No właśnie Ania, Ty w US pracowałaś, to nam tu wykładnię możesz zrobić i rozwiać wątpliwości:)
No właśnie Ania, Ty w US pracowałaś, to nam tu wykładnię możesz zrobić i rozwiać wątpliwości:)
No i wyszłam na przygłupa :D :D :D
Wiesz Mleczko, w delegacje zagraniczne jeżdżę od końca lat 70 tych, wszystkie przepisy i rozliczanie mam w jednym paluszku, śledzę zmiany.
Ale o takim dziwolągu jeszcze nie słyszałam - dlatego chętnie poczekam na Twoją informację. Być może coś przeoczyłam i mam PITy do korekty.
Kacha ,
powiekszaj , powiekszaj!Ja uwielbiam sztuczne biusty ( nie koniecznie duze , ale takie jedrne i "sztywne" , och och! ) . Nie podobaja mi sie naturalne !!!
Rob rob !
P.S. W Wawie 5 lat temu 8tys zl , ale nie wiem jakie teraz sa ceny . W Poznaniu taniej .
A co do makijazu to ja jakos wole raz z , raz bez. Raczej trwalego bym nie robila.
Bez komentarza:( Właśnie ,że nie,a właśnie że coś napiszę,bo nie będę spokojna.
"Ja uwielbiam sztuczne biusty.......Nie podobają mi się naturalne...."
Jaka Ty musisz być nieszczęsliwa:(Ty strasznie nie lubisz siebie:(Przykre.
Ja mam pytanie.Czy ty karmiłaś piersią?Bo jeśli tak,mogę zrozumieć wprowadzenie zmian,ale z tego co zrozumiałam nie masz dzieci.Twoje piersi sa piękne ,bo są naturalne:)
Ja urodziłam i wykarmiłam piersią dwoje dzieci:)I jestem z tego dumna:):):)Moje piersi może nie są idealne(sterczące zderzaki,po zdjęciu biustonosza ,walą mnie w pysk ,bo są NIENATURALNIE SPRĘŻYSTE) ,wolę swoje naturalne:)
Starzeć się trzeba z klasą i szcunkiem do swojego ciała i duszy:)
To tyle na ten temat:)
Pozdrawiam.
P.S. Nie wierzę ,że jesteś taka BRZYDKA,jeśli tak uważasz to.............. żal mi Twoich rodziców,bo dali Ci życie ,a Ty psioczysz :(Ehhhhhhhhh:(:(:(
hogatko dobrze to ujelas uwielbiam cie za to:)) i zazdraszam taiego biustu jak masz.dorone masz dorodne zdąrzylam zauwazyc haha
A ja tam bym sobie chętnie powiększyła biust, gdybym nie miała poważniejszych wydatków a też dzieci nie karmiłam.
Aj tam ,duże nie są takie super...
Zaraz Ci wytłumacze czemu...
Siada kregosłup,staniki są drogie(dobre),ramiona bolą od ucisku ramiączek:(
Lepiej???????????????????????
Widziałam Cię na zdjęciu i jesteś śliczna:)A tak w ogóle masz DOBRĄ TWARZ:)
Paragrafu nie ma ,ale jedną z podstawowych zasad prawnych jest reguła: ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). Oznacza ona, że nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa. Nieznajomość prawa nie zwalnia od obowiązków czy odpowiedzialności.Niestety.....
Zaraz na drugi dzień po powrocie idę do fryzjera:) cały pakiet:) bardziej dla przyjemności niż kinieczności, bo u ścięcia tutaj też byłam. Tak więc 0 15 coś dla dobrego samopoczucia:) 0 9 niestety kontrola u dentysty::(
Jeszcze jedna sprawa, oprocz tego, ze nieznajomosc prawa nikogo nie chroni, a mianowicie to, ze pity MY wypelniamy i podpisujemy. I bierzemy za to odpowiedizalnosc, co wysylamy do skarbowki.
A tak w temacie, nie pamietam, czy na naszym forum, czy innym byla opisywana sprawa, iz opiekunka musiala zaplacic podatek od diet, poniewaz miala w umowie darmowe zakwaterowanie i wyzywienie. To tak w skrocie pisze, nie wiem, przy jakiej okazji ta sprawa wynikla. Byc moze przy rutynowej kontroli wyrywkowej. A wszelkie diety maja byc ekwiwalentem za wydatki, w tym wyzywienie i noclegi, to jest jakos procentowo podzielone.
W swoim konktrakcie i jeszcze jak pracowalam przez polska agencje nie mialam takiego sformulowania.
Nie do końca tak jest bo jeśli pracujesz za granicą i diety dostajesz na zagraniczne wyjazdy to teoretycznie wydajesz te diety poza granicami Polski czyli nakręcasz koniunkturę zagraniczną,a do kraju idą ochłapy czyli podatki od najnizszej krajowej .
Oj.....jak nie lubić takich "precyzyjnych" wypowiedzi :))))))) typu: .....do pewnej wysokości ......wyznaczony limit.....-same tajemnicze sformułowania!
Nie wiem o co tu chodzi, o napędzenie stracha?
Nowadanuta: opodatkowaniu podlega tylko nadwyżka diety ponad limit podany w rozporządzeniu (obecnie 49e na Niemcy). Więc spokojnie, nie sądzę aby któraś z opiekunek miała wyższe diety :D :D