Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

31 marca 2014 12:24 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

wspomniany przepis dotyczy osob osiagajacych przychod i w kraju i za granica.podatek liczy sie stopa procentowa i calkiem inny pit wypelnia niz w przypadku dochodow w kraju...nas ten przepis nie dotyczy...

No własnie o tym piszę ...że na NIE dotyczy :) :)
Ale na te 30% powołuje się Mleczko (mylnie).
 
W naszym przypadku problem nie dotyczy opodatkowania diet, tylko w ogóle ich zasadności - o czym pisze też BasiaBur.
Dlatego sąsiadom i urzędom lepiej nie chwalić się dietami ....pracuję zagranicą, dobrze zarabiam i mnie stać.
 
Wichurka, nie wiem czy zakup mieszkania udałoby się wytłumaczyć oszczędnościami na dietach. Oszczędzać możesz i wydać na co chcesz ....ale mieszkanie to chyba ciut za duzo jak na ograniczenie kosztów utrzymania (praktycznie wyżywienia). Ale nie zakładajmy najgorszego ...nie każdy musi się tłumaczyć z zakupu mieszkania, samochodu itd.
31 marca 2014 12:25
MeryKy

 To nie są jakieś tam pretensje staram się wyjaśnić w zarodku żeby nie siać paniki i nie wprowadzać w błąd.

Błąd wyjasnisz jak sie rozliczysz i okaże sie,że właściwie.
31 marca 2014 12:27
MeryKy

Ale otrzymałaś 30% zwolnienie z podatku a nie odwrotnie. Napisałaś że diety są opodatkowane a nie są.

Nie.Mnie rozliczyło biuro rachunkowe z diet.
31 marca 2014 12:27 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Błąd wyjasnisz jak sie rozliczysz i okaże sie,że właściwie.

A ty swoje! Dostałaś zniżkę 30 procentową a straszysz podatkami z diet!
31 marca 2014 12:30
basiaburbis

przed US - oczywiście jak o to zapyta -  na nas spoczywa obowiązek udokumentowania , iż nasze dochody umozliwiły nam np zakup mieszkania . Czy ten dochód to dochód ze spadku od cioci z Ameryki czy zaoszczędzone diety - to jest mało istotne . Jak potrafimy udowodnić US , ze zaoszczędzilismy na dietach lub czymś innym to oczywiście podatku nie zapłacimy . Jeszcze raz powtarzam , nie chodzi tutaj o opodatkowanie diet / nie są opodatkowane / - chodzi o ewentualne opodatkowanie ukrytych dochodów .

No ale od spadku i od darowizny też trzeba zapłacić podatek dochodowy (o ile spadek/darowizna przekroczy dany limit).
Więc skoro od spadku trzeba, to dlaczego od diety (jeżeli kupiliśmy z niej mieszkanie i tak się tłumaczymy) nie trzeba?
Pisałaś (chyba to Ty) wcześniej, że jeżeli wyjdzie na jaw, że nasze diety były zużywane niezgodnie z przeznaczeniem, to wtedy trzeba będzie podatek zapłacić.
A gdy kupujemy mieszkanie i kasę na nie mamy głównie z diet, to jest to chyba użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem.
31 marca 2014 12:31 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Nie.Mnie rozliczyło biuro rachunkowe z diet.

ciebie rozliczylo biuro metoda procentowa bo masz dochody za granica i w kraju.wyedy wychoidzi podatek do doplaty wynikajacy nie z diet ale z tego,ze dochody osiagane za granica stopa procentowa przeliczane sa na dochody w kraju.calkiem inne rozliczenie niz u osob osiagajacych dochody w kraju,bo nasze za takie uwazane sa.diety nie sa opodatkowane..
31 marca 2014 12:32 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Kochane moje,nie wpadajcie w jakąś panikę,jeśli US będzie chciał nam sie do tyłka dobrać to choćbyśmy były najświętsze na świecie i tak znajdzie sposób,zeby nas udupić : dajcie mi człowieka ,znajdzie się paragraf"....słynne powiedzienie,nie znacie go?

