Tak, ja też postępuję podobnie w życiu codziennym jak Niepowtarzalna Barbara i Nowadanuta.Nawet, jak patrzę na ceny, Kasia, to i tak zaraz się przywołuję do porządku i mówię sobie: no jak to zbyt drogie? przecież ty w Deutschlandzie pracujesz!
Tak, ja też postępuję podobnie w życiu codziennym jak Niepowtarzalna Barbara i Nowadanuta.Nawet, jak patrzę na ceny, Kasia, to i tak zaraz się przywołuję do porządku i mówię sobie: no jak to zbyt drogie? przecież ty w Deutschlandzie pracujesz!
Czytam o tym lokowaniu pieniedzy i właściwie to wszystko kręci się wokół dzieci, wnuków. Mało pań, które piszą, że pozwalają sobie teraz na realizacje własnych marzeń, że podróżują, że robią to czego nie mogły robić wczesniej z powodu ograniczeń finansowych. Te dzieci chyba stają sie kiedys dorosłe, niech sobie radzą, to jest chyba normalne. Oczywiście dla każdej sa inne priorytety. Ale nie można dać sie zaszufladkować i robic z siebie nieszczęsnej, dla której mało miejsca we własnym domu bo wnuki , bo zięć. Nie .Okropne.
Wiecie kiedy nas wszyscy kochają? Kiedy jesteśmy niezależne. Kiedy nic od nikogo nie chcemy. Dlatego warto lokować tak pieniądze, aby przynosiły nam zysk. Kupować np. mieszkania do remontu w starych kamienicach, wejść w układ z panem złota rączka, który nam takie mieszkanko pomału wyremontuje i pod wynajm lub do sprzedaży. Kupić mały pensjonat niech sie marzenia spełniają. Kupic , sprzedać, pieniądz musi sie kręcić. I wtedy dla najbliższych juz nie będziecie tymi co to do opieki jeżdżą tylko kobietami interesu. Dzieci będą bardzo dumne, że mama na urlop w cudowny rejs popłyneła, ze moga dogladać prac w kamienicy, którą matka kupiła. Radośc zapanuje kiedy nie bedzicie taką mama z pakami proszku i ciuszkami z wyprzedaży do domu wracały busikiem. A własnym autem pod dom podjedziecie. Wtedy wszystko sie zmienia. Bogate to wszystkie juz jesteśmy tylko nie zawsze umiemy tą naszą forse wykorzystać.
Czytam o tym lokowaniu pieniedzy i właściwie to wszystko kręci się wokół dzieci, wnuków. Mało pań, które piszą, że pozwalają sobie teraz na realizacje własnych marzeń, że podróżują, że robią to czego nie mogły robić wczesniej z powodu ograniczeń finansowych. Te dzieci chyba stają sie kiedys dorosłe, niech sobie radzą, to jest chyba normalne. Oczywiście dla każdej sa inne priorytety. Ale nie można dać sie zaszufladkować i robic z siebie nieszczęsnej, dla której mało miejsca we własnym domu bo wnuki , bo zięć. Nie .Okropne.
Wiecie kiedy nas wszyscy kochają? Kiedy jesteśmy niezależne. Kiedy nic od nikogo nie chcemy. Dlatego warto lokować tak pieniądze, aby przynosiły nam zysk. Kupować np. mieszkania do remontu w starych kamienicach, wejść w układ z panem złota rączka, który nam takie mieszkanko pomału wyremontuje i pod wynajm lub do sprzedaży. Kupić mały pensjonat niech sie marzenia spełniają. Kupic , sprzedać, pieniądz musi sie kręcić. I wtedy dla najbliższych juz nie będziecie tymi co to do opieki jeżdżą tylko kobietami interesu. Dzieci będą bardzo dumne, że mama na urlop w cudowny rejs popłyneła, ze moga dogladać prac w kamienicy, którą matka kupiła. Radośc zapanuje kiedy nie bedzicie taką mama z pakami proszku i ciuszkami z wyprzedaży do domu wracały busikiem. A własnym autem pod dom podjedziecie. Wtedy wszystko sie zmienia. Bogate to wszystkie juz jesteśmy tylko nie zawsze umiemy tą naszą forse wykorzystać.
przede mną jeszcze duuuuużo lat pracy w opiece, albo innej pracy, do przysłowiowej państwowej emerytury czasu, że ho ho, nie jestem w wieku Jolka, starsza jestem, ale nie na tyle, żeby nie zarobić pieniędzy na starość, przyszłość, może marzenia. Ja tak naprawdę nie wiem co bym chciała, o czym marzę.
Ja też nie wożę proszku do prania ani żadnych płynów, ciuchy z wyprzedaży, albo z brockenstube jak najbardziej :-),
przede mną jeszcze duuuuużo lat pracy w opiece, albo innej pracy, do przysłowiowej państwowej emerytury czasu, że ho ho, nie jestem w wieku Jolka, starsza jestem, ale nie na tyle, żeby nie zarobić pieniędzy na starość, przyszłość, może marzenia. Ja tak naprawdę nie wiem co bym chciała, o czym marzę.
