Mindestlohn - płaca minimalna

08 grudnia 2014 21:55
Alles ist Mafia.
08 grudnia 2014 22:01 / 3 osobom podoba się ten post
Jolek, nie wszyscy:) Bez obaw. Ja pracuje w firmie gdzie ludzie sa. Jestem ich jedynym polskim pracownikiem i od samego poczatku opiekuja sie mna jak smierdzacym jajkiem:) Zarabiaja na mnie, to fakt, robie wiecej niz do mnie nalezy, ale mam tez przywileje, o ktorych malo kto normalnie moze marzyc. No, ale ja teraz moje tluste lata odrabiam pilnie. Poprzednie siedem chudych lat tez z pilnoscia odrobilam...
08 grudnia 2014 22:16 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

a dla mnie nie kasa jest tak wazna jak dazenie do tego co sobie zaplanowalem.I powiem ci ze jak bym dostal prace np. w Gerlitz z ubezpieczeniem niemieckim,wolnym dniu w tygodniu,w normalnej rodzinie to pracowal bym tam nawet za 800 netto

oj Orimku ja gdybym dostala w Berlinie czy jego okolicach a jeszcze lepiej Frankfurt Oder  to uwierz mi ze wzielabym się oddała za 799eu  
09 grudnia 2014 08:37 / 3 osobom podoba się ten post
Przyznam sie szczerze, ze dostosywujac sie do potrzeb moich ogromnych, za mniej sie oddalam:) W dodatku nie na kilka tygodni, a mam nadzieje na lata:) Kwoty o ktorych piszecie nadal nie osiagnelam i wcale mi na tym nie zalezy:) Mi zalezalo na mieszkaniu dla siebie i dzieci i pracy, ktora dostosuje sie godzinowo do moich skromych mozliwosci.
09 grudnia 2014 09:33
moncherie

Przyznam sie szczerze, ze dostosywujac sie do potrzeb moich ogromnych, za mniej sie oddalam:) W dodatku nie na kilka tygodni, a mam nadzieje na lata:) Kwoty o ktorych piszecie nadal nie osiagnelam i wcale mi na tym nie zalezy:) Mi zalezalo na mieszkaniu dla siebie i dzieci i pracy, ktora dostosuje sie godzinowo do moich skromych mozliwosci.

a gdzie pracujesz? jak to nie jest tajemnica?
jęzeli nie chcesz pisac ok :)
09 grudnia 2014 09:35 / 1 osobie podoba się ten post
Agamor, jestem w okolicach Karlsruhe:)
09 grudnia 2014 09:38
moncherie

Agamor, jestem w okolicach Karlsruhe:)

no widzisz źle zadałam pytanie gdzie miłam na myśli w jakiej firmie? co robisz? czym się zjmujesz?
09 grudnia 2014 09:40 / 1 osobie podoba się ten post
ja też mam propozycję pracy w pensjonacie, umowa niemiecka, normalne zatrudnienie, 40h tygodniowo, reszta to nadgodziny, nie płace za wyżywienie i spanie, 900e na rękę, nie wiem czy to dobra oferta, ale po przeanalizowaniu kilku chyba tak
09 grudnia 2014 09:46 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

ja też mam propozycję pracy w pensjonacie, umowa niemiecka, normalne zatrudnienie, 40h tygodniowo, reszta to nadgodziny, nie płace za wyżywienie i spanie, 900e na rękę, nie wiem czy to dobra oferta, ale po przeanalizowaniu kilku chyba tak

Warto przemyśleć propozycję. Tym bardziej, że "utrzymanie" masz darmowe. Sprawdź jeszcze zakres obowiązków. Zawsze masz ten komfort, że po zakończeniu pracy masz czas tylko dla siebie. A to duży luksus. Mimo, że moja stella nie jest ciężka to jednak zawsze mam z tyłu głowy świadomość, że w każdej chwili może mnie PDP zawołać. A tutaj kończysz zmianę i ........... no właśnie. Tylko od Ciebie zależy co robisz.
09 grudnia 2014 10:16 / 6 osobom podoba się ten post
Agamor, nie mam pojecia czy nazwe firmy moge podac. Pracuje dla niemieckiego koordynatora. Jestem opiekunka, ale na godziny i w przypadkach bardzo ciezkich. U ludzi, ktorzy nie ogarniaja juz swojego zycia wedlug ogolnie przyjetych norm sami, ale nie zycza sobie opiekunki w domu, nie zgadzaja sie na pobyt w domu opieki i wlasciwie nie wiadomo co z nimi zrobic... Wyrzucaja wszystkich z domu jak leci. Od rodziny po pflegedienst itd... Mnie oczywiscie tez, ale ja uparta jestem i mam czas. Daje sie wyrzucic i po jakims czasie wracam jakby nigdy nic:) W ostatnim przypadku potrzebowalam blisko roku na to by spokojnie do domu wejsc i spedzic z nimi tyle godzin ile pracodawca ode mnie wymagal:)
09 grudnia 2014 10:19
moncherie

