Po ile godzin pracujecie?

20 grudnia 2014 18:44 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

ja nie w tym sensie napisalem ze wstaje myje sie itp.To nie dla zartu.Poprostu ja uwazam,ze moje godziny pracy zaczynaja sie od momentu kiedy wstalem.A wstaje nie dlatego o 7 rano bo lubie.Wstaje aby przygotowac np.sniadanie.Koncze prace jak pdp idzie do lozka.Wiec odliczajac 2 godz przerwy to tu gdzie obecnie jestem wychodzi 10 godz dziennie.Po tym jak pdp juz spi to moje godziny pracy trwaja nadal.Jestem do dyspozycji i na tzw czuwaniu.Czyli tez w pracy.Jesli firma ma jakies obiekcje co do tego pytam firme wprost : czy jak pdp pojdzie spac to ja moge sobie pojsc gdzie chce ? Odpowiedz firmy wiadomo jaka jest i koncza sie glupie dyskusje na temat ilosci godzin pracy 

a no właśnie to miałam na myśli, ja nigdzie nie wyjdę jak moja pdp jest w domu, mao tego siedzę z nią wieczorem w pokoju, ona ogląda tv ja z lapikiem, ale musze być bo ona się boi
20 grudnia 2014 18:46 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

a no właśnie to miałam na myśli, ja nigdzie nie wyjdę jak moja pdp jest w domu, mao tego siedzę z nią wieczorem w pokoju, ona ogląda tv ja z lapikiem, ale musze być bo ona się boi

no i czy to nie sa twoje godziny pracy ? No sa !!! Taka specyfika tego zawodu.To nie linia produkcyjna w fabryce.Jak siedzisz i klepiesz w klawiature to tez pracujesz,bo masz baczenie na pdp
20 grudnia 2014 18:50
a na ten przykład jak pisała arabrab, co środę przychodzi pielęgniarka i tak naprawdę to ile ona wykona pracy przy Pusi DDD
a musi siedzieć ileś tam godzin, ciekawe za ile ma płacone???? hmmmm
20 grudnia 2014 18:56
Ja nie pracuje , ja sie opier*** sory.
20 grudnia 2014 18:59 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

no i czy to nie sa twoje godziny pracy ? No sa !!! Taka specyfika tego zawodu.To nie linia produkcyjna w fabryce.Jak siedzisz i klepiesz w klawiature to tez pracujesz,bo masz baczenie na pdp

no ja o tym wiem, dlatego napisałm, że nie jestem w stanie określić czasu pracy
w sklepie tak samo jak porobisz, siedzisz na klienta i czekasz, co jak ten wariat będziesz ze ścierka latać?
20 grudnia 2014 19:02
agamor

no ja o tym wiem, dlatego napisałm, że nie jestem w stanie określić czasu pracy
w sklepie tak samo jak porobisz, siedzisz na klienta i czekasz, co jak ten wariat będziesz ze ścierka latać?

No wlasnie, a ten czas wolny.... ja tez robie zakupy na puzi jak babcia w lozku, bo lepiej jej samej nie zostawiac... no to ja nie wiem czyli moja pauza skroca sie zazwyczaj do godziny, bo tyle mi zabieraja zakupy, chyba ze jade rowerem no to mniej.
20 grudnia 2014 19:03 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

ja nie w tym sensie napisalem ze wstaje myje sie itp.To nie dla zartu.Poprostu ja uwazam,ze moje godziny pracy zaczynaja sie od momentu kiedy wstalem.A wstaje nie dlatego o 7 rano bo lubie.Wstaje aby przygotowac np.sniadanie.Koncze prace jak pdp idzie do lozka.Wiec odliczajac 2 godz przerwy to tu gdzie obecnie jestem wychodzi 10 godz dziennie.Po tym jak pdp juz spi to moje godziny pracy trwaja nadal.Jestem do dyspozycji i na tzw czuwaniu.Czyli tez w pracy.Jesli firma ma jakies obiekcje co do tego pytam firme wprost : czy jak pdp pojdzie spac to ja moge sobie pojsc gdzie chce ? Odpowiedz firmy wiadomo jaka jest i koncza sie glupie dyskusje na temat ilosci godzin pracy 

