Kochani potrzebuje porady. Dostałam wstępną propozycję od pewnej firmy. Wiadomo, pierwsza propozycja, więc radość, podniecenie, że ktoś mnie chce, ogólnie cała w skowronkach. Pani sprawdziła mój język i uznała go jako komunikatywny na poziomie dobrym/bardzo dobrym. Zapytała też o doświadczenie, którego no jeszcze nie mam ;/ ale bez doświadczenia zaproponowała mi wstępną współpracę. no i teraz najlepsze...dostałam propozycję 800e pensji. Niby ok jak na początek, bo widzę, że takie są przedziały, ale jednak kurcze ;/ język tak wysoko oceniony, a jednak taka słaba propozycja (?). Powiedzcie mi co o tym myślicie? Iść w to czy jednak poczekać na coś lepszego, bo mam do tego możliwości?
