Martw się o siebie. Masz problem ze sobą to Twój problem. A tak na marginesie uspokój się, a będzie dobrze. Zdrówka podwójnego.
Martw się o siebie. Masz problem ze sobą to Twój problem. A tak na marginesie uspokój się, a będzie dobrze. Zdrówka podwójnego.

Moje osobiste podziękowania dla nowadanuta za to, że jesteś. :przytula:
Twój blog od samego początku zrobił na mnie duże wrażenie.
Jesteś błyszczącym diamentem, który świeci inaczej i czasami prowadzi tych,
którzy Ciebie rozumieją.
Każdy z Was właśnie taki pewnie jest.. tylko trzeba dać się poznać,
by inni mogli wskoczyć na podobną falę myśli. :-)
Takie diamenty muszą być silne i opanowane, co też czyni nowadanuta.
Jeśli Twoje własne życie Cię nie złamało to jestem pewna, że też nikt z tego forum - tego nie zrobi - bo nie jesteś sama.
Dziękuję Elfinko... :zawstydzony: To miłe i wzruszające... :zawstydzony:
Dana-gratuluję "zimnej krwi"! /kiedyś napisałaś,że masz błekitną z papierami/ i to pewnie dlatego wiesz kiedy "nie warto..."!:brawo1:,:przytula:
Oooooooo nie! Tylko żadne wydawanie się! Jeśli już- to tylko ....na kocią łapę:hihi: Małorolny?:zaskoczenie:
Błędem jest postrzegać drzewo jako większe od ziarna, z którego wyrosło... Bo ziarno jest większe... Zawiera też o wiele więcej informacji niż samo drzewo ...
Błędem jest równanie:
rok = jedna dziesiąta z 10 lat. Rok to inna wielkość (dla mnie niemierzalna), ale pomiar i datowanie zaczyna się w momencie jak nastają lata...
Knorr jak zaczniesz widzieć ziarno większe od drzewa to zrozumiesz to czego do tej pory nie rozumiesz... Na razie możesz się zastanawiać... :yo:
Tak mnie coś naszło po tej dyskusji na temat ufam, wierze i rozumiem (z topiku Refleksyjnie o życiu) ... :rozmysla: Pewnie kopnęłam się po śladach, nie ! po tropach ! (znowu mam dwa różne słowa, z których każde znaczy inaczej :bezradny: )I takie o to myśli mnie naszły:
- woda z miłością się nie łączy i w polskim języku wyrażono to zasadą bez wyjątków: - uje się nie kreskuje...
Co ma jedno do drugiego ? Pewnie wiele.., ale też pokazuje jak bardzo połączone jest to z czym my sami nie widzimy związku (to tak na marginesie)
Jak to milosc z woda sie nie wiaze? Wiaze sie jak nie wiem co, ale jest to milosc fizyczna,taka bez patosu,od ktorej wzniosle nie da sie zemdlec. I pewnie tez jedna z druga; (te miloscie) wiele maja wspolnego; chociaz od tej zasady rowniez sa wyjatki:-)
Miłość ma swój materialny przejaw... I ten materialny przejaw z wodą się nie łączy... Może się w wodzie poruszać, ale z woda się nie łączy... Miłość ma wiele aspektów, jakąś gamę i w tej gamie jest też nienawiść... Nie każdej miłości więc chcemy... :kocha nie kocha:
Miłość ma swój materialny przejaw... I ten materialny przejaw z wodą się nie łączy... Może się w wodzie poruszać, ale z woda się nie łączy... Miłość ma wiele aspektów, jakąś gamę i w tej gamie jest też nienawiść... Nie każdej miłości więc chcemy... :kocha nie kocha:
Od miłości do nienawiści cienka linia, a od nienawiści do miłości, to już chyba przepaść