Zgadzam się w 100% z tym, że skoro nie wyjdziesz jak dziadek/babcia śpi, to znaczy,że dalej w pracy jesteś i firma już mydlić oczu nie może. Super, że to napisałeś. Ja sobie właśnie teraz wypisuję co ważniejsze takie kwestie z forum, żeby oczu mi nie zamydlili potem.
Tak samo gdzieś kiedyś czytałam, że chcą zaniżać stawki jak ktoś jeszcze w Niemczech nie był, a doświadczenie w opiece ma, tyle, że w Polsce- jakby się kurczę zmienianie pampersa w Niemczech czymś od tej czynności w Polsce różniło.
A jednak... pojawia się we mnie lęk- bo czy jeśli opiekunka-świeżynka jest taka zaorientowana w swoich prawach, ale jednak bez tego doświadczenia w Niemczech,to czy swoją asertywną postawą nie wskóra tyle, ze pracy po prostu nie dostanie- bo wybiorą inną świeżynkę-mniej zorientowaną i dającą sobą manipulować?? Nie oczekuję tutaj odpowiedzi, ale potrzebowałam na głos moje obawy wypowiedzieć, żeby się od nich uwolnić:).
Jak was czytam to widzę, że kluczem do wytrwania w dobrej formie w tej pracy jest wiedza co należy do moich obowiązków i wytrwałe trzymanie się tego. Podpowiedźcie mi jeszcze proszę czy tu już taki temat był- co faktycznie jest obowiązkiem opiekunki, a co już czymś ponadprogramowym. Agencje piszą bardzo ogolnie:"Utrzymywanie czystości w domu", a to jest bardzo dla opiekunki niekorzystne, bo rodzina może próbować różne dodatkowe prace potem wciskać. To się negocjuje z agencją co dokładnie wchodzi w zakres obowiązków? Bo ja na razie mam tak, że do obowiązków opiekunki w ramach umowy NIE należy:
1.)mycie okien
2.) wszelkie prace w ogrodzie
3.)Mycie podłóg (pozamiatanie, odkurzenie owszem, ale nie mycie i pastowanie)
4.)Gotowanie dla pozostałych osób w rodzinie  
 
20 grudnia 2014 19:06
Jolek

No wlasnie, a ten czas wolny.... ja tez robie zakupy na puzi jak babcia w lozku, bo lepiej jej samej nie zostawiac... no to ja nie wiem czyli moja pauza skroca sie zazwyczaj do godziny, bo tyle mi zabieraja zakupy, chyba ze jade rowerem no to mniej.

a no i już po pauzie Jolek 
20 grudnia 2014 19:16 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

a na ten przykład jak pisała arabrab, co środę przychodzi pielęgniarka i tak naprawdę to ile ona wykona pracy przy Pusi DDD
a musi siedzieć ileś tam godzin, ciekawe za ile ma płacone???? hmmmm

