Na wyjeździe #12

12 sierpnia 2014 11:05 / 6 osobom podoba się ten post
Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.
12 sierpnia 2014 11:06 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.

ekhm, jak tam fb :D?
12 sierpnia 2014 11:11
nomka

ekhm, jak tam fb :D?

heheheheeh myślałam,że zapomnialaś jhahahahah ale widzę ,że nie mam wyjscia.Założe dziś :))
12 sierpnia 2014 11:19
ivanilia40

heheheheeh myślałam,że zapomnialaś jhahahahah ale widzę ,że nie mam wyjscia.Założe dziś :))

jakbym mogła zapomnieć, no weeeeeeeeeeeeeeś :**
12 sierpnia 2014 11:21 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wspominałam wczoraj,że corka babci jest niezwykle,ponadprzeciętnie dla mnie miła. Zaczęłam się jej bać bo niewiedziałam co ona ode mnie chce,może to żebym została dłuzej ze względu na brak zmenniczki? Okazało się,że tego ode mnie nie oczekuje,nawet planuje sobie spanie z mamusią jakby nie znalazła się opiekunka do mojego wyjazdu. Wiecie jak mi ulżyło? W innym przypadku,musiałabym ją znowu ochrzanić hahahah
Dalej jednak niewydedukowałam co ona ode mnie chce.

... wszystko podszyte cwaniactwem i falszem... obkreca sie, jak zmija......jest mila bo zoszczedzila 50CHF,  A  teraz pracuje na opinie, jaka  to jest wspaniala rodzinka, cud miejsce i pdp super....ale chyba troche zapozno....
chyba nie zapomnialas poprosic o referencje..... 3maj sie....
12 sierpnia 2014 11:28 / 7 osobom podoba się ten post
AMOREK

... wszystko podszyte cwaniactwem i falszem... obkreca sie, jak zmija......jest mila bo zoszczedzila 50CHF,  A  teraz pracuje na opinie, jaka  to jest wspaniala rodzinka, cud miejsce i pdp super....ale chyba troche zapozno....
chyba nie zapomnialas poprosic o referencje..... 3maj sie....

Masz rację,chce mnie urobić żebym wychwalała to miejsce. Wie że rozmawiałam w piatek z potencjalną kandydtaką i wie ,że zrezygnowała po rozmowie ze mną,więc co? 3dni przed odjazdem nagle poprawia atmosferę? Referencje wystawiła mi lepsze niz sama sobie mogłabym napisać. Jednak prawda jest taka,że nie można mi nic zarzucić.
12 sierpnia 2014 11:32 / 6 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.

Oj , Ivanilka .... przecież świeżynką już dawno nie jesteś . Wszyscy najpierw Cię olewają , zwracają uwagę , że coś nie tak robisz a pod koniec pobytu wchodzą z palcem w d......ę , zachwycają się wszystkim , żeby tylko wrócić .... Żeby nie było , że piszę o Tobie.... znam to z autopsji...Przez te trzy lata trochę się ich " naumiałam " i wiem , że nie tylko ja ....:)))))
12 sierpnia 2014 11:36 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Masz rację,chce mnie urobić żebym wychwalała to miejsce. Wie że rozmawiałam w piatek z potencjalną kandydtaką i wie ,że zrezygnowała po rozmowie ze mną,więc co? 3dni przed odjazdem nagle poprawia atmosferę? Referencje wystawiła mi lepsze niz sama sobie mogłabym napisać. Jednak prawda jest taka,że nie można mi nic zarzucić.

..schowaj referencje do walizy/ chyba juz jestes spakowana../  wiem, ze uczciwie na nie zapracowalas...i lec na wolne, nie przejmuj sie... postaraj sie jeszcze te kilka dni .... dotrwac. Obowiazkowo zalicz salon kosmetyczn. ... , mysl juz tylko o zasluzonym urlopie i bliskich w kraju..3maj sie.............
12 sierpnia 2014 11:53 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Masz rację,chce mnie urobić żebym wychwalała to miejsce. Wie że rozmawiałam w piatek z potencjalną kandydtaką i wie ,że zrezygnowała po rozmowie ze mną,więc co? 3dni przed odjazdem nagle poprawia atmosferę? Referencje wystawiła mi lepsze niz sama sobie mogłabym napisać. Jednak prawda jest taka,że nie można mi nic zarzucić.

He,he cwaniutka;).I ja spotkałam się niejednokrotnie z taką postawą,a właściwie takie postępowanie jest dość powszechne.
Już sobie to tak tłumaczylam,że cieszą się ,że nareszcie jadę:))
12 sierpnia 2014 12:13 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,znienawidziłam dzwony kościelne do końca życia. W pobliżu są dwa kościoły i dzwonią co 15 minut,ale to nic,kiedy przyjdzie wochenende można oszaleć,bo raz jeden wali 15 minut i za chwile drugi tyle samo. W domu przy zamknietych oknach jest tyle decybeli co głośniki 100 V odkręcone na 7 poziom.Potrafią tak cały dzień co pół godziny aż do samego wieczora,ostatnie bicie 15-minutowe jest o 21-j. A śmieją się z Poaków,że mamy państwo kościelne,a tu ciągle jakieś święta mają jak nie ewangelicy to katolicy i tak cały czas.

