Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

16 sierpnia 2014 18:45
mozah aM

Daj im czas - i swoje wsparcie . Jeśli będą przekonane , że tego chcą - zrobią wszystko aby to osiągnąć .A Ty tylko pomożesz i gwarantuję Ci - będziesz miała wiele radosci i satysfakcji .
 Co do nadambitnych mamusiek - jak to napisała Ziółkowa , które poprzez swoje dzieci realizują własne marzenia. Sorry Ziółkowa -  to tak nie działa. Możesz zmusić gimnazjalistę do nauki 3 języków obcych i 5 kółek zainteresowań - choc i tu byłabym ostrożna bo potrafi się postawić i powiedzieć NIE.
Ale bardzo bym chciała zobaczyć jak jakakolwiek nadambitna mamusia czy tatuś zmusi do nauki , kosztem snu często , do przeżywania stresu  pełnoletniego , za to nie mającego ochoty się uczyć młodego człowieka , w dodatku studiującego 600 km od domu .Jak to zrobić ? Nie wiem - a właściwie wiem , ze sie nie da.
A co do wyborów - studia czy tez nie , to juz bardzo osobista sprawa i decyzja.
 
I żle jest nie uszanować wyboru tych , którzy czują się spełnieni w zawodach gdzie studia są niepotrzebne .
 
Ale żle jest też tych  , którzy  ciężko pracując te studia ukończyli i mają z wyuczonego zawodu wiele satysfakcji podciągać pod określenie niemal ofiar nadambitnych rodziców.

Mysle, ze mowimy o tym samym, tak to widze;)
16 sierpnia 2014 18:46 / 3 osobom podoba się ten post
Inwestujac w nauke dzieci nie realizuję swoich chorych ambicji a robie to z....egoizmu. Wiem ze jak sie wykształcą,to bedą miec dobrą prace ,nie bedą więc wisiec na moim portfelu do konca mego żywota.Bo tak jak napisalam wczesniej,zamierzam jeszcze pożyc,zrealizowac marzenia o podróżach i własnym domku.
16 sierpnia 2014 18:47 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Daj im czas - i swoje wsparcie . Jeśli będą przekonane , że tego chcą - zrobią wszystko aby to osiągnąć .A Ty tylko pomożesz i gwarantuję Ci - będziesz miała wiele radosci i satysfakcji .
 Co do nadambitnych mamusiek - jak to napisała Ziółkowa , które poprzez swoje dzieci realizują własne marzenia. Sorry Ziółkowa -  to tak nie działa. Możesz zmusić gimnazjalistę do nauki 3 języków obcych i 5 kółek zainteresowań - choc i tu byłabym ostrożna bo potrafi się postawić i powiedzieć NIE.
Ale bardzo bym chciała zobaczyć jak jakakolwiek nadambitna mamusia czy tatuś zmusi do nauki , kosztem snu często , do przeżywania stresu  pełnoletniego , za to nie mającego ochoty się uczyć młodego człowieka , w dodatku studiującego 600 km od domu .Jak to zrobić ? Nie wiem - a właściwie wiem , ze sie nie da.
A co do wyborów - studia czy tez nie , to juz bardzo osobista sprawa i decyzja.
 
I żle jest nie uszanować wyboru tych , którzy czują się spełnieni w zawodach gdzie studia są niepotrzebne .
 
Ale żle jest też tych  , którzy  ciężko pracując te studia ukończyli i mają z wyuczonego zawodu wiele satysfakcji podciągać pod określenie niemal ofiar nadambitnych rodziców.

