Na marginesie

13 października 2016 20:15 / 3 osobom podoba się ten post
Pawełku nie spełniam pierwszego warunku naboru, bom nie zmiennik, a zmienniczka.
13 października 2016 21:07 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Na wszystko są sposoby...:-)

Ersatz. To nie to......
13 października 2016 21:13 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Na wyjeździe nic nie grozi... :lol3: Niemcy nie grzeszą seksapilęm :lol3: To takie wyrośnięte krasnoludy... :-) Zresztą tych co znam to ich bokserki pampers się nazywa... :lol1:

No to powiem Ci, że kilku takich...."grzeszników" poznałam i nie wyglądali na takich z pampkami.....
13 października 2016 21:19 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Niemcy są zmiennopłciowi i nie wchodzą  w rachubę :lol1:

oj nie mow zebys gada pod spodnice nie chciala
13 października 2016 21:21
Kobietka

No to powiem Ci, że kilku takich...."grzeszników" poznałam i nie wyglądali na takich z pampkami.....:yo:

i po to sie Wanda do Wisly rzucila
13 października 2016 21:25 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

i po to sie Wanda do Wisly rzucila :gwizdanie:

Wanda nie chciała za mąż wyjść. Może preferowała związki bez ślubu.....kto to wie.....
13 października 2016 21:27
Kobietka

Wanda nie chciała za mąż wyjść. Może preferowała związki bez ślubu.....kto to wie.....:lol3:

Oj !?!?!?!?!
a Ty chcesz ????
13 października 2016 21:34 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

Oj !?!?!?!?!
a Ty chcesz ????:lol1:

No wiesz, jak ktoś ładnie poprosi....
13 października 2016 21:44
Kobietka

No wiesz, jak ktoś ładnie poprosi....:yo:

to bardzo cie prosze
wracaj do Polski
13 października 2016 21:53
ORIM

to bardzo cie prosze
wracaj do Polski :-)

No masz ! A Tobie co ???
14 października 2016 06:01 / 6 osobom podoba się ten post
ORIM

oj nie mow zebys gada pod spodnice nie chciala :lol3:

ORIM ja moło chodzę w spódnicach Fraktlnie gad ,gadzi móżdżek i kurzy móżdżek to to samo... Czyli jakby to co na górze nie powinno sie pod spódnice pchać... Jak to jest praktycznie to nie wiem.., ale wiem że oprócz chcenia dwojga to i przyjemność musi być dla dwojga .., to szukam takiego co by mnie ta przyjemność nie ominęła... Facet to taki typ co sobie "z góry" zagwarantował trzy czwarte tej przyjemności i jeszcze postawił warunki - zrób mi przyjemność, a dam ci przyjemność .., a mi się już nie chce robić komuś przyjemności i jeszcze robić wszystko żeby ON chciał chcieć mi część tej przyjemności zwrócić... :lol1
I też fraktalnie bo (nie daj Bosze) nie bierz tego do siebie :
- Gdy mówię np. "pocałuj mnie w doopę" to wiem. że nie jest to takie trudne, ale gdy mówię "pocałuj mi doopę" to wiem, że zgoda na to ucałowanie zależy ode mnie... A chłopy mnie i mi nie bardzo rozróżniają... Ja zreszta też mam z tym duży problem...
14 października 2016 10:28 / 4 osobom podoba się ten post
Wielkimi krokami zbliża się pełnia. W tym miesiącu Księżyc będzie w Baranie czyli: zanim się zareaguje trzeba najpierw 3razy pomyśleć. Nic na lapu capu, panować nad nerwami.
14 października 2016 10:35 / 2 osobom podoba się ten post
Lena.Siedem

Wielkimi krokami zbliża się pełnia. W tym miesiącu Księżyc będzie w Baranie czyli: zanim się zareaguje trzeba najpierw 3razy pomyśleć. Nic na lapu capu, panować nad nerwami.

