Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

16 sierpnia 2014 20:22 / 2 osobom podoba się ten post
greenandy świetnie to ujmuję podobnie jak ona twierdzę że wiek gimnazjalisty to okres największego buntu tzw głupi wiek i widzę po kolegach mojego syna co jest dla nich najważniejsze bo napewno nie nauka i obawiałam się tego że mój syn ulegnie tym wpływom i przestanie się uczyć ale wręcz odwrotnie on lubi się uczyć,miałam obawy co do tego czy klasa za to nie zacznie go wyśmiewać ale nie oni szanują go za to chociaż sami mają gdzieś naukę.Najgorszą zmorą teraźniejszości są komputery ,pley station i inne tego typu,nie mówię moje dzieci też siedzą przed komputerem ale w granicy rozsądku.Trzeba dzieciom pokazywać inne oblicze życia nie tylko to komputerowe,ja nie raz po 24 godz dyżuru wracałam do domu i jechaliśmy na rowery albo tym podobne nigdy nie mówiłam im że jestem zmęczona /choć byłam/ i nigdy też moje dzieci nie usłyszały od nas słowa później gdy przyszły coś zapytać ale każdy wychowuje swoje dzieci jak chce i nie mnie to oceniać.Ja się cieszę z tego że mam ze swoimi świetny kontakt i cieszymy się każdą chwilą razem spędzoną.Właśnie moja córka poinformowała mnie gdzie pojedziemy jak wrócę we wrześniu do domu i tatuś przyjedzie nie ma wygórowanych marzeń tylko Aquapark Wrocław
16 sierpnia 2014 22:37 / 4 osobom podoba się ten post
Tak kochani wszyscy mają swoją rację odnośnie jak się powinno wychowywać dzieci.
O tym czy naprwdę dobrze je wychowaliśmi to się okaze wtedy gdy to my będziemy potrzebować od nich wsparcia.
Odnośnie wychowania to najbardziej są zorientowane kobiety które nigdy nie miały swoich dzieci.
Czy wy też tak macie?
16 sierpnia 2014 23:03
anerik

Tak kochani wszyscy mają swoją rację odnośnie jak się powinno wychowywać dzieci.
O tym czy naprwdę dobrze je wychowaliśmi to się okaze wtedy gdy to my będziemy potrzebować od nich wsparcia.
Odnośnie wychowania to najbardziej są zorientowane kobiety które nigdy nie miały swoich dzieci.
Czy wy też tak macie?

A jak to sie ma do tego topiku?Czy zarobione pieniadze przeszkadzaja czy pomagaja wychowac dzieci? Ja wyjechalam do pracy jak dzieci juz były wychowane.Nie ma sobie nic do zarzucenia.
16 sierpnia 2014 23:16 / 5 osobom podoba się ten post
greenandy

Owszem,twierdze ze wiele 15 latkow nie ma ambicji i zainteresowan innych niz gry komputerowe.Wina rodzicow,ktorzy z wygodnictwa godza sie na przesiadywanie przed kompem zamiast własnie- zapisywac na kursy,wyjezdzać,wyciagać z domu...Gimnazjalista jeszcze często nie zdaje sobie sprawy jak ważna jest nauka,odwrotnie,uważa że nieważna..to głupi wiek,'cielęcy'  i niestety trzeba zmuszac,wymagać...mądrość i wdzięcznosć dzieci przyjdzie pózniej...

Zgadzam się z Tobą, że trzeba zmuszać, a wdzięczność dzieci przychodzi później Mój obecnie trzydziestoparoletni syn jest tego najlepszym przykładem. Co ja z nim przeżyłam to tylko my dwoje wiemy. Nie odpuszczałam, walczyłam o niego z nim samym, o jego lepszą przyszłośc i wygrałam. Gdy już wyjechałam do DE składając mi życzenia noworoczne pwiedział mi słowa, które zapamiętam do końca życia." Mamo! Wszystkim kim jestem i gdzie jestem, zawdzięczam tobie". Gdy odłożym słuchawkę, popłakałam się ze wzruszenia.
16 sierpnia 2014 23:21 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Zgadzam się z Tobą, że trzeba zmuszać, a wdzięczność dzieci przychodzi później Mój obecnie trzydziestoparoletni syn jest tego najlepszym przykładem. Co ja z nim przeżyłam to tylko my dwoje wiemy. Nie odpuszczałam, walczyłam o niego z nim samym, o jego lepszą przyszłośc i wygrałam. Gdy już wyjechałam do DE składając mi życzenia noworoczne pwiedział mi słowa, które zapamiętam do końca życia." Mamo! Wszystkim kim jestem i gdzie jestem, zawdzięczam tobie". Gdy odłożym słuchawkę, popłakałam się ze wzruszenia.

I dla takich chwil warto żyć.....
16 sierpnia 2014 23:22 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

A jak to sie ma do tego topiku?Czy zarobione pieniadze przeszkadzaja czy pomagaja wychowac dzieci? Ja wyjechalam do pracy jak dzieci juz były wychowane.Nie ma sobie nic do zarzucenia.

Nie napisałam o pieniadzach bo chyba one nie wychowują dzieci, ale mając pieniądze napewno ułatwiają nam życie, a i wychowanie też. Wyjechałam do pracy kiedy moje dzieci też były już poza domem, pokończyly studia i pracują, ale jak dalej będzie to czas pokaze.
16 sierpnia 2014 23:26 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

I dla takich chwil warto żyć.....

i mieć dzieci choć sprawiają czasem tyle kłopotów
16 sierpnia 2014 23:27 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Nie napisałam o pieniadzach bo chyba one nie wychowują dzieci, ale mając pieniądze napewno ułatwiają nam życie, a i wychowanie też. Wyjechałam do pracy kiedy moje dzieci też były już poza domem, pokończyly studia i pracują, ale jak dalej będzie to czas pokaze.