Slusznie ...najpierw nauczyc trzeba ambicji...reszta samo przyjdzie...popelni blad...podniesie sie i dalej pojdzie swoja droga.
16 sierpnia 2014 18:49 / 4 osobom podoba się ten post
Tak czytam te wasze wypowiedzi,to az mi sie nie chce wierzyc ,że tak rodzice moga kierowac dziecmi odnośnie nauki,,,,jejku to jest dopiero wyscig szczurów ale bardziej wsród rodziców niz dzieci,,,moje córki pokończyły studia te co chciały bez zadnej ingerencji z mojej strony,,ja tylko wymagałam ,żeby zrobiły mature a reszta to ich wybór,,języków uczyły sie same,z tv z przyjaciółmi jedziły na tzw.saksy jezykowe,,jedna umie 3 języki druga dwa, maja ciekawe prace nie w wyuczonym zawodzie i jakoś im leci,,,ja bardziej sie denerwuje teraz ich życiem niż wyborem studiow,może zostawic te dzieci niech same wybieraja.Piszę tak dlatego,że mi wybrali rodzice,bo taki dobry zawód,a ja chciałam byc prawnikiem,,,i d...a więc drodzy rodzice,kiedyś mi jedna z tutejszych opiekunek powiedziała,że trzeba dać dzieciom wolna rękę nie kwoczyć tak nad nimi i wiem ,że tak trzeba....
16 sierpnia 2014 18:51 / 1 osobie podoba się ten post
ziolkowa

To pewno wiesz, ze biologia, chemia i fizyka na poziomie rozszerzonym i mnostwo dodatkowej nauki go czeka do matury, to trudna droga ale warto;)

wiem to i on też ja bardzo lubię biologię zresztą sama jestem fizjoterapeutą z zawodu i widzę że on bardzo szybko łapie tą wiedzę lubi biologię i pokrewne jej przedmioty ,bardzo lubi jak ja mu tłumaczę jakieś rzeczy z tych przedmiotów bo twierdzi że mówię językiem łatwym do zrozumienia i przy okazji prowadzę prezentację :)
16 sierpnia 2014 18:51
Magdalena_Sewicka

Zdecydowanie bardziej wolę niemiecką flagę jak polską, więc nie widzę powodu by zmień. 

A pewnie  ja mam  shamrocka i tez jestem do niego przywiazana ...sercem i dusza A co wolno nam...:))))
16 sierpnia 2014 18:55
jowitaliber

wiem to i on też ja bardzo lubię biologię zresztą sama jestem fizjoterapeutą z zawodu i widzę że on bardzo szybko łapie tą wiedzę lubi biologię i pokrewne jej przedmioty ,bardzo lubi jak ja mu tłumaczę jakieś rzeczy z tych przedmiotów bo twierdzi że mówię językiem łatwym do zrozumienia i przy okazji prowadzę prezentację :)

No i o to chodzi, byle to lubil, to samo pojdzie, bo to tak dziala wlasnie;)
16 sierpnia 2014 18:55 / 5 osobom podoba się ten post
'Kwoczyc' nie,ale jednak trzeba dziecmi kierowac,rozbudzać zainteresowania i ambicje,przekonywac,ze warto sie uczyc,choc inni twierdza inaczej...super by bylo gdyby kazdy dzieciak sam z siebie rozumial wartosc wyksztalcenia,mial pasje,ale nie zawsze tak jest...wiec rola rodzicow jest taka,zeby wskazywac drogi i możliwości,budować wiarę w siebie.
16 sierpnia 2014 18:57
No wlasnie tylko tyle i az tyle;)
16 sierpnia 2014 18:58 / 2 osobom podoba się ten post
mozah aM

Daj im czas - i swoje wsparcie . Jeśli będą przekonane , że tego chcą - zrobią wszystko aby to osiągnąć .A Ty tylko pomożesz i gwarantuję Ci - będziesz miała wiele radosci i satysfakcji .
 Co do nadambitnych mamusiek - jak to napisała Ziółkowa , które poprzez swoje dzieci realizują własne marzenia. Sorry Ziółkowa -  to tak nie działa. Możesz zmusić gimnazjalistę do nauki 3 języków obcych i 5 kółek zainteresowań - choc i tu byłabym ostrożna bo potrafi się postawić i powiedzieć NIE.
Ale bardzo bym chciała zobaczyć jak jakakolwiek nadambitna mamusia czy tatuś zmusi do nauki , kosztem snu często , do przeżywania stresu  pełnoletniego , za to nie mającego ochoty się uczyć młodego człowieka , w dodatku studiującego 600 km od domu .Jak to zrobić ? Nie wiem - a właściwie wiem , ze sie nie da.
A co do wyborów - studia czy tez nie , to juz bardzo osobista sprawa i decyzja.
 