To wszystko jasnę.
19 października 2016 16:51
W niedziele na drodze osiedlowej, łączącej dwie wrocławskie ulice, która była właściwie częścią wydeptanego trawnika doszło do "żywej" dyskusji dwóch niewielkich kobiet w słusznym wieku Na szczęście przechodniów o tej porze (pomiędzy obiadem a deserem) było niewielu, ale trudno mówić o pustkach ... Jedna sypała jak z rękawa wszelkimi jednostkami (też kwadratowymi i sześciennymi)z wszelkich układów miar i wag, a druga (z patykiem w ręku) gniewnie i nerwowo rysowała "dowód" na rzeczonej ścieżce "prawie" mówiąc:
- gówno mnie to obchodzi ! Co z tego, że jesteśmy istotami trójwymiarowymi, jak widzimy tylko kształt... Czyli mamy widzenie tylko na zewnątrz, a nie mamy widzenia na wewnątrz... Obchodzi mnie tylko kilometr i ewentualnie kilometr kwadratowy, a resztę możemy "se" o dupę rozbić ... bo tak widzimy przestrzeń !
- Ale kilo to po prostu tysiąc i nic więcej !!!
- To znaczy jedna jednostka na jeden metr, o tak... i patyk poszedł w ruch... Tysiąc jednostek, po jednej na każdym metrze... I nie mam miary... ! Jak istnieje kilometr to musi istnieć gramomilimetr !!!A gram to też tysiąc bo obydwie wielkości są w zakresie naszego widzenia !!!
I tak w życiu obydwu kobiet pojawił się kilogram ;
gdzie : kilo = 1000 = gram = 1000 (to tak na marginesie)

P.S. Zainteresowanych informuję, że pomimo powyższego nie doszło do zerwania wieloletniej przyjaźni między w/w kobietami. Deser spożyły przy "okrągłym stole" , ale ze smakiem
18 grudnia 2016 21:26 / 5 osobom podoba się ten post
nowadanuta

A teraz tak o zbiorowej świadomości, która też w jakim sensie jest czymś całym, czyli rozprawię się z pół na pół... hihihi Wybrałam się do mojej (to było dość dawno temu) psiapsiółki, z którą mamy podobne zainteresowania i potrzeby... Do kieszeni wrzuciłam sobie 100 guzików... Zajęłam swoje miejsce w fotelu i na stolik położyłam te guziki... I poprosiłam żeby mi te guziki podzieliła pół na pół... Psiapsiółka jest mgr w naukach ścisłych, ale także ma umysł otwarty na inne dziedziny ... Czyli w sobie dużo ciekawej wiedzy ... Popatrzyła się na mnie podejrzliwie, ale grzecznie dzieliła te guziczki... Wiadomo najtrudniejsze rzeczy są proste. Ułożyła dwie kupki po 50 guziczków w każdej, a ja jej mówię, że to jest źle... Dalej patrzy na mnie... Mówię: - Ty nie słuchasz o co Cię proszę, masz to podzielić pół na pół, a działasz z automatu... Trochę trwało jak zajarzyła, że już wyodrębnioną połowę (czyli 50 szt.) ma podzielić na pół. I pół na pół z danych stu wynosi dokładnie 25. Myślę, że nasza zbiorowa świadomość jeszcze wiele ciekawych "myków" ma w swoim zanadrzu (to tak na marginesie)))).

I znowu cytuję siebie Ponieważ wszystkie notatki mam jakby tutaj to mogę sobie na to pozwolić Doszłam do wniosku, że informacja (na jakiś temat) w świecie pojawia się synchronicznie ... Można by powiedzieć, że są obroty informacji ... no krąży jak inne ciała w przestrzeni kosmicznej z pewną regularnością. I albo przebije się przez zewnętrzną świadomość i dotrze do jakiejś głebi, albo nie... Ponieważ przechodzę etap całkowitego odmóżdżena to w mojej głowie pojawila się przestrzeń dla  dalszego ciągu do wyżej cytowanego... Jestesmy narodem, który dziesiatkami lat dzielił pół na pół tak jak wyżej to opisałam ... Jak to wpłyneło na zbiorową świadomość nie wiem, ale na pewno miało duży wpływ ... Dodac jednak należy, że żeby zacząć dzielić jakiekolwiek pół na pół to wpierw trzeba całe podzielić na pół i jedną z wyodrębnionych połówek poddać dalszemu podziałowi... Taki podział (całego) wydaje się iluzoryczny ...
    I z innej beczki:

półtora + półtora = 3, ale
półtora + pół tora = 2. Przy tym, że takie działanie można zapisać i wtedy jest prawdziwe, ale powiedziane da zawsze wynik 3 bo nie da sie powiedzieć "pół tora" jako dwa odrebne słowa. W tym wypadku "uje" się nie kreskuje i nie ma wyjątków z reguły (to tak na marginesie)