Byłam teraz 45 km od Stuttgartu, kościoły też były dwa, i też waliły co 15 minut. Horror całodobowy niestety :((( 
Między 00.15 a 5.45 były nieco cichsze, ale za to o północy i 6.00 czad, ok.10 minut rozsadzającego mury grzmotu, msze i inne atrakcje minimum 15 min. extra grzmotu. 
Mówiłam już sobie nigdy więcej południa, ale przyjęłam następną ofertę do katolickiego landu. Może tym razem nie zrejteruję :))))
12 sierpnia 2014 12:15 / 1 osobie podoba się ten post
hagia

Byłam teraz 45 km od Stuttgartu, kościoły też były dwa, i też waliły co 15 minut. Horror całodobowy niestety :((( 
Między 00.15 a 5.45 były nieco cichsze, ale za to o północy i 6.00 czad, ok.10 minut rozsadzającego mury grzmotu, msze i inne atrakcje minimum 15 min. extra grzmotu. 
Mówiłam już sobie nigdy więcej południa, ale przyjęłam następną ofertę do katolickiego landu. Może tym razem nie zrejteruję :))))

Hehehehh no to witaj koleżanko niedoli.Ja jeszcze przez 3 dni będę słuchała tych decybeli.
12 sierpnia 2014 12:22 / 1 osobie podoba się ten post
Będę jechać do Twojego landu za tydzień i mam nadzieję, że tym razem lepiej trafię nie tylko z dzwonami ;))))
12 sierpnia 2014 12:30
Kawałek od Norymbergi. Napisz dokładnie na mail. To moje miejsce, to dla Niemców Pampa, czyli koniec świata oraz dzicz :)))))
12 sierpnia 2014 13:01 / 1 osobie podoba się ten post
Mam prosbe czy mógłby mi ktos poradzić jak namówić tesciową na wizyte u lekarza??
Moja teściowa jest 80-letnią kobietką , która w ostatnim czasie bardzo daje się wszystkim we znaki.... zrobiła sie bardzo agresywna ( szybko wpada w złość z byle powodu) najgorsze jest to że najbardziej obrywa się dzieciom szwagra ( mieszka z nimi)ciężko ją uspokoić... najgorsze z tego wszystkiego jest to ,że twierdzi,że jej nic nie jest nie chce przyjmowac zadnych leków a juz o wizycie u lekarza nie mówiąc... W styczniu złamała rękę lekarz załozył jej gips a ona po 2 dniach sama sobie go zdjęła a póżniej na wizycie kontrolnej zrobiła awanturę lekarzowi ,że nie umie leczyc.....
Siostry mojego Miska nie za bardzo chcą coś zrobić bo twierdzą ,że mieszkają daleko i że ich brat powinien coś zrobić... tylko co??? może ja też umyję ręce bo mieszkamy 100km od nich i nie powinno mnie to interesować .... no tylko że rozumiem młodych i też się boję ,że kiedyś babcia zrobi krzywdę swoim wnukom:(
12 sierpnia 2014 14:30 / 4 osobom podoba się ten post
Joasia

Mam prosbe czy mógłby mi ktos poradzić jak namówić tesciową na wizyte u lekarza??
Moja teściowa jest 80-letnią kobietką , która w ostatnim czasie bardzo daje się wszystkim we znaki.... zrobiła sie bardzo agresywna ( szybko wpada w złość z byle powodu) najgorsze jest to że najbardziej obrywa się dzieciom szwagra ( mieszka z nimi)ciężko ją uspokoić... najgorsze z tego wszystkiego jest to ,że twierdzi,że jej nic nie jest nie chce przyjmowac zadnych leków a juz o wizycie u lekarza nie mówiąc... W styczniu złamała rękę lekarz załozył jej gips a ona po 2 dniach sama sobie go zdjęła a póżniej na wizycie kontrolnej zrobiła awanturę lekarzowi ,że nie umie leczyc.....
Siostry mojego Miska nie za bardzo chcą coś zrobić bo twierdzą ,że mieszkają daleko i że ich brat powinien coś zrobić... tylko co??? może ja też umyję ręce bo mieszkamy 100km od nich i nie powinno mnie to interesować .... no tylko że rozumiem młodych i też się boję ,że kiedyś babcia zrobi krzywdę swoim wnukom:(

ja bym zaczol od wyciszania babci.Jakies herbaty ziolowe lub podawanie lekow w "przemycony " sposob ( jedzenie ,picie) Pozniej wezwac lekarza do domu.I jak go twoja rezolutna tesciowa nie wygoni to moze cos z tego bedzie.Jak to nie pomoze i jesli jest wierzaca to "poszczuj" ja ksiedzem Niech jej nagada Moze pomoze