Agamor, nie mam pojecia czy nazwe firmy moge podac. Pracuje dla niemieckiego koordynatora. Jestem opiekunka, ale na godziny i w przypadkach bardzo ciezkich. U ludzi, ktorzy nie ogarniaja juz swojego zycia wedlug ogolnie przyjetych norm sami, ale nie zycza sobie opiekunki w domu, nie zgadzaja sie na pobyt w domu opieki i wlasciwie nie wiadomo co z nimi zrobic... Wyrzucaja wszystkich z domu jak leci. Od rodziny po pflegedienst itd... Mnie oczywiscie tez, ale ja uparta jestem i mam czas. Daje sie wyrzucic i po jakims czasie wracam jakby nigdy nic:) W ostatnim przypadku potrzebowalam blisko roku na to by spokojnie do domu wejsc i spedzic z nimi tyle godzin ile pracodawca ode mnie wymagal:)

ok o to mi chodziło co w ogóle robisz a w jakiej firmie to mnie nie interesuje, no opiekunka na godziny, są takie słyszałam, tu do mojej babci też przychodzą takie panie na 2-3 godziny, ja mam wtedy wolne, ale one są prywatnie, córki im płacą
09 grudnia 2014 10:22 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea pewnie masz rację,ale weź pod uwage to , że jest to niemieckie zatrudnienie, można brać ngdodziny, jest płatny urlop, a możne pewnie też dorobić gdzie indziej tego nie wiem, 
09 grudnia 2014 10:25 / 8 osobom podoba się ten post
Andrea, mnie do Polski nic nie ciagnie. Dzieci sa ze mna, tata mnie odwiedza. Reszta rodziny... Powiedzmy, ze nie interesuje mnie. Mieszkanie mam tutaj. Dzieci maja tu przedszkole, przyjaciol. Oni juz tu naleza. Ja z reszta tez. Urzeklo mnie nie tylko szefostwo(bardzo przyjazne i pomocne), ale tez urzednicy i system socjalny. Jak sobie przypomne jak sie w Polsce musialam naszarpac o wszystko... Owszem, latwo nie bylo. Szczegolnie przez pierwszy rok. Ciagle sie balam, co bedzie jak... Jak sie rozchoruje, jak noge zlamie, jak dziecko zachoruje, jak cos tam... Teraz mam juz swiadomosc, ze jakby co to zasilek sie nalezy i jest OK;)
09 grudnia 2014 10:28 / 2 osobom podoba się ten post
mnie do tej Polski też nic nie ciągnie, dzieci poszły w swoją stronę, mają swoje życie, nie chcą pomocy, syn za pół roku kończy szkołę, też chce wyjechać, co ja mam tam sama siedzieć?
09 grudnia 2014 10:35 / 6 osobom podoba się ten post
Ja myślę tak samo jak Ty ! Nasza " wisienka w likierze - moncherie " ma dzieci przy sobie , więc ma do kogo wracać ! Też nie chciałoby mi się wracać do pustego mieszkania , wolę lepsze pieniądze za jedną robotę a nie , że musze myśleć gdzie by tu jeszcze dorobić , żeby lepiej było i nie siedzieć samemu w mieszkaniu . Trafiają się też takie stelle , że opiekunka wieczorem wraca do " swojego " mieszkania , mnie jednak się marzy taka stella , że dajmy na to idę na inne piętro , nie obchodzą mnie nocne nawoływania , ale się rozmarzyłam !!!!..... Cholerka , żeby nie francowaty charakter mojej Frau z L . to tam właśnie tak było : szłam spać przed Frau , w nocy nie wstawałam , z domu mogłam wychodzić kiedy tylko chciałam ......ino , że franczeska z Niej była , że ho , ho !!! -:)))))))