I żle jest nie uszanować wyboru tych , którzy czują się spełnieni w zawodach gdzie studia są niepotrzebne .
 
Ale żle jest też tych  , którzy  ciężko pracując te studia ukończyli i mają z wyuczonego zawodu wiele satysfakcji podciągać pod określenie niemal ofiar nadambitnych rodziców.

bardzo szanuję twoje rady i zdanie czas pokaże co z tego wyjdzie ,narazie uczy się bardzo dobrze i chce to robić daleki jest od złych doradców.Przez to że trenuje MTB wyrobiła się w nim ambicja do zdobywania czegoś co jeszcze kilka lat temu nie było w jego zasięgu.Napewno nie będę go w żaden sposób ganić jeśli zmieni zdanie to kim będzie zależy tylko od jego decyzji,sam widzi jak ciężko pracuje jego tato na budowach żeby im jako dzieciom zapewnić dobry byt,myślę że jest na tyle mądrym dzieckiem i nie jest to tylko moja opinia że wybierze to co dla niego najlepsze 
16 sierpnia 2014 19:03 / 2 osobom podoba się ten post
greenandy

'Kwoczyc' nie,ale jednak trzeba dziecmi kierowac,rozbudzać zainteresowania i ambicje,przekonywac,ze warto sie uczyc,choc inni twierdza inaczej...super by bylo gdyby kazdy dzieciak sam z siebie rozumial wartosc wyksztalcenia,mial pasje,ale nie zawsze tak jest...wiec rola rodzicow jest taka,zeby wskazywac drogi i możliwości,budować wiarę w siebie.

No chyba mi nie powiesz ze pietnastoletnie "dzieci"nie maja jeszcze rozbudzonych zainteresowań i ambicji,jeżeli troszeczke interesuja się tym co sie dzieje w świecie to gimnazjaliści chyba zdaja sobie sprawe ,że nauka jest najważniejsza,a komu się nie bedzie chciało uczyć to i rodzic nic nie zrobi ani kursy ani kasa,,,,ani wyjazdy zagraniczne ,nic tu nie pomoga,,,
,
16 sierpnia 2014 19:07 / 1 osobie podoba się ten post
No to chyba jasne, ze to idzie od malego;)
Decyzje 15latka sa tego poklosiem, tego jak MY rodzice odrobilismy swoja lekcje, moim zdaniem;)
16 sierpnia 2014 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
greenandy

'Kwoczyc' nie,ale jednak trzeba dziecmi kierowac,rozbudzać zainteresowania i ambicje,przekonywac,ze warto sie uczyc,choc inni twierdza inaczej...super by bylo gdyby kazdy dzieciak sam z siebie rozumial wartosc wyksztalcenia,mial pasje,ale nie zawsze tak jest...wiec rola rodzicow jest taka,zeby wskazywac drogi i możliwości,budować wiarę w siebie.

super to ujęłaś podoba mi się 
16 sierpnia 2014 20:05 / 4 osobom podoba się ten post
iwunia

No chyba mi nie powiesz ze pietnastoletnie "dzieci"nie maja jeszcze rozbudzonych zainteresowań i ambicji,jeżeli troszeczke interesuja się tym co sie dzieje w świecie to gimnazjaliści chyba zdaja sobie sprawe ,że nauka jest najważniejsza,a komu się nie bedzie chciało uczyć to i rodzic nic nie zrobi ani kursy ani kasa,,,,ani wyjazdy zagraniczne ,nic tu nie pomoga,,,
,

Owszem,twierdze ze wiele 15 latkow nie ma ambicji i zainteresowan innych niz gry komputerowe.Wina rodzicow,ktorzy z wygodnictwa godza sie na przesiadywanie przed kompem zamiast własnie- zapisywac na kursy,wyjezdzać,wyciagać z domu...Gimnazjalista jeszcze często nie zdaje sobie sprawy jak ważna jest nauka,odwrotnie,uważa że nieważna..to głupi wiek,'cielęcy'  i niestety trzeba zmuszac,wymagać...mądrość i wdzięcznosć dzieci przyjdzie pózniej...
16 sierpnia 2014 20:08 / 1 osobie podoba się ten post
To prawda nieprzyjemna dla czesci rodzicow, ale tak to jest wlasnie