Będzie dobrze bo dobre drzewo złych owoców nie rodzi.
 
17 sierpnia 2014 07:53 / 2 osobom podoba się ten post
anerik

Nie napisałam o pieniadzach bo chyba one nie wychowują dzieci, ale mając pieniądze napewno ułatwiają nam życie, a i wychowanie też. Wyjechałam do pracy kiedy moje dzieci też były już poza domem, pokończyly studia i pracują, ale jak dalej będzie to czas pokaze.

Z dziecmi to tak jak z naszymi pdp kazde jest inne nie ma recepty na wychowanie, nie ma też recepty na opieke to sprawa indywidualna.Te osoby ktore nie maja dzieci patrzą chlodnym okiem na nasze pociechy i widza to czego my nie widzimy.Nie pisze,że maja rad udzielać, ale posłuchac zawsze mozna.A czy my dorosłe,doswiadczone postepujemy zawsze fer? Kazdemy zdarza sie popelnić błąd i nie raz z  budrysa wyrasta dobry człowiek, a dobrego "przekręt".Za lekko by było w życiu gdyby wszystko nam sie udawało bez wysiłku zdobyć czy osiągnąć.
 
Czy dalej jesteś w okolicach Bazyleii,ja wracam 12 wrzesnia,może sie spotkamy.Mam 14 km dojade nawet rowerem:):)
17 sierpnia 2014 11:04 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Z dziecmi to tak jak z naszymi pdp kazde jest inne nie ma recepty na wychowanie, nie ma też recepty na opieke to sprawa indywidualna.Te osoby ktore nie maja dzieci patrzą chlodnym okiem na nasze pociechy i widza to czego my nie widzimy.Nie pisze,że maja rad udzielać, ale posłuchac zawsze mozna.A czy my dorosłe,doswiadczone postepujemy zawsze fer? Kazdemy zdarza sie popelnić błąd i nie raz z  budrysa wyrasta dobry człowiek, a dobrego "przekręt".Za lekko by było w życiu gdyby wszystko nam sie udawało bez wysiłku zdobyć czy osiągnąć.
 
Czy dalej jesteś w okolicach Bazyleii,ja wracam 12 wrzesnia,może sie spotkamy.Mam 14 km dojade nawet rowerem:):)

I tak to jest, nie ma gotowej recepty, każdy człowiek popełnia błędy, ale kiedy ma się swoje dzieci to dopiero można zrozumieć bo tutaj wchodzą też uczucia nie tylko teoria.
Pracuję w Steinen DE wracam do domu 8 września z Bazyleii odjeżdzam.Serdecznie pozdrawiam i rzyczę dobrego wypoczynku.
17 sierpnia 2014 13:31 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Ty juz wszystko masz co do szczesccia potrzebne:)

No tak, mam.
Mąż, córki,przyjaciólka od serca,  mieszkanie w bloku, duże, wygodne, dom po rodzicach z działką i stawem.Chyba zaczynam żyć.
17 sierpnia 2014 13:36 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

No tak, mam.
Mąż, córki,przyjaciólka od serca,  mieszkanie w bloku, duże, wygodne, dom po rodzicach z działką i stawem.Chyba zaczynam żyć.

Oby tych posiadających było co raz więcej.Jeszcze kotka i pieska potrzeba do pełnego szczęścia.
17 sierpnia 2014 13:43 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Oby tych posiadających było co raz więcej.Jeszcze kotka i pieska potrzeba do pełnego szczęścia.

Mam  teraz świnkę morską córki, świetne zwierzatko:))) Pies, tak, ale na emeryturze, kota nie będę miała, bo najstarsza córka ma alergię na koty.
 
Wiem, czego nie mam, odpornosci na samotność, tego nie mogę się nauczyć:(((
17 sierpnia 2014 14:26 / 2 osobom podoba się ten post
Magdalena_Sewicka

Zdecydowanie bardziej wolę niemiecką flagę jak polską, więc nie widzę powodu by zmień. 

Rozumiem, ja akurat wolę polską i obie mamy do tego prawo.
 
Tak ostatnio myślę, jak na to Bali pojechać, kiedy jest takie drogie, sam lot około 3.000zł, potem skutera wypozyczenie, jedzenie i zakupy jakieś, do 10.000 się dociągnie. Powinnam sobie dac spokój na najbliższe 2 lata, kiedy jeszcze są pilniejsze o wiele wydatki. Ale ta wyspa nie daje mi spokoju, co w muzeum jakims zobaczę coś z tamtych rejonów, to serducho pika. Może coś wymyślę, a jak nie, to trzeba czekać....
17 sierpnia 2014 14:29 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Rozumiem, ja akurat wolę polską i obie mamy do tego prawo.
 
Tak ostatnio myślę, jak na to Bali pojechać, kiedy jest takie drogie, sam lot około 3.000zł, potem skutera wypozyczenie, jedzenie i zakupy jakieś, do 10.000 się dociągnie. Powinnam sobie dac spokój na najbliższe 2 lata, kiedy jeszcze są pilniejsze o wiele wydatki. Ale ta wyspa nie daje mi spokoju, co w muzeum jakims zobaczę coś z tamtych rejonów, to serducho pika. Może coś wymyślę, a jak nie, to trzeba czekać....

i marzyc a marzenia sie spełniają,ja to wiem:)