Piguła powinna być o 7-ej , ale przeważnie jest przed lub o 8-ej , czasem jak chce mi sie jeść to wstawię wcześniej kawę na gotowanie , ale to jest jej obowiązek . Ona zdejmuje pościel i idzie do łazienki z Pusią , moim obowiązkie jest obłuczyć świeżą pościel i jestem wolna jak dzik !.... Ona gotuje obiad dla naszej trójki , podaje Pusi podwieczorek i tak aż do kolacji i przygotowania Puśki do snu . Jak ładna pogoda to sobie wychodzę , jak paskudnie to siedzę przy lapku albo ksiązce ..... Niby ma pracować ( dyżur ) 12 godzin , ale to jest jakieś 1,5 godziny mniej .....co do zapłaty .... nie wiem na stówę , bo nie pytam , ale przyuważyłam - 100 ojrasków za dyżur -:)
20 grudnia 2014 19:25 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Zgadzam się w 100% z tym, że skoro nie wyjdziesz jak dziadek/babcia śpi, to znaczy,że dalej w pracy jesteś i firma już mydlić oczu nie może. Super, że to napisałeś. Ja sobie właśnie teraz wypisuję co ważniejsze takie kwestie z forum, żeby oczu mi nie zamydlili potem.
Tak samo gdzieś kiedyś czytałam, że chcą zaniżać stawki jak ktoś jeszcze w Niemczech nie był, a doświadczenie w opiece ma, tyle, że w Polsce- jakby się kurczę zmienianie pampersa w Niemczech czymś od tej czynności w Polsce różniło.
A jednak... pojawia się we mnie lęk- bo czy jeśli opiekunka-świeżynka jest taka zaorientowana w swoich prawach, ale jednak bez tego doświadczenia w Niemczech,to czy swoją asertywną postawą nie wskóra tyle, ze pracy po prostu nie dostanie- bo wybiorą inną świeżynkę-mniej zorientowaną i dającą sobą manipulować?? Nie oczekuję tutaj odpowiedzi, ale potrzebowałam na głos moje obawy wypowiedzieć, żeby się od nich uwolnić:).
Jak was czytam to widzę, że kluczem do wytrwania w dobrej formie w tej pracy jest wiedza co należy do moich obowiązków i wytrwałe trzymanie się tego. Podpowiedźcie mi jeszcze proszę czy tu już taki temat był- co faktycznie jest obowiązkiem opiekunki, a co już czymś ponadprogramowym. Agencje piszą bardzo ogolnie:"Utrzymywanie czystości w domu", a to jest bardzo dla opiekunki niekorzystne, bo rodzina może próbować różne dodatkowe prace potem wciskać. To się negocjuje z agencją co dokładnie wchodzi w zakres obowiązków? Bo ja na razie mam tak, że do obowiązków opiekunki w ramach umowy NIE należy:
1.)mycie okien
2.) wszelkie prace w ogrodzie
3.)Mycie podłóg (pozamiatanie, odkurzenie owszem, ale nie mycie i pastowanie)
4.)Gotowanie dla pozostałych osób w rodzinie  
 

Jeśli masz doświadczenie w opiece to nie będzie problemu. Gorzej wychodzisz jak nie znasz języka. Nikt Ci nie da stawki takiej jak doświadczonej opiekunce z dobrym językiem. Jeśli odrzucą Cię z uwagi na dociekania to po prostu to olej i poczekaj. Pamiętaj, ze to jedyna praca w Polsce, gdzie to do Ciebie dzwonią (mówię o "zwykłych' ludziach). I nie daj sobą manipulować. jak nie ta agencja to inna. Co do obowiązków to poroś o przesłanie wzoru umowy i wtedy negocjuj warunki.  Wierz mi, że się da.
U mnei to wygląda tak:
Jestem "świeżynka" (pierwszy wyjazd), język po kursie więc nieciekawy (teraz dopiero w miarę mówię), dzwoniłam do kilkunastu agencji, w większości przeszłam egazmin językowy. Potem dostawałam propozycje (dużo mimo slabego języka), tyle, że ja mam referencje z Polski. Jasno określiłam czego chce i konsekwentnie odrzucałam te ofertu, które znacząco odbiegały. Mogłam sobie pozwolić bo czas mnie nie pilił. W końcu dostałam obecną ofertę i pojechałam. W obowiązkach mam sprzątanie domu i drobne prace ogrodowe. Podlewam kwiaty i zamiatam ścieżki, ale konsekwentnie odmawiam sprzątania ulicy (w tym psich kup na których moja PDP ma obsesję). Sprzątam też te pomieszczenia z których korzystam, w tym również piwnicę bo tam mam pralnię i suszarnię (wszystko w kafelkach więc raczej nie padam na nos). Gotuję dla siebie i PDP a jak mi zostanie to oddaję jej córce. Ewentualnie zapraszam ją na obiad. Robię tak bo pomimo denerwującego mnie jej sposobu bycia (strasznie dużo energii) to w porządku kobieta. Prócz tego naprawdę stara się, zebym była zadowolona. Efektem tego jest niedomykająca się walizka z nadmiaru nowych ciuchów. Wypada się odwidzięczyć jakoś.
Sama zobaczysz co zastaniesz. I dopasujesz się. Nie ciązy zrobienie obiadu dla kogoś kto to doceni, ale wkurza jak musisz robić za służącą.
20 grudnia 2014 19:31
Barbara niepowtarzalna