Jakby co to ja nie wpadam w panikę, ale temat mnie zainteresował i chciałabym wiedzieć coś na 100%. 
31 marca 2014 12:33
MeryKy

A ty swoje! Dostałaś zniżkę 30 procentową a straszysz podatkami z diet!

A ty swoje.Jak rozliczyłam sie żle to ja poniose konsekwencje,co sie tak marwisz o mnie.Daj sobie  na luz.
31 marca 2014 12:34 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Pisałam,że osiągam dochod w kraju i pracuje za granicą i nie ja jedna.Takie informacje uzyskałam i przekazałam.

Nie o to chodzi.
Napisałaś, ze diety są opodatkowane - a to jest nieprawdą.
 
Mleczko - nie zrozum mnie źle, ja nie chcę się z Tobą kłócić tylko sprostować informacje.
Jest okres rozliczeń PIT - to co podałaś wprowadza niepotrzebne nerwy ....we mnie tez zasiało nutkę niepewności, chociaż na przepisach podatkowych trochę się znam :)
 
31 marca 2014 12:34
ania52

ciebie rozliczylo biuro metoda procentowa bo masz dochody za granica i w kraju.wyedy wychoidzi podatek do doplaty wynikajacy nie z diet ale z tego,ze dochody osiagane za granica stopa procentowa przeliczane sa na dochody w kraju.calkiem inne rozliczenie niz u osob osiagajacych dochody w kraju,bo nasze za takie uwazane sa.diety nie sa opodatkowane..

A o czym ja cały czas piszę.OSIAGAM DOCHOD W KRAJU I PRACUJE ZA GRANICA.
31 marca 2014 12:34 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

No i niech sobie zagląda! Nie mam nic przeciwko! Chodzi mi tylko o to że Mleczko twierdziła że od diet trzeba odprowadzić podatek? Skoro mogę udowodnić że zaoszczędziłam na nich to dlaczego mam płacić podatek od nieopodatkowanych diet?

No bo jak udowodnisz, że z nich oszczędzałaś, to stanowiły Twój dochód, a od dochodu trzeba płacić podatek.
 
Oczywiście znowu nie jestem pewna, ale takie są ogólne zasady.
Nawet kiedyś czytałam, ze w świetle prawa to i nowożeńcy powinni zapłacić podatek od prezentów ślubnych:)
31 marca 2014 12:36
Gabrysia

No więc dziewczyny spoko :) 
Diety z podróży służbowych czy to polskich czy zagranicznych NIGDY NIE BYŁY I NIE SĄ OPODATKOWANE.
Nie wlicza się ich do przychodu, ponieważ są wyrównaniem poniesionych kosztów utrzymania a nie dochodem. 
(oczywiście dot. to tych prawdziwych diet ....a w naszym przypadku jest to ???ie -wiadomo o co chodzi - więc lepiej nie roztrząsać dogłębnie sprawy diet z US ani ZUS).
 
Mleczko, zadzwoniłam do KIP ....naczekałam się, ale rozwiawiałam długo i wyjasniłam wszelkie wątpliwości.
Ty mylisz 2 rzeczy: 
-dochody uzyskane z pracy zagranicą
-i delegacje służbowe.
 
Ten przepis o 30% zwolnieniu z podatku absolutnie nie ma nic wspólnego z odbytymi podróżami służbowymi.
Odnosi się do sytuacji, gdy Polak przebywający zagranicą znalazł sobie jakąś pracę (u niemieckiego pracodawcy) a rozlicza się w PL z osiągniętych dochodów. Wtedy podstawę do opodatkowania dochodu (ale tylko tej części osiągniętej np. w DE) może sobie pomniejszyć o 30% diety na Niemcy za każdy dzień..... pomimo, ze fizycznie tej diety nie otzymywał. Można to nazwać swego rodzaju rekompensatą za to, że znalazł zatrudnienie na obcym rynku pracy i z tego tytułu poniósł podwyższone koszty utrzymania.
 