Ja też nie wożę proszku do prania ani żadnych płynów, ciuchy z wyprzedaży, albo z brockenstube jak najbardziej :-),
He , he , he ale to ujełas nic dodac nic ując. Obrywałam i obrywam, bo przeciez zazdość . podejrzliwość to nasz narodowa cecha i juz nie wada *. Nie pisałam zeby sie chwalic, bo tego nie potrzebuję. Pisałam po to żeby zachęcic inne dziewczyny , żeby pokazać , że można cos zobić jak sie chce i jesli mocno do czegoś się dąży. Wydać kasę można szybko tylko dla mnie były to bardzo cięzko zarobione pieniądze i dlatego wazyłam kazdy wydatek. Teraz mogę sobie pozwolic na wycieczkę za swoja kasę , na dłuższy urlop. Ale dopoki jestem zdrowa i mam chęc do pracy, będę pracowała. Pomysłow mam tez mnóstwo , może jeszcze coś zrealizuję oprócz takich przyziemnych jak remont domu czy auto. Zaczynam sie wspinac. Ale co sie napracowałam to moje . I tego nigdy nie zapomnę.
Czytam o tym lokowaniu pieniedzy i właściwie to wszystko kręci się wokół dzieci, wnuków. Mało pań, które piszą, że pozwalają sobie teraz na realizacje własnych marzeń, że podróżują, że robią to czego nie mogły robić wczesniej z powodu ograniczeń finansowych. Te dzieci chyba stają sie kiedys dorosłe, niech sobie radzą, to jest chyba normalne. Oczywiście dla każdej sa inne priorytety. Ale nie można dać sie zaszufladkować i robic z siebie nieszczęsnej, dla której mało miejsca we własnym domu bo wnuki , bo zięć. Nie .Okropne.
Wiecie kiedy nas wszyscy kochają? Kiedy jesteśmy niezależne. Kiedy nic od nikogo nie chcemy. Dlatego warto lokować tak pieniądze, aby przynosiły nam zysk. Kupować np. mieszkania do remontu w starych kamienicach, wejść w układ z panem złota rączka, który nam takie mieszkanko pomału wyremontuje i pod wynajm lub do sprzedaży. Kupić mały pensjonat niech sie marzenia spełniają. Kupic , sprzedać, pieniądz musi sie kręcić. I wtedy dla najbliższych juz nie będziecie tymi co to do opieki jeżdżą tylko kobietami interesu. Dzieci będą bardzo dumne, że mama na urlop w cudowny rejs popłyneła, ze moga dogladać prac w kamienicy, którą matka kupiła. Radośc zapanuje kiedy nie bedzicie taką mama z pakami proszku i ciuszkami z wyprzedaży do domu wracały busikiem. A własnym autem pod dom podjedziecie. Wtedy wszystko sie zmienia. Bogate to wszystkie juz jesteśmy tylko nie zawsze umiemy tą naszą forse wykorzystać.
Igga ,zgadzam się z Tobą, ale pozwolę sobie na małą dygresję.Dążenie do niezależności po to, aby inni nas akceptowali, czy kochali, wyklucza jej istotę i może przeszkadzać w realizacji celów.Najpierw trzeba siebie w pełni zaakceptować ze swoimi wadami i zaletami, zbudowac poczucie własnej wartosci- wtedy jest się naprawdę niezależnym.
Czytam o tym lokowaniu pieniedzy i właściwie to wszystko kręci się wokół dzieci, wnuków. Mało pań, które piszą, że pozwalają sobie teraz na realizacje własnych marzeń, że podróżują, że robią to czego nie mogły robić wczesniej z powodu ograniczeń finansowych. Te dzieci chyba stają sie kiedys dorosłe, niech sobie radzą, to jest chyba normalne. Oczywiście dla każdej sa inne priorytety. Ale nie można dać sie zaszufladkować i robic z siebie nieszczęsnej, dla której mało miejsca we własnym domu bo wnuki , bo zięć. Nie .Okropne.
Wiecie kiedy nas wszyscy kochają? Kiedy jesteśmy niezależne. Kiedy nic od nikogo nie chcemy. Dlatego warto lokować tak pieniądze, aby przynosiły nam zysk. Kupować np. mieszkania do remontu w starych kamienicach, wejść w układ z panem złota rączka, który nam takie mieszkanko pomału wyremontuje i pod wynajm lub do sprzedaży. Kupić mały pensjonat niech sie marzenia spełniają. Kupic , sprzedać, pieniądz musi sie kręcić. I wtedy dla najbliższych juz nie będziecie tymi co to do opieki jeżdżą tylko kobietami interesu. Dzieci będą bardzo dumne, że mama na urlop w cudowny rejs popłyneła, ze moga dogladać prac w kamienicy, którą matka kupiła. Radośc zapanuje kiedy nie bedzicie taką mama z pakami proszku i ciuszkami z wyprzedaży do domu wracały busikiem. A własnym autem pod dom podjedziecie. Wtedy wszystko sie zmienia. Bogate to wszystkie juz jesteśmy tylko nie zawsze umiemy tą naszą forse wykorzystać.
A ja odkładam na tzw czarną godzinę. W zasadzie to ogólnie mało wydaje. Inni trochę się temu dziwią - ale co ja poradzę, że nie mam potrzeby wydatkowania :)
Jeżeli chodzi o formę oszczędzania, to zwykle jest tak, że przelewam na konto. Założyłam jakiś czas temu w Euro - więc leżakują sobie czekając na lepszy kurs :)
Mogę polecić: http://www.tanie-konto.pl/smart-bank/smart-konto-eu-walutowe/ - u mnie się sprawdza to konto :)
/0.jpg" alt="" />Znikam na 2 miesiące - w celu zdobycia środków monetarnych , a po powrocie zdradzę Wam dlaczego zaproponowałam materac i skarpetę dla naszych oszczędności .... Wtedy moje podejrzenia będą miały twarde dowody ... choć może niektórzy z Was domyślą się wcześniej ....
/0.jpg" alt="" />
To mamy dwa miesiące czekac?