Piguła powinna być o 7-ej , ale przeważnie jest przed lub o 8-ej , czasem jak chce mi sie jeść to wstawię wcześniej kawę na gotowanie , ale to jest jej obowiązek . Ona zdejmuje pościel i idzie do łazienki z Pusią , moim obowiązkie jest obłuczyć świeżą pościel i jestem wolna jak dzik !.... Ona gotuje obiad dla naszej trójki , podaje Pusi podwieczorek i tak aż do kolacji i przygotowania Puśki do snu . Jak ładna pogoda to sobie wychodzę , jak paskudnie to siedzę przy lapku albo ksiązce ..... Niby ma pracować ( dyżur ) 12 godzin , ale to jest jakieś 1,5 godziny mniej .....co do zapłaty .... nie wiem na stówę , bo nie pytam , ale przyuważyłam - 100 ojrasków za dyżur -:)

i powiedz Basia czy ona faktycznie 12 pracuje? w sensie robi?
20 grudnia 2014 19:36
WSTENGA- no właśnie tego nie rozumiem, bo piszesz: "Nie ciąży zrobienie obiadu dla kogoś kto to doceni,
ale wkurza jak musisz robić za służącą." Użyłaś słowa "musisz" i kilka osób wcześniej też pisało używając
tego słowa- to przypadek, czy opiekunki faktycznie są przymuszane??Jeśli tak, to jak? Pytam, bo ja bym powiedziała
"nein" i tego bym się trzymała-jak mogli by mnie zmusić do zrobienia czegoś ponad umowę?
Jak masz w umowie sprzątanie domu, to myjesz też okna? A ile ci zajęło zanim na tę ofertę trafiłaś?? Mnie też
się jakoś bardzo nie śpieszy, ale ponieważ tak czy siak muszę się z tym zmierzyć i wyjechać, wiec im szybciej tym
mniej stresu.
20 grudnia 2014 19:42
slonecznie

WSTENGA- no właśnie tego nie rozumiem, bo piszesz: "Nie ciąży zrobienie obiadu dla kogoś kto to doceni,
ale wkurza jak musisz robić za służącą." Użyłaś słowa "musisz" i kilka osób wcześniej też pisało używając
tego słowa- to przypadek, czy opiekunki faktycznie są przymuszane??Jeśli tak, to jak? Pytam, bo ja bym powiedziała
"nein" i tego bym się trzymała-jak mogli by mnie zmusić do zrobienia czegoś ponad umowę?
Jak masz w umowie sprzątanie domu, to myjesz też okna? A ile ci zajęło zanim na tę ofertę trafiłaś?? Mnie też
się jakoś bardzo nie śpieszy, ale ponieważ tak czy siak muszę się z tym zmierzyć i wyjechać, wiec im szybciej tym
mniej stresu.

Czy to Twoj pierwszy wyjazd?
 
20 grudnia 2014 19:49
mleczko47

Czy to Twoj pierwszy wyjazd?
 

Tak, pierwszy.
20 grudnia 2014 19:50
Barbara niepowtarzalna

Piguła powinna być o 7-ej , ale przeważnie jest przed lub o 8-ej , czasem jak chce mi sie jeść to wstawię wcześniej kawę na gotowanie , ale to jest jej obowiązek . Ona zdejmuje pościel i idzie do łazienki z Pusią , moim obowiązkie jest obłuczyć świeżą pościel i jestem wolna jak dzik !.... Ona gotuje obiad dla naszej trójki , podaje Pusi podwieczorek i tak aż do kolacji i przygotowania Puśki do snu . Jak ładna pogoda to sobie wychodzę , jak paskudnie to siedzę przy lapku albo ksiązce ..... Niby ma pracować ( dyżur ) 12 godzin , ale to jest jakieś 1,5 godziny mniej .....co do zapłaty .... nie wiem na stówę , bo nie pytam , ale przyuważyłam - 100 ojrasków za dyżur -:)

jak ja bym zarazbiala 100 ojraskow na dzien, to ja bym pol roku mogla siedziec bez zjazdu za taka kase ;))))))))))))