Przykładowo: w danym roku podatkowym pracowałam/nie pracowałam w PL, ale rozliczam się z podatku w kraju ....wyjechałałam na kilka mcy do Niemiec i tam zatrudniłam sie jako ekspedientka w sklepie, fryzjerka, opiekunka itd. Przy rozliczaniu PIT mam prawo odliczyć sobie od podstawy opodatkowania 30% diety za okres pracy (ale również soboy niedziele i dni świąteczne w tym czasie).
 
Tu odpowiedni link:
http://www.pit.pl/zwolnione_z_podatku_dochody_zagraniczne_pity_roczne_2012_11613.php
 
 
 
 

Gabrysiu pisząc bardzo dokładnie aby wsio było jasne : cyt : Przykładowo: w danym roku podatkowym pracowałam/nie pracowałam w PL, ale rozliczam się z podatku w kraju ....wyjechałałam na kilka mcy do Niemiec i tam zatrudniłam sie jako ekspedientka w sklepie, fryzjerka, opiekunka itd. Przy rozliczaniu PIT mam prawo odliczyć sobie od podstawy opodatkowania 30% diety za okres pracy (ale również soboy niedziele i dni świąteczne w tym czasie).
 
winno być napisane : mam prawo odliczyć sobie od podstawy opodatkowania kwoty stanowiacej równowartość 30 % ustwowo określonej diety dla danego kraju za każdy dzień pobytu .
31 marca 2014 12:37
Gabrysia

No własnie o tym piszę ...że na NIE dotyczy :) :)
Ale na te 30% powołuje się Mleczko (mylnie).
 
W naszym przypadku problem nie dotyczy opodatkowania diet, tylko w ogóle ich zasadności - o czym pisze też BasiaBur.
Dlatego sąsiadom i urzędom lepiej nie chwalić się dietami ....pracuję zagranicą, dobrze zarabiam i mnie stać.
 
Wichurka, nie wiem czy zakup mieszkania udałoby się wytłumaczyć oszczędnościami na dietach. Oszczędzać możesz i wydać na co chcesz ....ale mieszkanie to chyba ciut za duzo jak na ograniczenie kosztów utrzymania (praktycznie wyżywienia). Ale nie zakładajmy najgorszego ...nie każdy musi się tłumaczyć z zakupu mieszkania, samochodu itd.

No wiadomix:)
Tak tylko chciałabym wiedzieć, jak to by było. 
 
Bo jednak jakaś część z nas oszczędza pieniądze właśnie na mieszkanie. 
31 marca 2014 12:37
Gabrysia

Nie o to chodzi.
Napisałaś, ze diety są opodatkowane - a to jest nieprawdą.
 
Mleczko - nie zrozum mnie źle, ja nie chcę się z Tobą kłócić tylko sprostować informacje.
Jest okres rozliczeń PIT - to co podałaś wprowadza niepotrzebne nerwy ....we mnie tez zasiało nutkę niepewności, chociaż na przepisach podatkowych trochę się znam :)
 

Dziewczyny podałam nr tel.nie dlatego zeby zamotac, ale zeby kazda miała dostep do informacji.Uważam,że lepiej zasiać ziarno niepokoju jak zyc w nieświadomoći.
31 marca 2014 12:37 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

No ale od spadku i od darowizny też trzeba zapłacić podatek dochodowy (o ile spadek/darowizna przekroczy dany limit).
Więc skoro od spadku trzeba, to dlaczego od diety (jeżeli kupiliśmy z niej mieszkanie i tak się tłumaczymy) nie trzeba?
Pisałaś (chyba to Ty) wcześniej, że jeżeli wyjdzie na jaw, że nasze diety były zużywane niezgodnie z przeznaczeniem, to wtedy trzeba będzie podatek zapłacić.
A gdy kupujemy mieszkanie i kasę na nie mamy głównie z diet, to jest to chyba użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem.

inne przepisy raguluja podatek od spadku i darowizn a ine o dietach.nie ma takiej wykladni,ktora mowi,ze jezeli diety nie sa wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem to placimy od nich podatek.podatku od diet nie ma bez wzgledu na to jak je wykorzystamt.diety to taki prezent od panstwa za to ze za granica pracujemy.tak samo jak koszty uzyskania dochodow.naleza sie i nikt tego nie zakwesytionuje bo sa obligatoryjne.