (chodzi o limit).W rozliczeniu brany pod uwagę  jest limit diet krajowych, a ten mogł sie zmienić więc poczekaj do jutra.

No dobrze :)  czekam z niecierplwością do jutra - sama jestem mocno ciekawa, bo właśnie siedzę nad PITem.
 
Nie bardzo rozumiem, co ma dieta krajowa do zagranicznej ....a o tej drugiej mówimy.
30 marca 2014 20:07
Gabrysia

No dobrze :)  czekam z niecierplwością do jutra - sama jestem mocno ciekawa, bo właśnie siedzę nad PITem.
 
Nie bardzo rozumiem, co ma dieta krajowa do zagranicznej ....a o tej drugiej mówimy.

30 marca 2014 20:10
Gabrysia, i nasze diety na pobyt w Niemczech często są w euro. Natomiast to wszystko jest ostro porypane - mieszkamy w domu podopiecznego, bo umowa mówi, że czas wolny do ustalenia z rodziną i wymienia nasze obowiązki, więc hotelu nie potrzebujemy. Wyżywienie jest zapewniane na  stronach firm, nie pamiętam, wstyd przyznać, czy też w umowach, w mojej z Promediki chyba nie było.
 
Zatem spokojnie możemy diety zaoszczędzić i nikomu nic do tego. Poza tym wolno nam wozic jedzenie z Polski, zatem tym bardziej euro nie trzeba wydawać. I za zaoszczędzone diety kupic na przykład mieszkanie, na co starczy gdy kupujemy w w niedużych miejscowościach, kilka lat pracy. Oraz bez brania kredytu.
 
Ale jeszcze się dopytam w US jak będę w kraju za 3 tygodnie.
Ivanilia, pisałyśmy równocześnie.
30 marca 2014 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
Podejrzewam, że gdyby dietami przy kupnie mieszkania się tłumaczyć, to by trzeba niemały, dodatkowy podatek zapłacić.