I znowu cytuję siebie :-) Ponieważ wszystkie notatki mam jakby tutaj to mogę sobie na to pozwolić :lol2: Doszłam do wniosku, że informacja (na jakiś temat) w świecie pojawia się synchronicznie ... Można by powiedzieć, że są obroty informacji ... no krąży jak inne ciała w przestrzeni kosmicznej z pewną regularnością. I albo przebije się przez zewnętrzną świadomość i dotrze do jakiejś głebi, albo nie... Ponieważ przechodzę etap całkowitego odmóżdżena to w mojej głowie pojawila się przestrzeń dla dalszego ciągu do wyżej cytowanego... Jestesmy narodem, który dziesiatkami lat dzielił pół na pół tak jak wyżej to opisałam ... Jak to wpłyneło na zbiorową świadomość nie wiem, ale na pewno miało duży wpływ ... :-( Dodac jednak należy, że żeby zacząć dzielić jakiekolwiek pół na pół to wpierw trzeba całe podzielić na pół i jedną z wyodrębnionych połówek poddać dalszemu podziałowi... Taki podział (całego) wydaje się iluzoryczny ... :rozmysla:
I z innej beczki:
półtora + półtora = 3, ale
półtora + pół tora = 2. Przy tym, że takie działanie można zapisać i wtedy jest prawdziwe, ale powiedziane da zawsze wynik 3 bo nie da sie powiedzieć "pół tora" jako dwa odrebne słowa. W tym wypadku "uje" się nie kreskuje i nie ma wyjątków z reguły (to tak na marginesie)
pół tora +pół tora = cały tor
